IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 7 ... 10, 11, 12, 13, 14  Next
AutorWiadomość
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sob Paź 31, 2015 3:54 pm




Jasne, że nie muszę, ale chcę - pomyślał, kiedy Robin powiedział, co powiedział. Zakręcił kran, po czym wyciągnął gąbkę z ręki mężczyzny i odłożył ją na bok. Nie miał większego zamiaru pomagać w myciu naczyń, raczej nie tym razem. Złapał Robina za nadgarstek i po tym, jak się trochę odsunął odwrócił go w swoją stronę. Uśmiechnął się lekko i przysunął po raz kolejny, tym razem kładąc jednak dłoń na jego policzku.
- Nie mogę dłużej się powstrzymywać. - powiedział cicho, po czym pochylił się trochę i delikatnie tylko musnął usta Robina swoimi. Nie miał zamiaru robić nic więcej, nie jeśli Rob nie będzie chciał. Był przygotowany na ewentualne spotkanie się dłoni mężczyzny z jego policzkiem, ale wtedy o tym nie myślał. Po prostu zadziałał, zrobił to, co miał ochotę zrobić już jakiś czas temu, ale nie miał na tyle odwagi. To wystarczająco dziwne, biorąc pod uwagę fakt, że Charlie nigdy problemu nie miał z tym, żeby kogoś pocałować... ale właśnie Rob to nie był jakiś tam "ktoś".

____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sob Paź 31, 2015 5:03 pm


Nie opierał się, kiedy mężczyzna odwrócił go w swoją stronę. Nic też nie powiedział, po prostu milczał, wpatrując się w zielone oczy mężczyzny. Wiedział co tamten zaraz zrobił, a raczej... Przeczuwał to. Nie ruszył się jednak. Nie uciekł. Po prostu mu pozwolił... Głównie dlatego, że do Charliego od początku jakoś tak dziwnie go ciągnęło i mimo, że wiedział, iż nie powinien, że to się może być poważny błąd tylko patrzył jak twarz mężczyzny się do niego zbliża i chwilę później poczuł ciepłe, miękkie usta na swoich. Na moment przestał myśleć o wszystkim, przymykając oczy i rozkoszując się chwilą... Tylko, że kiedy Charlie na powrót się od niego odsunął uderzyła go pewna myśl. Pewnie cofnąłby się do tyłu, gdyby tuż za sobą nie miał zlewu, ale tak musiał pozostać na miejscu, więc tylko spuścił wzrok, drapiąc się po lekko zarumienionym policzku.
-Naprawdę umiesz owinąć sobie ludzi wokół palca.-wymamrotał gorzko, przesuwając się w bok, żeby uciec od bliskości Charliego, która sprawiała, że miał problemy z racjonalnym myśleniem. Podobało mu się to, co tamten zrobił, podobał mu się jego dotyk... Nawet chwilę później serce w piersi łupało mu szybciej niż normalnie. Tylko... Nie potrafił sobie wyobrazić tego później, dlatego tylko potarł skronie, kręcąc lekko głową. Wiedział, że Charlie nie jest typem, który się wiąże, a Rob z kolei zdążył go już polubić... Aż za bardzo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sob Paź 31, 2015 5:16 pm




Odchrząknął cicho i z lekka zażenowany podrapał się po karku. Nie wiedział, co ma o tym myśleć, ale wiedział, że się zbłaźnił, jednak... nie żałował. Dawno czegoś takiego nie czuł i to w trakcie tak zwyczajnego pocałunku. Nawet nie wiedział czy może nazwać to pocałunkiem.
- Przepraszam... Nie powinienem. - powiedział, przeczesując palcami włosy. - Lepiej już pójdę. - dodał i od razu poszedł do sypialni Robina, gdzie się ubrał. Założył buty i podszedł do drzwi wejściowych. - Zobaczymy się wieczorem? - zapytał, uśmiechając się lekko. Tak... miał pomysł. I miał zamiar to zrobić, żeby naprawić ten swój idiotyczny wyskok.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sob Paź 31, 2015 5:53 pm


Odprowadził Charliego spojrzeniem aż do wejścia do sypialni. W milczeniu. Nie wiedział, co powiedzieć, czuł się cholernie nieswojo. Nienawidził tracić nad sobą kontroli i za to akurat był zły na siebie. Za tą sekundę zapomnienia.
-Rzeczywiście tak będzie lepiej.-mruknął. Rob potrzebował chwili spokoju... Samotności. Musiał sobie poukładać kilka rzeczy w głowie... I przemyśleć je. Zastanowić się, jak ma się od tej pory zachowywać przy Charlie'm, chociaż odpowiedź na to pytanie już znał - jak gdyby nic się nie stało. To była najlepsza opcja...
Wyszedł z kuchni i klapnął ciężko, podciągając nogi do brody. -Jestem idiotą. Okropnym idiotą. Potwornym. Powinienem od razu się odsunąć...-przygryzł wargę aż do krwi i oderwał wzrok od ściany, dopiero, kiedy ponownie usłyszał głos mężczyzny.
-Jak chcesz.-powiedział cicho. -Możemy.-normalnie przystałby na tą propozycję z większym entuzjazmem, ale nie teraz. Wziął głębszy oddech, żeby się doprowadzić do porządku... I mu wyszło. Nawet bez większych problemów... Cóż - grać zawsze potrafił i ta sytuacja nie była wyjątkiem, nic dziwnego więc, że chwilę później odwrócił się w stronę mężczyzny z miłym uśmiechem, który bez problemów można wziąć za naturalny. -Idziemy do Joeya, u ciebie, czy u mnie?-zapytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sob Paź 31, 2015 6:16 pm




Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że Rob nie jest zadowolony. Dlatego też Charlie musiał coś zrobić, nie chciał, żeby coś między nimi zmieniło się... na gorsze, rzecz jasna. Nie wybaczyłby sobie, gdyby stracił kontakt z Robinem.
- Przyjdę po Ciebie o dwudziestej. - powiedział, po czym tak po prostu wyszedł. Zamknął za sobą drzwi i oparł się o nie plecami, wzdychając cicho. - Jesteś idiotą Anderson, pieprzonym idiotą, który niewiadomo co sobie wyobrażał. Ogarnij się w końcu. Mimowolnie zacisnął powieki i dopiero po chwili ruszył się spod drzwi mieszkania Hale'a.
Poszedł do siebie, wziął prysznic, żeby ochłonąć i po przebraniu się w jakieś jeansy z dziurami na kolanach, zwykły t-shirt i bluzę na zamek. Potem poszedł zapalić - jednego, drugiego, trzeciego... żeby w końcu postanowić sobie zacząć działać. Wcześniej jednak odpisał na maile, których w ostatnim czasie dość sporo się zebrało. Gdy skończył poszedł na zakupy, wybrał wszystko to, co było mu potrzebne, a potem wrócił do domu.
...
Wcześniej zdecydował, że zabierze Robina na polanę, na którą kiedyś to on rudego zabrał. Rzeczywiście, miejsce było piękne, szczególnie w noc, gdy księżyc zbliżał się do pełni. Rozłożył tam koc, zaniósł wino, ale tylko jedną butelkę - nikogo upijać nie chciał, drugi koc, gdyby komuś, to znaczy Robinowi było zimno. No i oczywiście - jedzenie. Zrobił mini kanapeczki, sałatkę z kurczakiem, a drugą z serem feta, do tego winogrono i upieczone przez siebie ciasteczka kokosowe, które wręcz uwielbiał. Nic specjalnego, ale jakby nie patrzeć to tylko piknik. Zostawił to wszystko na miejscu, a potem tak, jak powiedział poszedł po Robina.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sob Paź 31, 2015 6:54 pm


Resztę dnia Rob spędził leżąc na kanapie i łupiąc w najgłupsze, zabijające myślenie gry, jakie tylko mógł znaleźć. Po prostu... Nie chciał myśleć. Tak po prostu. Bo kiedy zaczynał, mógł jedynie wyklinać swoją głupotę. Bo... Po prostu nie wiedział, co Charliemu chodziło po głowie i sam nie miał pojęcia, dlaczego zareagował tak, a nie inaczej. Wprawdzie tamten powiedział, że Rob mu się podoba i wiedział, że tak samo działa to w drugą stronę... Po prostu nie rozumiał dlaczego on sam zareagował tak, a nie inaczej. Chyba... Był zbyt zaskoczony,
żeby zrobić cokolwiek innego. I teraz pluł sobie w brodę, bo przecież naprawdę go lubił i powód był nieważny. W końcu doszło do tego, że zaczął się bać, że Charlie się przez to na niego obrazi. Niby się z nim umówił na wieczór, no, ale... Mógł być zły, prawda? Mógł stwierdzić, że więcej nie chce się z nim widywać albo coś w tym stylu? I tak, naprawdę się o to martwił. Cholernie. Bo... Nie chciał, żeby jego przyjaźń z Charlie'm, z facetem, który mu się podobał, kończyła się przez... pocałunek. A raczej... Chwilowe zetknięcie się ich ust. Bo przecież... to by było kompletnie irracjonalne! Kompletnie bez sensu.
Umył i ogolił się dopiero późnym popołudniem. Wtedy też wciągnął na siebie koszulę z szerokiej kolekcji modeli w kratę, jaką posiadał i czarne spodnie, w końcu kończąc dzień paradowania w piżamie... I zabrał się za sprzątanie, bo ta zajmowało jego myśli nawet lepiej niż jakieś strzelanki.
Akurat skończył odkurzać... Kiedy usłyszał wyczekiwane (mimo, że umówili się o dwudziestej, od jakiejś półgodziny co rusz zerkał na zegarek, nie mogąc usiedzieć w jednym miejscu) dzwonienie na drzwi, poleciał otworzyć wręcz błyskawicznie.
-Cześć!-uśmiechnął się nieco nerwowo, przeczesując włosy. -To co robimy?-zapytał Hale, drapiąc się po karku, żeby jakoś ukryć swój niepokój i skrępowanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sob Paź 31, 2015 7:16 pm




Uśmiechnął się szeroko widząc Robina, który szybko otworzył drzwi.
- No cześć. - przywitał się, wciąż z tym samym wyszczerzem. - Zobaczysz. Gotowy? - zapytał, po czym zadowolony klasnął w dłonie. Rzeczywiście, cieszył się z tego, że Robin w ogóle zgodził się z nim raz jeszcze spotkać. Prędzej spodziewałby się kilku kolejnych dni bez Roba, a tego... zdecydowanie by nie chciał. Przyzwyczaił się do obecności mężczyzny, polubił to, bardzo. Polubił jego, chociaż... sam próbował sobie wmówić, że to jest tylko to "lubię". A wcale tak nie było, na tym się to nie kończyło i to Andersona przerażało. Nie pamiętał już kiedy ostatnio był zakochany, ale nie miał najmniejszego zamiaru z tym walczyć.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sob Paź 31, 2015 7:47 pm


-Tylko włożę buty.-mruknął, szybko wciągając na nogi czarne trampki. Mężczyzna nie wyglądał na zdenerwowanego i to bardzo ucieszyło Robina. Wciąż jednak obawiał się tego, co Charlie może mu powiedzieć, że padną słowa "Nie chcę cię więcej widzieć" i tyle. I tak. Powoli uświadamiał sobie, że tak po prostu zabujał się w Charlie'm. I to tak beznadziejnie, o czym bezsprzecznie świadczyło jego zachowanie... Ale nie zamierzał się do tego przyznać przed samym sobą, przynajmniej na ten moment.
Schwycił jeszcze skórzaną, cienką kurtkę i wciągnął ją na grzbiet, bo wieczór do szczególnie ciepłych nie należał i już wychodził z mieszkania, żeby sekundę później zamykać za sobą drzwi na klucz.
-Mógłbyś powiedzieć...-zaczął charakterystycznym, marudzącym tonem, którego zazwyczaj używał w takich sytuacjach.-Jeszcze pomyślę, że chcesz mnie zamordować gdzieś w krzakach, odrąbując mi głowę siekierą, albo coś takiego... -wymamrotał, podążając za mężczyzną.-Mam jeszcze czas, żeby uciec...-dodał, śmiejąc się cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sob Paź 31, 2015 9:15 pm




Grzecznie zaczekał, aż Robin trampki przywdzieje, a kiedy już to zrobił - zeszli na dół.
- Oszalałeś? Nie zabiłbym cię, szans nawet nie ma. - powiedział, uśmiechając się lekko. W życiu by tego nie zrobił, nie Robina... nikogo by nie zabił.
- Nie powiem, sam się domyślisz. Spodoba ci się, mam nadzieję. - zaśmiał się cicho i wtedy też objął mężczyznę ramieniem, żeby skierować w odpowiednią stronę. Miał nadzieję, że Rob rzeczywiście będzie zadowolony, a jeśli nie - rudy postanowił, że wymyśli coś innego, lepszego. - Nie uciekaj. - mruknął jeszcze, proszącym tonem. No jak on może w ogóle mi chciec uciec? - pomyślał.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Sob Paź 31, 2015 9:43 pm


- Przecież wiem Charlie. Przecież wiem.-wymamrotał, spuszczając na moment wzrok. Chciał zażartować, ale mu nie wyszło, przez co tylko spiął się jeszcze bardziej, wpychając dłonie w kieszenie spodni i garbiąc się lekko, ale zaraz je wyciągnął, kiedy kilka centymetrów wyższy mężczyzna objął go ramieniem, tak, żeby było im wygodniej.
-Nie zamierzam.-powiedział zgodnie z prawdą. Nigdzie się nie wybierał. Mowy nawet nawet nie było. Chciał zostać z Charlie'm, gdziekolwiek by nie szli i w tym momencie nawet siłą by go od siebie nie odczepił... To znaczy najprawdopodobniej, bo gdyby tamten kazał mu spadać, to pewnie z bólem serca by to zrobił..
Robin dał się prowadzić znajomą mu, leśną ścieżką, powoli zaczynając się domyślać, dokąd idąc. I trzeba przyznać, że gdyby szedł tak sam, w nocy lasem, to pewnie bałby się jak cholera, bo jego wyobraźnia zaczynała w takich sytuacjach działać i płatać mu psikusy. Nie raz już zdarzało się, że wracał po zmroku do domu przyspieszonym krokiem, a nawet biegiem, bo wydawało mu się, że ktoś czai się za rogiem... Ale tym razem szedł z Charlie'm i nie było tak źle... Chociaż i tak cały czas gadał, bo cisza panująca w ciemnym lesie była przerażająca. A że zawsze wymyślił temat, na który mógłby z rudym porozmawiać nie było problemu... I rozluźnił się dzięki temu. Zniknęło to takie napięcie, które towarzyszyło mu od poranka i kiedy zawędrowali w końcu na zalaną światłem księżyca polankę, uśmiechał się już całkowicie szczerze i był w dużo lepszym nastroju, niż kiedy wychodzili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Nie Lis 01, 2015 12:33 am




Od razu stwierdził, że Robinowi wierzył nie będzie - przekona się dopiero wtedy, gdy dotrą już na miejsce.
Całą drogę dobrze im się rozmawiało, co żadną nowością nie było, bo mężczyźni nigdy z tym problemu nie mieli. Wręcz przeciwnie, os początku świetnie się dogadywali. Charlie nie puścił Robina, a cały czas go obejmował - jakoś tak, było mu lepiej. Miał nadzieję, że Hale rzeczywiście nie ma mu niczego za złe... i tak go przeprosi. Po to też ta kolacja, poniekąd.
Kiedy dotarli na miejsce rudy pożałował, że wcześniej nie zapalił świeczek, które tam przytaszczył, jednak z drugiej strony pewnie do tej pory zdążyłyby się już wypalił, a na pewno po części, jeśli nie całkiem. Zaprowadził Robina do koca i całej reszty, a sam wyciągnął z kieszeni zapalniczkę i zapalił wszystkie świeczki, zarówno te na kocu, jak i poza nim. Mało ich nie było i Anderson zaczął zastanawiać się czy aby nie przesadził, jednak koniec końców stwierdził, że jest całkiem ładnie. Złapał Robina za dłoń i lekko pociągnął za sobą tak, żeby usiedli na kocu.
- Chciałem, żeby było trochę inaczej niż do tej pory... Bo chciałem cię przeprosić, za to, co zrobiłem wcześniej. Wiem, że nie powinienem był tego robić, ale... cholera, nie potrafiłem się powstrzymać, naprawdę... Nieważne. Ważne jest to, że szczerze cię przepraszam. I mam nadzieję, że zadowoli cię to, co przygotowałem, bo mogło być lepiej. - powiedział, po czym wyciągnął z kosza obie sałatki, kanapeczki i całą resztę, włącznie z winem, kieliszkami i korkociągiem.



____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Nie Lis 01, 2015 11:20 am


Pierwsza myśl, jaka pojawiła się w głowie Robina, to, to, że to wszystko wygląda cholernie romantycznie. Te wszystkie palące się świeczki, polanka w lesie i tak dalej... Oczywiście chwilę później zdążył się zganić za takie myśli i znaleźć jakieś bardziej przyziemne wytłumaczenie dla całej sytuacji, a przynajmniej próbował to zrobić. Bo... Jakaś część jego umysłu chciała wierzyć, że jest tak jak mu się wydaje, ale jego większa część, dla bezpieczeństwa wolała to negować. Nie chciał niepotrzebnie narobić sobie nadziei... I ta decyzja okazała się słuszną, bo chwilę później mężczyzna zaczął go przepraszać za poranek, jakby popełnił jakąś nie wiadomo jak wielką zbrodnię, na co dobry nastrój Robina po prostu się ulotnił, a serce nieprzyjemnie się ścisnęło. Chociaż... I tak było lepiej niż się spodziewał, że będzie. Po protu Charlie uznał tamto za błąd, za coś o czym powinni obaj zapomnieć i tyle.
-Nie musisz mnie za to przepraszać.-wymamrotał cicho, siadając obok mężczyzny na kocu. -Charlie... Naprawdę nie musisz. Nic takiego się nie stało, więc... Przestań proszę.-delikatnie zacisnął dłoń na ramieniu mężczyzny, posyłając mu delikatny uśmiech.
-Jest cudownie. Nikt jeszcze nigdy nie zrobił dla mnie czegoś takiego.-powiedział zgodnie z prawdą, kiedy rudy zaczął pieprzyć coś o zadowoleniu Robina i tak dalej. Bo rzeczywiście... Nikt nigdy Hale'a na piknik w nocy nie zabrał i to w takie ładne miejsce... To musiał przyznać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Nie Lis 01, 2015 12:02 pm




Uśmiechnął się lekko, kiedy Robin powiedział, że nie ma go za co przepraszać. Tak naprawdę wcale do śmiechu mu nie było, nawet trochę. Pewnie byłoby inaczej, gdyby nie ten irytujący natłok myśli w jego głowie.
- Nie, bo ja... Rzecz w tym, że mam cię za co przepraszać. Ja... cholera, nie wiem, jak mam ci o tym powiedzieć. - westchnął i na chwilę odchylił głowę. Nie wiedział, jak to zrobić i najchętniej by mu tego nie powiedział. Nie tym razem. Przekręcił się bardziej przodem do Roba i delikatnie ujął w dłonie jego dłoń. - Robin... nie wyjdzie to tak, jakbym chciał ale inaczej nie potrafię... Zakochałem się w tobie. Uwielbiam twoje towarzystwo, ogólnie... uwielbiam ciebie. Nie tak to miało wyglądać, nie przypuszczałem nawet, że tak się to może skończyć. I... chciałem cię pocałować, a te przeprosiny nie były szczere. Chciałem to zrobić, ale stchórzyłem w ostatniej chwili, oczywiście. - powiedział i o ile wcześniej z utrzymaniem kontaktu wzrokowego problemu nie miał tak teraz musiał spuścić wzrok.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Nie Lis 01, 2015 12:45 pm


Zmarszczył brwi, nie rozumiejąc o co Charliemu chodzi. Jak to "ma go za co przepraszać"? Rudy wyglądał jakby się czymś zestresował, jakby coś go martwiło, więc sam Rob zaczął się zastanawiać, co takie tamten może mieć mu do powiedzenia i czy to przypadkiem na pewno nie jest nic strasznego.
"Zakochałem się w tobie." Zamarł, wpatrując się w mężczyznę totalnie zaskoczonym wzrokiem. Nie rozumiał. Niby proste słowa, ale on tylko próbował to przetrawić, bo... Spodziewał się czegoś zupełnie innego. Totalnie. Wręcz odwrotnego. No i... Mężczyzna nie wyglądał jakby sobie żartował, albo coś takiego.
Tylko, że jak Charlie już skończył mówić przez dłuższą chwilę Hale wciąż siedział w bezruchu,w ciszy, bo słowa mężczyzny docierały do niego powoli. Bardzo powoli. Czuł jak serce łupie mu w piersi, jak bije szybciej. Nie do końca potrafił uwierzyć w to, że mężczyzna właśnie powiedział, to co powiedział. No bo... Jak to?
-Charlie... Spójrz na mnie.-wymamrotał cicho, delikatnie układając dłoń na policzku mężczyzny i zmuszając go do przeniesienia wzroku na własną, najprawdopodobniej lekko zarumienioną, czego na szczęście w półmroku nie było widać. Nie miał pojęcia co powiedzieć, albo co zrobić, bo jeśli chodziło o tego typu sprawy, to naprawdę... Nigdy nie wiedział jak się zachować i z biegiem lat, od czasów liceum nie zmieniło się to ani trochę.
-Ja... Też cię naprawdę lubię. Tak bardzo, bardzo. -powiedział cicho i choć dosłownie sekundę wcześniej kazał Charliemu na siebie spojrzeć, sam spuścił wzrok. -I dlatego właśnie nie chciałem, żebyś mnie za tamto przepraszał.-dodał jeszcze ciszej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Nie Lis 01, 2015 2:23 pm




Wzrok podniósł dopiero wtedy, gdyb Robin położył dłoń na jego policzku. Nie spodziewał się tego, co usłyszał, nawet nie podejrzewał, że... chciał mu powiedzieć, że nawet sobie nie wyobrażał, ale wyobrażał sobie wiele razy to, że Rob mówi mu, że go lubi. Tak chociaż trochę bardziej.
- Wiesz... Możesz sobie myśleć o mnie różne rzeczy, po tym co ci mówiłem, ale... to nie tak, że chcę cię zaciągnąć do łóżka czy coś w ty stylu. Bo może i bym chciał... ale to akurat nie ode mnie zależy. Sam nie wierzę w to, że coś do kogoś poczułem, ale z tobą to co innego. Ty jesteś inny. Nie mógłbym cię w żaden sposób skrzywdzić, dlatego głupio zrobiłem, kiedy zachciało mi się ciebie całować. Poza tym... wiem, że nie chcesz mówić o swojej orientacji i nie bój się, że zrobię coś nie tak przy innych, bo nie zrobię. Chciałem tylko, żebyś wiedział, co czuję i... na tym możemy skończyć. - wiedział, że mówi bez większego ładu i składu, ale nie potrafił myśli zebrać, żeby to jakoś sensownie wyszło.
- No... jemy? Pewnie jesteś głodny. - rzucił z szerokim uśmiechem chcąc zmienić temat. Tak naprawdę wcale jeść mu się nie chciało, ale wolał się już bardziej nie kompromitować.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Nie Lis 01, 2015 4:16 pm


Charlie mówił dokładnie tak, jakby czytał Robinowi w myślach. Bo tak. Brunet bał się, że tamten mówi to wszystko tylko po to, żeby się z nim przespać, a potem... Sam nie wiedział dokładnie, ale powiedzmy śmiać się z jego naiwności. Bo... Przecież mu mówił, że jego związki ograniczają się do przygód na jedną noc. I tak. Rob martwił się również tym, jakby to mogło wyglądać wśród tych wszystkich ludzi. Po prostu tak było i już - nic na to poradzić nie mógł, nie był w stanie machnąć ręką na otoczenie.
-A jeśli ci powiem, że nie chcę na tym kończyć?-zapytał po dłuższej chwili, zupełnie ignorując pytanie o jedzenie. Zadanie tego pytania wymagało od Robina horrendalnego wysiłku. Wiedział, ze powinien milczeć. Był o tym święcie przekonany i tak mu mówił instynkt. Ale... Wiedział też, że nawet jeśli Charlie będzie umiał się potem zachowywać się tak, jak gdyby nic nie powiedział, to dla niego samego będzie to okropnie trudne i nieprzyjemne, zwłaszcza, że na uczucia mężczyzny odpowiadał... I dlatego też z trudem przełamał granicę nieśmiałości, zaparł się w sobie i wyskoczył z takim, a nie innym pytaniem, w głębi duszy będąc przekonanym o tym, że Charlie i tak nie będzie chciał... Nawet po tym, co powiedział. Po prostu... To przekonanie pojawiło się w jego głowie i nie potrafił się go pozbyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Nie Lis 01, 2015 5:22 pm




Mocno zaskoczony spojrzał na Robina, kiedy usłyszał jego pytanie. Nie wiedział, co o tym myśleć czy on rzeczywiście o tym myśli czy tylko nie chce rudemu przykrości robić. Mimo to postanowił zaryzykować, za bardzo mu zależało, nie chciał zmarnować szansy.
- Jeśli powiesz mi, że nie chcesz na tym kończyć... Będę szczęśliwy, to po pierwsze. A po drugie... cóż, zrobię wszystko, żebyś dał mi szansę, żebyś zechciał ze mną być. Dla mnie naprawdę nie jesteś taki, jak ci inni. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak się czułem... chyba w liecum. Zawróciłeś mi w głowie, Rob. - powiedział i zaśmiał się cicho. Mówił samą prawdę, nie miał powodów do kłamstw, nawet nie chciał tego robić.

____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Nie Lis 01, 2015 7:12 pm


-Miałeś się nie ładować w takie rzeczy. Zrobić sobie przerwę od związków i tak dalej.-odezwał się cichy głosik w głowie Robina, który jednak świetnie o tym pamiętał. Tylko... Chyba wolał żałować po fakcie, a nie tego, że w ogóle nie spróbował. Bo prawda... Mógł potem cierpieć i pluć sobie w brodę, że odszedł od powziętego jakiś czas temu postanowienia, ale... Tu chodziło o Charliego. O Charliego, do którego ciągnęło go od samego początku ich znajomości, który był świetnym kumplem i z którym mógł pogadać o wszystkim... A który jednocześnie tak cholernie mu się podobał. I tak. Chyba był gotowy podjąć ryzyko, mimo, że racjonalna część jego umysłu go od tego odciągała.
-To w takim razie...-zaczął cicho, drapiąc się delikatnie po policzku. Wciąż nie do końca do niego docierało, że Charlie tak o nim myśli, ciężko mu to było przyjąć do wiadomości, ale jednocześnie czyniło go to okropnie szczęśliwym. -To nie chcę, żebyśmy na tamtym skończyli.-powiedział pewnie, w końcu podnosząc roziskrzony wzrok na mężczyznę i patrząc mu prosto w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Nie Lis 01, 2015 7:23 pm




Potrzebował chwili, żeby przyjąć do wiadomości słowa Robina. I z każdą kolejną chwilą miał ochotę uśmiechać się coraz bardziej, jednak robił to tylko wewnątrz siebie. Przysunął się jeszcze trochę do mężczyzny i objął go.
- Chodź tu. - szepnął i przytulił go do siebie. Prawda była taka, że gdyby Rob zareagował inaczej, gdyby skończyło się na tym... nie pogodziłby się z tym i na pewno nie zostałby dłużej w Craig, bo nie potrafiłby tak. Patrzeć na niego i wiedzieć, że wcześniej się zbłaźnił.
- Dziękuję, Rob. - dodał cicho i podniósł dłoń, żeby położyć ją na tyle głowy mężczyzny. Miał za co dziękować.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Nie Lis 01, 2015 8:04 pm


Nie namyślając się długo, przysunął się do mężczyzny i przylgnął do jego boku, kiedy ten objął go ramieniem. Tak było... Dobrze. Ciepło ciała Charliego obok jego sprawiało, że jego wątpliwości gdzieś znikały, odpływając w siną dal. Pozostawało tylko... To takie głupie szczęście rozsadzające go od środka.
-Nie masz mi za co dziękować.-powiedział cicho Rob, ostrożnie układając jedną z dłoni na klatce piersiowej Charliego i delikatnie ją gładząc, skupiając przy tym na tej czynności całą swoją uwagę. -Nie masz za co.-powtórzył. Przecież powiedział to, co powiedział przez swoją własną samolubność, przez to, że chciał być jeszcze bliżej mężczyzny. Oczywiście chciał, żeby i tamten był szczęśliwy, ale... Rob nie zgodziłby się, gdyby on sam nie chciał chociaż spróbować, nie potrafiłby. I dlatego właśnie Charlie nie miał mu za co dziękować.
Oparł głowę na barku mężczyzny, spoglądając na jego twarz i lekko się uśmiechnął.
-Chyba powinniśmy zabrać się za jedzenie-mruknął cicho. -Mój ciastkowy radar wyczuł pewien warty uwagi zapach.-zaśmiał się, bo rzeczywiście ciasteczka wyglądały apetycznie... Jak cała reszta zresztą. No i skoro Charlie już się namęczył i to wszystko przygotował, to wypadałoby chociaż spróbować zjeść, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Nie Lis 01, 2015 8:30 pm




Rudy w myślach momentalnie zaprzeczył słowom Robina. Miał za co dziękować i nie miał najmniejszego zamiaru zdania zmieniać. Kiedy mężczyzna oparł głowę o jego bark i uśmiechnął się na ten swój uroczy sposób, Charlie również się uśmiechnął.
- Mogłem się domyślić, że ciastka wyczujesz. - roześmiał się - To sałatka z kurczakiem, ta z serem feta, a to ciasteczka kokosowe. - objaśnił, pomijając kanapki, ale to było akurat jasne. Sam sięgnął po butelkę wina, którą następnie otworzył. - Nie chcę cię upić, ale tym razem chyba mamy co opić. Przynajmniej jednym kieliszkiem. - uśmiechnął się i podał Robinowi kieliszek, do którego następnie nalał wina. Potem też sobie i odstawił butelkę.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Nie Lis 01, 2015 8:57 pm


-No a jakże by inaczej? Ciastka to ja bym wyczuł na drugim końcu Wszechświata.-właściwie to Rob mógłby się żywić tylko i wyłącznie słodyczami, a Charlie z pewnością zdążył już to zauważyć. Nie chodziło o to, że nie lubił innych rzeczy, bo takich było wiele... ale jednak wszystko co słodkie miało u niego dużego plusa. Jednak... Cukier zostawiało się na deser i z takiego również założenia wyszedł Rob i postanowił najpierw zająć się sałatkami i kanapkami... Po winie, z którym kieliszek wręczył mu Charlie.
-Załóżmy, że ci wierzę.-mruknął, kiedy mężczyzna powiedział, że nie chce go upić. W końcu już raz to zrobił i to nie dalej jak wczoraj.-Nie wiem, czy bym zniósł upicie się dwa dni pod rząd.-dodał odrobinę poważniej niż przed chwilą... Bo to rzeczywiście mogłoby być nie być przyjemne.
-W takim razie...-zaczął, unosząc delikatnie kieliszek w górę i przyglądając się jak przez płyn prześwieca światło księżyca. -... za nas.-mruknął, unosząc dłoń w geście toastu i pociągnął mały łyk napoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Nie Lis 01, 2015 9:09 pm




Charlie doskonale zdawał sobie z tego sprawę i miał zamiar gotować dla Robina kiedy tylko będzie mógł, jak do tej pory. Uśmiechnął się lekko, bo rzeczywiście, tego wieczora nie miał zamiaru go upijać. Wolał, żeby Rob był trzeźwy, bo przecież gdyby powiedział mu to, co dziś powiedział, po wypiciu pewnej ilości alkoholu, rudy mógłby mieć wątpliwości. A tak - nie miał ich. Może i powinien mieć jakiekolwiek, ale nie miał.
- Za nas. - powtórzył z uśmiechem i lekko stuknął nim kieliszek Robina, po czym upił trochę wina. Odstawił kieliszek tak, żeby się nie przewrócił, bo jednak wina było szkoda, tak trochę. Niezbyt wiedząc na co ma ochotę, wziął się za jedzenie kanapeczek. A raczej... wiedział, na co ma ochotę i wcale o jedzenie nie chodziło. Wolałby cały czas Robina przytulać.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrys

avatar

Liczba postów : 170
Join date : 09/07/2015
Skąd : Far, far away

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Nie Lis 01, 2015 9:56 pm


Wypił jeszcze trochę, a potem odstawił kieliszek tak, żeby przypadkiem mu się nie stłukł, zabrał się za jedzenie. Wziął sobie kanapkę, a potem dobrał się do sałatki z kurczakiem, która była naprawdę pyszna, czego nie omieszkał nie zauważyć. Kuchnię Charliego to on mógłby wychwalać pod niebiosa i przesadziłby tylko odrobinę... Po prostu wszystko co mężczyzna robił prawie zawsze mu smakowało i tyle. A ciastka, to normalnie było mistrzostwo!
Kiedy na ten moment skończyli jeść, wbił wzrok w granatowe, upstrzone migoczącymi, srebrnymi gwiazdami niebo, a potem znów przysunął się do Charliego, nie mogąc powstrzymać uśmiechu. -Wiesz... Zanim tu przyszliśmy, bałem się, że jesteś na mnie zły i powiesz, że nie chcesz się już ze mną więcej zadawać. -szepnął cicho, splatając smukłe palce z tymi mężczyzny i delikatnie gładząc kciukiem jego dłoń. Po tych wszystkich obawach, związanych z tym, co się może stać tego wieczora, naprawdę mu ulżyło, że tak bardzo się pomylił.  -Naprawdę się bałem.-mruknął. -I cholernie się cieszę, że się pomyliłem... -dodał, jakby w zamyśleniu. Tak, Robina jeszcze trochę męczyła ta sprawa, ale cóż... Cały dzień nie potrafił się skupić na niczym innym, więc nic dziwnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 21
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   Nie Lis 01, 2015 10:11 pm




Jadł w spokoju, co jakiś czas spoglądając na Robina siedzącego przed nim. Cholenie cieszył się z tego, co ma. Jeszcze jakiś czas temu nie uwierzyłby, gdyby ktoś powiedział mu coś takiego - że zakocha się w kimś tak bardzo, że będzie przygotowywał jakieś romantyczne pikniki. Nie dość, że Robin był przystojny, to jeszcze zabawny, inteligentny, potrafił wyrazić swoje zdanie... Mógłby tak wymieniać. Uśmiechnął się lekko do mężczyzny, gdy ten przysunął się do niego i złapał go za rękę. Szybko stwierdził, że ich dłonie idealnie do siebie pasują. Przysunął się do Robina i położył dłoń na jego policzku, który pogładził delikatnie.
- Nigdy więcej się nie bój, nawet nie wiesz, jak zależy mi na znajomości z tobą. Nie odpuszczę łatwo, tego możesz być pewien. - powiedział, po czym pochylił się i złożył na ustach mężczyzny delikatny, ale czuły pocałunek.



____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│   

Powrót do góry Go down
 
Special role │shounen - ai│ 2 os.│b.n.│
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 11 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 7 ... 10, 11, 12, 13, 14  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Escriptors :: Opowiadania grupowe :: Archiwum-
Skocz do: