IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Czw Lip 16, 2015 7:43 pm




Przypadkowe spotkanie ludzi, którzy nie mieli prawa się spotkać kończy się równie niespodziewanie, jak się zaczyna. Chłopak jednak nie znika bez śladu - obok kubka z niedopitą kawą pozostaje jego bransoletka. Czarne Yin, idealnie pasujące do jej Yang. Rainie szybko aklimatyzuje się w nowym miejscu. Postanawia odszukać mężczyznę, który nieświadomie dodał jej otuchy i zwrócić jego własność.

Role:
Pan Bestia ~ @Alexanda
Pani Piękna ~ @Lunai


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexanda

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 15/07/2015

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Sob Lip 18, 2015 4:53 pm





•│Imię.: Abaton│•
•│Pseudonim.: Hook / Tony│•
•│Nazwisko.: Maxwell│•
•│Wiek.: 20 lat│•
•│Data urodzenia.: 06.07│•
•│Płeć.: Mężczyzna│•
•│Orientacja.: Heteroseksualny│•

•│Wzrost.: 189 cm│•
•│Kolor oczu.: Brązowe│•
•│Kolor włosów.: Czarne│•
•│Sylwetka.: Umięśniona│•
•│Tatuaże.: Heartagram na klatce piersiowej│•
•│Blizny.:Podłużna na wewnętrznej stronie lewej ręki, biegnie od łokcia do nadgarstka│•
•│Kolczyk.: W dolnej wardze│•






||• Przyszedł na świat jako William, ale zmienił imię po ucieczce z domu •||
||• Żyje na własną rękę od pięciu lat •||
||• Dosyć często odwiedza burdele •||
||• Ojciec zabił jego matkę na jego oczach •||
||• Ma dwie starsze siostry, z którymi nie kontaktował się od wielu lat •||
||• Ostatni raz ścinał włosy, gdy miał 10 lat •||
||• Nie słodzi kawy, której wypija około trzech kubków dziennie •||
||• Jego rany goją się zaskakująco szybko •||
||• Uzależniony od nikotyny •||
||• Całkiem dobrze gra na gitarze i śpiewa •||
||• W przeszłości dorabiał grając w klubach •||
||• Utrzymuje się z pracy na pół etatu w warsztacie samochodowym i działalności przestępczej •||
||• Spędził wiele nocy na komisariacie, jednak nigdy nie trafił tam na dłużej niż trzy dni •||
||• Bliznę zyskał podczas jednej z bójek między gangami. Był bliski straty czucia w ręce, gdyż ostrze naruszyło nerw •||
||• Przez pewien czas brał udział w nielegalnych wyścigach samochodowych, na których dorobił się całkiem pokaźnej sumy pieniędzy. Jednak po śmiertelnym wypadku jednego z uczestników przestano je organizować •||
||• Lubi zwierzęta, w przeszłości przygarnął bezpańskiego psa•||
||• Radio w jego samochodzie nie odbiera żadnej radiostacji. Za to w schowku trzyma kilka płyt lubianych zespołów•||


Ostatnio zmieniony przez Alexanda dnia Pon Maj 23, 2016 9:07 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Sob Lip 18, 2015 5:15 pm



I  w a s  a n d  I  a m.
In Your thoughts and Your breath.




○ Godność ○ Rainie Choi ○
○ Przezwiska ○ Kluska ○
○ Wiek ○ 18 lat ○
○ Data urodzenia ○ 15 Lipca ○
○ Znak Zodiaku ○ Rak ○
○ Płeć ○ Kobieta ○
○ Orientacja ○ Heteroseksualna ○
○ Pochodzenie ○ Korea Południowa-Chiny ○
○ Wzrost ○ 164 cm ○
○ Waga ○ 48 kg ○
○ Kolor Włosów ○ Czarny ○
○ Kolor Oczu ○ Czekoladowy ○
○ Sylwetka ○ Szczupła, bez widocznego umięśnienia ○
○ Cera ○ Mleczna ○
○ Znaki szczególne ○ Pieprzyk na czubku nosa i trzy w równej linii na lewym pośladku ○
○ Piercing ○ Zwykłe lobe w obu uszach; w prawym dwa helixy ○
○ Tatuaże ○ Planuje ○
○ Wiara ○ Ateistka ○




I dwell in Your dreams.
I  a m  Y o u r  L i f e  a n d  Y o u r  D e a t h.


~Jest jedynaczką, ale nie zachowuje się samolubnie. W dzieciństwie bowiem miała starszego kolegę, którego traktowała jak brata/~
~Nigdy się nie maluje. Nie używa nawet tuszu do rzęs. Twierdzi, że przez większość kosmetyków można zniszczyć sobie cerę.~
~Najbardziej lubi dania z makaronami. Nie przepada jednak za słodyczami. Jedynie dobrej jakości czekolada jest w stanie dotknąć jej podniebienia. Nic innego nie przejdzie. W dodatku jest bardzo dobrą kucharką.~
~Ludzie niekiedy wołają na nią "kluska", ponieważ jeszcze parę lat temu walczyła z nadwagą. Nie przeszkadza jej to jednak.~
~Nie lubi siedzieć w bałaganie lub robić coś bez wcześniej przemyślanego planu. Woli mieć wszystko poukładane i starannie dopracowane.~
~Gustuje w cięższych brzmieniach. Jest fanką Vader, CrossFaith, BlackTide i Korn.~
~Gdy przebywa w dużym tłumie, zaczyna jej się robić duszno. Już nie raz właśnie przez takie sytuacje zemdlała.~
~Nigdy jeszcze nie była w związku, ale ma już kilka planów do zrealizowania, gdy już będzie miała chłopaka.~
~Wygląda na niewinną istotkę? Umie dowalić. Ukończyła cztery kursy samoobrony i trenowała systemę.~
~Uśmiecha się nawet wtedy gdy jest smutna lub zła. Próbuje tym zamaskować prawdziwe uczucia.~
~Często marudzi, że jest głodna. Kocha jeść.~
~Lubi oglądać horrory. Inne gatunki filmowe szybko ją nudzą.~



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Sob Lip 18, 2015 5:45 pm


Już pakując torby wiedziałam, że będzie mi ciężko. Oszczędzałam pieniądze od podstawówki, więc miałam ich wystarczająco, żeby wynająć jakieś ładne mieszkanie, umeblować je i pożyć przez jakiś rok. Moja rodzina raczej nie jest biedna. Tata polityk, matka właścicielka sieci restauracji… Nawet narzeczonego wybrali mi z dobrej rodziny. Nic dziwnego, że tylko mu zaufali. Znamy się chyba od zawsze. Tyle, że nie od zawsze wiedziałam jakimi uczuciami mnie darzy. Kocham go, ale jak brata. Nie potrafiłabym z nim być na poważnie. Może to był jeden z powodów mojej ucieczki? Zdecydowanie tak. Nienawidzę żyć tak jak inni tego chcą. Chciałam wolności, trochę szaleństwa. Chciałam wyjść z klatki, w której mnie uwięziona w dniu moich narodzin. Tylko ta ucieczka… Czasami naprawdę wydaje mi się bardzo nieudana. Na przykład dziś. Wracałam z marketu autobusem, który zepsuł się w środku drogi. Po godzinie marszu zaczęło mi burczeć w brzuchu, więc postanowiłam wejść na stację paliw. Tam zawsze sprzedają jakieś hot-dogi na ciepło, prawda? Nigdy nie miałam szansy ich spróbować, więc uznałam, że warto wydać trochę pieniędzy na niezdrowy posiłek wieczorem.
-Dobry.
Powiedziałam cicho, wchodząc do środka. Jak się okazało stacja miała specjalny kącik dla gości, którzy chcieliby się najeść. Ekspres do kawy i herbaty, ciepłe bułeczki na słodko lub słono, hot-dogi lub szaszłyki… Od razu się zachwyciłam.
-Aigoo… Jakie pyszności. Czy mogłabym dostać hot-dog’a bez musztardy z parówką drobiową?
Zapytałam sprzedawcę w biało-czerwonym stroju, który po chwili uśmiechnął się szeroko i zrealizował moje zamówienie. Zadowolona usiadłam przy wysokim stoliku przy oknie. Chwilę zajęło mi zanim wdrapałam się na krzesło. Po mojej lewej siedziało starsze małżeństwo rozkoszujące się ciepłą herbatą z dużą ilością cukru. Wiedziałam to, bo obok ich kubków leżały puste papierowe saszetki z napisem „sugar”. Natomiast po mojej prawie siedział…
-Masz piękne włosy.
Palnęłam bez zastanowienia na widok długich czarnych włosów należących do chłopaka zajmującego miejsce obok mnie. Zawsze byłam uznawana za dziwną. Chyba wiem czemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexanda

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 15/07/2015

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Nie Lip 19, 2015 12:17 am

Nowy Jork, środa 15 maja, godzina 20:15

Kawa. Tak, zdecydowanie potrzebował kawy. To właśnie ona trzymała go na nogach po dwóch nieprzespanych nocach na drugim końcu miasta. Wracał właśnie do mieszkania, po drodze postanowił zahaczyć o stację i przy okazji zatankować samochód. Napełnił zbiornik swojego nieco podrasowanego, srebrnego cadillaca cimarron z 1988 i zaparkował go bok budynku. Samochód miał już swoje lata i towarzyszył mu odkąd zdał prawo jazdy. Mimo swojego wieku i przebiegu trzymał się bardzo dobrze. Lubił ten wóz, dlatego starał się przedłużyć jego żywot. Zakręcił kluczami na palcu, schował je do kieszeni i wszedł do środka. Nie rozglądając się podszedł do kasy i położył na niej pięć dolarów.
- Stanowisko trzecie i duża kawa.
- Oczywiście. Kawa czarna, biała?
- Czarna.
- Trzy dolary osiemdziesiąt pięć centów.
Zabrał tekturowy kubek z nadrukowanym logo stacji z lady i usiadł przy wolnym stoliku. Do jego uszu doleciała muzyka z głośników. Kolejny kawałek Nicki Minaj albo innej Avril Lavigne o kręceniu tyłkiem. Wyjął telefon z kieszeni, sprawdził godzinę i położył go obok napoju. Upił kilka łyków gorącej, gorzkiej cieczy i ogarnął pomieszczenie wzrokiem. W czasie jego pobytu na stacji parę ludzi zdążyło się przez nią przewinąć. W pewnej chwili usłyszał, jak ktoś przy kasie używa dziwnego słowa. W tym samym momencie jego telefon wydał sygnał otrzymanej wiadomości. Odczytał ją i szybko odpisał, opróżniając kubek do połowy. Jednak słowa które usłyszał w następnej chwili omal sprawiły, że zawartość jego ust znalazła się na stole. Przełknął i odwrócił twarz w stronę dziewczyny o azjatyckich rysach. Uniósł jedną brew, a jego mina mówiła wszystko. Zmierzył ją wzrokiem.
- To była nieudolna próba podrywu, czy mówisz tak wszystkim?




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Nie Lip 19, 2015 12:58 am


Gdy chłopak odwrócił się do mnie przodem, zamarłam. Wyglądał jak jakiś ideał chodzący po tej samej planecie co ja. Zdecydowane, męskie rysy twarzy od razu sprawiły, że poczułam się jak ta słabsza płeć. W dolnej wardze miał kolczyk, który podkreślał kształt jego ust. Lekki zarost, ciemne oczy. I te włosy, które wyglądały jak z jakiejś reklamy telewizyjnej szamponu. Nic dziwnego, że już po chwili byłam zachwycona nie tylko jego kruczoczarnymi włosami, ale całym wyglądem jego osoby. Niestety, wszystko runęło niczym stara budowla, gdy skomentował moje zachowanie.
-Nie podrywam ludzi, których nie znam, więc uznajmy to za zwykły komplement.
Uśmiechnęłam się przyjaźnie i przełknęłam głośno ślinę. Najwyraźniej moja próba bycia miłą skończyła się tym, że chłopak źle odebrał moje słowa. Może był w moim guście i nic mu szczególnie nie brakowało, ale nie zaczęłabym flirtu mając przed sobą ciepłego hot-doga i to jeszcze w tak badziewnym miejscu.
-Wybacz, że po obróceniu się nie zobaczyłeś dużego biustu wywalonego prosto na blat. Pewnie tak flirtują z Tobą innego kobiety i tego właśnie się spodziewałeś.
Po chwili zaczęłam żałować swoich słów. Co mnie obchodzi jak go kto podrywa? Zresztą po co ciągnę dalej tą z góry nieudaną rozmowę?
Wbiłam wzrok w jedzenie i chwyciłam bułkę z parówką w dłoń. Spróbowałam kawałek i od razu na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. To przecież jest przepyszne! Jak ja mogłam tego nigdy w życiu nie spróbować? A no tak… Przecież moi rodzice są tradycyjni i od zawsze faszerowali mnie daniami prosto z Korei lub Chin.
Wytarłam małym palcem pozostałości keczupu z lewego kącika ust i spojrzałam na długowłosego. Może powinnam nauczyć się siedzieć cicho?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexanda

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 15/07/2015

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Pon Lip 20, 2015 9:56 pm




- Masz racje, rozczarowałem się. Choć buźkę masz ładną, skoda że taką wyszczekaną.
Chwile obserwował jej zachowanie i stwierdził, że ma do czynienia z kolejną licealistką, która zwiała z domu w "wielki świat", albo uciekła ze swoim chłopakiem. W każdym razie nie dawał jej więcej, niż szesnastu lat. Z jej azjatyckich rysów twarzy wywnioskował, że pewnie mieszkała w Chinatown. Kilka razy miał do czynienia z grupą cwaniaków na motocyklach właśnie stamtąd, jednak samą dzielnicę odwiedził dwa razy w życiu. Zapamiętał ją przede wszystkim z przekrzykujących się na ulicy sprzedawców warzyw oraz znaków z nazwami ulic po angielsku z chińskimi dopiskami.
Kolejna wiadomość przyszła na jego telefon. Odpisał na nią równie szybko i krótko jak na poprzednią, dopił resztę kawy na raz i wstał od przeszklonego stolika zostawiając na nim pusty papierowy kubek. Wyjął klucze z kieszeni i ostatni raz spojrzał na dziewczynę z hot-dogiem.
- Psy lubią się tu kręcić. Lepiej zniknij przed dziesiątą - rzucił, po czym wyszedł z budynku i podszedł do samochodu. Stanął obok pojazdu, wygrzebał ze schowka zapałki i odpalił papierosa. Zaciągnął się kilka razy, niedopałek rzucił na ziemię i przydeptał. Wsiadł do cadilaca, odpalił silnik i wyjechał z parkingu. Zasiedział się, wiec będzie musiał się pospieszyć, inaczej nie zdąży. Chociaż właściwie czy jego obecność coś zmieni? Jedną nocna akcję mógł sobie odpuścić. Broń podrzuci do magazynu jutro, a teraz wróci do mieszkania i się prześpi. Przyspieszył, zwinnie wyprzedzając kilka innych samochodów. Wszedł po schodach do ciemnej kawalerki, zrzucił z siebie ubrania, otworzył okno w pokoju i położył się do łóżka. Po chwili już spał, a ekran telefonu w kieszeni spodni rzuconych na ziemi zaczął świecić.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Pon Lip 20, 2015 10:46 pm


Od razu zrozumiałam, że mój tekst mu się nie spodobał. W końcu zabrzmiał jakby chciał mi się odgryźć. Może nie mam dużych piersi, ale po co mi one? Na starość nie będzie mi nic zwisać i nie będę musiała inwestować w implanty czy operacje, żeby podnieść wyżej pomarszczone placki. Jednak bardzo szybko przestałam myśleć o moich piersiach, bo chłopak stwierdził, że mam ładną twarz. Mało który Amerykanin, którego poznałam w ostatnim miesiącu tak twierdził. W końcu większość woli wymalowane cycate imprezowiczki.
-Że co?
Tylko tak potrafiłam zareagować na jego późniejsze słowa. Jakie psy i jaka kurna godzina dziesiąta? Co ja? Nastolatka, która postanowiła uciec z domu na noc po kłótni z rodzicami? Może mam skośne oczy i wyglądam dość młodo jak na swój wiek, ale bez przesady. Liceum już skończyłam, maturę napisałam i wydaje mi się, że poszło mi bardzo dobrze. Teraz pozostaje mi jedynie znaleźć jakąś pracę. Bo nie wiem jeszcze co chcę robić w życiu. Kiedyś na pewno pójdę na studia, ale nie teraz. W każdym bądź razie nadal nie jestem gówniarą. Niedługo będę miała już dziewiętnaście lat!
Chłopak po wysłaniu sms’a, wstał i wyszedł z budynku. Odprowadziłam go wzrokiem do samochodu, gdy odjechał jedynie westchnęłam i dokończyłam jeść. I już chciałam wrócić do swojego spaceru, ale zauważyłam, że na blacie leży bransoletka. W pierwszej chwili myślałam, że ześlizgnęła mi się z nadgarstka, ale zobaczyłam, że breloczek ma inny kolor. Od razu zrozumiałam, że należała do długowłosej piękności. Tylko skąd ją miał? Ja ją kupiłam… Właśnie, skąd ja ją mam?

Po godzinie dotarłam do mieszkania. Było duże, przestronne i wykończone dokładnie w moim stylu. Zawsze miałam mały pokój, więc tym razem postanowiłam sobie sprawić przyjemność i wynająć apartament. Długo raczej nie siedziałam. Sprawdziłam wiadomości, umyłam się i poszłam spać. Jednak zanim zamknęłam oczy raz jeszcze przyjrzałam się zgubie chłopaka ze stacji benzynowej. Jak mu ją zwrócić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexanda

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 15/07/2015

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Sro Sie 26, 2015 11:18 pm


Nowy Jork, sobota 25 maja, godzina 23:40


Wyszli ze starego magazynu przy porcie i ruszyli w stronę miasta kuszącego światłami widocznymi już z wielu kilometrów z morza, lądu i powietrza. W prawdzie nie można ich było porównać do Vegas, ale i tak były imponujące. Nocne życie  jeszcze się nie zaczęło, a w klubach następowała wymiana klientów. Niektórzy właśnie wracali do mieszkań, a większość dopiero zaczynała zabawę. Grupa młodych mężczyzn w towarzystwie dwóch kobiet szła w dół ulicy. Wszyscy ubrani w ciemne rzeczy, większość z tlącymi się papierosami w ustach. Śmiali się głośno i rozmawiali, a za nimi unosił się jasny, zabójczy dym. Mimo to właśnie on zdawał się przyciągać spojrzenia przechodniów. Jego czarne włosy luźno opadały na ramiona i był wyższy od reszty. Wzrostem dorównywał mu tylko krótkowłosy blondyn z krzywym nosem, a i tak był niższy o ponad połowę głowy.
Skręcili w boczną uliczkę by znaleźć się przed wejściem do mało znanego klubu "Shook", przywitali się z ochroniarzem i przeszli przed drzwi. Swoją drogą ta nazwa wydawała mu się mało wyszukana, jeśli porównać ją do obleganych lokali bliżej centrum, takich jak "Diamond" czy "BlackCat". Przychodzili do tego miejsca, ponieważ policja nie zaglądała do niego praktycznie nigdy. Nie mogli sobie pozwolić na kolejne problemy, a psy zaczęły ostatnio węszyć blisko ich terenu. Poczuł na twarzy przytłaczające ciepło sali, które wydawało się wręcz parzyć skórę po przyjemnym wieczornym chłodzie. Po kilku krokach poczuł jednak zbawienny powiew z klimatyzacji. Parkiet nie był przepełniony, tańczyło na nim nieco ponad dziesięć par, a przy barze siedziało tylko kilku klientów. Zajęli swoje stałe miejsce w rogu niedaleko baru. Rozsiadł się wygodni na skórzanej sofie a obok niego natychmiast pojawiła się blondynka w czarnej, krótkiej sukience z głębokim dekoltem. Nie zwrócił na nią większej uwagi i poklepał po ramieniu łysego, krępego mężczyznę.
- I jak tam staruszku?
- Staruszku? Jestem od ciebie starszy trzy lata
- Od dziś już cztery
- Tony, nie drażnij Dicka bo jeszcze zawału dostanie - odezwał się blondyn i wszyscy zaczęli się śmiać, gdy mężczyzna nazwany Dickiem uderzył go w ramię. Po chwili na stole pojawiło się sześć drinków i jedno piwo. Wszyscy spojrzeli na chłopaka który to przyniósł ze zdziwieniem.
- Serio Jace? Browar?
On tylko wzruszył ramionami, po czym uniósł wysoką szklankę napełnioną jasnobrązowym płynem. Wszyscy zrobili to samo ze swoimi i wznieśli toast za solenizanta. Najstarszy członek ich grupy kończył dziś dwadzieścia cztery lata.




Ostatnio zmieniony przez Alexanda dnia Pon Maj 23, 2016 9:07 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Nie Wrz 13, 2015 9:27 pm


Jestem osobą, która lubi coś robić. Nie potrafię usiedzieć w miejscu... A że raz zauważyłam na szybie sklepu osiedlowego ogłoszenie to czemu by nie skorzystać, prawda? Stawka była dość dobra a wszystko co musiałam umieć to tańczyć na rurze. To akurat było dla mnie czymś banalnie łatwym. W przedszkolu i podstawówce rozciągano mnie tak bardzo na lekcjach wychowania fizycznego, że potrafiłabym może nawet z rozbiegu chodzić przez chwilę po ścianie. Kawałek metalu nie stanowił dla mnie żadnego problemu.
-Witam.
-Witamy. Tutaj jest przebieralnia.
-Przepraszam, że się spóźniłam, ale autobus się spóźnił a z przystanku kawałek jest i ogólnie..
-Nic się nie stało. Gorzej byłoby gdybyś pracowała tu na stałe. Dziś po prostu są urodziny mojego znajomego i wypadałoby przygotować trochę więcej "atrakcji".
Zaśmiałam się cicho, doskonale rozumiejąc co ma na myśli.
Szybko powiedział mi gdzie co jest i dał wypłatę. Nie było to zbyt mało, więc szybko schowałam torebkę do jednej z szafeczek na zapleczu. Później zdjęłam z siebie znaczną większość ubrań. Nie dość, że przeszkadzałyby mi w tańcu to jeszcze bezsensowne byłoby wkładanie ich. Spocone nie wyglądałyby zbyt atrakcyjnie... A w końcu mam cieszyć oko.
Mimo muzyki doskonale słyszałam jak szpilki stukają o podest, na którym wolnym krokiem ruszyłam prosto w stronę lśniącego przedmiotu. Chwilę wcześniej rurę zajmowała blondynka w czerwonej koronce, u której od razu zauważyłam cellulit na odsłoniętych pośladkach. Nie był jakoś strasznie widoczny, ale cholernie się cieszyłam, że sama go nie mam.
-Okej...
Szepnęłam sama do siebie i zaczęłam swój wielki pokaz. Nigdy wcześniej nie robiłam tego przed kimś, więc czułam się niezręcznie... Żeby o tym nie myśleć, zamknęłam oczy i wczułam się w rytm muzyki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexanda

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 15/07/2015

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Pon Lis 09, 2015 9:45 pm



Dick siedział wygodnie na skórzanej kanapie popijając drugiego już drinka. Chwilę temu skończył opowiadać jeden ze swoich mało subtelnych dowcipów. Większość towarzystwa wybuchnęła głośnym śmiechem, ja tylko wykrzywiłem usta lekko rozbawiony. Z paczki leżącej na stole wyciągnąłem jedną fajkę, jednak nie odpaliłem jej od razu. Powodem nie było dezaprobujące spojrzenie barmana, a pojawienie się drobnej, ciemnowłosej postaci w moim polu widzenia. Śledząc ją wzrokiem, gdy podchodziła do metalowej rury doszedłem do wniosku, że to ta "dodatkowa atrakcja", o której wspominał właściciel lokalu. Wyciągnąłem niezapalony papieros z ust i rozsiadłem się w fotelu. Pokaz nie zdążył się zacząć, mimo to gdy Alice zauważyła, że zainteresowałem się inną kobietą niż ona zajęła miejsce na moich kolanach. Chwyciła moją twarz w dłonie i od razu poczułem, że znów przesadziła z ilością perfum. Muzyka zmieniła się w chwili gdy zaczęła mnie całować, a raczej przyssała się do mnie.
- Nie teraz - spróbowałem ją odepchnąć, jednak zarzuciła mi ręce na kark.
- Dlaczeeego? Przecież nawet nie rozmawiacie... - jęknęła mi żałośnie do ucha i przygryzła jego płatek.
- Spieprzaj, próbuje oglądać. Nie jestem wystarczająco narąbany żeby się z tobą bzykać. -  Dick chyba usłyszał moje ostatnie zdanie, ponieważ od razu zaproponował blondynce miejsce na swoich kolanach. Dziewczyna nawet nie uraczyła go spojrzeniem tylko usiadła obrażona na sofie i wychyliła swojego drinka na raz. Irytująca, rozpieszczona księżniczka, pełniąca rolę dziwki-maskotki naszej grupy.
Moją uwagę ponownie skierowałem w stronę egzotycznej tancerki. Drobne, smukłe ciało poruszające się z gracją przy błyszczącej rurze było miłą odmianą od wielkich cycków Alice. Z tej odległości nie mogłem przyjrzeć się dokładnie jej twarzy, mimo to mogłem stwierdzić, ze jest ładna. Nie tylko mnie spodobał się pokaz; Jace bez powodzenia próbował ukryć swój namiot a Chris wyszedł w połowie, pewnie by pozbyć się swojego problemu.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Pon Lis 09, 2015 10:11 pm


Gdy piosenka się skończyła, odetchnęłam z ulgą. Nie było to zbyt ciężkie, nikt mnie też nie zaczepiał i mogłam swobodnie wykonywać swoją pracę. Myślałam, że mężczyźni będą po alkoholu agresywni lub natarczywi... Na całe szczęście nic takiego nie miało miejsca. Nie zmienia to jednak faktu, że trochę się zmęczyłam. Taki taniec wymaga sporej pracy mięśni i dobrej koordynacji. Właśnie dlatego z podestu zeszłam dość szybko i podeszłam do barku, żeby zamówić dla siebie mój ulubiony drink, który od razu zaspokoił moje pragnienie.
-To był dobry pokaz. Jeden chłopak w połowie wybiegł do toalety. Raczej wątpię, żeby było to spowodowane nagłą potrzebą zwymiotowania. Ale nie zmienia to faktu, że spisałaś się.
Podziękowałam barmanowi skinięciem głowy i poprosiłam go, żeby zaczekał na zapłatę chwilę. W końcu pieniądze zostawiłam w szafce.
-Nie jesteś zainteresowana szybkim zastrzykiem gotówki?
-Nie sprzedaję się.
-Na pewno nie chcesz?
Uśmiechnęłam się sztucznie do łysego chłopaka i dałam mu do zrozumienia machnięciem ręki, że nie mam ochoty na dalszą rozmowę z nim. I właśnie wtedy kątem oka zauważyłam właściciela długich włosów, który nazwał mnie dzieciakiem uciekającym z domu! Natychmiast odwróciłam głowę w drugą stronę. Więc to takim typem jest? Lubi imprezować ze znajomymi wśród półnagich kobiet z butelką piwa w ręku? Żałosne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexanda

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 15/07/2015

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Pon Lis 09, 2015 11:22 pm




Obserwowałem jak Dick podchodzi do dziewczyny. Od razu domyśliłem się po co tam polazł. Zacząłem się śmiać widząc jak rozczarowany wraca do stolika. Na pytanie z serii "Co jest ze mną nie tak" nawet nie próbowałem odpowiadać. Facet nie miał w sobie za grosz uroku osobistego i bynajmniej nie potrafił obchodzić się z kobietami. Papieros ponownie znalazł się w moich ustach ale i tym razem go nie zapaliłem. Było to spowodowane ostrzegawczym spojrzeniem barmana, który pokazał mi tabliczkę z zakazem palenia. Skończyłem drinka i wstałem dając towarzystwu znak że na chwilę ich zostawiam. Alice chciała iść za mną, ale Jace skutecznie ją powstrzymał zapraszając na parkiet. Zadziałała nie tyle prośba, co jego żelazny uścisk.
Wyszedłem przez zaplecze i znalazłem się miedzy dwoma kamienicami. Zaciągnąłem się. Dym dostał się do moich płuc a dawka tytoniu zaspokoiła mój głód. Nigdy nie narzekałam na swój nałóg. Użalanie się nad swoim uzależnieniem było po prostu żałosne - jeśli coś ci przeszkadza, po prostu z tym skończ. Raczej mało skomplikowane. Niedaleko mnie ze śmietnika wyskoczył bezdomny kot i pognał w stronę ulicy. Po tym usłyszałem tylko dźwięk klaksonu.
- Kolejny śmieciojad skończył pod kołami? - mruknąłem sam do siebie i kolejny raz podniosłem papierosa do ust.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Pon Lis 09, 2015 11:41 pm


Dość szybko odniosłam pieniądze chłopakowi, który był w zbliżonym do mnie wieku. Podziękował i dodał po cichu, że spokojnie mogłam dać sobie spokój i wrócić do domu. W końcu sam czasami dopija resztki, gdy takowe zostają. Uznał, że darmowy drink wziąłby za siebie. Nie byłabym jednak sobą... Nie tak mnie wychowano. Lubię dawać innym, ale nie lubię być wobec nich winna. Jest to wtedy dla mnie niekomfortowe.
Przebrałam się w codzienny strój i opuściłam lokal drugim wyjściem, czyli tym prowadzącym do śmietników. Przeżyłam niemałe zaskoczenie, gdy zastałam tam czarnowłosego wypuszczającego z ust obłoczki szarawego dymu. Smród, który wytworzył wokół siebie wręcz drażnił moje nozdrza.
-Muszę Cię zmartwić. Prawdopodobnie przeżył.
Raczej wątpię, żeby jakikolwiek kierowca zaczął wyklinać na głos do zwłok. Prawdopodobnie zacząć krzyczeć z powodu złości, którą nagle wywołał u niego zwierzak. Nie jego wina, że teraz to ludzie władają światem. Dawniej byliśmy niemal na równi, teraz zabijamy wszystko co chodzi na czterech łapach, żeby zadowolić swoje kubki smakowe.
-Mam Twoją własność.
Pokazałam mu swój nadgarstek, na którym znajdowała się bransoletka. Podobną miałam u siebie w domu i była ona jego własnością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexanda

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 15/07/2015

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Wto Lis 10, 2015 12:05 am



Zmartwić? Dlaczego stan tego kota miałby w jakikolwiek sposób zmienić mój stan emocjonalny?
Odwróciłem głowę w stronę głosu. W półmroku rozpoznałem drobną sylwetkę tancerki. No proszę, nie przyłączyła się do zabawy? Chłopcy na pewno na to nalegali, nie uwierzę że nie. Dopiero kiedy światło latarni ulicznej oświetliło jej twarz uświadomiłem sobie, że już ją kiedyś spotkałem. Wciąż wyglądała młodo, jednak teraz miałem nieco inny... "punkt widzenia"
- Dzieciak ze stacji? Jakie to miasto małe - uśmiechnąłem się sarkastycznie i chwyciłem jej rękę, by przyjrzeć się zawieszce. Faktycznie wyglądała jak moja - tylko kolor się nie zgadzał.
- No proszę. A myślałem, że przepadła.
Nie pamiętam, skąd miałem tę bransoletkę. Zwyczajnie od zawsze nosiłem ją na nadgarstku, znając jej symbolikę, ale niezbyt się nią przejmując. Ile prawdy było w tym całym ying i yang? Nie obchodziło mnie to. Puściłem dziewczynę i dopaliłem papierosa, po czym rzuciłem niedopałek na ziemię i przydeptałem.
- Gdzie i kiedy mogę się zgłosić?
Skoro mam taką możliwość, to czemu by nie odzyskać zguby?

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Sro Lis 11, 2015 12:18 am


Na jego ubliżający mi komentarz prychnęłam tylko pod nosem i przewróciłam oczami. Chłopak chyba naprawdę uważał, że żeby być pełnoletnim należy wyglądać staro. Jestem niska, mam "wiecznie młodą" urodę... To chyba raczej plus, racja? Zawsze lepiej wyglądać jak młodsza kochanka niż stara żona.
Zapięłam do końca dżinsową kurtkę i poprawiłam kołnierz, żeby sterczał. Nie było mi zbyt ciepło a nie chciałam się zbytnio rozchorować.
Wzdrygnęłam się nieznacznie, gdy zacisnął swoje palce na mojej ręce i uniósł ją tak, żeby móc się przyjrzeć dokładniej zawieszce. Dość szybko zrozumiał o co mi chodzi, bo zapytał już nieco uprzejmiejszym tonem kiedy może odebrać swoją własność.
-Jeśli teraz masz czas to nie mam nic przeciwko. O tej porze jest trochę niebezpiecznie, prawda?
Tak naprawdę nie bałam się zbytnio, że ktoś mnie napadnie lub spróbuje zgwałcić. Prawdopodobnie szybko skończyłoby się to pobytem w szpitalu... Rzecz jasna dla napastnika. Nie chciałam jednak później mieć niezapowiedzianej wizyty. W każdej chwili w końcu mogło mi coś wypaść a takie odkładanie rzeczy na później nie wychodzi mi zbyt dobrze.
-To jak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexanda

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 15/07/2015

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Sob Lis 28, 2015 5:11 pm



Zaśmiałem się krótko rozbawiony tym co powiedziała.To miała być zachęta? "O tej porze jest trochę niebezpiecznie"... Czy ja wyglądam jak ochroniarz tancerek szlajających się po nocy po niebezpiecznych dzielnicach? Nawet jeśli, ten wieczór mam już zajęty.
- Raczej nie tym razem. Jakiś inny termin?
Dawanie jej mojego adresu nie miało większego sensu, ponieważ oficjalnie numer pod którym mieszkałem nie istniał. Z resztą skoro uważa że tu nie czuje się bezpiecznie w mojej dzielnicy nie będzie chciała postawić nogi.
- W środy i czwartki pracuję w warsztacie przy Dziesiątej. Niebieski budynek z czerwonym szyldem i stertą opon przed wejściem. Będziesz w okolicy to możesz podrzucić.
Usłyszałem jak chór męskich głosów zaczął coś skandować w środku lokalu. Ciekawe co tym razem tam zastanę... ostatnio rozwalili dwa głośniki. Chyba że Alice znów robi swój pokaz i zdążyła pozbyć się już stanika.
- Pasuje?

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Nie Lis 29, 2015 1:50 am


Na jego odpowiedź wręcz prychnęłam pod nosem. Nadal rozbawiona przegryzłam dolną wargę i raz jeszcze spojrzałam na jego twarz. Może z takim oświetleniem ledwo co widziałam, ale jednak jakieś szczegóły mogłam wypatrzeć. Chociażby na przykład mocne rysy twarzy, grube, ale pasujące do jego twarzy brwi... To wszystko sprawiało, że wydawał się bardzo męski. Zupełne przeciwieństwo tego co miałam w Chinach. Oczywiście były jakieś wyjątki, ale tutaj to zupełnie inna bajka. Większość chłopaków na mieście, którzy chodzą po sklepach to ciacha w modnych ciuchach.
-To nie moja własność. Nie będę się za Tobą uganiać, żeby Ci ją oddać.
Powiedziałam dość powoli i wyraźnie. Nie będę przecież szukać jego miejsca pracy! To nie w moim interesie jest to, żeby odzyskać bransoletkę. Mi w sumie taka się podoba, więc mogłabym sobie ją przywłaszczyć. Powinien być mi wdzięczny, że poinformowałam go o jego zgubie.
-Miłej zabawy.
Zapięłam do końca kurtkę, odwróciłam się do niego plecami i pomachałam na pożegnanie. Może po drodze nic mi się nie przytrafi? Nie boję się w sumie. Potrafiłabym się obronić. Jednak bądź co bądź to nadal jestem kobietą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexanda

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 15/07/2015

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Pon Maj 02, 2016 10:00 pm



Nie sądziłem, że słowa "Będziesz w okolicy to możesz podrzucić" mogą zostać odebrane jako nakaz uganiania się ze mną po mieście... a jednak. Kobiety zawsze słyszą, co chcą, albo nad interpretują proste komunikaty. Przeczesałem włosy ręką i zaśmiałem się głucho pod nosem, patrząc jak jej drobna sylwetka oddala się i powoli znika w mroku. Nie zależało mi na tym kawałku sznurka z zawieszką. Nosiłem go z przyzwyczajenia, nawet nie pamiętając, skąd tak właściwie ją mam. Jedną z prawdopodobnych wersji było znalezienie jej w mieszkaniu po tym, jak...
Kolejny niepokojący dźwięk, tym razem huk tłuczonego szkła. Chwyciłem klamkę i z rozmachem otworzyłem metalowe drzwi na zaplecze.
- Co wy do cholery wyprawiacie? Nie można zostawić was na pięć minut?
- Nie bój żaby, Tony. Wszystko mam pod-
Wypowiedź Jace'a została brutalnie przerwana przez pięść Dicka, która bez ostrzeżenia wylądowała na jego twarzy. Ci dwaj idioci siedzieli na sobie, na przewróconej sofie. Na ziemi leżały kawałki blatu szklanego stołu.
- Kurwa, Abaton, to drugi stół w tym miesiącu. Jak się nie uspokoicie dostaniecie zakaz wstępu. - Przytaknąłem tylko właścicielowi i chwyciłem Jace'a za szmaty, tym samym uprzejmiej pomagając mu wstać. Ogarnąłem resztę towarzystwa wzrokiem.
- Ruszcie dupy, wychodzimy - zanim skończyłem mówić, Alice uczepiła się mojego ramienia. Podszedłem do baru i wyłożyłem dwieście dolarów na blat, Dick z drugim imbecylem dołożyli jeszcze po stówie. Barman kiwnął głową, i wyszliśmy.
***
- Jedyny porządny lokal, do którego nas jeszcze wpuszczają, a wy urządzacie sobie walki po pijaku? O jaką pierdołę tym razem poszło?[b] - zmierzyłem wzrokiem solenizanta i blondyna. - [b]Albo nie, wolę nie wiedzieć.
- Co ty sie tak rzucasz? Przecie tez lubis casem komus morde obic - Dick przez spuchniętą prawą stronę szczęki nie mógł mówić wyraźnie, a rozcięcie na dłoni wciąż lekko krwawiło.
- Może i lubię. Ale do jasnej cholery co wam strzeliło do tych pustych łbów, żeby tłuc się w barze?
- Abatooon, odpuść im już i zajmij się mnąąą...
- Spieprzaj Alice, nie dzisiaj - sięgnąłem do kieszeni po fajki, odpaliłem jedną i zacząłem się śmiać. - To co, jutro poprawiny?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Sob Maj 07, 2016 1:09 am

Nowy Jork, środa 29 maja, godzina 10:40

Można śmiało powiedzieć, że mój poranek był udany. Spotkałam się z przyjacielem, który specjalnie dla mnie przyjechał z Sydney, żeby nieco mnie rozerwać i zaprosić na wypad na miasto. Zawsze był dla mnie jak brat, którym oczywiście biologicznie nie był. Ale był dla całej mojej rodziny jak jej członek. W końcu znamy się od kiedy tylko zobaczyłam po raz pierwszy w życiu świat. Jest starszy, więc poznał mnie, gdy byłam jeszcze niemowlakiem... I niestety, ale nic z tego czasu nie pamiętam. Co jest zupełnie normalne i zrozumiałe.
To właśnie on włamał się do mojego mieszkania za pomocą kluczyków, które pożyczył od moich rodziców i przygotował mi tradycyjne koreańskie śniadanie. Nie mogłam na nic narzekać. I akurat, gdy miałam już się ubierać, żeby wyjść z nim do oceanarium, zauważyłam bransoletkę leżącą w toalecie. Skoro jej właściciel się nadal nie pojawił, to postanowiłam ją oddać i takim właśnie cudem znalazłam się przy warsztacie, o którym wspomniał.
-Jesteś pewna, że to tu? Tamci kolesie nie wyglądają mi na mechaników czy spawaczy.
-Przesadzasz. Szybko wejdę i zapytam. Daj mi chwilę.
Zostawiłam przyjaciela na zewnątrz i weszłam do środka niebieskiego budynku. Nigdzie jednak nie mogłam dostrzec charakterystycznych długich włosów czarnowłosego, więc zaczepiłam pierwszego lepszego mężczyznę. Los chciał, że był nim łysy, usmarowany w jakiejś mazi i mocno spocony typek, który patrzył na mnie dziwnym wzrokiem. I nie byłam do końca pewna czy taki miał wyraz twarzy czy tak go wkurzyłam samym zabraniem czasu, ale zmarszczył brwi i przyglądał mi się dziwnie.
-Przepraszam, ale jest tu może taki wysoki, długowłosy chłopak? Przyszłam mu coś dać.
-Abaton!
Krzyknął głośno, ale nikt się nie odezwał. W sumie wewnątrz było dość głośno, bo każdy z pracowników coś robił, więc chłopak mógł po prostu nie usłyszeć. Właśnie dlatego mój łysy "towarzysz" zaczął się za nim rozglądać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexanda

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 15/07/2015

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Sob Maj 07, 2016 5:49 pm



Stałem wychylony przez okno, z łokciami opartymi o chłodny parapet. Kawa w białym kubku stojącym na stole powoli stygła, podczas gdy wschodzące słońce pomarańczowym blaskiem oświetlało wysokie budynki w oddali i wdzierało się między kamienice. Gdzieś z prawej strony dobiegało szczekanie psa - zdecydowanie nie była to chihuahua - niski dźwięk odbijał się echem miedzy kamiennymi ścianami. Wyrwał mnie on z otępienia. Ruszyłem do łazienki i opłukałem twarz zimna wodą, próbując w ten sposób zmyć z niej resztki snu. Zabrałem się za przygotowywanie czegoś do jedzenia. W lodówce znalazłem cztery jajka, karton mleka, pomidora i pół cebuli. Najwyższy czas pójść na zakupy.
Jajecznica kończyła się smażyć, gdy szef wysłał mi wiadomość, prosząc żebym przyszedł dzisiaj wcześniej. Miał szczęście, że obudzałem się o świcie, zazwyczaj wstawałem tak by pojawić się w warsztacie idealnie o dziewiątej. Przełożyłem patelnię z palnika na stół. Odpowiedziałem na esemesa i zjadłem śniadanie przy dźwiękach porannych wiadomości, wydobywających się z telewizora sąsiada zza ściany.
Przebrałem się w niebieski uniform z plakietką podpisaną "Anthony" i związałem włosy w warkocz. Perspektywa dostania się ich w jakąś ruchomą część silnika nie była ani trochę kusząca. Powodem prośby właściciela okazała się konieczność odebrania części do samochodu jednej klientki. Żeby dotrzeć na miejsce musiałem przejechać prawie pół miasta, tylko dlatego że kurier - idiota pomylił nazwy ulicy. No i oczywiście musiałem trafić na korki, bo w sumie kurwa czemu nie.  Zdenerwowany wszedłem do warsztatu i od razu ktoś zaczął mnie wołać.
- Co się drzesz? - odkrzyknąłem i przeszedłem do drugiej hali, gdzie zobaczyłem młodą Azjatkę. Przekazałem paczkę mężczyźnie przy czerwonej toyocie i spojrzałem zaciekawiony na dziewczynę.
- No no, koga ja widzę. Czyli jednak dotarłaś wtedy cała do domu. Dobrze wiedzieć - uśmiechnąłem się jak to miałem w zwyczaju i uniosłem brew w górę. - Czego chcesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Nie Maj 08, 2016 10:42 pm


Po chwili do moich uszu dotarł głos chłopaka, który, co dziwne, zapamiętałam. Zupełnie, jakby kiedykolwiek mnie ten typ interesował. Jedyne co w nim było ładne i przyjemne, to jego włosy i twarz... Charakter miał niezbyt przyjazny. Jak dla mnie zachowywał się jak jakiś wszystkowiedzący dupek z zadatkami na narcyza. Może i nie zachwycał się swoją urodą, ale dosłownie miałam wrażenie, że lubi kierować ludźmi jak pionkami w szachach.
Westchnęłam ciężko kiedy się już zbliżył, ale szybko zmęczoną minę zastąpił uśmiech. Podniosłam jedną z dłoni w górę i pokazałam mu bransoletkę, która tak jak się spodziewałam, idealnie pasowała do tej mojej. Nic dziwnego, że dało się je złączyć w całość. Zapewne w środku znajdowały się magnesy. Nie chciałam jednak, żeby zaczął marudzić, więc szybko zdjęłam tę należącą do niego z nadgarstka i podałam mu.
-Nie zależy Ci na niej, bo nie przyszedłeś. Ja jednak nie lubię przechowywać czyiś rzeczy u siebie. Nawet jeśli pasowałoby do mojej ubogiej biżuterii.
Raz jeszcze spojrzałam na łysego mężczyznę i podziękowałam mu za poświęcenie chwili na załatwienie moich spraw. Ten tylko posłał mi krzywy uśmiech i wrócił do pracy. Czego nie można było powiedzieć o innych pracownikach, którzy gapili się na nas i rechotali między sobą. Pewnie tak jak on uznali mnie za licealistkę. Tyle, że teraz i mu zniszczyłam opinię, prawda? Bo co mogłaby od niego chcieć taka "dziewczynka"?
Po chwili dopiero dotarło do mnie, że coś się w nim zmieniło. Mianowicie jego włosy nie były luźno rozpuszczone. Uczesał je w gruby warkocz, co mimo, że powinno wyglądać kobieco, na nim prezentowało się naprawdę atrakcyjnie.
-Dobrze Ci w tej fryzurze... To ja, będę się zbierać. Miłego dnia.
Szybko dotarło do mnie, że nie powinnam kontynuować rozmowy. Jesteśmy sobie obcy, a on od początku nie wydawał się przyjaźnie nastawiony. Wręcz miałam wrażenie, że jego wzrok mówił w moim kierunku "idź już sobie". Tak też zrobiłam. Uśmiechnęłam się sztucznie, odwróciłam i ruszyłam wolnym krokiem w stronę Liu, który był wyraźnie zajęty rozmową przez komórkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexanda

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 15/07/2015

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Sro Maj 11, 2016 11:36 pm


Nie rozumiałem, dlaczego jej zachowanie tak mnie zdziwiło. Prawda, nie zależało mi na tej bransoletce, więc tym bardziej dziwne dla mnie było, że chciało się jej mi ją odnieść. Prędzej spodziewałbym się, że postanowi ją zatrzymać. Dlatego minęła chwila, zanim sięgnąłem po wyciągniętą w moją stronę zawieszkę. Gdzieś w tyle usłyszałem cichy chichot i szemrania.
Warsztat był na pierwszy rzut oka podejrzaną zbieraniną – wytatuowani, łysi lub pokryci bliznami kolesie z nie do końca przyjaznymi wyrazami twarzy. W rzeczywistości tylko ja i Hugo – mężczyzną który mnie zawołał – mieliśmy coś za uszami. Potrzebowałem roboty, która nie wzbudzałaby podejrzenia glin i w razie zastoju w interesie nie zdechł z głodu. Praca mechanika była pod tym względem idealna. Na drogach Nowego Jorku codziennie kursowały setki tysięcy, jeśli nie więcej samochodów. Tu komuś strzeliła opona, tam padł akumulator. W większości przypadków ludzie szukali najbliższego miejsca, w którym ktoś naprawiłby usterkę w ich pojeździe.
- Dzięki za fatygę – rzuciłem ze świadomością, że nie brzmię zbyt przekonująco. Potem kiwnąłem jej głową na pożegnanie i stałem chwilę, patrząc jak idzie w stronę wyjścia i obracałem czarne yin w palcach.
- Hej! – krzyknąłem za nią, a gdy obróciła się w moją stronę podszedłem do niej. Właściwie powinienem po prostu wrócił do roboty, ale nie mam w zwyczaju robić to, co powinienem. Tym sposobem znalazłem się obok Azjatki. Pierwszy raz mogłem przyjrzeć się jej w dziennym świetle. Dopiero teraz zauważyłem, że jej oczy tak naprawdę nie były czarne, ale tęczówka miała kolor czekolady.
- Jadasz gdzieś poza stacjami paliwowymi? – zapytałem, unosząc prawy kącik ust lekko w górę i oparłem się o ścianę obok metalowego wózka na narzędzia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Sro Maj 11, 2016 11:53 pm


Naprawdę mnie zdziwił, gdy tak nagle za mną zawołał. Już zaczęłam myśleć, że uszkodziłam jego bransoletkę albo ma jakiś problem... On jednak podszedł szybko i zadał dość interesujące pytanie. Przez chwilę stałam jak słup, bo najzwyczajniej w świecie nie spodziewałam się takiego zachowania ze strony czarnowłosego.
-Cóż... Czasami jadam w barach, ale najczęściej sama sobie gotuję.
Odpowiedziałam zgodnie z prawdą. Dziwne byłoby, gdyby jedyna córka właścicielki sieci restauracji nie potrafiła gotować. Już od najmłodszych lat chciano, żebym przejęła biznes po matce, więc zaciągano mnie do kuchni. I nie, to nie moja rodzicielka dawała mi lekcje. Robiła to matka Liu, która jest osobą "bezrobotną". Chłopak pochodzi z rodziny o podobnym statusie do mojej. Jego mama od zawsze miała tylko wyglądać, więc nudziło się jej samej w domu. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że robi to, bo jej syn jest mi "przeznaczony". Gdybym jako czteroletnie dziecko miała świadomość tego jaką przyszłość tworzą mi rodzice, najpewniej uciekłabym z domu i została uliczną sierotą. Mieszkałabym w opuszczonych budynkach lub domu dziecka i do końca życia żałowałabym swojej decyzji. Może i cierpiałabym, ale nie z głodu. Zresztą Liu zrozumiałby... On też niczego nie był świadom przez długie lata.
-A co? Chcesz mnie zaprosić czy może wprosić się na posiłek?
Nie była to co prawda jednoznaczna propozycja, ale coś mi podpowiadało, że tak być powinno. Spotkaliśmy się w dziwnych okolicznościach, mamy podobne bransoletki... To może być jakiś znak.
Chłopak stał dość blisko, więc musiałam zadzierać głowę do góry. Z jednej strony musiało to wyglądać zabawnie od boku, ale przyzwyczaiłam się do takich rzeczy. W dodatku dzięki temu mogłam określić kolor jego oczu i zobaczyć kolczyk ozdabiający jego dolna wargę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexanda

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 15/07/2015

PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   Sob Maj 14, 2016 11:19 pm



Usłyszałem gdzieś za sobą komentarz jednego ze współpracowników na temat dziewczyny oraz to jak dodał, że nie wiedział że przerzuciłem się na licealistki. Odwróciłem lekko głowę i posłałem mu ostrzegawcze spojrzenie, na co ten od razu zamilkł i wrócił do wymieniania klocków hamulcowych. Dziewiętnastolatek dorabiał w warsztacie żeby opłacić studia i mimo że praktycznie na niczym się nie znał szef nie miał serca go wywalić. Mówił, że przypomina mu jego syna czy coś takiego.
- Zaprosić. Znam knajpę w której robią niezłe burgery. Kończę robotę o siedemnastej, więc możemy umówić się na osiemnastą.
Spojrzałem na nią czekając na odpowiedź. Z jakiegoś powodu czułem, że gdybym pozwolił jej teraz tak po prostu odejść popełniłbym błąd. Nie wynikało to z tego, że się nią zainteresowałem. Nigdy nie pociągał mnie ten typ urody. Mimo wszystko było w niej coś innego. Coś, co chciałem zatrzymać przy sobie chwilę dłużej.
- Jeśli podasz mi adres mogę po ciebie przyjechać
Poczułem na sobie czyjś wzrok - mężczyzna stał kawałek od nas i miałem wrażenie, że chce mnie prześwietlić, albo dostać się do mojej głowy. Na pierwszy rzut oka wydawał się być podobnego wzrostu jak ja, jednak był nieco węższy w ramionach i ogólnie nieco chudszy. Po chwili wróciłem wzrokiem do Azjatki zadzierającej głowę do góry  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: >>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]   

Powrót do góry Go down
 
>>Piękna i Bestia w wielkim mieście. [hetero, romans, 2os, bn.]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Escriptors :: Opowiadania grupowe :: Archiwum-
Skocz do: