IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Wto Sty 19, 2016 11:21 pm

Luise


- Jak chcesz - rzuciłem i zaśmiałem się. Cieszyłem się, że ten jeden dzień mamy tylko dla siebie. Bo cholera, ale przez ostatni rok tylko się kłóciliśmy, tylko obrażaliśmy i on cały czas przesiadywał u Erica.
- Jakoś w wagoniku na młynie ci to nie przeszkadzało - szepnąłem cicho i wróciłem swoją ręką na jego nogę,z tym, że teraz przyciągnąłem go do siebie tak, że usiadł na mnie okrakiem. Uśmiechnąłem się szeroko do niego i położyłem rękę na jego policzku, żeby chwilę później cmoknąć go tylko delikatnie. Nie będę przesadzał.
- Potem wracamy do domu i oglądamy filmy, co ty na to? - zapytałem, uśmiechnąłem się lekko i zaśmiałem cicho. - I zrobię coś dobrego do jedzenia - dodałem, zaśmiałem się cicho i znowu go pocałowałem. Jednak tym razem nieco dłużej.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Sob Lut 20, 2016 11:49 am

William

Cieszyłem się widząc uśmiech Luise'a. Przez ostatni raz tylko się na mnie wkurzał i denerwował, przez co rzadko się uśmiechał. Dlatego cieszyłem się tym, że sam był teraz szczęśliwy. Cholera, serio go zaniedbywałem!
- Głupek - zaśmiałem się, uderzając go lekko łokciem, kiedy przypomniał sytuację z wagonikiem. - Wtedy nikt nas nie widział - zauważyłem, a wtedy ten wciągnął mnie sobie na kolana, przez co usiadłem na nich okrakiem. A już po chwili jego dłoń wylądowała na moim policzku, za to jego usta musnęły moje.
- Tak! Oglądamy do rana - odparłem z uśmiechem, kiedy wspomniało oglądaniu filmów. - Luise w kuchni? Jestem jak najbardziej za. Tylko załóż fartuszek - zaśmiałem się, jednak chłopak zaraz uciszył mnie pocałunkiem. Jednak znacznie dłuższym, niż ten sprzed chwili. Sam odwzajemniłem, przez chwilę kompletnie zapominając o tym, że ktoś mógł na nas patrzeć. W sumie Luise miał rację. Co nas powinni obchodzić inni? To nie zamek. Tutaj możemy być sobą. Choć chyba kultura nakazuje się hamować... Mam mieszane uczucia. - Dobra, wystarczy - mruknąłem, odsuwając się i pocałowałem go w czoło.

____________________________________________________________________
In my time of dying...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Sob Lut 20, 2016 12:19 pm

Luise

- A widzisz tutaj kogoś? - zapytałem cicho, pokazując za niego. No właśnie. Poza dwoma ratownikami nikogo tutaj nie ma. No dobra. Jakaś babka siedzi w małym basenie przy hydromasażach. No i dwójka dzieciaków siedzi na zjeżdżalni po drugiej stronie basenu. Nikt nic nie zobaczy, no.
- Tylko fartuszek? - dopytałem, zaśmiałem się i odchyliłem głowę do tyły, kiedy ten się ode mnie odsunął. A zaraz dostałem takiego ślicznego, uroczego całuska w czoło, więc uśmiechnąłem się szeroko i przytuliłem się do jego klatki piersiowej, obejmując go bardzo szczelnie w bokach. Złapałem na jego plecach jedną ręką przedramię drugiej i tak oto siedziałem, wsłuchując się w bicie jego serca.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Sob Lut 20, 2016 12:50 pm

William

Rozejrzałem się dookoła. Tłumów to tu nie było.
- Ktoś by się znalazł - odparłem i uśmiechnąłem się lekko. - Ale nie za wiele - przyznałem. No bo dwóch ratowników, staruszka i kilka dzieciaków to nie za dużo.
Słysząc pytanie Luise'a, nie mogłem się powstrzymać i zaraz zacząłem się śmiać. Oglądanie go w samym fartuszku to bardzo kusząca propozycja.
- Tylko fartuszek - kiwnąłem głową i znowu się zaśmiałem. A wtedy chłopak tak słodko się do mnie przytulił. Jaki kochany. Nie mogłem się powstrzymać i pocałowałem go w głowę. - Kiedy stałeś się taki uroczy, co? - zapytałem, uśmiechając się miękko.

____________________________________________________________________
In my time of dying...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Sob Lut 20, 2016 12:59 pm

Luise


Uśmiechnąłem się lekko do niego, a kiedy powiedział, że tylko fartuszek, zacząłem się brechtać. - Dobra, nie ma sprawy - odpowiedziałem i zaśmiałem się cicho.
Kiedy spytał, kiedy stałem się taki uroczy, uniosłem wysoko brew i pokiwałem głową.
- Zawsze byłem, tylko, że ty mnie nie doceniasz - powiedziałem, zaśmiałem się i pokręciłem głową. Chwilę potem sięgnąłem po jego twarz i przyciskając go do siebie pocałowałem ładnie i mocno. Kochany mój, no.
- A co księżniczka chciałaby zjeść? - zapytałem, mokrą ręką odgarniając mu włosy z twarzy.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Sob Lut 20, 2016 4:16 pm

William

W sumie to na żarty powiedziałem, że ma mi gotować w samym fartuszku... Niemniej jeśli naprawdę postanowi robić to w takim wydaniu, to ja jestem jak najbardziej za. Jednak z kuchni to się mnie nie pozbędzie.
- Nieprawda! - zaprzeczyłem natychmiastowo. - Zawsze cię doceniałem - dodałem, a wtedy Luise mnie do siebie przyciągnął i mocno pocałował. Od razu oddałem pocałunek.
Kiedy się od siebie odsunęliśmy, chłopak zadał mi pytanie, na które się zamyśliłem, układając usta w dziubek.
- Nie wiem. Ale... Chcę zjeść z tobą romantyczną kolację w ogrodzie. Rozłożymy kocyk i świeczki. Do tego wino... Będzie fajnie - odparłem entuzjastycznie. Bo to fajny pomysł!

____________________________________________________________________
In my time of dying...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Sob Lut 20, 2016 4:46 pm

Luise

Pokiwałem głową, kiedy powiedział, że chce w ogrodzie. Spoko. Nie ma sprawy.
- Właśnie nie zaprzeczyłeś, że nie jesteś księżniczką - powiedziałem, zaśmiałem się i przytuliłem go znowu do siebie.
W sumie to nie wiem, co zrobię... Może... No nie wiem. Sałatkę jakąś. Bo to w końcu będzie taki trochę piknik. Wino się jakieś kupi. No i te świeczki, których i tak mam całkiem sporo w domu. Koców chyba z dziesięć. Na spokojnie da radę to zrobić.
- Z tobą zawsze jest fajnie - powiedziałem od razu i spojrzałem na zegra. Mamy jeszcze trochę czasu.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Sob Lut 20, 2016 5:04 pm

William

Nie mogąc się powstrzymać, zacząłem się śmiać.
- Bo ja jestem twoją księżniczką - oznajmiłem, pocierając swoim nosem o jego. - A ty moim przystojnym księciem - dodałem, szczerząc się wesoło.
Za życia byłem księciem, a później królem, więc teraz mogę być księżniczją. O ile Luise będzie moim księciem - nie mam nic przeciwko.
- Wiem... A wiesz co? Z tobą też - zaśmiałem się, po czym pocałowałem go delikatnie w usta. Poprawiłem się na jego kolanach, delikatnie, ciut specjalnie o niego ocierając. - To co robimy? Mamy jeszcze chwilkę czas - zauważyłem, patrząc mu głęboko w oczy i uśmiechając się słodko.


____________________________________________________________________
In my time of dying...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Sob Mar 19, 2016 4:02 pm

Luise


- Do księcia to mi daleko - powiedziałem, zaśmiałem się cicho i pokręciłem głową.
- Wiesz co? Jesteś świnia - powiedziałem, bo ten oczywiście musiał się na mnie poprawić i przy okazji otrzeć, prawda? Bo czemu by się nie poznęcać nad biednym Luise'm.
- Nic - powiedziałem, uśmiechnąłem się szeroko. Nie ma mowy, żebyśmy coś robili, okej? Albo w sumie..
Przeniosłem mu dłonie na uda, a potem zjechałem nimi na jego tyłek i przyciągnąłem go do siebie. Pocałowałem następnie w obojczyk i przejechałem po nim językiem, uśmiechając się. - Chyba nic, prawda? - dopytałem i ścisnąłem palce w wiadomym miejscu.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Sob Mar 19, 2016 4:48 pm

William

Nie mogłem się powstrzymać, żeby nie wybuchnąć śmiechem, kiedy Luise powiedział, że jestem świnia. Oj tylko się z nim drażnię, no. Brakuje mu poczucia humoru! Zresztą przecież nic nie zrobiłem.
- Przesadzasz - mruknąłem rozbawiony.
Po chwili chłopak położył dłonie na moich udach, po czym przyciągnął mnie do siebie za tyłek i pocałował w obojczyk. Uśmiechnąłem się do niego delikatnie.
- No nic - wymruczałem mu do ucha, które już po chwili przygryzłem i ponownie się o niego otarłem, kiedy zacisnął swoje palce. - Więc... - wyszeptałem. - Puść mnie i idziemy - dodałem z uśmiechem, odsuwając się nieco od niego.

____________________________________________________________________
In my time of dying...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Sob Mar 19, 2016 4:56 pm

Luise

Zaśmiałem się cicho, kiedy ten znowu się o mnie otarł, a po chwili przygryzł mi ucho. No naprawdę? Aż taki kochany jest, że chce mu się ze mną drażnić?
- Tak,wracamy - powiedziałem z szerokim uśmiechem, po czym przyciągnąłem go do siebie nieco bliżej i uśmiechnąłem się szeroko. Zaraz pocałowałem mocno i wplotłem rękę w jego włosy, zsuwająć ją po całym jego kręgosłupie.
Odchyliłem go nieco do tyłu, całując mu szyję, a potem ramię i uśmiechnąłem się szerzej.
- No? Czemu nie idziesz? - zapytałem, uśmiechnąłem się szeroko i pokręciłem głową, szczerząc się.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Czw Maj 05, 2016 12:47 am

William

Nie mogąc się powstrzymać, spojrzałem na Luise'a z lekkim rozbawieniem. No bo niby mówi, że już idziemy, a trzyma mnie tak mocno. Nie to żebym chciał, żeby mnie puścił, bo strasznie się stęskniłem za jego bliskością, ale... No jesteśmy w miejscu publicznym. Co z tego, że jest tu raptem trzy osoby, które tak naprawdę mają nas w dupie. Dalej to są ludzie.
Uśmiechnąłem się delikatnie, kiedy przyciągnął mnie do siebie, od razu odwzajemniając pocałunek, jakim mnie obdarzył. Zarzuciłem mu ręce na szyję, a kiedy jego dłoń przeszła po moim kręgosłupie, jęknąłem mu cichutko w usta, prostując się. Robi to specjalnie! Bardziej mnie to bawi, kiedy ja się z nim droczę.
Kiedy jego ciepłe usta przeniosły się na moją szyję, tak jak chciał, nieco się odchyliłem, cicho przy tym pomrukując. Uwielbiałem tego typu pieszczoty, a on robił to specjalnie! Za to kiedy skończył i zaczął się ze mnie nabijać, wydąłem wargi.
- Bo jesteś wredny. Znęcasz się nade mną - stwierdziłem, delikatnie poklepując jego policzki. - Powinieneś być dla mnie super kochany - zauważyłem, odgarniając jego ciemne włosy do góry. - Słodki i delikatny - dodałem, całując go najpierw w czoło, a później w nos.

____________________________________________________________________
In my time of dying...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Czw Maj 05, 2016 8:18 am

Luise


Zaśmiałem się głośno, kiedy tylko ten powiedział, że jestem wredny i się nad nim znęcam. No co za... No nie jestem wcale wredny!
- Przecież jestem, kochanie - powiedziałem, po czym zjechałem ustami jeszcze niżej na jego jeden sutek, którym zacząłem się bawić. No nie moja wina, okej? To on tak na mnie działa, że ja nie mogę przestać go dotykać. Tym bardziej, że.. no cholera, ale przez jakiś okres czasu cały czas się kłóciliśmy i w ogóle. Dzisiaj jest dobrze, ale zastanawia mnie, co będzie za kilka dni? Przecież Lu nie zostali tak o, po prostu sobie, Erica. Tym bardziej, jak on się tak stacza, no.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Czw Maj 05, 2016 7:10 pm

William

- Taaak. Nie wątpię - zaśmiałem się, kręcąc przy tym głową. Może się droczyłem, ale tak naprawdę uważałem, że Luise jest idealnym facetem. Czasami zbyt zazdrosnym, ale w dalszym ciągu kochanym. Uwielbiałem go pod każdym względem, nawet jeśli mu tego nie mówiłem.
Nagle Luise swoimi ustami zjechał niżej. Tam gdzie zdecydowanie nie powinien. Gdy jego ciepłe usta dotknęły mojego sutka, zagryzłem wargę. Nie, zmieniam zdanie. On naprawdę jest wredny! Tak dawno nie byliśmy ze sobą blisko, a on robi takie rzeczy. Okropny.
- Luise... - westchnąłem, jednak zostałem zignorowany. Przez chwilę nie robiłem nic, pozwalając mu na tę drobną pieszczotę. Ale w końcu nie wytrzymałem. - Luise, przestań - mruknąłem, kładąc dłonie na jego policzkach i odsuwając go nieco od siebie. - Nie bądź wredny - poprosiłem, robiąc niewinną minkę. - Sprowokujesz mnie, a potem zostawisz. I co ja zrobię z namiotem w kąpielówkach? - zapytałem z wrzutem. - [b]Ciekawe czy tobie byłoby miło, gdybym tak zrobił? - Było to pytanie retoryczne, więc nie czekałem na odpowiedź. Miast tego, teraz to ja się nad nim pochyliłem, po czym liznąłem delikatnie jego sutek. Samym czubkiem języka.

____________________________________________________________________
In my time of dying...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Czw Maj 05, 2016 8:52 pm

Luise


Zaśmiałem się, kiedy ten zaczął mnie oskarżać, po czym spojrzałem na niego. - Nie śmiałbym cię zostawić - powiedziałem, uśmiechnąłem się zawadiacko i gdy ten przystawił usta do mojego sutka, położyłem dłoń na jego głowie i wplotłem ją w jego włosy. Zaraz uśmiechnąłem się szeroko, a chwilę potem odchyliłem głowę, zagryzajac wargę.
Tym samym moja ręka powędrowała w dół i zacisnęła się na jego pośladku, zaraz przejeżdżając w bok, na jego biodro, a potem na małą wypukłość w kąpielówkach. Włożyłem mu rękę po materiał i zacząłem pieścić to, co w nich znalazłem.
- Poza tym wiesz... Z każdym problem sobie poradzimy, prawda? - zapytałem, jeżdżąc dłonią w dół i w górę. No. Cudownie, po prostu.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Czw Maj 05, 2016 9:42 pm

William

Uśmiechnąłem się delikatnie, czując dłoń Luise'a w swoich włosach. A ów uśmiech jeszcze bardziej się poszerzył, gdy chłopak odchylił głowę do tyłu, uroczo przygryzając swoją wargę. No kochany jest.
Zaraz poczułem jak jego dłoń sunie po moim ciele, ostatecznie wsuwając się pod materiał kąpielówek. Mimowolnie drgnąłem, lekko odsuwając się i zerkając na niego z dołu.
- Luise... - zmieszałem się. No bo mimo wszystko są tu jacyś ludzie. To nie to samo co na kole młyńskim. Tam w wagoniku byliśmy sami. Teraz nie jesteśmy i chyba troszkę się boję, że ktoś nas zobaczy.
Mimo to wróciłem do wcześniej wykonywanej przeze mnie czynności. Zacząłem ssać jego sutek, zaraz delikatnie go przygryzając. Jednak gdy ręka chłopaka zaczęła się śmielej poruszać, mimowolnie jęknąłem, przestając na moment męczyć jego sutek.
- Nie mo-żemy - westchnąłem, oblizując suche wargi. I wbrew swoim słowom, przysunąłem się do chłopaka, po czym go pocałowałem, dłoń kładąc na jego kroczu.

____________________________________________________________________
In my time of dying...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Czw Maj 05, 2016 9:47 pm

Luise


Kiedy tylko zacząłem poruszać ręką, Will zaraz zaczął mnie przygryzać. No co za facet, po prostu. Niech przestanie, bo mi się zbyt dobrze robi. I to on dobrze o tym wie i podle to wykorzystuje!
Tym bardziej, kiedy położył rękę na moim kroczu. Uśmiechnąłem się i odwzajemniłem jego pocałunek. ścisnąłem mocniej swoją rękę, za to drugą włożyłem z tyłu jego bokserek, ściskajac w dłoni jego pośladek. No i co, Willi? Nie fajnie Ci?
Zagryzłem jego dolną wargę, a potem zjechałem ustami na jego szyję, lekko mu ją przygryzając, po czym westchnąłem nieco głośniej parę razy. No... Kilka tygodni mnie nie dotykał i ja tak reaguje. Zły Will! BARDZO!

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Czw Maj 05, 2016 9:57 pm

William

Nie zamierzałem pozostawać mu dłużny. Odwzajemniałem pocałunek, przez cały czas masując go przez materiał kąpielówek. Jednak kiedy zacisnął swoją dłoń znacznie mocniej, westchnąłem mu w usta. Nie chciałem! Samo tak wyszło...
Kiedy jego druga dłoń wsunęła się pod bokserki, na moment się spiąłem. Znowu przeszła mi przez głowę myśl, że są tu ludzie. Niby jacuzzi było na uboczu, ale mimo wszystko! Jednak kiedy Luise przygryzł skórę mojej szyi, ta myśl gdzieś uciekła, a zastąpiła ją inna. Znacznie przyjemniejsza.
Znowu westchnąłem, po czym sam wsunąłem dłoń pod jego kąpielówki. Najpierw trochę nieśmiało objąłem jego męskość, jednak już po chwili złapałem nieco pewniej. Może nikt nas nie zobaczy. Zacząłem powoli poruszać dłonią w górę i w dół, co jakiś czas nieco przyspieszając swoje ruchy. Przy tym przygryzłem swoją wargę, nie chcąc, żeby ktoś usłyszał moje ciche westchnięcia, który zaczynałem nie kontrolować.

____________________________________________________________________
In my time of dying...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Czw Maj 05, 2016 10:03 pm

Luise


Jęknąłem cicho w jego szyję, keidy jego ręka znalazła siębezpośrednio na moim kroczu. Nieco mocniej ugryzłem jego szyje, jednak zaraz ją puściłem i zacząłem mu obcałowywać ramię. Moje kochanie. Mój jedyny, najwspanialszy facet.
Zaraz jednak wróciłem ustami do jego ust, bo cholera ale ja nie chciałem jęczeć, on pewnie też nie. Zaraz moja dłoń zjechała nieco niżej i włożyłem w niego palec, poruszając nim w ruchy mojej dłoni na jego męskości. No jak już jedziemy się pobawić w jakuzzi to czemu nie od razu całkowicie pojechać po bandzie, hm?

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Czw Maj 05, 2016 10:14 pm

William

Mimowolnie na mojej twarzy pojawił się uśmiech satysfakcji, gdy usłyszałem tak otwarty jęk ze strony Luise'a. Mówiłem, że jest kochany! A przez tę naszą przerwę, zrobił się nadwrażliwy. W sumie tak samo jak ja. Ale w sumie co się nam dziwić? Dawno nie byliśmy ze sobą tak blisko.
Zamruczałem z zadowolenia, gdy chłopak zaczął całować moje ramię, na chwilę odchylając głowę do tyłu. Zaraz jednak jego usta znowu odnalazły moje, więc z pełnym zaangażowaniem zacząłem odwzajemniać pocałunek. Do pewnego momentu.
Gdy poczułem jak jego palec wsuwa się we mnie, jęknąłem cicho, przerywając pocałunek, a dłoń znacznie mocniej zacisnąłem na jego członku. Spojrzałem na niego zaskoczony, nabierając więcej powietrza do płuc. Chciałem coś powiedzieć, jednak ten poruszał obiema dłońmi, przez co nie byłem w stanie.
Szybko odnalazłem jego usta, po czym pocałowałem go mocno, chcąc tym samym uciszyć siebie. Za to moja dłoń znacznie przyspieszyła. Skoro ja już byłem tak pobudzony, chciałem, żeby z nim było tak samo.

____________________________________________________________________
In my time of dying...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Czw Maj 05, 2016 10:19 pm

Luise


Uśmiechnąłem się szeroko, kiedy ten tan po prostu sobie jęknął, kiedy w niego wszedłem. Znaczy no jednym palcem i raczej nie damy rady tutaj zrobić tego, co bym chciał... Ale no mimo wszystko.
Uśmiechnąłem się szeroko i zagryzłem wargi, żeby zaraz znowu poczuć jego cudowne usta na swoich. Dołożyłem drugi palec i przyśpieszyłem lekko dłonią, tym samym jęknąłem mu ze dwa razy w usta... No bo po prostu było mi dobrze.
Był on, robiliśmy to, co robiliśmy, a do tego... ludzie byli i zrobiło ich się jakoś tak nagle więcej, więc to dodatkowo podniecało. Ten dreszczyk emocji był cudowny, jakby nie patrzył.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Czw Maj 05, 2016 10:34 pm

William

Robiło się niebezpiecznie. Z daleka bo z daleka, ale głosy ludzi przybrały na sile. Niby nikt nie przychodził, ale w każdej chwili mógł. Jednak nie w tym widziałem największy problem. Podniecenie padło mi na mózg i nie wiem czy byłbym w stanie teraz się od niego oderwać. Chyba nie. Pragnąłem go tak mocno, że aż się wystraszyłem.
Kiedy wsunął we mnie drugi palec, jęknąłem głośniej, zaraz wtulając twarz w jego szyję. Zacząłem szybciej poruszać dłonią, przy okazji nasadzając się na jego palce.
Głosy stawały się głośniejsze. Przynajmniej tak mi się wydawało. Powinienem się odsunąć, ale nie mogłem. Dokładnie, powinienem zdzielić go w łeb za to co zrobił i udać się do szatni. Ale nie mogłem. Mimo, że starałem się być opanowany, pierwszy odpłynąłem.
Nie mogłem dłużej go całować, więc jedynie muskałem jego usta swoimi. Za to wolna dłoń powędrowała do jego włosów.
- Szybciej bo zwariuję - westchnąłem, ocierając się swoją klatką o tę Luise'a.

____________________________________________________________________
In my time of dying...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Czw Maj 05, 2016 10:39 pm

Luise


Uśmiechnąłem się szeroko, słysząc jak ilośc głosów w pomieszczeniu nagle zaczęła przybierać w ilości. No bo.. .Cholera, ale dużo ludzi się zaczeło kręcić. I naprawdę się wystraszyłem, że zaraz ktoś tutaj przyjdzie i zobaczy, co robimy. W tym świecie związki homoseksualne nie były niczym złym, ale... Ale jednak dziwnie się patrzyli na tych, co uprawiają sobie seks w miejscu publiczym.
Zaraz Will wtulił mi się w szyję, a potem wrócił do ust, które jedynie delikatnie muskał. Ja wzdychałem mu głośno prosto do gardła, z przymkniętymi oczami, bo po prostu tak ja kjęki byłem w stanie opanować w takiej sytuacji, tak po prostu wzdychania nie mogłem. A zaraz jeszcze ten mały grzdyl zaczął się o mnie ocierać klatką piersiową, więc przyśpieszyłem ruchy obu rąk, a przez to, co zrobił ze mną Will po prostu po chwili doszedłem, prosto na jego rękę i na swoje kąpielówki. Suuuuper! Dobrze, że jestem cały mokry i nikt nie zwróci na to większej uwagi... Ale jednak. Cholera, mały głupi... Kochanie, co ty ze mną zrobiłes, co?

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lovely

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Czw Maj 05, 2016 10:55 pm

William

Głosy ludzi, westchnięcia Luise'a i moje ciche jęki. Wszystko mieszało się w jedno. A ja odpłynąłem. Miałem już gdzieś czy ktoś nas zobaczy. Znaczy nie miałem, ale tak mi się wydawało. Skupiłem się tylko na ruchach chłopaka, samemu cały czas go zaspokajając. Nie chciałem go zaniedbać, dlatego zaraz przyspieszyłem swoje ruchy. Luise też.
Nie mam pojęcia kiedy doszedłem. To stało się tak nagle, że nawet nie zauważyłem. W jednej chwili wielka fala przyjemności. Wtuliłem wtedy twarz w szyję chłopaka i skończyłem w jego dłoń, brudząc nieco swój brzuch i materiał kąpielówek.
- Jesteśmy porąbani - stwierdziłem, gdy mój oddech nieco się uspokoił. Odsunąłem się i spojrzałem na chłopaka zamglonym i jednocześnie wręcz rozanielonym wzrokiem. - Wracamy do domu? - zapytałem, pocierając nosem o ten jego.

____________________________________________________________________
In my time of dying...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   Czw Maj 05, 2016 11:03 pm

Luise

Zaraz chłopak doszedł, wiec w sumie dobrze. Uśmiechnąłem się szeroko i potarłem swoim nosem o ten jego, kiedy się tak do mnie zbliżył, po czym pocałowałem go mocno.
- Chyba tak. Nie idziemy na jakiś obiad? - zapytałem z uśmiechem, po czym zlapałem go w biodrach i poprawiłem mu kąpielówki. - Chyba, że chcesz mi zrobić coś pysznego - mruknąłem, po czym zagryzłem wargę, zaraz puszczając go i ściągając tym samym z siebie. Wstałem i poszedłem w kierunku szatni, żeby zaraz wejść do niej i przebrać się w miarę szybko. Wysuszyłem sobie włosy, rozczesałem je i spojrzałem na nie. trzeba podciąc, cholera...

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]   

Powrót do góry Go down
 
Jesteś...[shounen ai, 2.os., b.n., kontynuacja]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Escriptors :: Opowiadania grupowe :: Dwuosobowe-
Skocz do: