IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Eternal Dream (fantasy, dramat, romans, +18)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lavender

avatar

Liczba postów : 53
Join date : 08/07/2015
Age : 21
Skąd : Miasto Zagubionych Dusz

PisanieTemat: Eternal Dream (fantasy, dramat, romans, +18)   Sob Sty 09, 2016 7:08 pm



FABUŁA
Z pozoru są tylko przyajciółmi i normalnymi licealistami. Obydwoje jednak obarczeni są przeszłością, która niesie ze sobą ogromne konsekwencje.


__________________________________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raika

avatar

Liczba postów : 461
Join date : 08/07/2015

PisanieTemat: Re: Eternal Dream (fantasy, dramat, romans, +18)   Pon Sty 11, 2016 12:34 pm







✗ i m i ę ✗     D a y l a    ✗ n a z w i s k o ✗     F e l l a a m     ✗ p ł e ć ✗     k o b i e t a     ✗ u r o d z i n y ✗    1 2    m a j a     ✗ w i e k ✗     17 l a t     ✗ o r i e n t a c j a ✗     h e t e ro     ✗ w z r o s t ✗     167 c m    ✗ w a g a ✗    58 k g     ✗ k. o c z u ✗     g r a n a t o w e     ✗ k. w ł o s ó w ✗     c z a r n e

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lavender

avatar

Liczba postów : 53
Join date : 08/07/2015
Age : 21
Skąd : Miasto Zagubionych Dusz

PisanieTemat: Re: Eternal Dream (fantasy, dramat, romans, +18)   Pon Sty 18, 2016 12:32 am



D A N E P O D S T A W O W E

Imie | Dream
Nazwisko | Wellnes
Wiek | 301 lat
Płeć | Mężczyzna
Rasa| Wampir

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lavender

avatar

Liczba postów : 53
Join date : 08/07/2015
Age : 21
Skąd : Miasto Zagubionych Dusz

PisanieTemat: Re: Eternal Dream (fantasy, dramat, romans, +18)   Nie Sty 24, 2016 12:17 am



Z lekkim znudzeniem spoglądałem na leniwie przesuwające się wskazówki zegara. Dochodziła siódma rano, co oznaczało, że za jakieś dziesięć minut powinienem wyjechać z domu. Każdego ranka wsiadałem w samochód i udawałem się pod mieszkanie Daylii skąd obydwoje jeździliśmy do szkoły. Był to dla mnie niemalże rytuał. Ponoć przyzwyczajanie się do pewnych czynności było cechą typowo ludzką, powoli zaczynałem jednak zauważać, że sam zaczynałem się przyzwyczajać do stworzonego sobie świata. Trenton było dziewiątym liecum, które kończyłem. Zdecydowanie zaliczałem ten czas do najspokojniejszego w moim życiu. Przyjaźń z Daylią odciągnęła mnie od większych ekscesów. Tak, przy tej dziewczynie po prostu odpoczywałem. Musiałem przyznać, że było mi to potrzebne. Każdy potrzebował czasem odrobiny spokoju, prawda?
-Chyba już wystarczy – odezwałem się lekko zachrypniętym głosem. Szczupła dziewczyna o mlecznobiałej karnacji i nieprzeciętnie gęstych włosach jakby na zawołanie odsunęła się od mojego krocza i delikatnie podniosła z klęczek. Kurwa, nawet nie wiedziałem jak miała na imię. Wlepiła we mnie spojrzenie intenstywnie niebieskich oczu. Musiałem przyznać, że moja słodka zdobycz była naprawdę ładna. Przekrzywiłem głowę i z lekkim uśmiechem przejechałem dłonią po jej włosach, wywołując tym samym drżenie w jej ciele.
-Jesteś naprawdę ładna – powiedziałem łapiąc ją w talii i podnosząc. Zrobiłem kilka kroków i pchnąłem dziewczynę na ścianę. Nawet się nie zająknęła, zdawała się być kompletnie otumaniona. Nie powinienem się dziwić, wampirzy urok działał na ludzi w ten sposób.
-Powiedz mi... jak masz na imię? – spytałem po raz kolejny gładząc jej włosy.
-F... Felicity - uśmiechnąłem się słysząc ten strach i fascynację w jej głosie.
-No proszę. Znałem kiedyś dziewczynę o tym imieniu. To jednak naprawdę stara historia – odwrociłem się, by spojrzeć na zegarek. Miałem sześć minut do wyjścia, a nadal nie wiedziałem co powinienem zrobić z moją słodką towarzyszką. –Wydajesz się być ciekawą dziewczyną... Inteligentna, ładna i w dodatku z dobrym sercem. Gdybyś tylko nie decydowała się robić laski każdemu facetowi, który wpadnie ci w oko... – pięć minut. W zasadzie Daylia raczej nie miałaby mi za złe gdybym trochę się spóźnił.
-Wiesz, nawet nie mam ochoty cię zabijać. Myślę, że to byłaby spora strata. Chyba mam całkiem niezły pomysł. Za chwilę się ubierzesz, wsiądziemy do samochodu i wysadzę cię pod domem mojej przyjaciółki, a potem zapomnisz o wszystkim co wydało ci się niezrozumiałe, rozumiesz? – Felicity nieznacznie skinęła głową. Była pod absolutnym wpływem mojego uroku. Ludzka słabość była taka zabawna. –Och, jest jeszcze jedna sprawa... zaschło mi w gardle – to powiedziawszy pociągnąłem ją za włosy, tak by mieć lepszy dostęp do szyi. Nie byłem mistrzem delikatności, to fakt. Z pełną ekscytacją wgryzłem się w jej szyję. O mało nie jęknąłem czując słodki smak jej krwi. Była równie dobra, jak sobie wyobrażałem. Czułem lekko kwiatowy aromat. Przez sekundę żałowałem, że nie zamierzałem opróżnić jej w całości. Odsunąłem się od Felicity widząc, że zostały mi jeszcze dwie minuty do planowanego wyjazdu.
-No, już, już mała! – powiedzialem klaskając w ręce –Ubieraj się i za moment widzę cię w samochodzie! – wiedząc, że dziewczyna wykona moje polecenie, szybko udałem się do swojego pokoju. Ubranie czarnych spodni i perfekcyjnie białej koszuli nie zajęło mi więcej niż kilka sekund. W drodze do sypialni związałem włosy w kucyk uznając to za całkiem wygodne rozwiązanie.
-Cudownie! – powiedziałem widząc, że Felicity była już ubrana. Gdyby nie skołowany wyraz twrazy, rozczochrane włosy i niedopięte guziki w koszuli wyglądałaby całkiem przyzwoicie. Rzuciłem kolejne spojrzenie w stronę zegara.
-No, musimy już wyjeżdżać – złapałem dziewczynę za rękę i w swoim szybkim tempie sprowadziłem po schodach. W korytarzu złapałem spakowany dzień wcześniej plecak i nasunąłem na nogi czarne conversy. –Mówię ci Felicity, w tej chwili czuję się niczym królik z Alicji w Krainie Czarów... Wiesz, ten wiecznie spóźniony, kudłaty koleś – dziewczyna skinęła głową. No dobrze, słyszała mnie, ale kompletnie nie rozumiała co do niej mówiłem. Rozmawiałem z pierdolonym zombie.
-Nie, nie, nie! – zawołałem, gdy zobaczyłem, że dziewczyna złapała za klamkę przy siedzeniu pasażera. –Idź do tyłu, z przodu będzie siedzieć Daylia. No już, już. Mam dzisiaj sprawdzian z hisotrii sztuki, nie ma mowy o spóżnieniu.
Bez dalszych rozmów wsiedliśmy do samochodu. Postanowiłem rozproszyć ciszę włączając album AC/DC. Naprawdę lubiłem ten zespół. Zdarzyło mi się nawet być na imprezie z wokalistą.
Dotarłem pod dom Dayli z siedmiominutowym opóźnieniem. Westchnąłem widząc, że moja przyjaciółka czekała już na dole. Oczywiście, ona raczej spędziła tę noc samotnie.
-No dobra, mała... – odwróciłem się w stronę Felicity i spojrzałem w jej oczy –Wysiądziesz z samochodu i pójdziesz do domu. Wszystko co pamiętasz to to, że schlałaś się na imprezie i przeżyłaś upojną noc z kurewsko przystojnym facetem – przez kilka sekund obserwowałem jak dziewczyna powtarza pod nosem moje słowa.
-Świetnie! Naprawdę miło było cię poznać! – powiedziałem łapiąc klamkę z tyłu i otwierając Felicity drzwi. Nie musiałem mówić nic więcej, wysiadła z auta i z tym samym skołowanym wyrazem twrazy udała się w sobie tylko znaną stronę. Uśmiechnąłem się do Daylii, która nie wydawała mi się być specjalnie zadowolona.
-Na co czekasz?! Wsiadaj bo się spóźnimy! - krzyknąłem niespacnielnie przejmując się tym, że mogłem jeszcze bardziej ją wkurzyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raika

avatar

Liczba postów : 461
Join date : 08/07/2015

PisanieTemat: Re: Eternal Dream (fantasy, dramat, romans, +18)   Pon Sty 25, 2016 4:39 pm




Obudziłam się jeszcze przed budzikiem. Miałam lekko ponad godzinę na przygotowanie się do szkoły i zjedzenie śniadania. Nie musiałam się więc za bardzo spieszyć i mogłam spokojnie spędzić dobre piętnaście minut pod prysznicem. Zdecydowanie uczucie, które pojawiało się razem z ciepłą wodą, kiedy spływała po moim ciele, było jednym z najprzyjemniejszych w ciągu całego dnia. Nigdy nie przepadałam za nauką, ani za tym tłumem rozwydrzonych nastolatków, które nie przestrzegały zasad. Nie wiem dlaczego, ale strasznie mnie denerwowało to, że łamali prawa. Panoszyli się jak nie wiadomo kto i uważali, że mogą sobie na to pozwalać, jeśli nikt tego nie widzi.
     Po kąpieli wyszłam z łazienki w ręczniku i podeszłam do szafy, żeby wyciągnąć z niej ubrania. Pierwszym co zwróciło moją uwagę był zwykły, niebiesko-szary t-shirt do szyi. Sam nie wyglądał jednak zbyt dobrze, więc dopasowałam do niego czarną spódniczkę i skórzaną marynarkę. Zanim jednak to na siebie założyłam na nogi wsunęłam cienkie, ciemne rajstopy oraz zakolanówki. Odziałam się w cały komplet, pomalowałam i związałam włosy w długiego, dobieranego warkocza, który przerzuciłam w całości na prawą stronę. Następnie sięgnęłam po spakowaną wieczorem torbę i zeszłam na dół do kuchni. Tak jak przewidziałam, na stole stało już przygotowane dla mnie śniadanie do szkoły. Uwielbiałam swoją mamę, bo pomimo tego, że miała bardzo wcześnie do pracy, i tak znajdywała czas na to, aby mi przygotować posiłek na zajęcia.
     Uśmiechnęłam się pod nosem, zrobiłam sobie herbatę i zajrzałam do lodówki, wyciągając z niej ciasto na naleśniki. Odsmażyłam sobie trzy, polałam musem truskawkowym, bitą śmietaną i czekoladą, po czym usiadłam przy stole. Nie spieszyłam się z jedzeniem, ale i tak skończyłam zmywać idealnie za pięć siódma. Dokonałam więc ostatnich poprawek swojego stroju, założyłam botki i wyszłam przed dom, czekając na Dreama. Zjawił się jednak spóźniony i pewnie gdybym nie zobaczyła dziewczyny, która opuszczała jego samochód, zapewne bym spytała dlaczego. Wywróciłam jednak jedynie oczami i wsiadłam na miejsce obok kierowcy, spoglądając na oddalającą się sylwetkę dziewczyny.
     - Która to już w tym tygodniu? – spytałam, ale nie oczekiwałam odpowiedzi. Znałam go na tyle dobrze, żeby wiedzieć, że ilość kobiet, które przeleciał w każdym tygodniu, zawsze była taką, którą uważałam za niezbyt… właściwą. Lubiłam go jako osobę, ale nie znosiłam sposobu, w jaki traktował dziewczyny. Zabawiał się nimi i nie widział w tym niczego niepoprawnego.
     - Nauczyłeś się na historię sztuki? – rzuciłam jeszcze zanim zdołał odpowiedzieć na poprzednie pytanie. W zasadzie to podejrzewałam, że noc spędził w z goła inny sposób, niż nad podręcznikami. Doprawdy, faceci byli czasami naprawdę prymitywni i niedojrzali.
     Przez całą drogę powtarzałam na głos wiadomości na sprawdzian, żeby Dream cokolwiek zapamiętał. Oczywiście posiłkowałam się podręcznikiem, żeby niczego nie pomylić i samej sobie to utrwalić. Lubiłam historię sztuki, była ciekawa, ale o wiele bardziej podchodziła mi geografia. Łatwiej mi było zapamiętać materiał z tego przedmiotu, praktycznie od zawsze.
     Mężczyzna zaparkował tam gdzie zawsze. Od bardzo dawna gnębiło mnie pytanie o to dlaczego nikt nie zajmował tego miejsca. Na parkingu było już naprawdę wiele aut, ale żadne nie zajęło tego konkretnego stanowiska. Trochę tak, jakby wielkimi literami było na nim napisane „Nie parkować. Własność prywatna”. To były tak idiotyczne wyobrażenia, że nawet nie myślałam o przyznawaniu się do nich. Żyłam w błogiej nieświadomości, która powinna była mi wystarczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Eternal Dream (fantasy, dramat, romans, +18)   

Powrót do góry Go down
 
Eternal Dream (fantasy, dramat, romans, +18)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Escriptors :: Opowiadania grupowe :: Archiwum-
Skocz do: