IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 7 ... 11, 12, 13, 14  Next
AutorWiadomość
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Nie Lis 01, 2015 11:17 pm


Przymknął powieki, czując miękkie, ciepłe usta Charliego na swoich i zaczął odpowiadać na jego pocałunek, przylegając bliżej do mężczyzny. Rozkoszował się to chwilą, tym słodkim pocałunkiem, nie chcąc, żeby on się kończył, bo...Było to wyjątkowo przyjemne uczucie. Takie, od którego Robinowi zrobiło się jakoś tak cieplej od wewnątrz i sprawiało, że myślał tylko o Charlie'm przy sobie nikim i niczym innym.
Po krótkiej chwili (zbyt krótkiej, przynajmniej według Robina) jednak pocałunek ten się skończył i brunet z powrotem otworzył oczy, cicho wzdychając.
-Ciesze się. -powiedział cicho, nawiązując do słów Charliego, mówiących o tym, że tamtemu na znajomości z brunetem zależy.-Cieszę się... I dziękuję, za to wszystko co dla mnie dzisiaj zrobiłeś. Za te piknik i w ogóle.-powiedział cicho, zgodnie z prawdą. Cóż... To był pierwszy raz, kiedy ktokolwiek zabrał Robina na romatyczny piknik w nocy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pon Lis 02, 2015 12:16 am




Kiedy tylko poczuł, że Robin zaczyna odwzajemniać pocałunek miał ochotę najzwyczajniej w świecie się wyszczerzyć. Poczuł się niezwykle szczęśliwy, bo naprawdę nie pamiętał, kiedy ostatnio czuł się właśnie tak, podczas samego pocałunku chociażby. Tak więc skupił się całkowicie na tym co robił, skupił się tylko i wyłącznie na Robinie. Dopiero kiedy odsunęli się od siebie wziął głęboki oddech przejechał językiem po swojej dolnej wardze.
- Jeśli mogę to robić dla ciebie jestem szczęśliwy, i równie dobrze to ja powinienem dziękować tobie, za to, że się zgodziłeś tu ze mną przyjść, za to, że chciałeś mnie w ogóle poznać. - powiedział, posyłając mężczyźnie uśmiech. - Ciepło ci? - zapytał jeszcze i pocałował go lekko w policzek.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pon Lis 02, 2015 5:18 pm

[img][/img]
Słysząc słowa Charliego, tylko lekko pokręcił głową. Jak niby mógłby nie przyjść? No jak? W końcu tu chodziło o rudego, o to, że Robina zaprosił... Nie potrafiłby odmówić, nawet mimo strachu. Po prostu nie, bo jeśli o Roba idzie, to nie umiał przepuścić okazji, jeśli mu na czymś, lub na kimś zależało. Musiał chociaż spróbować... Oczywiście próby te nie raz, nie dwa kończyły się gorzkim rozczarowaniem, czasami też, głównie jeśli chodziło o kogoś pluciem sobie w brodę i wyklinaniem na własną głupotę. Ale jakoś go to szczególnie nie zrażało... Znaczy zrażało na jakiś czas, ale później po raz kolejny ryzykował.
-W miarę ciepło.-mruknął w odpowiedzi. Rzeczywiście, jakoś cholernie zimno mu nie było... Tylko odrobinę i to dopiero od niezbyt długiej chwili. Nie zamierzał się jednak do tego przyznawać, no bo... Nie chciał wyjść na mięczaka.
[...]
Posiedzieli tak jeszcze trochę, wypili do końca wino (bo jak to Robin określił - "poświęci się, żeby nie musieli targać pełnej butelki z powrotem" i nawet miał swój wkład w ten czyn), zjedli jeszcze coś (Rob głównie ciastka) i w końcu Rob zaczął przysypiać. Oczywiście udawał, że absolutnie nie jest zmęczony, ale z trudem powstrzymywał ziewanie.
-Zaraz zasnę.-wymamrotał w pewnym momencie. To było nawet całkiem prawdopodobne. Leżał sobie na miękkiej trawce i wpatrywał się w niebo... Gdyby nie Charlie obok i rozmowa z nim już dawno by kimał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pon Lis 02, 2015 5:56 pm




Mimo tego, że Robin powiedział, że zimno mu nie jest, ten i tak wstał po koc. Okrył ramiona mężczyzny, potem usiadł obok niego i jeszcze objął go ramieniem.
Tak było dobrze, rozmawiali, pili wino, trochę jeszcze zjedli. Charlie cieszył się z chwili i miał nadzieję, że takich będzie dużo więcej. Nie spodziewał się, że kiedykolwiek zacznie mu na Robinie zależeć... a zaczęło, bardzo.
Dopiero kiedy powiedział, że zaraz zaśnie rudy ruszył się i zaczął zbierać rzeczy do koszyka. - Już idziemy. - powiedział i uśmiechnął się delikatnie - Mogłem zauważyć wcześniej, że się męczysz... - mruknął, ubolewając nad swoją głupotą. - Do mnie czy do ciebie? Może do mnie? - zapytał, przenosząc wzrok na mężczyznę. Oczywistym było, że nie pozwoli na to, żeby Rob spał sam, a tym bardziej nie teraz, kiedy może go legalnie przytulać, a nie tylko po wcześniejszym podpiciu go.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pon Lis 02, 2015 7:29 pm


-Nie męczyłem się.-bąknął Robin. Bo może owszem trochę go to wyczerpywalo, ale... Przede wszystkim cieszył się tym, że może z Charlie'm spędzić czas, że jest tak miło i przyjemnie. A zmęczenie... Cóż przyszło i Rob akurat był zadowolony z tego, że mężczyzna nie zauważył. Dzięki temu mogli posiedzieć tak trochę dłużej.
-Jak chcesz.-mruknął, wstając z koca i przeciągając się lekko.-Może być do ciebie.-Nie zamierzał protestować, ani nic w tym stylu, skoro Charlie sam zaproponował. Rob pewnie by się nie odważył zapytać, a tak... Nie miał problemów z tym, żeby na pomysł przystac. A że zeszłego wieczoru spali u niego, tego mogli u Andersona, tak dla odmiany.
Pomógł jeszcze Charliemu pozbierać i zapakować rzeczy do końca, żeby nie musiał robić tego sam, a potem ruszyli do mieszkania rudego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pon Lis 02, 2015 7:41 pm




Uśmiechnął się szeroko, kiedy Robin przystał na jego propozycję i nie sprzeciwiał się ani odrobinę. To mu się podobało, w końcu ktoś zdecydowany.
- Świetnie. W końcu mogę cię bezkarnie przytulać i nie muszę wcześniej podpijać... - przyznał się do tego podłego czynu i mimowolnie zaśmiał cicho. - To znaczy... jeśli będziesz chciał. - dodał, kiedy tylko uświadomił sobie, co powiedział, a raczej w jaki sposób - mogło to źle zabrzmieć. Robin pomógł rudemu w pozbieraniu wszystkich rzeczy, a potem Anderson wziął kosz, koce i gdy tylko zaczęli iść, z początku nie chciał tego zrobić, żeby Rob go nie wyśmiał, jednak koniec końców niepewnie dotknął jego dłoni, nawet na niego nie patrząc. Zagryzł wargę i złapał dłoń Hale'a, splatając ich palce. Tak było zdecydowanie idealnie.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pon Lis 02, 2015 9:11 pm

[center]
Rob w ciszy szedł obok Charliego, dopóki tamten się nie odezwał.-Zobaczymy.-mruknął w odpowiedzi... Chociaż był pewien, że będzie chciał się do mężczyzny przytulić. Lubił to uczucie i okazji jie mógł nie wykorzystać... Ale chciał się trochę z nim poprzekomarzać. -Dałeś mi ciastka, więc jakieś szanse są, na to, że dam się przytulic... Nawet całkiem spore.-dodał jeszcze, a potem znowu umilkl i, co dziwne, bo zazwyczaj nie przepadał za milczeniem, ta cisza mu nie przeszkadzała, wręcz przeciwnie.
Pokonywania kolejne metry...I nagle poczuł, jak coś... a raczej ktoś, najpierw tylko delikatnie muska jego dłoń, a potem splata ją ze swoją. Wbił w mężczyznę zaskoczone spojrzenie, ale nic nie powiedział. Nie zatrzymał się nawet... Tylko lekko ścisnął dłoń rudego, nie potrafiąc powstrzymać uśmiechu wypływającego mu na usta.Bo... Ten mały gest sprawił, że Rob znów poczuł, że zalewa go fala szczęścia.
I właśnie tak, trzymając się za ręce, wrócili na swoje " osiedle".
-Będziesz musiał pożyczyć mi coś do przebrania.-mruknął cicho, kiedy już znaleźli się pod drzwiami.[/center[
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pon Lis 02, 2015 9:36 pm




Kiedy doszli na swoje osiedle, a potem i pod drzwi mieszkania obecnie zajmowanego przez Charliego, ten wygrzebał z kieszeni spodni klucz, którym następnie otworzył drzwi. Przed tym niestety musiał dłoń Robina puścić, co niezbyt mu się podobało, no ale... chwilę mógł przecież wytrzymać. Wytrzymywał już tak długo, więc to nie robiło na nim większego wrażenia.
- Jasne, chociaż ja wymiękam, kiedy widzę cię we własnych ubraniach, a co dopiero będzie, gdy zobaczę Cię w swoich. - powiedział, uśmiechając się szeroko. Mówił prawdę, ale to akurat było oczywiste.
Wpuścił Robina pierwszego, a potem zamknął za nimi drzwi na klucz. Zapalił od razu światło w korytarzu i tam też postawił koszyk. - Chcesz iść pod prysznic? Ja Ci coś znajdę, albo sam sobie wybierzesz... no i ogarnę trochę łóżko, bo pewnie wcześniej tego nie zrobiłem. - przyznał się bez bicia.



____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pon Lis 02, 2015 10:17 pm


-Juz mi przecież kiedyś coś swojego pożyczałeś, więc ten widok nie powinien wywrzeć na tobie jakiegos wielkiego wrażenia.- wszedł do mieszkania i zabrał się za ściąganie butów w korytarzu. Taka była prawda. Jakiś czas temu, po tym jak Charlie przyniósł mu śniadanie do pracy i przez przypadek wpadli na Jane, a Rob odniósł mu później pojemniki i został u niego na noc - tamten mu swoich ubrań uzyczyl.
-Z miłą chęcią.-odpowiedział. Tak, stanowczo miał ochotę na prysznic. Tak, żeby się odświeżyć i trochę ogarnąć... Bo by mu się przydało -wciąż jeszcze nie do końca pojmowal jakim cudem to wszystko rozegrało się w taki, a nie inny sposób.-Z twoim łóżkiem jest aż tak źle?-uniósł brwi do góry, cicho się śmiejąc. Według niego Charlie nic nie musiał ogarniać i robić sobie kłopotu, ale skoro chciał to mu przecież nie zabroni. Tylko najpierw ręcznik i coś do ubrania musi od niego wyciągnąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pon Lis 02, 2015 10:30 pm




- To tylko koszulka była, poza tym wiesz, to co innego, kiedy nie trzeba nic udawać. A przynajmniej nie wszystko. - powiedział, wzruszając lekko ramieniem. Nie żeby teraz chciał go jakoś bardziej niż w koszulkę wyubierać, bo nie chciał, poza tym jemu samemu zawsze w nocy było cholernie ciepło.
- To czekaj! - zawołał z uśmiechem i wpadł do pokoju, gdzie w szafie wygrzebał pachnący, miękki ręcznik, szarą koszulkę z krótkim rękawem, białą bokserkę, jakby jednak chciał akurat to, no i bokserki, też, jakby Robin chciał. Szybko zaniósł mu to wszystko i posłał mu szeroki uśmiech.
- A z łóżkiem... zawsze może być gorzej, ale rzeczywiście, jest źle. - zaśmiał się i po tym, jak Robin zniknął w łazience sam poszedł do pokoju, żeby tak jak mówił, ogarnąć łóżko i sprzątnąć to wszystko, co leżało na podłodze, jakieś śmieci, ubrania, książki i pojedyncze kartki. Kiedy skończył, poszedł do kuchni, zrobił gorącą czekoladę i tam też postanowił poczekać na Robina.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pon Lis 02, 2015 11:02 pm


Rob podziękował Charliemu za ręcznik i ubrania,a potem udał się do łazienki, gdzie się szybko rozebral, złożył to, co z siebir ściągnął w schludną kostkę i wskoczył pod prysznic . Przez dłuższą chwilę tylko stał pod strumieniem ciepłej wody, całkowicie się wylaczywszy. Uspakajało go to, pomagało się zrelaksować , na chwilę się wyłączyć i przestać myśleć o tym,ze właśnie siedzi w łazience Charliego, zaraz ubierze się w j e g o ubrania i będzie spał z nim w jednym łóżku. To ostatnie jakby nie patrzeć, już kilka razy im się zdarzyło, ale mimo wszystko...Tym razem było jakoś inaczej i przez to Roba dopadł lekki stres.
W końcu wylazł spod prysznica, wytartł się puchatym ręcznikiem, po czym wciągnął na siebie szarą koszulkę Charliego i bokserki. Z jeszcze mokrym po kąpieli włosami wyszedł z łazienki i zaczął rozglądać się w poszukiwaniu właściciela mieszkania... Ktorego znalazł w kuchni.
-Juz.-mruknął, wslizgujac się do pomieszczenia i leciutko się uśmiechając na widok rudego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pon Lis 02, 2015 11:20 pm




Uśmiechnął się szeroko na widok Robina, który wszedł do kuchni w jego koszulce i bokserkach, a na dodatek mokrymi włosami, które sprawiały, że był jeszcze bardziej uroczy. Nie miał zamiaru mówić tego na głos, bo Rob pewnie po raz kolejny by się wkurzył za nazywanie go uroczym.
Zaskoczył z blatu szafki i podszedł do Roba, którego złapał za nadgarstek i zaprowadził do stołu, gdzie posadził go na krześle.
- Zrobiłem gorącą czekoladę. - powiedział, wskazując na kubek z grubym, rudym kotem - jego ulubiony. - Więc ty sobie pij, a ja szybko wezmę prysznic. - powiedział i pochylił się, żeby delikatnie musnąć ustami policzek mężczyzny. - A, zapomniałbym! Jakbyś chciał to mam bitą śmietanę. - rzucił i już po chwili na stole stała cała puszka bitej śmietany właśnie. Chciał, żeby Rob czuł się jak najlepiej. - Dobra, zaraz wracam. - uśmiechnął się i poszedł do pokoju po kolejny ręcznik, którego oczywiście chwilę poszukać musiał i po czarne bokserki. Po tym od razu poszedł pod prysznic i tak, jak powiedział - spieszył się. Nie minęło dużo czasu, a znowu był w kuchni, tym razem tylko w bokserkach, gotowy do wskoczenia pod kołdrę.
- I już. - uśmiechnął się, następnie zaczesując mokre włosy do tyłu.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Wto Lis 03, 2015 9:10 pm


Usiadł na miejscu, do którego pociągnął go Charlie i przez chwilę tylko obserwował kręcącego się po kuchni mężczyznę, przenosząc wzrok z niego na kubek i z powrotem.
-Matko ty moja... On jest naprawdę niemożliwy.-pomyślał, zapewne mając odrobinę głupią minę na twarzy. Bo naprawdę... Był po prostu zaskoczony. Niby rudy nie zmienił swojego zachowania względem Robina, ani nic takiego, ale... Nie wiedzieć czemu Rob miał wrażenie, że mężczyzna przed nim miał tak dwa razy więcej energii niż zazwyczaj i uśmiechał się dużo częściej. I tak. Halowi na ten widok robiło się jakoś tak przyjemniej, cieplej na duszy... I czuł, że miał ogromne szczęście trafiając na Charliego... A przynajmniej tyle mógł powiedzieć w tej chwili o ich znajomości.
-Dziękuję.-mruknął, przysuwając do siebie kubek-Widzę, że dobrze wiesz jak się wkupić w moje łaski.-zaśmiał się cicho, żartując z własnego zamiłowania do cukru i zabrał się do picia słodkiej i pysznej czekolady, najpierw jeszcze okraszając ją małym kleksem bitej śmietany.
Rozkoszował się smakiem, czekając na Charliego... Ale długa chwila nie minęła, a tamten pojawił się z powrotem.
-Szybko ci poszło.-stwierdził z uśmiechem, podnosząc tyłek z krzesła i podszedł do mężczyzny. -Idziemy spać?-zapytał cicho, przekrzywiając lekko głowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Wto Lis 03, 2015 9:21 pm




- Wcale się nie spieszyłem... wcale. - zaśmiał się i kiedy tylko Robin do niego podszedł i zapytał czy idą spać, skinął lekko głową. Wyszli z kuchni, a wcześniej rudy jeszcze zgasił światło, po czym przeszli do pokoju, w którym już tylko włączona była lampka stojąca przy łóżku. Charlie zaczekał aż Rob wejdzie do łóżka, a potem sam wepchnął się pod kołdrę i położył na plecach.
Odchrząknął cicho i uśmiechnął się szeroko sam do siebie. - A może czegoś potrzebujesz? Nie jesteś głodny? Ciepło ci? Może niewygodnie? - zasypał mężczyznę pytaniami.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Wto Lis 03, 2015 9:44 pm

[img][/img]
Kiedy Rob leżał już w łóżku. przekręcił się na bok, twarzą do Charliego, a słysząc słowa mężczyzny, tylko pokręcił głową i położył delikatnie palec na jego ustach, jakby go uciszając... I to właśnie chciał zrobić.
-Spokojnie Charlie. Wyluzuj.-mruknął, unosząc się na łokciu i cofając rękę, którą przez krótką chwilę trzymał na twarzy mężczyzny. -Gdyby coś było nie tak, to bym ci powiedział... Za bardzo się przejmujesz.-mruknął, a nie mogąc się powstrzymać, leciutko pogładził go po policzku, ledwo muskając go dłonią. Naprawdę... Charlie przesadzał. Robowi było cudownie. Ciepło - to po pierwsze, wygodnie, bo łóżko było naprawdę miękkie, przed chwilą napił się pysznej czekolady, a do tego miał obok siebie Charliego... Nie mógłby chcieć więcej, bo tak było idealnie.
Powoli zsunął się z powrotem pod kołdrę i zakopał w nią aż po sam nos.
-Masz naprawdę wygodne łóżko.-mruknął jeszcze uspakajającym tonem. Kto wie? Może nie tylko Rob lekko się tą całą sytuacją stresował i był nie do końca pewien jak się zachować? Tak przynajmniej przez chwilę Hale pomyślał, kiedy Charlie zasypał go serią pytań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Wto Lis 03, 2015 11:05 pm




Westchnął cicho, kiedy tylko Robin położył mu palec na ustach. Rudy doskonale wiedział, że przesadza, ale jakoś musiał ukryć to, że z lekka się stresował. Zdecydowanie, to było zabawne - on, Charlie Anderson, który nie miał większych oporów przed tym, żeby nawet co tydzień być z innym facetem w łóżku, teraz dostawał nerwowego słowotoku, gdy leżał obok niego Robin. W dodatku nie leżał pierwszy raz, ale pierwszy raz po tym, jak rudy wyznał mu prawdę. Nie całą prawdę... ale o swoich uczuciach tak. Chociaż i tak chciałby powiedzieć więcej, a nie idiotyczne "zakochałem się w tobie" albo "podobasz mi się".
- Mam nadzieję, że powiesz.- mruknął, uśmiechając się delikatnie. Później, gdy Rob ukrył się pod kołdrą, nie mógł się dłużej opierać i objął go następnie przytulając do siebie.
- No... chodź tu. - szepnął.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Czw Lis 05, 2015 9:53 pm


Rob wtulił się w ciepłe ciało Charliego, przysuwając się do mężczyzny tak, żeby tamten mógł go bez problemu objąć. Było mu... Tak ciepło. Tak przyjemnie. Tak bezpiecznie... A serce łupało mu w piersi. Minęło już trochę czasu od kiedy ostatni raz tak się czuł... Pewnie z ponad rok temu, jeśli nie jeszcze dawniej. I było to jednocześnie uczucie przyjemne i trochę niepokojące, bo momentami wciąż się niepokoił jak to niby będzie wyglądać... Ale to głównie w chwilach, gdy zostawał sam, bo kiedy Charlie był obok, jego wątpliwości znikały.
-Dobranoc Charlie.-mruknął sennie, delikatnie muskając usta mężczyzny swoimi. Może i nie był pewien, czy powinien tak robić, czy wypada, ale jakoś w tej sekundzie nie za bardzo się tym przejmował. Po prostu chciał tak zrobić, więc tak postąpił, dopiero po chwili zdając sobie sprawę, z czym tak właściwie wyskoczył, co zaowocowało ukryciem twarzy w ramieniu rudego, żeby tamten nie zauważył nagłego zażenowania Robina. Tak... Rob stanowczo w przejmowaniu inicjatywy nie był, a już na pewno nie na początku związku. Zawsze dopadała go ta niepewność, ten strach, że coś spieprzy...
I dlatego właśnie przymknął oczy, co by zasnąć jak najszybciej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 2:19 pm




Już miał zamiar życzyć Robinowi dobrej nocy, jednak powstrzymał się. A raczej został powstrzymany i to w bardzo dobry sposób. Zmrużył oczy, czując ciepłe, miękkie usta mężczyzny na swoich. Powoli podniósł rękę i położył dłoń na policzku Robina, żeby następnie pogłębić nieco pocałunek - wsunął język do jego ust i zaczął nim delikatnie muskać język Roba. Sam nie wiedział, dlaczego tak się dzieje, ale głupi pocałunek działał na niego... tak a nie inaczej. Wcześniej tak nie miał, no może na samym początku, ale teraz? Wszystko wina Robina, jak stwierdził.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 3:04 pm


Zaskoczony w pierwszym momencie Rob otworzył szeroko oczy, czując jak język Charliego wślizguje się do jego ust, a potem... Uchylił je odrobinę mocniej, nie odsuwając się ani o milimetr od mężczyzny. No i... Zaczął odpowiadać na pocałunek Charliego, który stał się bardziej namiętny, a Robin zatracił się w nim całkowicie. Nie myślał w tej chwili o niczym, oprócz całującego go rudego, a jego umysł wydawał się przypominać, czystą, białą kartkę. Nawet nie zastanawiając się nad tym co robi, przejechał dłońmi po nagiej klatce piersiowej Charliego, badając dłońmi, gładką, ciepłą skórę i strukturę ukrytych pod nią mięśni, co rusz muskając jego usta swoimi i badając ich wnętrze swoim językiem . Było mu cholernie gorąco i czuł, jak palą go policzki.
Oderwał się od mężczyzny dopiero, kiedy zabrakło mu oddechu. Przez dłuższą chwilę patrzył na Charliego niezbyt przytomnie, bo nie za bardzo wiedział co się dzieje dookoła... Dopiero, kiedy już trochę się uspokoił, zaczął oddychać w normalny, regularny sposób, a nie jakby właśnie wziął udział w długim i wyczerpującym wyścigu, odzyskał trzeźwość myślenia.
-O cholera.-pomyślał, stwierdziwszy, że za bardzo się w tym wszystkim zatracił. -O jasna cholera.-podniósł na moment dłoń do warg i opadł na poduszki, obok mężczyzny, nie mówiąc nic na głos.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 3:25 pm



Miał ochotę najzwyczajniej w świecie się wyszczerzyć, kiedy Robin odwzajemnił jego pocałunek. Jeśli miałby przyznać szczerze to nie spodziewał się tego, a zdecydowanie miło go to zaskoczyło. Skupił się całkowicie na nim, rozkoszując pocałunkiem, bliskością Roba i po chwili też jego dotykiem. Przyjemny dreszcz przeszedł przez jego ciało i dłonią dotknął dłoni mężczyzny, która sunęła po jego torsie. Dopiero kiedy oderwali się od siebie, rudy wziął głęboki oddech, żeby wyrównać oddech, który przyspieszył i to całkiem znacząco. Podniósł się do siadu i kiedy Charlie opadł na poduszki, przekręcił się przodem do niego i obie dłonie oparł po obu stronach Robina, żeby następnie pochylić się nad nim.
- Wiesz... - mruknął i odchrząknął cicho. - Nie sądziłem, że ktokolwiek będzie w stanie działać na mnie aż tak, jak ty. Poza tym... mówiłem ci, że seksownie wyglądasz? - zapytał i pocałował Robina w czoło, potem policzek, żeby następnie zacząć całować po szyi. Nie mógł się powstrzymać, a i nie chciał tego robić. A poza tym, to tylko pocałunki, prawda?



____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 3:59 pm


-Co?-wbił wzrok w Charliego nad sobą, zabierając w końcu dłoń od ust. -Seksownie, co?-nie spodziewał się usłyszeć czegoś takiego od rudego, tak prawdę mówiąc. Tak właściwie... Cieszyło go uczucie mężczyzny, ale nie do końca był pewien, co takiego Charlie w nim widzi, bo gotów był się założyć, że tamten miał mnóstwo takich, którzy byli przystojniejsi, inteligentniejsi i w ogóle, ale pytać nie zamierzał. Nie był w końcu dziewczyną, żeby zadawać takie pytania...
Zresztą długo się tym nie przejmował, bo chwilę później poczuł usta mężczyzny na swojej szyi... Co skutecznie go od myślenia odciągnęło. Wciągnął chrapliwie powietrze, czując, jak przez jego ciało przechodzi przyjemny dreszcz.
Robin świetnie zdawał sobie sprawę z tego, że tak, jak na samym początku mężczyzna wręcz magnetyzując przyciągał go do siebie, intrygując nie tylko swoją tajemniczością, ale również osobowością i ogólnie wszystkim, tak teraz działał na niego wyjątkowo mocno. Najpewniej komuś innemu nie pozwoliłby na tyle... Nie tak od razu. Tylko, że jeśli o Charliego chodziło, po prostu nie potrafił się oprzeć, nie potrafił go odepchnąć, ani się od niego odsunąć. Ba! Nawet nie chciał i przez myśl mu to nie przeszło. Niby wiedział, że powinien zachować resztki dystansu, zdrowy rozsądek, żeby nie dać się całkowicie wciągnąć i nie cierpieć potem tak mocno, ale... Kiedy tylko mężczyzna był blisko, racjonalne myślenie Robina się wyłączało.
-Nie mów takich rzeczy...-mruknął w końcu cicho, odnoście poprzednich słów Charliego, odwracając głowę w bok i wbijając wzrok w ścianę. -To krępujące...-taka była prawda. Naprawdę krępowało go to, jak Charlie mówił mu, że jest seksowny i tak dalej... Momentami zastanawiał się, czy mężczyzna naprawdę tak myśli, czy to może jakiś trik, sztuczka, mająca Robina jeszcze bardziej oczarować... O ile jeszcze bardziej się dało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 4:18 pm



Uśmiechnął się delikatnie i podniósł głowę, kiedy usłyszał słowa Robina.
- Nie powinna krępować cię prawda. - powiedział wciąż z tym samym delikatnym uśmiechem. Stwierdził, że skoro mówi Robinowi prawdę, to, co naprawdę myśli to, nie miał większych powodów do tego, żeby rudemu nie wierzyć. - Ale jeśli nie chcesz... to nie będę mówił. - powiedział po chwili. - Nie chciałbym zrobić czegoś, czego nie chcesz, na co nie masz ochoty. - przyznał, po czym pocałował go lekko. Nie chciał w żaden sposób urazić Robina, dlatego wolał nie robić nic więcej.



____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 4:44 pm


Mruknął coś niezrozumiałego, kiedy mężczyzna oderwał się od jego szyi, unosząc głowę.
-Ale...-to czy powinna, czy nie, to jedna sprawa. To, że nic nie da się na to poradzić, to inna i Rob tego zakłopotania zlikwidować nie mógł.
-Możesz mówić co chcesz.-mruknął cicho, przenosząc wzrok z powrotem na Charliego. Przecież mu nie zabroni, prawda? Zresztą... Nie mógł powiedzieć, że słowa Charliego były niemiłe. Może i komplementów nie potrafił przyjmować i w większości je wypierał, albo reagował na nie żartem, ale... Sprawiały mu jakąś przyjemność, jak chyba każdemu, zwłaszcza, że padały z ust Charliego. Przyjemnie było choć przez krótką chwilę dopuścić do siebie myśl, że rudy naprawdę tak, a nie inaczej sądzi. -Tylko... Mnie to po prostu wprawia w zakłopotanie i nic z tym nie zrobisz. Tak już jest.-zarzucił ręce na szyję mężczyzny, jedną dłonią delikatnie gładząc go po karku i przyciągnął go delikatnie do siebie, tak, żeby ostatnie słowa powiedzieć może nie szeptem, ale cicho, prosto do jego ucha, tak, że owiał je jego ciepły oddech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 5:12 pm



Wiedział, że może mówić, co chce, ale rozchodziło się o to, że nie chciał. Jeśli miało to na Robina źle działać to po co?
Z lekka zaskoczony zamknął oczy, gdy Rob objął ramionami jego szyję i przytulił go do siebie. Przygryzł lekko dolną wargę, gdy poczuł ciepły 9
oddech mężczyzny na swoim uchu. - W takim razie... pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś się przyzwyczaisz. - powiedział cicho. Powoli wsunął palce między pasma włosów Robina i zastanowił się chwilę nad tym, co chce powiedzieć. A raczej w jaki sposób... i koniec końców postanowił póki co tematu nie zaczynać. Zresztą, doszedł do wniosku, że Rob ma świadomość tego, że rudemu nie zależy na seksie, ani nic z tych rzeczy. Poza tym nawiązywał już do tego wcześniej.
- Cieszę się, że cię spotkałem. I chyba cieszę się z tego, że zdecydowałeś się zamieszkać w Craig... pewnie gdyby nie to już rok temu miałbyś jakiegoś przystojnego faceta, który byłby w tobie po uszy zakochany. - powiedział, po czym delikatnie przygryzł płatek ucha Roba.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Pią Lis 06, 2015 5:49 pm


-Myślę, że pewna doza wrodzonej skromności mi nie zaszkodzi i nawet lepiej, jeśli się nie przyzwyczaję.-zaśmiał się cicho, uśmiechając się szeroko do mężczyzny. Ta... Gdyby patrzył na siebie jak na pępek świata, to byłby totalnie nie do zniesienia, a przynajmniej do takich wniosków doszedł... -Gdyby mi jej brakowało, to jeszcze bym się sam w sobie zakochał i co? Nie byłoby miejsca dla nikogo innego...-a tego nie chciał. Bardzo, bardzo nie chciał, o dobrze zdawał sobie sprawę, że ludzie ze zbyt wysokim ego, często kończą samotni i nie myślał tu tylko i wyłącznie o związkach, ale też o znajomych, przyjaciołach... A Rob nie chciał być sam, bo samotności nie lubił... Już wystarczało mu to, że z rodziną kompletnie nie miał kontaktu, bo gdzieś w głębi duszy naprawdę go to bolało.
A na następne słowa Charliego pewnie by się zaczerwienił, gdyby nie to, że już miał wyraźne rumieńce na policzkach... I chociaż tak naprawdę cieszył się, że mężczyzna tak myśli, nie wiedział co ma powiedzieć, jak zareagować... -Ale ja nawet w Craig sobie kogoś znalazłem! Jak możesz zapominać o biednym Howardzie? -zażartował, bo nic innego do głowy mu nie przyszło. -Jak na żółwie standardy to prawdziwe ciacho...-dodał jeszcze żartobliwym tonem, a potem odrobinę spoważniał. A raczej... Tak całkiem. -Ja też się cieszę, że cię poznałem Charlie. Nie wiem co prawda, co cię tu sprowadziło i nie zamierzam pytać... Ale naprawdę się cieszę.-mruknął. Już dawno postanowił sobie, że nie będzie drążył tematów, na które odpowiedzi do życia nie potrzebuje, a o których najwyraźniej rudy mówić nie chcę... Jak chociażby jego zawód, czy powód, dla którego przyjechał do takiej wiochy... Miał przeczucie, że prowadziłoby to tylko i wyłącznie do niepotrzebnych i nieprzyjemnych kłótni.-Bardzo, bardzo. I nie pomyślałbym, że mieszkanie w Craig może przynieść taki efekt...-w końcu jakby nie patrzeć, to była taka ucieczka Roba, od wszystkiego właściwie. Głównie od Daniela, razem z którym Rob miał jechać do Nowego Jorku... I teraz cieszył się, że nie pojechał. Po pierwsze dlatego, że poznał Charliego, po drugie, że staż z byłym, znienawidzonym chłopakiem, należałby do okropnych przeżyć, był gotów się o to założyć... No i w Craig było dużo spokojniej, niż w dużym mieście.
Kiedy Charlie przygryzł jego ucho, Rob odrobinę mocniej zacisnął palce na jego plecach, w reakcji na tę pieszczotę. Tak... Stanowczo jedynie po kilku godzinach polubił tę bliskość, to jak tamten go dotykał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   

Powrót do góry Go down
 
Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 12 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 7 ... 11, 12, 13, 14  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Escriptors :: Opowiadania grupowe :: Archiwum-
Skocz do: