IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Wto Lip 14, 2015 12:57 pm







Odsiadka w więzieniu nie należy do najciekawszych form spędzania swojego życia.
A jak wykorzystują ten czas "koledzy" z celi?
Wystarczy przeczytać, żeby się tego dowiedzieć.

~kilk~


Uke ~ Mike Evans ~ Lovely
Seme ~ William Moore ~ Haruhiro

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 20
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Wto Lip 14, 2015 5:59 pm




Imię William
Zdrobnienie Will
Nazwisko Moore
Płeć Mężczyzna
Wiek Dwadzieśia pięć lat
Data urodzenia 26.08
Orientacja Biseksualny



Kolor włosów Ciemny brąz
Kolor oczu Brąz
Wzrost 184 cm
Sylwetka Wysportowana, szczupła
Tatuaże Obie ręce całkowicie zakryte, poza tym nigdzie więcej.
Znaki szczególne blizna na dolnej wardze, pięć kolczyków w lewym uchu, trzy w prawym, blizna na lewej łopatce.
Poza tym
- Jest oburęczny, ale od dziecka używa prawej
- Był uzależniony od narkotyków
- Twierdzi, że nie jest uzależniony od nikotyny, ale pali dużo
- Ma talent plastyczny
- Ile razy miał konflikt z prawem? Przestał to liczyć
- Uwielbia białą czekoladę i ciasteczka orzechowe
- Kawę mógłby pić litrami
~Zapewne jeszcze coś tu dopiszę/usunę~

____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Wto Lip 14, 2015 6:27 pm




I n f o r m a c j e  p o d s t a w o w e


Imię: Mike
Nazwisko: Evans
Ksywki: Scar lub po prostu Evans
Płeć: Mężczyzna
Orientacja: Biseksualny
Wiek: 24 lata
Data urodzenia: 01. 10
Znak zodiaku:  Waga
Grupa krwi: A Rh-

W y g l ą d


Wzrost: 182cm
Waga: 68 kg
Kolor włosów: Czarne
Kolor oczu: Brązowe
Cera: Delikatnie opalona
Znaki Szczególne: Długie włosy, sześć kolczyków w lewym uchu, dwa tatuaże.




Z a  c o  s i e d z i


I. Liczne kradzieże.
II. Pobicia.
III. Posiadanie narkotyków.
IV. Handel narkotykami.

C i e k a w o s t k i


§ Przed wpakowaniem go do więzienia grał w zespole, jako gitara prowadząca oraz był jednym z wokalistów §
§ Słucha głównie metalu, czasem rock'a, choć teraz nie ma takiej możliwości §
§ Policja już od dawna chciała go udupić i jakieś dwa miesiące temu im się to udało §
§ Od zawsze chciał mieć psa - owczarka niemieckiego, ale nie miał czasu się nim zajmować §
§ Zarabiał głównie handlując narkotykami i jak do tej pory dobrze na tym wychodził §
§ Tatuaż na karku to pamiątka po jego osiemnastce, za to ten drugi sprawił sobie rok temu §
§ Miał dziewczynę, jednak przez to, że poszedł siedzieć rzuciła go. Zbytnio jednak się tym nie przejął, gdyż był z nią głównie dla seksu §
§ Uwielbia chodzić na imprezy i nadużywać alkoholu, nikotyny czy narkotyków §
§ Zdecydowanie nie jest gejem. Mimo to na jednej z imprez przelizał się z jakimś facetem i prawie wylądowali razem w łóżku, dlatego twierdzi, że jest biseksualny §





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Wto Lip 14, 2015 6:54 pm



Zaśmiałem się cicho, słysząc wyjaśnienie Willa. Sam nie wiem czy się z nim zgodzić czy nie. Gejowskiego pornosa jeszcze nigdy nie widziałem, więc ciężko mi stwierdzić. Zresztą nawet jak normalnego oglądałem, to rzadko zwracałem uwagę na faceta. No chyba, że jedynie na jedną jego część.
- Ach tak? Trzeba będzie kiedyś obejrzeć dla porównania - mruknąłem, a słysząc jego pytanie, zmarszczyłem lekko brwi. - Mam strzelać w ciemno? A niech będzie. Obiecuję - odparłem z uśmiechem. - Więc o co chodzi?
Jak będę grzeczny...? Pfff.
- Ja ZAWSZE jestem grzeczny - oznajmiłem, udając przy tym urażonego. - Kto by pomyślał, że tak lubisz zdobywać wiedzę?
Kiwnąłem głową. Oczywiście, że by to było podłe. Jak cholera! Zdaję sobie sprawę, że pewnie świetnie umie obchodzić się z facetami i nie jednego miał w obrotach, dlatego wie co powinien robić, ale jeśli przez te jego wygłupy nagle mi stanie, to wcale się nie będę cieszył. Jasne, to więzienie i za bardzo tutaj laski nie znajdę... Bo kucharek nawet kijem bym nie dotknął, ale jak na razie na ręcznym dobrze mi szło.
Drgnąłem lekko, kiedy jego usta znowu dotknęły moich pleców. No co za... Czy n mnie w ogóle słucha? Wiem, że to przyjemne... jak cholera, no ale mimo wszystko.
- Widzę, że się dobrze bawisz - mruknąłem, zerkając na niego kątem oka. - A żebyś wie... - urwałem, zagryzając wargi, gdy to przejechał językiem wzdłuż mojego kręgosłupa. Jednak i tak wydostał się z pomiędzy nich jakiś niejasny dźwięk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 20
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Wto Lip 14, 2015 7:35 pm

-

Uśmiechnąłem się szeroko, bardziej sam do siebie niż do kogokolwiek innego, gdy Mike mi TO obiecał. Skoro już mam jego słowo to może by to jakoś bardziej sensownie wykorzystać, co?
- Po pieeerwsze, jak już wyjdziemy z więzienia to obejrzysz ze mną gejowskiego pornosa. A po drugie... no, musisz chwilę poczekać. - mruknąłem, uśmiechając się lekko pod nosem. Ja też muszę na odpowiedni moment poczekać. Zawsze grzeczny? Dobre, dobre, naprawdę. - Widzisz? Jednak jeszcze potrafię Cię zaskoczyć. - mruknąłem. No właśnie, kto by pomyślał, że ja taki chętny do zdobywania wiedzy? Nie jestem chętny, ale jeśli tyczy się to jego osoby to mogę zrobić wyjątek.
- Bardzo dobrze, ale pamiętaj, że w każdej chwili może być jeszcze lepiej. - powiedziałem cicho, zbliżając usta do jego ucha. Taka prawda, zawsze może być lepiej. - Chyba nie powiesz mi, że ci się nie podoba, co? - zapytałem, podnosząc się trochę. Wsunąłem palce jednej dłoni między pasma włosów Evansa i opuszkami palców zacząłem masować skórę jego głowy. Chyba każdemu brakuje tutaj kontaktu fizycznego z drugą osobą. To znaczy, czysto erotycznego, bo rzadko kiedy zdarzy się taki dzień, gdy nikt nikomu mordy nie obije.

Tak, tak, chcę podniecić Majka >u<
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Wto Lip 14, 2015 7:58 pm



W sumie to naprawdę byłem ciekawy, co też William wymyślił. W końcu tak nagle z tym wyleciał i wydawało się, że był naprawdę zadowolony z aktu, że się zgodziłem. Mam jedynie nadzieję, że się nie wkopałem w jakieś gówno, bo wesoło nie będzie.
- Co do tego pornosa, to nie widzę problemu - odparłem po chwili ciszy. - Jednak co do reszty, to jednak wolałbym już teraz wiedzieć na czym stoję - mruknąłem, mało zadowolony z faktu, że każe mi czekać. No bo ja nie lubię czekać. Nie należę do osób szczególnie cierpliwych.
- Czasem ci się zdarza - odparłem nieco złośliwie się przy tym uśmiechając. Choć coś w tym było. Jednak to nie dziwne. Za dobrze to my mimo wszystko się nie znamy.
- Jeszcze lepiej? Nie sądzisz, że za dobrze by Ci było? - zapytałem retorycznie, szczerząc się wesoło. Zaraz jednak poczułem jego ciepły oddech tuż przy swoim uchu. Nie wiem jak to robi, ale jest w tym cholernie dobry. Niby nic nie robi, a odnoszę wrażenie, że wystarczyłoby jedno jego słowo, a mój żołnierz stałby na baczność.
Słysząc jego pytanie, miałem zamiar od razu zaprzeczyć, jakoby jego zachowanie sprawiało mi przyjemność, jednak ten zaraz włożył swoją rękę w moje włosy, co akurat serio było przyjemne.
- Nie podoba - wymruczałem, choć moje słowa ni jak nie miały się do reakcji ciała. Zaraz jednak zabrałem jego rękę od moich włosów, po czym przekręciłem się na plecy, dalej pod nim leżąc. - Nie baw się ze mną jak z jakąś delikatną laską - wyszczerzyłem się, patrząc prowokująco prosto w jego oczy.

Zauważyłam xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 20
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Wto Lip 14, 2015 8:13 pm



- Nie wiem czy wiesz na co się zgodziłeś. Nie potrafię spokojnie oglądać pornosów, szczególnie przy wyjątkowo pociągających mężczyznach. - mruknąłem, żeby nie było, że nie ostrzegałem. Zresztą i tak już się zgodził, więc na ostrzeżenia trochę za późno.
- Od kiedy tu siedzę mam "małe" problemy z tym, żeby czuć się na tyle dobrze na ile bym chciał. - westchnąłem, nie musząc nawet silić się na smutny ton głosu, bo on w rzeczywistości taki był. Taka prawda, przyjemności to ja tu naprawdę niewiele mam.
- Nie podoba? - Powtórzyłem po nim i nie udało mi się powstrzymać śmiechu. Mike, ja cię błagam, kogo ty się starasz oszukać, co? Chwilę później chłopak odwrócił się pode mną na plecy, a ja uśmiechnąłem się pod nosem. - Z delikatnymi panienkami zabawiałem się inaczej. - zapewniłem, przesuwając opuszkami palców po jego torsie, oczywiście zupełnie przypadkowo muskając przy tym jego oba sutki. - A co do drugiej rzeczy, która mi obiecałeś. Teraz grzecznie leżysz, a ja udowadniam ci, jak cholerną przyjemność potrafi sprawić facet drugiemu facetowi. - mruknąłem, utrzymując z nim kontakt wzrokowy. Usiadłem trochę niżej, na jego udach i pewnym, szybkim ruchem zacisnąłem palce na kroczu Evansa. Grzeczny chłopiec, prawda? Nie chcę się z nim pieprzyć, chcę mu sprawić przyjemność, niekoniecznie oczekując od niego tego samego.

____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Wto Lip 14, 2015 8:31 pm



Zaśmiałem się cicho, słysząc uwagę Willa. Cóż, ja to tam traktuję jako komplement, bo jak mniemam chodziło mu o mnie.
- Nie martw się. Już nieraz widziałem faceta, który sobie trzepał - odparłem złośliwie. No bo zdecydowanie wiem o co mu chodziło, jednak poudawajmy chwilkę głupka. W końcu kto mi niby zabroni? A no właśnie.
- Serio? Facetów tutaj to ty masz sporo. Do wyboru, do koloru. Zresztą założę się, że ci z dłuższym stażem już dawno orientacje zmienili - zaśmiałem się. Jednak mimo wszystko mówiłem prawdę. Nie ma tutaj kobiet, a facet ma swoje potrzeby. Na ręcznym całe życie nie da się przeżyć, a coś trzeba zrobić. W takim wypadku zmiana orientacji jest najlepsza. No a Will jedynym gejem tutaj na pewno nie jest. Zresztą kilku znam osobiście, a taki jeden ponoć daje dupy jeśli coś chce. W więzieniu trzeba sobie jakoś radzić.
Czy serio mi się nie podobało? Wręcz przeciwnie. Czasem lubię niewinne pieszczoty, jednak trochę mnie nakręcił i to nie na nie miałem akurat ochotę.
- Czyli jednak z kobietami też - mruknąłem, szczerząc się jak głupi. A przynajmniej do momentu aż nie przesunął dłońmi po moim torsie, no co zagryzłem dolną wargę.
Co do jego następnych słów... Cóż, nie odpowiedziałem nic. Głównie dlatego, że nawet nie wiedziałem co. Jednak nawet na moment nie oderwałem swoich oczu od jego, chcąc jakoś odczytać z nich jego kolejny ruch. Jednak nie spodziewałem się, że tak szybko zabierze się za moje krocze. Dlatego też cicho jęknąłem z zaskoczenia. Jakby nie patrzeć już od dawna nikt mnie nie dotykał w ten sposób. Aż trochę to smutne.
- Ocenię czy mi się to podoba czy nie, po wszystkim - mruknąłem, uśmiechając się złośliwie i wolno oblizując wargi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 20
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Wto Lip 14, 2015 9:19 pm



Uśmiechnąłem się, kiedy powiedział, że już nieraz widział faceta, który sobie trzepał. Ach, tak? I nigdy go nie ciągło do tego, żeby ten facet trzepał jemu?
- A co, gdyby zachciało mi się trzepać tobie? - mruknąłem, unosząc brew.
- Mike, Mike... za kogo ty mnie uważasz? Myślisz, że zadowolę się byle kim? - zapytałem, przyglądając mu się uważnie. Nie, aż tak zdesperowany nie jestem, wolę się własnoręcznie zadowolić. Kiedy zauważył, że z kobietami jednak też, uśmiechnąłem się szeroko.
- No wiesz, jak się nie ma, co się lubi... A laski same pchają się do łóżka to czemu tego nie wykorzystać? Zresztą, sam coś na ten temat na pewno wiesz. - powiedziałem, uśmiechając się do niego.
- Więc jednak nabrałeś ochoty? Cóż, właściwa decyzja, bo w swoje umiejętności nie wątpię. - mruknąłem, po czym pochyliłem się i przejechałem językiem po jego sutku, następnie przygryzając go lekko i ssąc, skupiając się całkowicie na tym, co akurat robiłem. No, przecież ja się spieszył nie będę, a ten pode mną zapamięta to do końca życia, albo chociaż do następnego razu ze mną, bo tego, że takowy nastąpi jestem pewien. Jeśli raz zasmakuje przyjemności, którą mogę mu dać nie będzie potrafił przestać o tym myśleć. Wiem o tym, po prostu.

____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Wto Lip 14, 2015 9:50 pm



- Przywiązałbym ci rączki do łóżka - zaśmiałem się, kompletnie nie mówiąc poważnie. Nawet odnoszę wrażenie, że bym się zgodził. No bo niby czemu nie?
- Jest tu dużo ludzi. Ktoś na pewno by ci wpadł w oko - odparłem, poruszając zabawnie brwiami. Swoją drogą seks ze strażnikiem byłby ciekawy. Aż zastanawia mnie czy ktokolwiek tutaj to robi i jeśli tak, to czy ma dzięki temu jakieś przywileje. Nie żebym chciał próbować. Akurat ja to się nie sprzedaję.
- Oczywiście. Od zawsze pchały mi się do łóżka. Jednak jestem dość wybredny - zauważyłem. - Nie znalazłem chuja na śmietniku, żeby go wkładać byle gdzie* - dodałem, szczerząc się do niego wesoło.
- Jaki pewny siebie... Podoba mi się twoje nastawienie. Masz już jeden punkt z dziesięciu. Oby tak dalej - zażartowałem, jednak uśmiech zaraz zszedł mi z twarzy, gdy poczułem jego język na swoim sutku. Nie odrywałem od niego wzroku, a gdy przygryzł go lekko wciągnąłem więcej powietrza do płuc, zagryzając dolną wargę. Muszę mimo wszystko pamiętać o tym, żeby być cicho. Lepiej, żeby jednak nikt mnie nie usłyszał, bo jakbym się wytłumaczył?
Ułożyłem dłoń na jego włosach, wplątując palce w ciemne kosmyki. Coś zrobić z rękami musiałem, bo inaczej coś by mnie trafiło!


Życiowe motto mojego znajomego xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 20
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Wto Lip 14, 2015 10:59 pm



- Kręcą Cię takie zabawy? - zapytałem ze śmiechem, gdy powiedział, że przywiązałby mi ręce do łóżka. Nie miałbym nic przeciwko, udawałbym tylko niezadowolonego.
- No właśnie, ktoś mi już wpadł. - mruknąłem, unosząc jedną brew. Nie, żebym konkretnie Evansa miał na myśli... Dobra, może trochę. Ale to tylko dlatego, że jest młody i da się z nim pogadać. No i... przystojny, zabawny, a jednocześnie wredny i... dobra, nic. Po chwili roześmiałem się na jego słowa i pokiwałem głową. - I dobrze, wolałbym, żebyś nie złapał żadnego syfa. - westchnąłem.  
- Dopiero jeden na dziesięć? Słabiutko... - jęknąłem, smutnym tonem. No, bo jak to? Powinienem już mieć co najmniej pięć, a ten mi tu z jednym wyjeżdża. Bez jaj, proszę. Albo nie! Z jajami.
Kiedy poczułem dłoń Evansa na swojej głowie, uśmiechnąłem się lekko, nie przerywając pieszczot jego sutka. Dopiero po chwili przeniosłem się na drugi, który przygryzłem nieco mocniej, a jeśli miałoby go to zaboleć, od razu przejechałem po nim językiem. Oderwałem się dopiero po chwili i zacząłem całować jego tors, zsuwając się coraz niżej, do pępka, a potem podbrzusza. No, teraz to mi nawet przyjemność sprawia zadowalanie drugiej osoby. Chociaż... zawsze sprawiało mi to przyjemność, jeśli tylko była to TAKA osoba. Wystarczająco seksowna, czyli taka, jak Mike. Podłożyłem dłoń na jego kroczu, zacisnąłem palce i powoli zacząłem poruszać ręką, wciąż muskając ustami gładką skórę na jego brzuchu.

Dobry cytat! xD Gdybym miała chuja to wzięłabym to sobie do serca, chociaż można to odwrócić na kobiecą wersję ^^'
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Czw Lip 16, 2015 12:48 am



- Pewnie. Dla urozmaicenia czasem warto spróbować - odparłem, pokazując mu język. No bo to zawsze miła odmiana. Z moją byłą dziewczynę często eksperymentowaliśmy i nieraz to nawet ja zostałem przywiązany do łóżka. Choć to było naprawdę upierdliwe, kiedy nie mogłem się ruszyć, a ona robiła co chciała. Pomijając fakt, że po wszystkim od razu mnie nie odwiązała...
- Potraktuję to jako komplement - mruknąłem, demonstracyjnie odrzucając włosy z twarzy i szczerząc się wesoło w jego stronę. Tak, mam dobry humor.
Jego kolejne słowa skomentowałem uśmiech. Oczywiście, że bym nie złapał. Mimo wszystko zawsze się zabezpieczałem. Pogadanki w szkole zrobiły swoje i żeby nie użyć prezerwatywy, musiałbym mieć do kogoś spore zaufanie... Albo jej nie mieć.
- Mogę dać ci drugi za urodę - dodałem, żeby choć trochę go pocieszyć. No bo w końcu każdy szczegół oceniam dokładnie!
Przymknąłem delikatnie oczy, rozkoszując się tym co Will robił z moim ciałem. Postanowiłem, że będę z tego czerpał jak najwięcej, bo w końcu prędko taka sytuacja może się nie powtórzyć, prawda? Trzeba go wykorzystać... Palcami przy okazji delikatnie masowałem skórę jego głowy, powolnymi, okrężnymi ruchami. Delikatnie uchyliłem powieki, kiedy zaczął pieścić mój drugi sutek, a gdy przygryzł go nieco mocniej, mimowolnie rozchyliłem lekko usta, jednak nie wydałem z siebie żadnego dźwięku.
Po chwili chłopak zaczął całować mój tors i schodzić coraz niżej, aż do podbrzusza. A gdy jego dłoń zaczęła poruszać się na moich kroczu, cicho westchnąłem, nieco bardziej tarmosząc jego włosy.

____________________________________________________________________
In my time of dying...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 20
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Czw Lip 16, 2015 6:57 pm



- Z tym się zgodzę. - rzuciłem z uśmiechem. Tsaa... tutaj nawet gdybym chciał to nie mam go czym przywiązać. Poza tym oczywiste jest, że na takie zabawy to my sobie w pierdlu pozwolić nie możemy. Cicho, spokojnie, a będzie dobrze i mi i jemu.
- Jasne, że to komplement. Doceń to i lepiej zapamiętaj. - powiedziałem, unosząc jedną brew.
- Za urodę to trzy mi się należą, co najmniej. - westchnąłem, unosząc kąciki ust w lekkim uśmiechu. Dobra, nie jest źle, jeszcze tylko osiem i będę całkowicie usatysfakcjonowany.
Kiedy zaczął tarmosić mi włosy, uśmiechnąłem się pod nosem, jednak nie przerywając wykonywanej czynności. Fryzurę mi zepsuje, nie? To znaczy, tak bym powiedział, ale to akurat gówno prawda, nie układam fryzury. Po chwili rozpiąłem mu spodnie i zsunąłem z bioder, żeby mieć do niego lepszy dostęp. Pochyliłem się trochę bardziej i musnąłem ustami jego męskość przez bokserki. Amhh, w końcu mam okazję się tu wykazać. A niech spróbuje tego nie docenić! Podniosłem na chłopaka wzrok, uśmiechnąłem się lekko, po czym przejechałem językiem tuż nad linią jego bokserek. Dopiero po tym zsunąłem mu bokserki na tyle, na ile mogłem i gwizdnąłem cicho pod nosem.
- Evansik, powiedz mi, czemu my się nigdy pod prysznicem nie spotkaliśmy, co? Na pewno zapamiętałbym taki widok. Ukrywałeś się przede mną? - zapytałem, robić smutną minę. Złapałem w dłoń jego penisa i zacisnąłem na nim palce. Tak, Evans, teraz jesteś mój. Na wyłączność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Czw Lip 16, 2015 9:06 pm



Zaśmiałem się cicho. Tak, tak. Komplement. Wyryję go sobie w serduszku, żeby już nigdy nie zapomnieć. W końcu nie często ten facet tak mnie docenia, prawda?  To jest bardzo ważne święto.
- Jaki pewny siebie! Oceniam poszczególne rzeczy i za każdą możesz dostać maksymalnie jeden punkt - wyjaśniłem mu cały system punktowy, uśmiechając się głupio. Bo to działa tak, nastawienie, jeden punkt, uroda, drugi technika, trzeci i tak dalej i dalej. Zależy na ile rzeczy zwrócę u niego uwagę, na tyle go ocenię. A cóż, nie ukrywam, że jestem dosyć surowy.
Zaraz Will rozpiął mi spodnie, przez co poczułem w nich większy luz, a nim się obejrzałem, zsunął je mi z bioder. Chyba muszę się psychicznie nastawić, że zaraz będzie zaspokajał mnie facet. Cóż, tego jeszcze nie było.
Nie odrywałem od niego wzroku, a kiedy pocałował mnie przez materiał mojej bielizny, poczułem jak przechodzi przeze mnie przyjemny dreszcz. Z każdym jego kolejny ruchem zdałem sobie sprawę, że cholera facet zna się na rzeczy. Widać, że nie pierwszy ani nie drugi raz jest w takiej sytuacji i robi coś takiego. No kto by pomyślał, że kogoś tak doświadczonego miałem przez cały czas pod nosem.
Nim się obejrzałem i moje bokserki zjechały na dół, a gdy ten idiota gwizdnął, pacnąłem go ręką po głowie.
- Starałem się jak mogłem - mruknąłem, zgryzając wargę, gdy mój najcenniejszy skarb znalazł się w jego ręce. - A teraz bądź cicho, bo odejmę ci punkty - zagroziłem ze złośliwym uśmiechem, wypuszczając wolno powietrze z płuc. Co się w najbliższym czasie nie wydarzy, to i tak muszę pamiętać, że za ścianami są ludzie. Pal licho innych więźniów, którzy i tak mają to gdzieś. Trzeba się strażnikami martwić i nie zwracać na siebie uwagi. - I nie gap się tak na mnie. Wiem, że jestem mega przystojny, ale jakbyś nie widział, próbuję się rozluźnić... Nie pomagasz - dodałem, ponownie wplątując dłoń w jego włosy i spuszczając mu głowę. Tak lepiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 20
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Czw Lip 16, 2015 9:46 pm



- Co mi zostało, jeśli nie pewność siebie? - uśmiechnąłem się lekko. Bez pewności siebie już dawno bym tu zginął, tak się nie da. Zbyt duża ilość facetów w jednym miejscu. - Skoro tak... to póki co nie jest źle. Czekam na wynik końcowy. - rzuciłem ze śmiechem. Wtedy będzie miał co oceniać, teraz to rzeczywiście nie jest najlepszy pomysł. Jeszcze by mnie za nisko ocenił i co?
- I to twój błąd! Może gdybyś się tak nie starał już wcześniej miałbyś okazję poznać moje umiejętności. - mruknąłem, mrużąc oczy, gdy dostałem od niego w głowę. W sumie, nie zwróciłbym na to uwagi, ale jak mi tak tą ręką przed oczami macha to raczej nie do ukrycia. Wolałbym, żeby zrobił to mocniej, chociaż z drugiej strony, wcześniej stwierdziłem, że Mike mnie bić nie może. A przynajmniej nie tak, żeby jakikolwiek ślad został, bo ja się tłumaczył nie będą. Tym bardziej, że nawet nie ma schodów, żebym ewentualnie mógł z nich spaść. To może z łóżka? Albo nie wiem, bliskie spotkanie ze ścianą?
- Żadnego odejmowania punktów! - powiedziałem od razu. No, bo jak to tak? Niech chociaż poczeka do końca, bo jak już osiągnę swój cel to bedzie mi wszystko jedno. No dobra... nie będzie.
- Dobra, mega przystojniaku, ty mi nie mów, co mam robić. Jak chcesz się rozluźnić to wyobraź sobie, że jestem seksowną, cycatą i napaloną na ciebie panienką. - wzruszyłem ramionami. Jakoś zniosę fakt, że nie docenia mnie jako faceta, swojego i tak dopnę. Pewnie gadałbym dalej, gdyby nie to, że wsunął palce między moje włosy i opuścił mi głowę. No dobra, zajmę sobie usta czym innym. Oblizałem wargi, po czym musnąłem ustami sam czubek jego męskości. Uśmiechnąłem się sam do siebie, jednak stwierdziłem, że tak dobrze to nie będzie i od razu do ust go nie wezmę, za pierwszym razem trochę go pomęczę. O tak, nie musi dziękować. Jako że wciąż zaciskałem na nim palce, zacząłem poruszać ręką, spuszczając głowę troche bardziej. Przejechałem językiem po jego jądrach, żeby potem zacząć je lekko ściskać. Nie wytrzymałem tak długo i wziąłem czubek jego penisa do ust, od razu zaczynając pieścić koniuszkiem języka. Zamknąłem oczy i wolną dłoń położyłem na jego udzie. Oj, Evansik, żebyś ty mały był to ja nie powiem. I ciesz się, że ze mną do jego celi trafiłeś.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Czw Lip 16, 2015 10:26 pm



- Aż tak brzydki nie jesteś. Doceń się - zaśmiałem się nieco złośliwie. Tak wiem, wiem. Jestem okropny, ale takie mam poczucie humoru. - Miej na uwadze, że jestem surowy - zauważyłem, ażeby na koniec się nie zdziwił, jak nie przekroczy sześciu punktów. Ja też mam spore doświadczenie, więc mam go do kogo porównywać. Niestety będą to laski, ale jakoś musi się z tym pogodzić.
- Czy ja wiem. Wszystko zaczęło się od tego, że mi dzisiaj fajkę dałeś - odparłem z cichym śmiechem. Bo jakby nie patrzeć taka prawda. Gdyby rano nie dał mi papierosa za obiecany masaż, to nie skończylibyśmy w takiej sytuacji. Dlatego następnym razem nie powinien marudzić, tylko od razu mi dawać, gdy go o to poproszę.
- Ja jestem panem punktów. Będę dodawał i odejmował kiedy chcę - oznajmiłem, szczerząc się wesoło. No bo fajnie, że tak się tym przejmuje. Nie powiem tego głośno, ale dostaje za to trzeci punkt.
- Wiesz... - mruknąłem, dotykając dłonią jego klatki piersiowej. - Daleko ci do cycatej panienki - dodałem, lekko ściskając jego sutek i zaraz zabierając rękę. - A płaskich do łóżka nie wpuszczam - zaśmiałem się. Tylko żartuję. Zresztą chyba wie, że seks bombą to on nie jest. Brakuje mu odpowiednich kształtów. Jednak jako faceta go do siebie dopuszczam, co nie zmienia faktu, że nie musi się tak gapić. Na chwilę obecną to dla mnie coś nowego, nie? Następnym razem, o ile będzie, inaczej na to wszystko będę patrzeć.
Drgnąłem lekko, gdy jego usta dotknęły mojego człona. Zaczyna się. Za długo jechałem na ręcznym. Już myślałem, że zaraz zacznie mi obciągać, jednak tak się nie stało. Robi to specjalnie? Pewnie tak. Po chwili za to zaczął pieścić moje jądra, co skomentowałem cichym westchnięciem. Do tego zaczął poruszać dłonią. Przez chwilę go obserwowałem, jednak kiedy włożył sobie czubek mojego penisa do ust, przymknąłem oczy, zgarniając mu nieco włosy do tyłu. Tak, jestem w tym dobry. Zdecydowanie jest dobry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 20
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Pią Lip 17, 2015 12:36 am



"Aż tak brzydki nie jesteś"? Że niby co? Przepraszam bardzo, ale komplement to to na pewno nie był. A oczekiwałem tego samego, skoro ja się zebrałem w sobie i powiedziałem mu miłą rzecz! Mike surowy? W to jestem w stanie uwierzyć, ale akurat tak się składa, że się nie boję. Nie zależy mi na tych jego punktach... chociaż dobra, no, chcę całą dyszkę dostać.
- Racja. Widzisz? Złączył nas przypadek, jakież to romantyczne. - rzuciłem przesłodzonym tonem głosu. Chyba pierwszy raz cieszę się z tego, że dałem mu fajkę, na dobre mi to wyszło. A raczej jemu, ale cicho. Kiedy powiedział o tym, że jest panem punktów, najzwyczajniej w świecie się roześmiałem. - Pan i władca się znalazł. - parsknąłem, patrząc na Evansa.
Kiedy położył mi dłoń na klatce piersiowej, a potem ścisnął sutek, przejechałem językiem po górnej wardze. Tak mi możesz robić, Evansik.
Słysząc jego ciche westchnięcie nabrałem ochoty na to, żeby sprawić mu jak największą przyjemność, żeby zapamiętał ten pierwszy raz, gdy mu pomagam, że tak to nazwę. To forma pomocy przecież jest. Po chwili stwierdziłem, że czas na zmianę i zamiast pieścić językiem, zacząłem ssać czubek jego męskości, zaciskając palce lewej dłoni na jego udzie. Prawą wciąż uciskałem lekko jądra, żeby potem wziąć penisa Mike'a całego do ust. Zacisnąłem powieki, chwilę nie robiąc nic, a potem powoli zacząłem poruszać głową. Powoli.


____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Wto Lip 28, 2015 1:38 am



- Zaraz popłaczę się ze wzruszenia - zaśmiałem się, zaraz szeroko uśmiechając. Jednak słysząc, jak ten otwarcie mnie wyśmiewa, nadąłem lekko policzki. Oczywiście, że pan i władca! Inaczej będzie mówił, jak dostanie tylko pięć punktów...
Z moich ust ponownie wyszło ciche westchnięcie, kiedy Will zaczął ssać mojego członka, przy tym dalej zajmując się jądrami. Wiedział co robi. Doskonale wiedział. A ja wręcz odpływałem. Zwłaszcza, gdy wsadził sobie całego mojego członka do ust. Poczułem jak przechodzi mnie silny dreszcz, przez co mocniej zacisnąłem dłonie w jego włosach. Jeśli go to zabolało, to wielkie sorry, ale przeproszę już po wszystkim, bo to chyba nie odpowiednia chwila. Jakby teraz jakiś strażnik wszedł.
- Kurwa... Dobry jesteś - zaśmiałem się, spoglądając w dół na jego twarz.
Nigdy bym nie pomyślał, że zobaczę tego faceta z moim penisem w ustach. Naprawdę, coś niespotykanego. Ale... podoba mi się.

Wybacz, że tak długo nic się nie odzywała. Leń dopadł, ale się poprawię ^^"

____________________________________________________________________
In my time of dying...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 20
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Wto Lip 28, 2015 2:04 am



Nie, Evansik, jeszcze nie płacz. Zrobisz to później, jak już będziesz się spuszczał. Swoją drogą, chyba bym padł, widząc łzy w jego oczach. Nie, żebym chciał, żeby płakał, bo mimo wszystko takim skurwielem nie jestem, łzy innych mnie nie cieszą. Szczególnie z mojej winy.
Kiedy Mike zacisnął palce na moich włosach jeszcze mocniej niż do tej pory, mruknąłem, jednak nie przerywając wykonywanej czynności. Wiem, że jestem, kurwa, dobry. Podniosłem wzrok na twarz mężczyzny, jednocześnie przyspieszając trochę ruchy głowy. Wyłapałem jego spojrzenie, przez co kąciki moich ust drgnęły lekko - całkiem fajnie wygląda z tego poziomu. Mógłbym na nim bywać częściej. Swoją drogą, wcześniej nie pomyślałbym, że dojdzie do takiej sytuacji. Mimo wszystko jestem cholernie zadowolony z tego, że to akurat Mike - przystojny, z zadbanym ciałem, a na dodatek złośliwy i zabawny. Przyjemne połączenie, a jemu będzie jeszcze przyjemniej, ale z tym spokojnie, wszystko w swoim czasie.

Nie przejmuj się, pisz kiedy tylko chcesz :3

____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Wto Lip 28, 2015 2:42 am



Po chwili Will trochę przyspieszył, na co zacisnąłem mocniej usta. W końcu nie mogę tak otwarcie mu pokazywać, że to co robi aż tak mi się podoba. Jeszcze zbytnio obrośnje w piórka. Jakiś komplement rzucę może już po wszystkim. W zależności jak to się dalej rozwinie i skończy.
Zerkałem na niego co jakiś czas, jednak nieco dziwnie się poczułem, gdy nasze spojrzenia się skrzyżowały. Oj Wiluś, co ty ze mną robisz? Przecież ze mnie był taki bóg seksu, a teraz odczuwam lekki skrępowanie, bo facet mi obciąga. Niedobrze, oj nie.
Nie chcąc tak leżeć i kompletnie nic nie robić, zjechałem dłońmi na jego kark, ramiona, po czym ponownie wróciłem wyżej. Oblizałem suche wargi, dopiero teraz zauważając, że mój oddech znacząco przyspieszył. Tak, jest mi dobrze. Nawet bardzo. Tylko czemu mam przeczucie, że będzie lepiej?


<33
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 20
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Wto Lip 28, 2015 10:03 am



Ponownie zamknąłem oczy dopiero wtedy, gdy poczułem dłonie Mike'a sunące po moich ramionach. Położyłem jedną dłoń na jego udzie, a drugą przytrzymałem penisa, wyjmując go sobie z ust. Przejechałem językiem po całej jego długości, a potem przez chwilę tak po prostu lizałem. A no, długo już nie miałem okazji tego robić, a ile można wytrzymać, co? Zacisnąłem palce na męskości mężczyzny i zaczynając poruszać dłonią, jednocześnie też wziąłem się za pieszczenie jego jąder ustami. Ssałem, lizałem, co jakiś czas na chwilę przyspieszając ruchy dłoni. Idiota ze mnie, mając tak dobry towar tuż obok siebie, ocknąłem się dopiero teraz. Późnawo trochę, ale wszystko da się nadrobić, nie? Już ja sam się o to postaram.

____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Pią Sie 14, 2015 7:44 pm




Z każdym kolejnym ruchem Willa mój oddech przyspieszał. Dawno nie rozładowywałem się w taki sposób, więc mimo wszystko naprawdę musiałem się pilnować, żeby nie skończyć za wcześnie i się czasem nie skompromitować. Jeszcze tego mi potrzeba, żeby ten idiota miał powód, do nabijania się ze mnie.
Kiedy Will wyciągnął mój członek ze swoich ust ledwo się powstrzymałem, żeby nie jęknąć i tym samym okazać mu swoje niezadowolenie. Jakby mnie tak zostawił, to chyba bym mu oczy wydrapał. Jednak chyba nie zamierzał, gdyż zaraz zaczął poruszać swoją dłonią, a jego usta zajęły się moimi jądrami. Westchnąłem nieco głośniej, chcąc w jakiś sposób pokazać mu, że mi się to podoba. W całkowitej ciszy w końcu siedzieć nie będę.
Swoją drogą mam dziwne wrażenie, że Will się ze mną droczy lub bawi. W końcu mógłby wszystko zrobić szybko i mieć spokój, a widocznie nigdzie mu się nie śpieszy. Może to i głupia myśl, ale wydaje mi się, że jest dobrym kochankiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruhiro

avatar

Liczba postów : 614
Join date : 13/07/2015
Age : 20
Skąd : City of Angels

PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   Nie Sie 23, 2015 8:26 pm



Och, jednak się Evansikowi podoba? Oczywiście, że jestem z tego zadowolony, przecież staram się, żeby mu się podobało. Dobra, potrafię starać się dużo bardziej, ale teraz to on się o tym nie dowie, na pewno nie dziś. Dopiero po wcale nie takiej krótkiej chwili, chociaż jednocześnie wcale długa nie była, że tak to profesjonalnie ujmę, zabrałem dłoń z męskości Mike'a.
- To co, na tym kończymy? - zapytałem z lekkim uśmieszkiem wymalowanym na twarzy. Potarłem policzkiem o jego penisa, żeby potem zaśmiać się sam do siebie, tak naprawdę. Podniosłem się trochę i zacząłem składać krótkie pocałunki na podbrzuszu chłopaka, przesuwając się coraz wyżej, na brzuch, potem tors, a gdy doszedłem do pieszczenia sutków, znowu złapałem w dłoń jego penisa i zacząłem nią poruszać, z tym, że wolno, dużo wolniej niż wcześniej. Rzecz jasna, że tak bym go nie zostawił, sam bym się wkurwił, gdyby ktoś mnie do takiego stanu doprowadził, a potem można powiedzieć, kazał spierdalać.

____________________________________________________________________
Roses are red
I hate you
Die
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]   

Powrót do góry Go down
 
In prison... [shounen ai, 2 os., b.n.]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Escriptors :: Opowiadania grupowe :: Archiwum-
Skocz do: