IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14  Next
AutorWiadomość
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 6:30 pm



- Ach... masz rację. Nie wiem, co byłoby gorsze do zaakceptowania - to, że wybrałbyś kogoś innego zamiast mnie czy to, że wybrałbyś samego siebie. - rzucił z lekkim uśmiechem. Tego nie wiedział, ale wiedział, że łatwo nie dałby za wygraną i nieważne, jak będzie to i tak będzie starał się o Robina. Pokaże mu, jak mu na nim zależy.
- No tak, Howard. Dobrze, że śpimy dziś u mnie... wolałbym, żeby mnie znowu z tobą nie widział. Mówię ci, pewnej nocy zagryzie mnie we śnie, obudzisz się rano z trupem obok siebie. - zaśmiał się cicho na samo wyobrażenie przedstawionej sytuacji.
- To, co mówisz dużo dla mnie znaczy, naprawdę. A co do powodu przyjazdu do Craig... kiedyś ci o tym opowiem, obiecuję. - zapewnił. Prawda była taka, że kiedyś musiał powiedzieć, chociaż teraz najchętniej nie przyznawałby się do tego kim jest, chociażby. Kiedy tylko poczuł, jak Robin zaciska palce na jego plecach, uśmiechnął się szeroko, jednak szybko przygryzł wargę.
- Mi też się podoba. - wyszeptał tylko, muskając przy tym wargami płatek ucha mężczyzny. Potem położył dłonie na policzkach Robina, po czym pocałował go, w pierwszej kolejności delikatnie, żeby potem przeistoczyć pocałunek w bardziej pamiętny.



____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 6:56 pm


-Nie chciałbym wybrać samego siebie... Nie lubię samotności.-mruknął cicho, mówiąc absolutnie szczerze. No bo... Może nawet po części się jej bał. Tego, że kiedyś zostanie całkiem sam, ale tak już zupełnie.. Bo nawet jeśli czasami lubił posiedzieć sam, mieć chwilę tylko dla siebie, w spokoju, kiedy nikt nie przeszkadza, ani się nie wtrąca, to jednak przyjemnie było wiedzieć, że ma się kogoś... Na kim można się oprzeć, kto ci w razie czego pomoże. A Robin, mimo wielu znajomych, takich swoich prawdziwych przyjaciół mógł policzyć na palcach jednej ręki... Ale cieszyło go to, bo równie dobrze mógłby nie mieć nikogo, prawda?
-Nie zagryzie, nie zrobi mi tego...-wplótł palce w płomienne kosmyki włosów Charliego i zaczął bawić się jednym lokiem. -Poza tym póki ustawia się do niego kolejka żółwic, póty powinieneś być bezpieczny... O ile nakarmisz go odpowiednio dużą ilość razy.-zaśmiał cicho. Widok starego Howarda podstępnie skradającego się do łóżka, żeby dokonać krwawego mordu, który pojawił się w wyobraźni Robina, był naprawdę przekomiczny, więc nawet nie stłumił cichego chichotu.
-Nie musisz mi mówić, jeśli nie chcesz.-mruknął Rob. -Nie będę drążył, ani dopytywał, bo to i tak bez sensu. Skoro jednak mówisz, że kiedyś to zrobisz... Cóż, cierpliwie poczekam.-uśmiechnął się lekko. Tak naprawdę, gdyby Charlie mu powiedział, pewnie cieszyłby się jak małe dziecko, tak jak po wszystkim, co mężczyzna mu o sobie powiedział, bo... Chciał go poznać lepiej. Dużo, dużo lepiej, bo jakby nie patrzeć, wciąż wiedział o nim niewiele... Ale były sprawy, o których z kolei Robin nie chciał mówić, więc rozumiał, że i tamten o pewnych rzeczach nie wspomina.
Rob zaczął odpowiadać na pocałunek Charliego, który z każdą chwilą coraz bardziej namiętny, a po chwili z jego ust wydarł się ciężki do zinterpretowania dźwięk, coś pomiędzy jękiem, a westchnieniem, który jednak został stłumiony przez usta rudego. I dobrze, bo Rob starał się go powstrzymać, tylko... Było mu tak przyjemnie, że nie był w stanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 7:26 pm



- Ja bym mu nie pozwolił. Wolałbym nie spać niż umrzeć i cię stracić. - powiedział, a na wspomnienie Robina o kolejce żółwic ustawiających się do atrakcyjnego Howarda w kolejce, roześmiał się.
- To nie tak, że nie chcę mówić, bo chcę być z tobą całkowicie szczery. - zapewnił, a że Rob powiedział, że będzie cierpliwie czekał postanowił nie ciągnąć tematu. Miał zamiar mu powiedzieć, ale wcześniej musiał się do tego odpowiednio przygotować, żeby nic nie spieprzyć. Nie wybaczyłby sobie.
Kiedy Robin zaczął odwzajemniać pocałunki, rudy pewnie by się wyszczerzył, gdyby nie to, że usta miał zajęte czymś innym. W dodatku ten jęk... o ile jękiem można go nazwać... Robinowi wstyd się było przyznać nawet przed sobą, ale podnieciło go to. Sam fakt, że potrafi sprawić Robowi przyjemność, przynajmniej minimalną był dla niego mocno zadowalający. Podparł się na lewym przedramieniu i wciąż całując mężczyznę, wsunął prawą dłoń pod jego koszulkę i przejechał opuszkami palców po umięśnionym brzuchu.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 7:54 pm


Zadrżał, czując dłoń Charliego pod swoją koszulką. Czuł, jak tamten przejeżdża ostrożnie palcami po jego brzuchu i musiał przyznać, pragnął tego dotyku. Chciał... więcej. I jego własne myśli sprawiały, że czuł się nieswojo. No bo... To było za szybko. Przynajmniej tak mu się wydawało. Za szybko... Ale nie chciał, żeby Charlie przestawał, nie chciał się również od niego odsunąć, ani powiedzieć tego krótkiego, znamiennego słowa "Stop".
Zjechał jednak dłonią, do ręki Charliego, łapiąc go za nadgarstek i w przerwie pomiędzy kolejnymi namiętnymi pocałunkami, próbował się wysłowić. -Ja...-zaczął, starając się znaleźć odpowiednie słowa, bo tak właściwie, to nie wiedział, co chce powiedzieć, więc umilkł i puścił rękę mężczyzny, tylko chwytając jego twarz w swoje dłonie i całując go po raz kolejny, wzdychając przy tym cicho. Wiedział, że nie powinien... Ale nie potrafił się powstrzymać, więc tylko odepchnął te myśli, stwierdzając, że będzie się tym przejmował później.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 8:22 pm



Otworzył oczy, kiedy tylko Robin zacisnął palce na jego nadgarstku. Już chciał przerwać robić to, co robił, z obawy przed tym, że zrobi coś nie tak i urazi tym Roba, jednak ten po chwili ujął twarz rudego w swoje ciepłe dłonie i po raz kolejny pocałował. Charlie odwzajemnił więc pocałunek, wciąż robiąc to z tą samą czułością, ale i namiętnością jednocześnie.
- Rob? Wszystko w porządku? - zapytał, gdy na chwilę oderwali się od swoich ust. Zacisnął palce na biodrze mężczyzny, a usta przyłożył do policzka i tak też przez chwilę trwał, z zamkniętymi oczami przy okazji. - Dawno się tak nie bałem, że zrobię coś nie tak. - zaśmiał się cicho i przesunął dłoń wyżej - z brzucha Robina aż do jego szyi, która zaczął delikatnie gładzić.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 8:55 pm


-Wszystko w porządku.-mruknął cicho, uśmiechając się lekko. Miło, że Charlie się nim przejmował. Naprawdę go to cieszyło i sprawiało, że wątpliwości, czy na pewno dobrze robi, miał odrobinę mniejsze. -Po prostu... Dawno z nikim nie byłem.-powiedział zgodnie z prawdą. Ostatni raz... Pewnie ponad rok temu. -Rok i cztery miesiące? -zapytał sam siebie. -Coś koło tego, może nawet trochę więcej.-w końcu z Danielem zerwał na kilka miesięcy przed zakończeniem roku studenckiego... Ale o tym w tej chwili absolutnie nie chciał myśleć, więc szybko odpędził te myśli, w czym niezwykle pomogła mu dłoń Charliego zaciskająca się na jego biodrze i sprowadzająca go do rzeczywistości.
-Myślisz, że pozwoliłbym ci zrobić coś nie tak? -gdyby cokolwiek, co robił Charlie mu się nie podobało, Robin po prostu by go zatrzymał, powiedziałby mu... A gdyby nie przestał, to miał wystarczająco dużo siły, żeby go powstrzymać, odepchnąć od siebie... Może i nie był najwyższy, ani na to nie wyglądał, ale miał sporo siły w łapskach. Cóż... Nie raz musiał poradzić sobie z dużo większym i silniejszym niż człowiek zwierzęciem, więc to nie było nic dziwnego. -Gdyby cokolwiek mi się nie podobało, miałbyś już obitą twarz, a mnie by tu nie było.-posłał Charliemu jeden ze swoich piękniejszych uśmiechów, odginając odrobinę szyję, tak, żeby rudy łatwiej mógł jej dosięgnąć dłonią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 9:09 pm



Ulżyło mu, gdy tylko Robin powiedział, że wszystko w porządku. Prawda była taka, że rudy naprawdę bał się zrobić coś, co tamtemu mogłoby się nie spodobać. Dlatego też tak cieszyło go usłyszana odpowiedź.
- Jak coś ci się nie będzie podobało to wcześniej mi o tym powiedz, a dopiero później twarz obijaj. Wiesz, potem jednak jakoś będę musiał się w Craig pokazać i winy raczej na twojego Howarda nie zwalę. - roześmiał się, po czym kiedy tylko Rob odchylił trochę głowę pochylił się i przejechał językiem po jego szyi. Zdecydowanie za bardzo go pociągał, a Charlie dziwił się sam sobie, że jest w stanie tak długo się powstrzymywać. Mimo to wiedział, że jest w stanie powstrzymywać się tak długo, jak tylko będzie trzeba.
Uśmiechnął się delikatnie i złapał w zęby dolną wargę Robina, którą lekko pociągnął w swoją stronę. Po tym przełożył jedną nogę przez uda weterynarza i tak też usiadł, żeby było mu wygodniej. Po raz kolejny pocałował Roba, jednocześnie wsuwając obie dłonie pod jego koszulkę. Podciągnął ją tak wysoko, jak mógł, po czym ustami przeniósł się na tors mężczyzny, który zaczął obcałowywać.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 9:34 pm


-Przemyślę to.-zaśmiał się cicho, słysząc, żeby najpierw powinien Charliego ostrzec, a dopiero potem bić.-I nie wątp w Howarda. Założę się, że potrafi porządnie przywalić swoim pancerzem.-nie dodał już nic więcej, tylko przygryzł wargę, czując język Charliego na swojej szyi, by nie wypuścić ze swoich ust jakiegoś zdradliwego dźwięku. Ale... Musiał przyznać, że po raz pierwszy w życiu dyskutuje o swoim żółwiu, tudzież innym zwierzaku w łóżku. I... Miło mu było, że może tak... Normalnie porozmawiać. Pożartować. Nie przejmując się tym, że palnie coś głupiego i wszystko zepsuje... Bo przecież już nie raz plótł głupoty, a Charliemu jakoś to nie przeszkadzało.
Tylko... Niewiele mu to dało, bo już chwilę później, Charlie usiadł i zaczął pieścić jego tors, na co już cicho nie udało mu się pozostać i co rusz wyrywały mu się głośne westchnienia, bo... To było... Przyjemne. Podniecające. Cudowne. Kompletnie się zatracił, o konsekwencjach już nie myśląc i kiedy Charlie podciągnął jego koszulkę, on jakąś ją z siebie ściągnął - żeby im obu było wygodniej, pozostając teraz w samych bokserkach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 9:47 pm



W Howarda ani trochę nie wątpił, tym bardziej, że to żółw Robina i na pewno ma swój charakterek. Dlatego też wolałby nie ryzykować, jakoś ani przez jednego ani przez drugiego, znaczy się pana Hale'a pobity zostać nie chciał.
Uśmiechnął się sam do siebie, kiedy Robin tak a nie inaczej reagował na jego dotyk. Uważał, że to cudowne i chciał sprawić mu jak największą przyjemność. To było oczywiste, tym bardziej, że do Robina naprawdę coś czuł, w porównaniu do większości z którą sypiał. Tego też żałował, najchętniej cofnąłby czas i nie zachowywał się tak... jednak tego zrobić nie mógł. Kiedy tylko Rob ściągnął koszulkę, rudy położył dłonie na jego torsie i zsunął mu je na brzuch, a potem wrócił do składania krótkich pocałunków na jego skórze, jednak długo tak nie wytrzymał i przerzucił się na jeden z sutków, który to zaczął pieścić językiem i od czasu do czasu przygryzać zębami.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sob Lis 07, 2015 11:29 am


Robin zasłonił sobie dłonią usta, co by stłumić wydobywające się z nich dźwięki, bo kiedy Charlie zaczął pieścić jeden z sutków Roba stały się one głośniejsze. Czuł się... Trochę nieswojo. Jak zwykle w podobnej sytuacji nie był pewien na ile może sobie pozwolić, co zrobić, a czego nie... Nie chciał Charliego przez przypadek zdenerwować, czy zrobić coś, co dla tamtego byłoby nieprzyjemne, dlatego na razie postanowił mu nie przeszkadzać, zwłaszcza, że... Wręcz łaknął jego dotyku. Tych miękkich ust, ciepłych dłoni... Charliego ogólnie.
-O cholera.-mruknął cicho. Momentami dziwił się sobie, że... Reaguje aż tak. Bo... Odczuwał to wyjątkowo intensywnie. Być może wynikało to z faktu, że rzeczywiście dawno z nikim nie był, być może z jakiegoś innego powodu, ale to nie zmieniało faktu, że niezwykle ciężko mu było kontrolować jego własne ciało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sob Lis 07, 2015 4:39 pm



Uśmiechnął się delikatnie sam do siebie, zadowolony z reakcji Robina na jego dotyk. Był cholernie zadowolony i dlatego też nie chciał nawet przerywać. Chciał, żeby było mu dobrze, a poniekąd był o tym przekonany. Tylko poniekąd.
Kiedy tylko usłyszał głos Robina, zatkał jego usta swoimi, a dłonie przesunął na tors, żeby palcami zacząć męczyć sutki mężczyzny. Całował go przy tym namiętnie i już zaczynał ubolewać nad tym, że tak mu się całowanie Roba podoba. Będzie musiał wytrzymywać jakoś bez tej przyjemności. Szybko jednak doszedł do wniosku, że skoro potrafił się tyle powstrzymywać to da radę i wytrzymać bez obecności Robina. Oczywiście, niedługo, bez przesady.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pon Lis 09, 2015 6:52 pm


Przez moment Rob tylko obserwował Charliego, wplątawszy dłoń w jego włosy i przyciągając go do siebie jeszcze bliżej. Westchnął tylko cicho, kiedy znów się od siebie oderwali, zjeżdżając dłońmi na plecy mężczyzny i delikatnie je gładząc.
-Wiesz...-wziął głębszy oddech, chociaż niewiele mu to pomogło, bo wciąż nie mógł się uspokoić. -Jesteś naprawdę okropny. I okrutny.-wymamrotał, przenosząc dłonie na te należące do Charliego i delikatnie je ścisnął, zmuszając tym samym mężczyznę do przerwania pieszczot. Musiał się chwilę zastanowić, czy aby na pewno powinien dawać się tak łatwo (z myślą o konsekwencjach w przyszłości), czy to aby nie za wcześnie i czy przypadkiem nie powinien niby zgrywać bardziej niedostępnego (choć tak w zasadzie to było już po ptakach, jakby na to nie patrzeć), bo racjonalna cząstka jego umysłu nie dawała mu spokoju, a Charlie wcale mu tego myślenia nie ułatwiał, oj nie.-Mieliśmy iść spać, a ty...-dodał lekko oskarżycielskim tonem, chociaż jego oczy się śmiały... Bo jak niby miałby się gniewać? Nie dokończył, bo tak właściwie to nie wiedział co właściwie chce powiedzieć, więc tylko wzruszył ramionami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pon Lis 09, 2015 7:20 pm


Uniósł lekko brew, kiedy Robin ścisnął jego dłonie, jednak rudy zaprzestał tego, co robił.
- Wiem, wiem, jestem i okrutny i okropny. - zaśmiał się cicho. Właściwie nie uważał się ani za jednego ani za drugiego - był miły, dobry i tak dalej, zdecydowanie same pozytywy.
- W porządku, idziemy spać. - powiedział i uśmiechnął się lekko, po czym musnął tylko delikatnie wargi Robina. Zszedł z niego, położył się obok niego na brzuchu i objął jedną ręką. - Dobranoc. - dodał jeszcze, zamykając wcześniej oczy. Nie miał zamiaru spać, miał... mały problem, który wcześniej musi rozwiązać. Wcześniej jednal miał zamiar poczekać, aż Rob zaśnie, co niezbyt mu się podobało, szczególnie przy tym leżeniu na brzuchu.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pon Lis 09, 2015 10:00 pm


Tak szczerze, to nie oczekiwał, że Charlie przestanie. Tak po prostu nie spodziewał się tego... No bo bazując na dotychczasowych doświadczeniach, Robin doszedł do wniosku, że ten albo go oleje, albo się obrazi. A nie stała się żadna z tych rzeczy i dlatego w pierwszej chwili tylko się na niego gapił, z lekko uchylonymi ustami, nie za bardzo wiedząc, co robić.
-Tak serio?-zapytał w końcu cicho, słysząc "Dobranoc". No bo... Niby to on sam zabrzmiał tak, jakby sugerował Charliemu to, że powinni iść spać i po części był to jego cel, ale... Nie wiedzieć dlaczego poczuł takie uczucie rozczarowania, najpewniej dlatego, że tamten zdążył przed chwilą Roba doprowadzić do takie, a nie innego stanu i ten już sam nie wiedział, co ze sobą zrobić. Bo tak. Rudy po raz kolejny go zaskoczył i to bardzo, ale... Jednocześnie miło było wiedzieć, że nikt do niczego cię nie zmusza.
Rob westchnął cicho, przekręcając się na bok, przodem do mężczyzny, obejmującego go ramieniem i pomyślał sobie, że chyba z nim samym jest tego wieczoru coś nie tak... Bo sam już nie wie czego chce. Był... Skołowany. I jeśli idzie o relacje międzyludzkie to przydarzyło to takie odczucie przydarzyło mu się pierwszy raz od dłuższego czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pon Lis 09, 2015 10:15 pm


Uśmiechnął się lekko, kiedy poczuł, że Robin go obejmuje i obrócił głowę w jego stronę. Po chwili jednak położył się na boku i pogłaskął mężczyznę po policzku.
- Serio. Do niczego cię nie zmuszę, tym bardziej, że sama twoja obecność wystarcza mi do odczuwania pieprzonej przyjemności. - przysunął się trochę, żeby musnąć ustami nos Roba. - Zdecydowanie źle na mnie działasz, wiesz? To znaczy... dobrze, bardzo dobrze, ale nie, jeśli trzeba być grzecznym. - zaśmiał się, po czym sam objął Robina, żeby mieć go jeszcze bliżej. Wiedział, że to nie jest zbyt dobry pomysł, ze względu na pewną okoliczność ale niezbyt potrafił się powstrzymać. I nie chciał.
Robin, idź już spać, błagam - pomyślał tylko, uśmiechając się delikatnie.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Wto Lis 10, 2015 7:06 pm


Spojrzał na Charliego z miękkim uśmiechem, wtulając się w jego ciało. -Nie spodziewałem się tego.-wymamrotał, zgodnie z prawdą zresztą. Musiał przyznać, że... To było miłe. Że Charlie szanował jego decyzję... Choć tego chyba do końca nie można było określić znaczenia. Chciał po prostu przystopować na chwilę... Ale mężczyzna odebrał to tak, a nie inaczej, a Rob nie był pewien, czy to niedomówienie powinien prostować, a że sytuacja wyglądała tak, a nie inaczej, skłaniał się do tego, że nie.
-To miło, że dla mnie starasz się być grzeczny.-powiedział cichutko, gładząc go po policzku. Pomyślał sobie, że Charlie w tej chwili jest doprawdy słodki i chodziło mu tu o jego zachowanie. I że miło by było, gdyby tak już pozostało, bo tak było dobrze. -Wiesz... -zaczął, bo był zbyt pobudzony, żeby zasnąć (i czyja to niby wina, hmmm?)-Naprawdę to doceniam.-delikatnie musnął usta mężczyzny swoimi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Wto Lis 10, 2015 9:24 pm


Zaśmiał się cicho pod nosem.
- Myślałeś, że rzucę się na ciebie, mimo tego, czego ty chcesz? Nie jestem taki, Rob. Ty jesteś najważniejszy. - powiedział, spoglądając mu prosto w oczy. Równie dobrze mógłby czekać kolejne tygodnie, mimo tego, że w tym czasie musiałby pomagać sobie swoją ręka albo i obiema. W sumie, nic by się nie zmieniło... Nieważne - pomyślał.
Położył dłoń na dłoni Robina, kiedy ten zaczął gładzić go po policzku i na chwilę przymknął oczy. Zdecydowanie, dla niego mógł się starać. - Cieszę się. To znaczy... tego, że to doceniasz... bo naprawdę mi na tobie zależy. - powiedział cicho i kiedy poczuł usta mężczyzny na swoich, podniósł rękę, żeby wsunąć palce między włosy Robina i pocałował go trochę bardziej namiętnie, jednak wciąż było w tym dużo czułości.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sro Lis 11, 2015 1:09 pm


-Nie...-pokręcił gwałtownie głową, słysząc Charliego. Nie myślał, że tamten się na niego rzuci, stwierdził tylko, że tak łatwo nie przestanie. Założył coś innego, jak widać błędnie. -Po prostu... Nie wiem. Nie sądziłem, że weźmiesz to co mówię, tak od razu do siebie...-nie był pewien, co chce powiedzieć, a jego zaprzeczenie było dość gorączkowe. Bo... Nie chciał, żeby Charlie uważał, że Rob myśli o nim źle, bo przecież tak nie było, wręcz przeciwnie, tylko... Nie wiedział jak to wyrazić, co było dość frustrujące i denerwujące, więc w końcu tylko wzruszył ramionami, mając nadzieję, że mężczyzna choć częściowo rozumie o co mu chodzi.
-Nie zakładałem, że skończysz.-bąknął cicho, bo przed samym sobie musiał przyznać, że go to zaskoczyło i... przyniosło odrobinę rozczarowania, jednocześnie jednak sprawiając, że poczuł się tak... bezpieczniej w obecności mężczyzny.
Przyległ jeszcze bliżej do Charliego, kiedy ten zaczął go całować, zaciskając palce na ramieniu mężczyzny.
-Mi na tobie też zależy.-cicho westchnął i oparł czoła na ramieniu tamtego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sro Lis 11, 2015 1:55 pm


Uśmiechnął się lekko i samym tym uśmiechem skomentował słowa mężczyzny. Miał nadzieję, że zaskoczył go, pozytywnie przede wszystkim, a jednocześnie chciał powiedzieć, że wcale nie zrobił tego, żeby celowo zaplusować w oczach Robina, ale nie powiedział. Nie mógłby zrobić czegoś wbrew jego woli i tyle.
- Czekaj... bo już się gubię - nie miałem przestawać? Naprawdę boję się, że zrobię coś, na co nie będziesz miał ochoty, potem nie będziesz się odzywał i nie będziesz chciał spędzać ze mną czasu. - powiedział, po czym zaśmiał się cicho. Nie miał zamiaru ukrywać swoich obaw, bo to nie miało większego sensu, chciał być z Robinem całkowicie szczery... Przynajmniej pod pewnymi względami, póki co.
Kiedy Robin oparł czoło o jego ramię w spokoju zaczął gładzić włosy mężczyzny.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sro Lis 11, 2015 3:34 pm


Przez chwilę milczał, zastanawiając się nad odpowiedzią, jakiej powinien udzielić Charliemu, bo prawda była taka, że... Sam nie był pewien, bo wciąż nie potrafił zdecydować, czego tak naprawdę chce. Zdarzyło mu się to pierwszy raz od dłuższego czasu, bo Rob należał zazwyczaj do osób zdecydowanych i pewnych swego, a tu proszę! Jak zwykle w mało odpowiednim momencie coś go zaskoczyło... Poza tym to, że rudy tak się przejmował było jednocześnie miłe i krępujące, bo ostatnimi czasy nikt Robinowi tyle uwagi nie poświęcał i się nim tak nie przejmował.
-Nie wiem.-mruknął w końcu, zgodnie z prawdą zresztą. -Ja...-przygryzł delikatnie wargę, odrywając głowę od ramienia mężczyzny i spoglądając prosto na niego. Ubranie w słowa tego, co chciał powiedzieć nie było specjalnie łatwe, ale sobie poradził.  -Ujmijmy to tak. Gdybyś nie przestał, to bym cię nie zabił, ani nic..-zaśmiał się cicho, czochrając dłonią włosy mężczyzny, tak, że wprowadził je w jeszcze większy rozgardiasz. Były takie miękkie i miłe w dotyku... Musiał przyznać, że zdążył je polubić i zabawę nimi też.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sro Lis 11, 2015 3:58 pm


Rudy mimowolnie zaśmiał się cicho, gdy Robin zepsuł jego jakże starannie ułożoną w tamtym momencie fryzurę.
- Mieszasz mi w głowie Rob, jak nikt inny. - skwitował z uśmiechem. Nigdy wcześniej chyba nie zastanawiał się tyle nad tym czy kontynuować swoje działania czy nie. Robin niby powiedział, że by się nie obraził, ale co jeśli...? Pewne jest, że gdyby to nie był Rob to Charlie tak łatwo by nie odpuścił, tym bardziej nie w momencie, gdy był tak podniecony - i wcale nie chodziło tu o to, że Rob się rudemu nie podobał - wręcz przeciwnie, podobał i to bardzo. Po prostu... nie chciał Robina skrzywdzić w żaden sposób.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sro Lis 11, 2015 8:44 pm


-Ja?-Rob zrobił najbardziej niewinną minę na jaką było go stać, ale zaraz porzucił ten wyraz twarzy, nie mogąc powstrzymać szerokiego wyszczerzu, który pchał mu się na usta. -Niby dlaczego miałbym ci mieszać w głowie, co?-pokręcił delikatnie głową, po czym musnął ustami policzek Charliego. -Posądzać mnie o coś takiego...-westchnął ciężko, jakby z dezaprobatą, ale znów nie udało mu się wytrwać długo w udawaniu. -Cóż... Ktoś musi, nieprawdaż? Inaczej byłoby nudno-zaśmiał się cicho, po czym zanurkował głębiej pod kołdrę. Charliemu w głowie nie chciał mieszać i nie było to jego zamiarem, ale nie jego wina, że tak wyszło. Może po części... Ale nie do końca.
-Czemu jak nikt inny?-zapytał jeszcze po chwili ciszy, bo nie do końca rozumiał, dlaczego Charlie uważa tak, a nie inaczej.
Już się uspokoił, serce mu tak nie galopowało... Napięcie i podniecenie zniknęły i powoli znów robił się senny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sro Lis 11, 2015 9:36 pm


Mimowolnie uśmiechnął się, gdy Robin pocałował go w policzek. - To muszę ci przyznać, ktoś musi. Ale wierzysz w to, że między nami mogłoby być nudno? - zapytał ze śmiechem. Tworzymy taką mieszankę, że to raczej niemożliwe, żebyśmy się nudzili.
- Bo nikt nie działał na mnie wcześniej tak, jak ty. - powiedział, uśmiechając się lekko. Zauważył, że Robin zniknął mu bardziej pod kołdrą niż chwilę wcześniej, więc podniósł się do siadu, starając ukryć diabelski uśmieszek, który cisnął mu się na usta. - Chyba jednak będziesz musiał udowodnić mi, że nie obraziłbyś się, gdybym nie przestał. - wymruczał, kładąc się na Robinie. Wpił się w jego usta namiętnie i całując zsunął dłoń po boku mężczyzny i zacisnął palce na biodrze. Nie chciał niczego więcej, zależało mu tylko na sprwieniu przyjemności Robinowi. Stwierdził, że tyle wystarczy i zadowoli też jego przy okazji - w trochę innym stopniu, ale mimo wszystko. Oderwał się od jego ust dopiero po chwili, ułożył między udami Roba i zaczął całować - zaczynając od szyi, a potem schodząc pocałunkami coraz niżej, przez tors, umięśniony brzuch, a w końcu i podbrzusze. Cały czas przy tym muskał opuszkami palców jego udo. Tak naprawdę nie chciał odpuścić, ale nie czuł się winny, bo nie robił tego dla swojej przyjemności.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Wto Lis 17, 2015 7:30 pm


-On jest niemożliwy.-pomyślał zaskoczony, lekko senny kiedy nagle rudy go przygniótł, powoli przetrawiając słowa mężczyzny. -Nic dodać, nic ująć. Niemożliwy. I jeszcze szczerzy się jak głupi!-nie umknął mu ten charakterystyczny uśmieszek na twarzy mężczyzny, kiedy ten przybliżył swoją twarz do tej Roba... Żeby zaraz go pocałować. Hale choć przed chwilą dałby głowę, że skoro zepsuł nastrój w taki, a nie inny, perfidny sposób, to z pewnością pójdą spać, więc raczej na taką zagrywkę przygotowany nie był, jednak zaczął z pasją odpowiadać na pocałunek mężczyzny... Bo po prostu nie mógł inaczej. Nie kiedy Charlie go dotykał, a już na pewno nie w chwili, kiedy robił to w taki sposób, bo robiło mu się wtedy niezmiernie gorąco, racjonalne myślenie gdzieś uciekało, a policzki pokrywały się delikatnym rumieńcem. Nie byłby w stanie go odepchnąć, czy uciec, zresztą... Nawet przez myśl mu to nie przeszło.
Zamiast tego zagryzał lekko wargę, czując jak miejsca, które musnęły usta mężczyzny delikatnie mrowią... W taki przyjemny, specyficzny sposób.
-Już ja ci udowodnię.-wymamrotał cicho, ale zaraz zamilkł, drżąc lekko, kiedy Charlie dotarł do jego podbrzusza i wciągnął ze świstem powietrze do płuc. -I dobrze wiesz, że między nami nigdy nudno nie będzie.-powiedział z trudem, nawiązując do wcześniejszej wypowiedzi rudego. Jak niby miałoby być? Jak dotąd nie nudziło im się ani przez chwilę, kiedy spędzali czas razem i nie sadził, by kiedykolwiek mógł.
Dłoń delikatnie pieszcząca udo Roba wcale nie pomagała mu się uspokoić, wręcz przeciwnie. Z każdą chwilą podniecał się coraz bardziej... A raczej to mężczyzna doprowadzał go do takiego stanu. Od dawna już się tak nie czuł... Od dawna z nikim nie był i może dlatego właśnie wydawało mu się, że wszystko odczuwa zaskakująco intensywnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Wto Lis 24, 2015 4:52 pm


Właśnie, nigdy nie będzie nudno. Poza tym jeśli tak będzie to już ja postaram się o to, żeby to zmienić - pomyślał. I taki też miał zamiar, bo już teraz wiedział, że Robina sobie nie odpuści. Nigdy wcześniej nie spotkał takiego mężczyzny, jakim jest Rob - przystojny, zabawny, inteligentny, potrafi powiedzieć, co myśli, bywa złośliwy a jednocześnie uroczy. Uśmiechnął się mimowolnie, gdy Robin powiedział, że mu udowodni. I Charlie na to właśnie liczył. Powoli przesunął dłoń na krocze mężczyzny i lekko zacisnął palce, żeby po chwili zacząć poruszać dłonią. Sam się nakręcał, wiedząc, że ma Hale'a przy sobie, a bardziej... pod sobą? Przerwał to, co robił, żeby zsunąć Robinowi bokserki, a potem pozbyć się ich całkowicie. Oblizał usta, a potem spojrzał na twarz mężczyzny.
- Rob... - wymruczał zadowolony. Momentalnie stwierdził, że ma dodatkowy powód do tego, by twierdzić, że panienki zabijałyby się o Robina. Na szczęście, on panienek nie lubi i póki co to właśnie Anderson jest z nim w łóżku. Położył dłonie na klatce piersiowej Roba, żeby potem zsunąć je na brzuch i ułożyć się między jego udami. Powoli przesunął językiem po całej długości jego penisa, żeby potem celowo przerwać i zacząć lizać podbrzusze. Chciał nakręcić Robina bardziej, a przy okazji... siebie.

____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   

Powrót do góry Go down
 
Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 13 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Escriptors :: Opowiadania grupowe :: Archiwum-
Skocz do: