IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dog days [boyxboy; obyczajowe; 2os.; bn]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Voldemort

avatar

Liczba postów : 478
Join date : 06/07/2015
Age : 91
Skąd : Alaska

PisanieTemat: Dog days [boyxboy; obyczajowe; 2os.; bn]   Wto Mar 01, 2016 6:43 pm


Młody milioner niespodziewanie sprowadza interes na skraj bankructwa. Jego firma plajtuje, a on decyduje się nie patrzeć na upadek swojego królestwa i podejmuje się powrotu w rodzinne strony, gdzie zatrzymuje się tymczasowo w wynajmowanym u brata mieszkaniu. Jego sąsiadem drzwi w drzwi okazuje się być prywatny detektyw oraz wykładowca na wydziale nauk ścisłych, przewlekle zrzędliwy mężczyzna. Ów odnosi się ze wstrętem do ludzi wokół siebie, jest typem, który odstrasza każdego. Każdego poza swoim wiernym psem, którego ciekawskie usposobienie zaprowadza kroki czworonoga w najróżniejsze miejsca warte zgłębienia przez nos. Tym sposobem - mężczyzna średnio kilka razy w tygodniu gubi psa.


@Voldemort jako wykładowca
 @Lilay jako milioner                   
> Odgórny regulamin forum.
> Odpisy częstsze niż raz na miesiąc.
> 48 godzin na Kartę Postaci!




____________________________________________________________________


Ostatnio zmieniony przez Voldemort dnia Wto Mar 01, 2016 8:39 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilay

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 13/02/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Dog days [boyxboy; obyczajowe; 2os.; bn]   Wto Mar 01, 2016 7:35 pm



| Imię || Emmett |
| Nazwisko || Carter |
| Płeć || mężczyzna |
| Orientacja || homoseksualna |
| Wiek || 24 lata |
| Data urodzenia || 14 września |
| Znak zodiaku || panna |
| Wzrost || 182 cm |
| Kolor oczu || niebieskie |
| Kolor włosów || białe |

● Nigdy nie był specjalnie inteligentny i wszyscy się dziwili, że udało mu się założyć firmę i utrzymać ją dłużej niż tydzień ●
● Jak na swój wiek udało mu się zarobić naprawdę dużo pieniędzy, co bardzo mu się podoba, a najbardziej lubi czytać o sobie w gazetach, w których nazywają go milionerem ●
● Ma cztery lata starszego brata, którego po prostu kocha i ma z nim doskonały kontakt ●
● Zawsze miał 'z górki' i nigdy nie miał żadnych problemów. Do czasu, kiedy jego interesy zaczęły się walić, ale nawet wtedy robił wszystko, żeby tylko nie mieć z tym styczności ●
● Uwielbia zwierzęta i zawsze marzył by mieć psa, jednak nie potrafił przełamać tego strachu, który czuł w trakcie kontaktu ze zwierzęciem ●
● Uwielbia imprezować i nie stroni od używek, a na każdej imprezie przepuszcza przynajmniej pięć tysięcy i to o ile nie stawia innym, co zdarza mu się dość często ●
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Voldemort

avatar

Liczba postów : 478
Join date : 06/07/2015
Age : 91
Skąd : Alaska

PisanieTemat: Re: Dog days [boyxboy; obyczajowe; 2os.; bn]   Sro Mar 02, 2016 11:29 pm










|| IMIĘ ||
M I K A E L   F I N L A Y

|| NAZWISKO ||
V A U G H A N

|| DATA NARODZIN ||
P I E R W S Z Y  L U T E G O

|| WIEK ||
D W A D Z I E Ś C I A  O S I E M  L A T

|| ZNAK ZODIAKU ||
W O D N I K

|| PŁEĆ ||
M Ę Ż C Z Y Z N A


|| ORIENTACJA ||
NIE INTERESUJĄ GO TEGO TYPU AKTYWNOŚCI...


|| STATUS ||
WOLNY, ALE NIEKONIECZNIE DO WZIĘCIA






|| KOLOR OCZU ||
C I E M N O Z I E L O N Y

|| KOLOR WŁOSÓW ||
B L O N D

|| WZROST ||
S T O  D Z I E W I Ę Ć D Z I E S I Ą T  C E N T Y M E T R Ó W

|| WAGA ||
S I E D E M D Z I E S I Ą T  P I Ę Ć  K I L O



> Jest z pochodzenia Belgiem. <
> Jego ambicją było zostanie śledczym w wydziale zabójstw, ale okazało się, że jego kondycja psychiczna nie pozwala mu na pełnienie służby. <
> Jest prywatnym detektywem. <
> Jego "partnerem życiowym" jest czarny pies rasy Tamaskan - Salomon. <
> Wykłada na miejscowym uniwersytecie. <
> Przynajmniej raz w tygodniu przemierza okoliczne osiedla całymi nocami w poszukiwaniu Salomona, któremu czasami udaje się wydostać z mieszkania i postanowić pozwiedzać. <
> Swoje społeczne upośledzenie kontaktów z ludźmi odreagowuje przemądrzaniem się, marudzeniem, gderaniem i narzekaniem. Ale to wcale nie tak, że w głębi serca jest dobrym i ciepłym zagubionym człowiekiem. On naprawdę nie lubi ludzi i nie potrafi udawać, że tak nie jest<
> Jego procesy myślowe są zbyt skomplikowane, by ktoś poza nim potrafił to zrozumieć. <



____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Voldemort

avatar

Liczba postów : 478
Join date : 06/07/2015
Age : 91
Skąd : Alaska

PisanieTemat: Re: Dog days [boyxboy; obyczajowe; 2os.; bn]   Sob Mar 05, 2016 10:41 pm

Siedział tam już godzinę, paląc na klatce papierosa za papierosem, obserwując gości od przeprowadzek przemierzających budynek wzdłuż i wszerz, gdy wnosili meble. Obserwował ich z ciekawości co było zawodowym przyzwyczajenie do zwracania uwagi na wszystko i czerpania radości nawet z takich codziennych niuansów.
Mikael zawinął połowę twarzy w szalik bowiem trwał właśnie styczniowy poranek. Poranek jak dla kogo, bo lada chwila miała wybić jedenasta. Dla permanentnie zapracowanego Vaughana był to nawet, można by rzec , pracowity początek dnia.

Oblizał spierzchnięte wargi, gdy do budynku wszedł Salomon, który już się wyprowadził na spacer i właśnie do niego wrócił. Pies przycupnął przy właścicielu i dołączył do niego w ciekawskim przyglądaniu się pracownikom firmy przeprowadzkowej. Nie minęło kilka minut, a czarny pies już układał łeb do snu na ziemi. Mikael wciąż niestrudzenie obserwował.
Jego blond włosy sterczały spod wełnianej czapki, a ciemne oczy wydawały się jeszcze ciemniejsze dzisiejszego dnia, gdy Mikael był zmęczony. Był też właściwie głównie zmarznięty i dlatego zamiast siedzieć w nieopłaconym mieszkaniu – siedział tu. Wszędzie było zimno, a tu przynajmniej coś się działo.
W jego mieszkaniu ciepło powinno się pojawić jeszcze dzisiaj. Nigdy by nie znikło, gdyby Vaughan nie zapominał płacić rachunków.

W dłoni ściskał kubek z zimną już kawą, a w drugiej – któregoś z kolei papierosa. Brakowało mu ręki, żeby pogłaskać psa za uchem i w takich właśnie momentach żałował tak skorego popadania w nałogi.  A najbardziej cierpiał na tym nie on, a pies właśnie.
Zwierze jak gdyby czytało w myślach wbiło w niego swoje zażenowane z leksza spojrzenie złotych ślepi.  Mikael przewrócił oczyma, odłożył kawę na bok i zabrał się za pieszczenie psiej sierści.
 - „Świat jest padołem nieszczęść i płaczu”, mój psi przyjacielu –wymruczał jeszcze.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilay

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 13/02/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Dog days [boyxboy; obyczajowe; 2os.; bn]   Nie Mar 06, 2016 11:36 am

Głupi rynek i ci wszyscy ludzie, którzy powiedzieli, że moja firma jest na skraju upadłości. Oni powinni wrócić do swoich straganów ziemniaki sprzedawać, a nie się wymądrzać. I to z tym całym księgowym na czele. Przez tą bandę idiotów teraz już nie jestem takim milionerem jakim byłem. No, ale skoro oni już postanowili, że koniec z moim królestwem to nie będę się z nimi kłócił. Po prostu wróciłem do swoich rodzinnych stron, gdzie mój braciszek przyjął mnie do swojego mieszkania. To było naprawdę miłe. To oczywiście nie były warunki do których byłem przyzwyczajony, ale jak mus to mus. Przez to wszystko nie mam już tylu pieniędzy i muszę oszczędzać. Żeby potem nie musieć pracować przez najbliższe kilka lat. Co jak co, ale do tak zwanej uczciwej pracy nigdy się nie wezmę. Ja się nie nadaję do jakiejkolwiek pracy fizycznej. Ja jestem po to, by leżeć i pachnieć, a co za tym idzie by sprawiać ludziom radość swoją urodą.
Właśnie ludzie od przeprowadzek przenosili moje rzeczy, kiedy ja podjechałem moim kochanym jeepem pod blok. Nagłe przeniesienie się z willi do takiego miejsca było dla mnie sporym szokiem. Ale jakoś wziąłem się w garść i wszedłem do środka wraz z mężczyzną, który niósł ostatni już karton. Trochę tych rzeczy było i nie wiedziałem czy wszystko mi się zmieści jak już to rozpakuję. Jednak ja nie mogłem tak po prostu oddać moich mebelków. Większość kosztowała po kilka tysięcy, a część to bezcenne antyki. A jak się po chwili okazało słusznie poszedłem razem z tym mężczyzną, bo na korytarzu niedaleko mojego mieszkania leżał pies. Psy są fajne, ale jak są daleko, a ten po prostu sobie koczował przed moim domem i na dodatek był wielki, więc wcale nie wydawał się być taki słodki. Gdybym zobaczył takiego w telewizji to pewnie bym piszczał mówiąc, że jest słodki. A tak to schowałem się za plecami mojego tymczasowego ochroniarza. A obok zwierzaka siedział jego właściciel. A przynajmniej tak mi się wydawało. No i on nie wyglądał zbyt dobrze. Czyżby to był jakiś bezdomny, który przyszedł tutaj posiedzieć? Niesamowite. Jeszcze nigdy nie widziałem takiego menela.
- Dzień dobry. Jest pan bezdomny? Może chce się pan ogrzać w moim mieszkaniu? Ah, i pewnie pan jest głodny. Zapraszam na mój koszt do knajpy. I pieska też nakarmię. Tylko niech mnie nie zjada. - Powiedziałem stojąc w drzwiach swojego mieszkania. Jakby co to umknę przed groźnym zwierzęciem. Nie wiem czy tylko mi się wydawało, ale on tak na mnie podejrzanie łypał swoimi oczami jakby chciał mnie zjeść. Ale jeśli go nakarmię to wtedy już raczej nie będzie chciał mnie zjeść. A jeśli nakarmię też jego właściciela to żaden z nich nie będzie agresywny i raczej nawet do głowy im nie przyjdzie by cokolwiek mi zrobić. Nie wiem czy w ogóle powinienem zadawać się z tego typu ludźmi, ale ja nie należę do tych ludzi, którzy olewają innych ludzi tylko dlatego, że mają więcej pieniędzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dog days [boyxboy; obyczajowe; 2os.; bn]   

Powrót do góry Go down
 
Dog days [boyxboy; obyczajowe; 2os.; bn]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Escriptors :: Opowiadania grupowe :: Archiwum-
Skocz do: