IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

  f a k e love ( romans_dramat_mieszane )

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Arashi

avatar

Liczba postów : 172
Join date : 23/01/2018

#1PisanieTemat: f a k e love ( romans_dramat_mieszane )    Nie Paź 28, 2018 8:38 pm





  F A B U Ł A

   Jest nam znana. Opis może kiedyś się pojawi.



PISZĄ

    Arashi  jako Charles Phelps
   Natasia jako Louise Drayton


____________________________________________________________________


Ostatnio zmieniony przez Arashi dnia Pon Gru 10, 2018 5:26 pm, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natasia

avatar

Liczba postów : 164
Join date : 27/04/2018

#2PisanieTemat: Re: f a k e love ( romans_dramat_mieszane )    Nie Paź 28, 2018 8:39 pm






«...........................................................................»

Imię || Louise  Nazwisko || Drayton  Wiek || 17 lat  
Urodzona || 15 listopada  Spod znaku || Skorpiona
Status || Jakoś sobie radzi  Stan cywilny || Zajęta
Ranga || Uczennica  Orientacja || Heteroseksualna

Włosy || Brązowe  Oczy || Piwne  Karnacja || Jasna
Wzrost || 1, 63m  Waga || 47 kg  Sylwetka || Szczupła
Znaki szczególne || ...

«...........................................................................»

[/color]

____________________________________________________________________


Ostatnio zmieniony przez Natasia dnia Nie Gru 09, 2018 10:25 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 172
Join date : 23/01/2018

#3PisanieTemat: Re: f a k e love ( romans_dramat_mieszane )    Nie Paź 28, 2018 9:06 pm







┌ - - - - - - - - - - - - - - -  ■  ■  ■  - - - - - - - - - - - - - - - ┐

CHARLES ''CHARLEY' PHELPS • homo
16 grudzień • 17 LAT
ZAJĘTY • mężczyzna

└ - - - - - - - - - - - - - - -  ■  ■  ■  - - - - - - - - - - - - - - - ┘

┌ - - - - - - - - - - - - - - -  ■  ■  ■  - - - - - - - - - - - - - - - ┐

CZARNE WŁOSY • ciemnobrązowe oczy
lekka niedowaga, szczupły • 183 CM

└ - - - - - - - - - - - - - - -  ■  ■  ■  - - - - - - - - - - - - - - - ┘




____________________________________________________________________


Ostatnio zmieniony przez Arashi dnia Nie Gru 09, 2018 11:35 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natasia

avatar

Liczba postów : 164
Join date : 27/04/2018

#4PisanieTemat: Re: f a k e love ( romans_dramat_mieszane )    Pon Gru 10, 2018 5:34 pm


      Spojrzałam w lustro i poprawiłam szminkę w kąciku ust, po czym uśmiechnęłam się do siebie. Zgarnęłam torbę z krzesła, zawieszając sobie na ramieniu. Wyszłam z pokoju, jednocześnie wyjmując telefon z kieszeni i wbijając spojrzenie w ekran. Powiadomienia z social mediów... I wiadomość od Alexa. Wywróciłam oczami, czytając jej treść.
      "Wpaść po ciebie przed szkołą?"
      Cóż, miło z jego strony, jednak chyba nie rozumiał tych "dyskretnych aluzji", które rzucam w jego kierunku zawsze, gdy o to pyta. Nie potrafił pojąć, że to akurat coś, co robię od zawsze z Charleyem. Nie chciałam niszczyć tej tradycji, ale pewnie w końcu Alex nie wytrzyma i pojawi się pod moimi drzwiami.
      "Bardzo chętnie, ale nie dzisiaj. Mój kot zdechł, nie będzie mnie na pierwszej lekcji :c"
      Odpisałam wreszcie po kilku minutach, stojąc w kuchni przed lodówką. W międzyczasie napisałam do Charliego, że widzimy się za pięć minut, wyciągając jednocześnie mleko. Nie zdążyłabym zjeść nic pożywnego, więc jedynie napiłam się go prosto z butelki, po czym zjadłam garść płatków kukurydzianych. Wychodząc na korytarz wpadłam na mamę, która szła z jakimś... Glinianym czymś.
      - Lou! Jak ci się podoba? Chcę wystartować z nim w konkursie - oświadczyła dumnie kobieta, patrząc na swoje dzieło. Ja natomiast uśmiechnęłam się fałszywie i przesłodzenie.
      - Piękny... Globusl - oświadczyłam, unosząc lekko brwi i patrząc na tę kulkę. O dziwo, brzmiałam całkiem naturalnie. Jeśli chodzi o kłamstwa, to moje drugie imię powinno brzmieć "Kłamczucha". Kłamałam w praktycznie każdej sytuacji, żeby jedynie mnie było wygodnie. No, nie licząc osoby Charlesa, ale to zupełnie inny gatunek.
      - To popiersie Królowej Elżbiety - stwierdziła sfrustrowana, odwracając się i wchodząc do kuchni.
      - Piękne popiersie, wygraną masz w kieszeni! Spadam, bo mamy spotkanie z wychowawcą przed lekcjami. W sumie jestem już spóźniona - powiedziałam, zakładając szybko buty i wychodząc. Kolejne kłamstwo. Zamknęłam za sobą drzwi i oparłam się o nie, przymykając oczy. Kocham swoją mamę, ale odkąd ojciec od nas odszedł, szuka na siłę jakiegoś zajęcia... I Faceta. Nie zliczę, na ilu już randkach w ciemno była. To się nazywa desperacja samotnej kobiety.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 172
Join date : 23/01/2018

#5PisanieTemat: Re: f a k e love ( romans_dramat_mieszane )    Pon Gru 10, 2018 6:25 pm

CHARLEY PHELPS


Wykorzystywałem ostatnie minuty leżąc na łóżku. Odpisywałem ludziom na wiadomości i kiedy akurat miałem zakończyć tą czynność, mój telefon zawiesiły dwie nagle przysłane smsy. Westchnąłem zniechęcony, widząc treść od mojej mamy. Wyprowadziła się z domu, ponieważ nie mogła się dogadać z ojcem, ale przez to coraz częsciej proponuje mi spotkania i bardzo jej zależy, abysmy spędzali czas we dwoje. Nie to, że się jej wstydzę, ale zawsze czułem się niezręcznie sam na sam z jakąś starszą kobietą. Razem z ojcem dobrze nam się żyło. Było jakoś spokojniej. Po raz kolejny od dwóch tygodniu musiałem odmówić mojej matce. Po wysłaniu jej odpowiedzi przeczytałem esemesa od Lou. To był znak, że pora się zbierać do tej szkoły, do której tak niechętnie chodziłem. Podniosłem się energicznie z łóżka i chwyciłem za plecak, wrzucając do niego po pare przypadkowych zeszytów i jakiś tam długopis, którego później w czasie lekcji nie będe mógl znaleźć. Zajrzałem do telefonu, kiedy ponownie zabrzęczał.
  ,, Nie chcesz mnie już widzieć?''
   Coś czułem, że moja rodzicielka prędko nie odpuści, ale nie chciało mi się odpisywać na te głupie pytanie. Z ciężkim westchnięcie wsunąłem telefon do tylnej kieszeni i założyłem buty w przedpokoju. W pośpiechu zacząłem szukać kluczy, do zamknięcia drzwi. Mój ojciec był na nocnej zmianie, ale jeszcze nie wrócił. Ale ja zawsze rzucam gdzieś te klucze i nie mogę ich później znaleźć.
   W końcu dostrzegłem je gdzieś pomiędzy szafkami w kłębkach kurzu. Ktoś musi w końcu posprzątać w tym domu. Wyprułem z mieszkania, zamykając za sobą drzwi. Moja przyjaciółeczka już na mnie czekała.  Na przywitanie od razu objąłem ją ramieniem przyciągając do ciebie, po czym oparłem się przedramieniem na jej głowie.
   - Jak tam? Gotowa na szkolną przygodę? - zapytałem z zadziornym uśmieszkiem. Mogłem się spodziewać, że raczej nie będzie zbyt optymistycznie nastawiona.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natasia

avatar

Liczba postów : 164
Join date : 27/04/2018

#6PisanieTemat: Re: f a k e love ( romans_dramat_mieszane )    Pon Gru 10, 2018 9:44 pm


      Czasem miałam naprawdę dość swojej rodzicielki. Co, jak co, ale po rozstaniu z ojcem to ona stała się naprawdę nieznośna. Mimo że odszedł kilka lat temu, ona nadal nie może się z tym pogodzić. On natomiast żyje sobie szczęśliwie ze swoją nową rodzinką. Do tego, nie płaci alimentów, a moja mama ledwo wiąże koniec z końcem. Do tego wydaje pieniądze na głupoty, jak właśnie kurs garncarstwa, chociaż nie ma za grosz talentu.
      Stałam tak jeszcze przez moment, kiedy usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi. Otworzyłam oczy i spojrzałam na przyjaciela, kiedy ten podszedł i mnie objął. Odetchnęłam cicho, po czym uśmiechnęłam się i uniosłam głowę, aby na niego spojrzeć. Nie ma co ukrywać, że był ode mnie nieco wyższy. Wyciągnęłam ręce i objęłam go za szyję, stając przodem do niego. Spojrzałam mu w oczy i uśmiechnęłam się z niedowierzaniem, unosząc brwi.
      - Poważnie, Charles? Gdybym nie była gotowa, to lepiłabym z mamą popiersie Królowej Elżbiety z gliny - stwierdziłam, po czym posłałam mu lekko rozbawiony uśmiech. - I nie wyglądałabym tak zajebiście... Czego o tobie powiedzieć nie mogę - dodałam po chwili, a uśmiech zmienił się w bardziej zadziorny. Pstryknęłam chłopaka w nos i odsunęłam się od niego, kierując się dumnie korytarzem w stronę windy. Nacisnęłam parę razy przycisk, myśląc, że to ją przyśpieszy. Co prawda, wiedziałam, że nie, no ale... - Oczywiście żartuje. Nikt w tej zapyziałej budzie nie przyćmi naszego blasku - dodałam, niby to podekscytowana, ale nadal było słychać lekką ironię w moim głosie. Wtedy obok przeszła sąsiadka wraz ze swoim nieznośnym psem, któremu jadaczka się w nocy nie zamyka. Uśmiechnęłam się milusio w jej stronę, splatając dłonie za plecami.
      - Dzień dobry, Pani Campbell. Jak się trzyma mała, urocza Sissi? - spytałam, pochylając się nad psem. Wtedy na ułamek sekundy pojawił się na mojej twarzy grymas na widok wrednego jorka. On też mnie nie trawił. Chyba nikogo nie trawił.
      - Dzień dobry, dzieciaki. Wspaniale, właśnie idziemy na spacerek, a potem na małe zakupy. Prawda, Sissi? - powiedziała, w ostatnim zdaniu zwracając się do psa jak do małego niemowlaka. Wywróciłam lekko oczami i spojrzałam na Charliego znacząco. Doskonale wiedział, jakie miałam zdanie o tym psie i starszej pani, bo przynajmniej pięć razy dziennie mu na to narzekam, no ale... Ponarzekam jeszcze trochę w drodze do szkoły, żeby nie zapomniał.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 172
Join date : 23/01/2018

#7PisanieTemat: Re: f a k e love ( romans_dramat_mieszane )    Pon Gru 10, 2018 10:17 pm


CHARLEY PHELPS





Na samą myśl o jakiś ręcznych robótkach przechodził mnie dreszcz i uczucie obrzydzenia.
Nie dziwiłem się mojej przyjaciółce. Sam nienawidzę mieć czymś uwalonych rąk. Heh, naprawdę. Mój uśmiech się nieco poszerzył, a mój wzrok nieco bardziej skupił się na twarz dziewczyny, która się przybliżyła. Takiej odpowiedzi mogłem się spodziewać. Czy Lou kiedykolwiek mnie jeszcze zaskoczy? Schowałem ręce od kieszeni i odwróciłem się stronę windy.
  - O tak, skarbie. W szczególności Ty, kiedy użyjesz za dużo rozświetlacza na twarz. Wtedy Twój blask aż oślepia - rzuciłem z wrednym uśmieszkiem, opierając się o ścianę, obok windy. Pech chciał, aby ten spokojny wypad do szkoły zakłóciła sąsiadka z psem. Nigdy w towarzystwie Louise się nie witałem z tą starszą kobietą. Uznałem, że skoro robi to już moja przyjaciółka, to ja już nie będę. Wciąż mnie zadziwiało, że pani Campbell potrafiła być taka uprzejma i radosna. Tego samego nie można powiedzieć o mnie.  
   Z lekkim krytycznym wzrokiem obserwowałem zaistniałą sytuacje, trzymając ręce w kieszeni. Miałem ochotę już znaleźć się na zewnątrz. Odczuwałem potrzebę zapalenia. Uśmiechnąłem się lekko do Lou, kiedy uniosła na mnie spojrzenie.
   - Sissi lubi robić zakupy? - spytałem w pewnym momencie, ani chwilę nie zastanawiając się przedtem nad znaczeniem swoich słów. Tego psa wolałem obserwować z daleka i jakoś nie ryzykowałem tak bardzo jak Louise.
    Sasiadka spojrzała na mnie z lekkim wyrzutem i zmieszaniem, ale nic nie odpowiedziała. Pociągnęła za to lekko swojego psa za smycz, żeby się ruszył.  
      Jak tylko winda i zawiozła nas na dół, tuż przed drzwiami zacząłem szukać swojej paczki papiersów i zapliniczkę.
     - Możesz zacząc narzekać za... - zacząłem wkładając peta do ust i podpalając go, odliczając przy tym - No, dawaj - zachęciłem dziewczynę. Oj tak, wiedziałem, że bez tego się nie obejdzie.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natasia

avatar

Liczba postów : 164
Join date : 27/04/2018

#8PisanieTemat: Re: f a k e love ( romans_dramat_mieszane )    Wto Gru 11, 2018 12:37 pm


      Przyjaźnię się z Charlesem odkąd pamiętam. Znamy się praktycznie od zawsze. W naszej kamienicy nie było żadnych dzieci, poza mną. Dopóki nie wprowadziła się nowa rodzina z synem. Nie było więc wyjścia, zwłaszcza, że jeszcze trafiliśmy do tej samej szkoły. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie swojego życia bez tej małej namiastki człowieka obok mnie. Znamy się na wylot i właściwie Charlie jest dla mnie jak brat, którego nigdy nie miałam. I nie chciałabym mieć. Życie jedynaczki mi się podoba. Ale być może to fakt, że Charles jest gejem sprawa, że tak świetnie się dogadujemy. Mogę z nim pogadać o facetach jak z koleżanką.
      - Po prostu powiedz, że chcesz pożyczyć mój rozświetlacz, zamiast prawić mi te komplementy - oświadczyłam z wrednym usmieszkiem. Skrzyżowałam ręce na piersi i patrzyłam jak pani Campbell oddala się ze swoim małym potworkiem. Tutaj każdy się znał. Zresztą, dziwne, żeby nie, skoro w kamienicy i okolicy od lat mieszkali ci sami ludzie.
      Wyszliśmy na zewnątrz, a ja wyciągnęłam ręce do góry, rozciągając się. Spojrzałam na przyjaciela, unosząc lekko brwi.
      - Ja, mój drogi, nawet nie wiem, co to słowo oznacza - stwierdziłam, wytykając go palcem. Ach, słabe kłamstwo jak na mnie. Następnym razem muszę postarać się bardziej. Prychnęłam cicho śmiechem i ruszyłam wzdłuż chodnika. - Przez tego przeklętego sierściucha znowu nie mogłam spać. I nie odrobiłam angielskiego. Myślisz, że jak powiem Grayson, że nawiedzony szczekacz uniemożliwił mi pracę, którą naprawdę chciałam zrobić, to mi odpuści? - spytałam, a w moim głosie była nutka sarkazmu.
      Właściwie nauczyciele już byli tak przyzwyczajeni do moich kłamstw, że pewnie puści to mimo uszu.
      - Hej, Charlie, mam pomysł. Chodźmy gdzieś indziej, odpuśćmy sobie dzisiaj lekcje. Jeden dzień... - zaczęłam, idąc bokiem, żeby patrzeć cały czas na przyjaciela. I wtedy właśnie na kogoś wpadłam. A tym kimś... Okazał się być Alex. A niech to. Zakryłam twarz dłonią, patrząc znacząco na Charliego i uśmiechnęłam się niezręcznie.
      - Louise, nawet za tą ręką nie będziesz niewidzialna - stwierdził chłopak, obsuwającej dłoń od mojej twarzy. Posłałam mu szeroki uśmiech i zaśmiałam się cicho.
      - Alex! Co robisz w tej okolicy? Szkoła jest w drugą stronę - stwierdziłam nieco nerwowo się uśmiechając.
      - Chciałem wpaść i zobaczyć, jak się trzymasz po śmierci kota - oświadczył, patrząc to na mnie, to na Charlesa. Zmarszczyłam brwi, nie mogąc zrozumieć, o co mu chodzi. I wtedy mnie olśniło.
      - To ogromna strata. Mruczuś był jak część naszej rodziny... - powiedziałam, poważniejąc w tym momencie. Po chwili puknęłam łokciem Charliego, żeby potwierdził moje słowa. Co z tego, że nigdy nawet kota nie miałam.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 172
Join date : 23/01/2018

#9PisanieTemat: Re: f a k e love ( romans_dramat_mieszane )    Wto Gru 11, 2018 3:44 pm


CHARLEY PHELPS






Wzmianka rozświetlaczu lekko zbiła mnie z tropu. Te słowa akurat był już dość mocnym zarzutem w moją stronę, więc postanowiłem odpuścić. Jednak wciąż to było zabawne. Czy mu kiedykolwiek będziemy poważni wobec siebie.
   Z lekkim uśmiechem przysłuchwałem się narzekaniu dziewczny, pociągając przy tym papierosa. Jak zwykle usilnie starałem się pomóc Lou i wymyślić jakieś inne kłamstwo, żeby nauczycielka to łyknęła, ale ona była w tym zbyt dobra... ale też zbyt często nadużywała tego.
   - Powiedz, że zjadł Ci pracę - odrzekłem. No fakt, mogło się to wykluczać, ale zawsze mogła jeszcze bardziej to podkoloryzować.
   Gdy usłyszałem propozycje uwinięcia się z lekcji moje oczy momentalnie się rozszerzyły w cichej satysfakcji. Zawsze, bardzo chętnie skorzystam z okazji, żeby nie pójść do szkoły. Najchętniej, poszedłbym coś zjeść. Byłem głodny.
     Niestety, wszystko postanowiło legnąć w gruzach, przez jedną osobę.
   - Alex - rzuciłem zdziwiony. Ten w istocie wyjątkowy chłopak jak zwykle pojawia się w nieodpowiednim momencie. Z jednej storny cieszyłem się na jego widok, ale z drugiej...ech, to taki przykładny uczeń.
   - Ach, tak... Mruczuś. Cóż za nieszczęście nas spotyka w ostatnim czasie. Dobrze, że zawsze można liczyć na czyjeś wsparcie - odparłem posępnie, spuszczając głowę. Nie wierzę, że Louise skłamała mu o jakimś kocie. Ja czasami nie mogę nadążyć!  

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natasia

avatar

Liczba postów : 164
Join date : 27/04/2018

#10PisanieTemat: Re: f a k e love ( romans_dramat_mieszane )    Sro Gru 12, 2018 8:33 am


      - Ech, jeszcze wiele musisz się nauczyć... - mruknęłam, odnośnie tekstu chłopaka na temat pracy domowej. Cóż, tego nauczycielka na pewno by nie łyknęła. Istnieje jeszcze ewentualność, że mi się upiecze i nie zauważy. Właśnie na to po cichu liczę.
      Alex był moim chłopakiem stosunkowo od niedawna. Szczerze mówiąc, nawet nie wiedziałam, czy cokolwiek do niego czułam. Okej, lubiłam go, ale też mnie strasznie irytował swoim zachowaniem. Na przykład tym, że był zbyt poukładany. Skrzyżowałam ręce na piersi i spojrzałam na przyjaciela, a potem na swojego chłopaka. Poważnie, będziemy musieli musieli popracować nad jego kłamstwami.
      - Mówiłaś, że idziesz na późniejszą godzinę do szkoły - stwierdził Alex, patrząc podejrzliwie to na mnie, to na Charlesa.
      - No tak, ale... Charlie mnie wyciągnął. Przecież trzeba jakoś funkcjonować - powiedziałam, posyłając uśmiech chłopakowi. Kiedyś oboje z Charleyem zginiemy przez te moje ściemy. Bardzo często go do nich wciągam, no ale nie moja wina...
      - W takim razie, skoro już się spotkaliśmy, może pójdziemy razem? - spytał, na co ja z niemrawym uśmiechem pokiwałam niechętnie głową. Jasne, że nie chciałam iść z nim, tylko z Charliem, ale co miałam zrobić? Ruszyliśmy więc w dalszą drogę, podczas której Alex złapał mnie za rękę. Mimo to, moja rozmowa głównie dotyczyła Charlesa, no bo... To z nim miałam nieskończoną ilość tematów do gadania.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 172
Join date : 23/01/2018

#11PisanieTemat: Re: f a k e love ( romans_dramat_mieszane )    Nie Gru 16, 2018 12:58 pm


CHARLEY PHELPS






 Przełknąłem ciężko ślinę, obawiając się, że jednak Alex odkryje te nasze kłamstwo, ale dokładniej to było kłamstwo Lou. Chyba powinna sama płynąć na tej tratwie. Co jak co, ale oszukiwanie Alexa mnie bolało. Właściwie, to cieszyłem się nawet, że przyszedł. W złym momencie, bo jak zwykle razem z moją pryjaciółką mamy do tego szczęscie, ale zawsze spędze z nim trochę czasu. Oczywiście nie sam, na sam... bo niewiele nas tak naprawdę łączyło, ech...
   Stanąłem sobie po drugiej stronie chłopaka, ale widziałem, że trzymali się za ręce. Niby to przypadkowo palcami musnąłem dłoń Alexa, chcąc zobaczyć jego reakcja. Cóż, efekt mnie usatysfakcjonował, bo chyba to poczuł. Ja raczej jestem małomówny, więc tylko rzucałem półslówkami, albo nic nie mówiłem. Droga do szkoły nie trwała zbyt długo. Jak zwykle... jak to w szkole hałas, pełno ludzi i irytujący głośny dzwonek. Właśnie dlatego nie lubiłem do niej chodzić. Czułem się źle, kiedy mój umysł był bardzo otępiały, a ja chodziłem jak zombie po tym budynku, nie wiedziałem nawet co się dzieje wokół mnie.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natasia

avatar

Liczba postów : 164
Join date : 27/04/2018

#12PisanieTemat: Re: f a k e love ( romans_dramat_mieszane )    Nie Gru 16, 2018 5:00 pm


      Mój odwieczny rytuał właśnie został zakłócony przez osobnika zwanego Alex. Cóż mogłam rzec w takim momencie? No trudno. Jak dla mnie, szedł zdecydowanie zbyt blisko i przekraczał moją przestrzeń osobistą, którą naruszać mógł bez pozwolenia jedynie Charlie. I zdaje się, że głównie ja tu się starałam jakoś podtrzymać rozmowę.
      - Hej, Charley, idziemy po szkole do tej kawiarni, co zawsze? Mam ochotę na porządną dawkę słodkości - stwierdziłam, wychylając się i spoglądając na przyjaciela z lekkim uśmiechem. No skoro już idziemy na lekcje, to potem wypadałoby się jakoś odstresować. - Poza tym, nie po to się tak dzisiaj starannie ubierałam, żeby nikomu się potem nie pokazywać - dodałam, zarzucając włosami i prostując się.
      Gdy doszliśmy do szkoły, Alex się w końcu ode mnie odkleił. Miał lekcje gdzie indziej, więc chociaż tyle dobrego. Zerknęłam na przyjaciela, zbliżając się, po czym wyciągnęłam rękę i objęłam go za szyję, patrząc z rezygnacją na wejście do budynku.
      - Czas się zmierzyć z historią i nieodrobioną pracą domową! - powiedziałam, po czym złapałam chłopaka pod ramię i pociągnęłam do środka. Dobrze, że pierwsza lekcja była na pierwszym piętrze, bo nie chciałoby mi się łazić tak wysoko. - Chodźmy w weekend na karaoke. Musimy się jakoś rozerwać po całym tygodniu - powiedziałam, kierując się do swojej szafki.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




#13PisanieTemat: Re: f a k e love ( romans_dramat_mieszane )    

Powrót do góry Go down
 
f a k e love ( romans_dramat_mieszane )
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Escriptors :: Opowiadania grupowe :: Dwuosobowe-
Skocz do: