IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 elected < 2 os, romans, dramat >

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11
AutorWiadomość
Natasia

avatar

Liczba postów : 154
Join date : 27/04/2018

#251PisanieTemat: Re: elected < 2 os, romans, dramat >    Sob Sie 11, 2018 7:25 pm


     
Spojrzałam na Hisashiego, który mnie uciszał. Ech, to jego wina, że zawsze muszę tyle stać i czekać, aż mi otworzy. Wcześniej, jak tu mieszkałam, to nawet ciężko mi było wyjść, bo nie miałam kluczy. Teraz niby nie mieszkamy razem, ale... Klucze zawsze by się przydały.
      Usiadłam przy stole i poczekałam, aż Hisashi nałoży jedzenie, po czym zabrałam się za konsumpcję. Byłam strasznie głodna po tym całym dniu. Nie dość, że w szkole trzeba było ozdabiać całą salę, to jeszcze potem to centrum handlowe. I miałam naprawdę mało czasu!
      - Zagramy w coś? Albo obejrzymy jakiś film? Tylko nie taki denny horror, jak kiedyś. W ogóle nie wiedziałam, o co chodzi - mruknęłam, zerkając na chłopaka. A skoro już tu zostaję, to możemy w jakiś miły sposób spędzić czas, prawda? Kiedyś rzadko to robiliśmy, bo... Kiedy zaczęliśmy się jakoś dogadywać, to musiałam wyjechać. A muszę przyznać, że Hisashi naprawdę mnie wkurzał swoją osobą. Teraz też, ale jednak... To coś zupełnie innego. Teraz mi na nim zależy i... Jestem w stanie to jakoś znieść.
     Gdy skończyłam jeść, odniosłam talerz i zerknęłam na chłopaka. Cóż, ja zazwyczaj jem dość szybko. A w szczególności, jak jestem głodna. Tak jak teraz.
      - Chcesz kakao? - spytałam, po czym zajrzałam do lodówki, aby wyjąć mleko. Było zimno, a właśnie po to kupiłam to kakao.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 161
Join date : 23/01/2018

#252PisanieTemat: Re: elected < 2 os, romans, dramat >    Nie Sie 12, 2018 7:09 pm


Uwaźałem, że dawanie Louise zapasowych kluczy nie jest zbyt dobrym pomysłem, zwłaszcza, że nie zawsze mogę spędzać czas samemu. Lou może myśleć, że skończyłem z pewnymi rzeczami, ale to nie jest do końca tak. Byłoby kiepsko gdyby miała zapasowe klucze i postanowiła mi wbić bez zapowiedzi. Nie dość, że zepsułaby całą atomosfere, to jeszcze by się strasznie wkurzyła. W tej kwestii wolałem trzymać ją w niewiedzy i nie dawać dostępu do mojego mieszkania.
  Po zjedzeniu posiłku Louise zaproponowała, żeby w coś zagrać albo coś obejrzeć. Ja nie miałem nic przeciwko. Zapowiadał się całkiem miło spędzony wieczór.
   - Tak, poproszę - odpowiedziałem z lekkim uśmiechem i podniosłem się, wrzucając talerz do zmywarki po czym ruszyłem do salonu. To było dziwne, ale rzadko kiedy o coś proszę z grzeczności.
   - Możemy zrobić to i to, ale proponuje najpierw grę - oświadczyłem głośniej, żeby dziewczyna z kuchni mnie usłyszała. Od razu zacząłem podłączać sprzęt, wyciągać pady i ogarniać całe zasilanie. Przy wyborze odpowiedniej gry zauważyłem, że nie mam zbyt wiele na więcej osób, bo po prostu nie mam znajomych z którymi mógłbym grać. Jednak parę rodzynków się znalazło i wybrałem najbardziej przyjazną i łatwą, tak aby Louise się nie denerwowała podczas gry. Chyba nie jest w tym zbyt dobra. Skoro ja wybrałem grę, to Louise wybierze film, który obejrzymy.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natasia

avatar

Liczba postów : 154
Join date : 27/04/2018

#253PisanieTemat: Re: elected < 2 os, romans, dramat >    Nie Sie 12, 2018 7:33 pm


     
Wyciągnęłam z lodówki mleko i dwie szklanki z szafki obok, stawiając to wszystko na blacie. Zmarszczyłam brwi i zastanowiłam się przez moment. Poszłam na łatwiznę i przygrzałam mleko w mikrofali, żeby się zbytnio nie męczyć. Zerknęłam w stronę salonu i stanęłam po chwili w wejściu do kuchni, opierając się o futrynę drzwi.
      - Ale jak wybierzesz specjalnie coś, żebym przegrała, to pożałujesz - mruknęłam, krzyżując ręce na piersi. Nie lubiłam zbytnio tych wszystkich gier, bo jak dla mnie były beznadziejne, no ale... Już mogę zagrać, skoro sama proponowałam. Gdy tylko mleko było gotowe, wsypałam tam kakao i z obiema szklankami ruszyłam do salonu. Wróciłam się jeszcze do kuchni, aby wziąć ciasteczka.
      Usiadłam sobie wygodnie na kanapie i sięgnęłam po jednego z leżących na stole... Tych takich, do kierowania w grze. Obejrzałam to dokładnie, klikając parę razy w te przyciski.
      - Jak się tym steruje? - spytałam, po czym zerknęłam na Hisashiego. Cóż, nie chciałam przegrać tylko dlatego, że nie mogę ogarnąć sterowania. - I w ogóle w co gramy? - dodałam jeszcze po chwili, zerkając na ekran telewizora. Mam nadzieję, że w coś łatwego. Przegrywanie nie działa na mnie zbyt dobrze. Zaraz się irytuję i w ogóle.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 161
Join date : 23/01/2018

#254PisanieTemat: Re: elected < 2 os, romans, dramat >    Nie Sie 12, 2018 10:46 pm


Uśmiechnąłem się lekko pod nosem, słysząc groźbę dziewczyny. Mógłbym to zrobić, ale nie specjalnie chodziło mi o to. Bardziej na celu miałem aby rozgrywka była łatwa i przyjemna. Skoro mieliśmy razem współpracować.
  Jak tylko dziewczyna przyszła, przynosząc napoje i ciasteczka, sięgnąłem po kakao żeby upić kilka łyków. Niekoniecznie miałem ochotę na ciasteczka. Rozbawiła mnie reakcja Louise, kiedy wzięła do reki swojego pada. Chyba pierwszy raz trzymało takie coś w ręku, więc spokojnie jej wyjaśniłem co robi każdy przycisk. Louise raczej była mądra, więc powinna to szybko załapać. To nie było nic trudnego, tylko wystarczyło się wczuć.
  - Gra jest dośc prosta i przyjazna dzieciom, nie powinno być problemu - oświadczyłem. Odczekałem chwilę jak Louise oswoi się z tym urządzeniem i resztą i dopiero wtedy włączyłem grę. Oczywiście początki były proste, bo to pierwsze levele, ale i tak wyjaśniałem Louise krok po kroku co ma wcisnąć. Jeśli chodzi o takie rzeczy, to jestem bardzo cierpliwy. Bardzo rzadko irytuję się przy grach.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natasia

avatar

Liczba postów : 154
Join date : 27/04/2018

#255PisanieTemat: Re: elected < 2 os, romans, dramat >    Nie Sie 12, 2018 11:02 pm


     
Szczerze mówiąc, jakoś nigdy nie miałam okazji grać w takie gry. Dlatego niezbyt wiedziałam z początku, co mam robić. Hisashi wszystko mi wyjaśnił i w ogóle, ale chyba mało z tego wyniosłam. Powinnam spróbować w praktyce, a nie... Dobra, wystarczyło zapamiętać, do czego każdy z tych przycisków służy i będzie super!
      Niby na początku nie szło mi źle, ale to chyba kwestia tylko tego, że te poziomy były łatwe. Później zaczęło się komplikować i niezbyt mi się to podobało. Doszło do tego, że nie szło mi w ogóle i zaczęłam się denerwować.
      - Prosta i przyjazna, co? - spytałam retorycznie, odkładając tego całego pada na bok. - Nie chce mi się już grać, to jest beznadziejne - mruknęłam, wygodniej siadając na kanapie i kończąc swoje kakao. Ciastek prawie nie ruszyłam, bo skupiałam się na grze. Dlatego teraz zamierzałam nadrobić. - Obejrzyjmy lepiej jakiś film - stwierdziłam, po czym sięgnęłam do kieszeni swetra po telefon. Chciałam znaleźć jakiś fajny film, który nada się na obejrzenie go teraz. I znalazłam coś ciekawego. Akcja, czy coś. Stwierdziłam, że możemy go obejrzeć.
      Hisashi musiał go włączyć. Ja się nie wtrącałam w te wszystkie elektroniczne sprawy. Właściwie początek filmu nie był zły. Zapowiadało się ciekawie. Wzięłam te ciasteczka i przysunęłam się nieco bliżej Hisashiego, opierając sobie głowę na jego ramieniu. Tak mi było po prostu wygodniej oglądać. Nie lubiłam tej kanapy.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 161
Join date : 23/01/2018

#256PisanieTemat: Re: elected < 2 os, romans, dramat >    Pon Sie 13, 2018 12:31 pm

Miałem nadzieję, że jednak będzie wszystko w porządku, ale jak zdążyłem zauważyć po kilkunastu minutowej rozgrywki, Louise nie przypadło to do gustu. Nie mogłem nic z tym zrobić, więc zanim dziewczyna zdecydowała się rozwalić mi pada to szybko odłączyłem ten sprzęt i czekałem aż dziewczyna znajdzie film. Wtedy mogliśmy go spokojnie obejrzeć. Nie napierałem, bo wiedziałem, że dalsze ciągnięcie tej rozgrywki źle się skończy.
  Dopiłem swoje kakao i skupiłem się na filmie. Do tej pory nie ruszyłem ciastek bo nie miałem zwyczajnie na nie ochoty. Zerknąłem na Louise, która postanowiła się oprzeć na moim ramieniu, po chwili swoje ramie oparłem na kanapie i lekko objąłem dziewczynę. Chwilę później ogarnęło mnie znużenie gdy oglądałem film i zacząłem przysypiać.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natasia

avatar

Liczba postów : 154
Join date : 27/04/2018

#257PisanieTemat: Re: elected < 2 os, romans, dramat >    Pon Sie 13, 2018 12:45 pm


     
Film miał ogólnie dość dobre opinie, więc stwierdziłam, że na pewno będzie ciekawy. No i z początku było fajnie, ale potem przez jakiś czas nic kompletnie się nie działo. Mimowolnie uniosłam głowę i zerknęłam na Hisashiego, który... Chyba mnie objął. Właściwie nie byłam pewna, mógł po prostu oprzeć rękę na oparciu kanapy. Jednak mimo wszystko poczułam delikatne dreszcze, a moje serce zabiło mocniej. W jednej chwili wróciły do mnie te wszystkie wspomnienia sprzed mojego wyjazdu. Przełknęłam nerwowo ślinę i sięgnęłam po kolejne ciastko.
      Wraz z rozwojem akcji w filmie, Hisashi zaczynał przysypiać. Dlatego szturchnęłam go, nie chcąc, żeby przypadkiem zasnął. Omijały go najlepsze sceny w filmie... Walki i w ogóle. No i ostatecznie się skończył. Przeniosłam się do siadu i przeciągnęłam, po czym spojrzałam na Hisashiego. Dźgnęłam go niedelikatnie w brzuch palcem i zmarszczyłam brwi.
      - Nie da się z tobą normalnie filmu oglądać. Na każdym tak zasypiasz? - spytałam retorycznie. Ech, ostatnio też tak się to skończyło. - Cóż, ten był naprawdę dobry, więc żałuj, że cię ominęły te wszystkie sceny - mruknęłam, odwracając wzrok i opierając się plecami o tył kanapy. Podciągnęłam również nogi, krzyżując ręce.
      - Naszykowałeś mi już miejsce do spania? I rzeczy w łazience? - spytałam, już nie patrząc na chłopaka, tylko udając wielce oburzoną jego zachowaniem.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 161
Join date : 23/01/2018

#258PisanieTemat: Re: elected < 2 os, romans, dramat >    Wto Sie 14, 2018 11:23 pm

Fukuzawa Hisashi
Głowa mi opadła w dół i już nie zwracałem uwagi na film ani na Louise, która siedziała obok. Może film nie był nudny, ale siedzenie i wgapianie się w ekran o takiej porze po prostu mnie usypia. Zwłaszcza, że dodatkowo czułem się jeszcze bezpiecznie.
Nagle poczułem lekkie uķłucie w okolicach brzucha. Podniosłem zaspane spojrzenie na Louise po czym oparłem łokcie na kolanach i położyłem dłonie na policzkach, znów zamykając oczy.
- Tak - mruknąłem w odpowiedzi. Chciało mi się spać. Chyba najlepiej było już się położyć i zasnąć. Tylko dlaczego musiałem spać na kanapie? Wywróciłem oczami i podniosłem się gwałtownie po czym położyłem ręke na głowie Louise i uśmiechnąłem się lekko pod nosem. Ruszyłem do pokoju, żeby zabrać swoją kołdrę i wyciągnąłem tą dla Louise. Wróciłem do dziewczyny i rzuciłem te rzeczy na kanapę.
- Louise, musimy porozmawiać - oświadczyłem nagle, bardzo poważnym tonem.
- Naprawdę nic już do mnie nie czujesz? Nie kochasz mnie? - spytałem, wpatrując się w dziewczynę. Odkąd wróciła ciągle nad tym myślałem. Nie chciałem być tylko przyjacielem, ale nie mogłem przecież sam podejmować decyzji, bo tak naprawdę wszystko zależało od Louise.
- Będę już tylko przyjacielem? - zapytałem jeszcze. Musiałem otrzymać solidną odpowiedź, bo jeśli dostanę hasło oznaczające, że mam jakąkolwiek szansę, to będę się starał o nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natasia

avatar

Liczba postów : 154
Join date : 27/04/2018

#259PisanieTemat: Re: elected < 2 os, romans, dramat >    Wto Sie 14, 2018 11:48 pm


     
Obserwowałam Hisashiego, czekając aż wstanie i pójdzie ogarnąć mi to wszystko. Mogłam się założyć, że nic jeszcze z tych rzeczy nie zrobił. Pewnie był zajęty robieniem kolacji, zanim przyszłam. No ale w końcu poszedł i wrócił z pościelą dla siebie. No tak, już rozmawialiśmy na temat spania na kanapie. Kiedyś pewnie na chama wepchnąłby mi się do łóżka, ale teraz... Zdaje się, że po prostu szanował moją prywatność i decyzję.
       Jednak w pewnym momencie Hisashi wyskoczył mi ze słowami, których się nie spodziewałam. Brzmiał całkiem poważnie. Spojrzałam najpierw na chłopaka, ale zaraz odwróciłam wzrok i przełknęłam nerwowo ślinę. Nie bardzo wiedziałam, co odpowiedzieć na jego pytanie. Dlatego właśnie przez dłuższą chwilę milczałam.
      - To nie  tak... Że już kompletnie nic do ciebie nie czuję - zaczęłam, siadając normalnie i kładąc dłonie na kolanach. Wzrok natomiast spuściłam, nie chcąc patrzeć teraz Hisashiemu w oczy. - Byłeś dla mnie naprawdę bardzo ważny. I nadal jesteś. Nie mogłabym tak łatwo zapomnieć o tym, co do ciebie czułam. Ale... Lepiej zostańmy przyjaciółmi. Nie chcę i nie powinnam się z nikim wiązać - powiedziałam w końcu, czując ucisk w gardle, gdy wypowiadałam owe słowa. Szczerze mówiąc, nie wiedziałam, czy nadal kochałam Hisashiego. To chyba trochę zbyt mocne słowo. Ale nie zapomniałam... Nadal mi na nim zależy i nie chciałabym go stracić. Ale naprawdę nie potrzebuję teraz żadnych związków, czy coś w tym stylu.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 161
Join date : 23/01/2018

#260PisanieTemat: Re: elected < 2 os, romans, dramat >    Sro Sie 15, 2018 8:54 pm

Fukuzawa Hisashi

Spoglądałem na Louise z lekkim niepokojem. Szczerze, to obawiałem się jej odpowiedzi. Zdążyłem zauważyć, że już samo pytanie nie było dla niej łatwe. Nigdy nie miałem takiej sytuacji, a ta wydawała mi się ciężka. Jeszcze bardziej mi się to nie podobało.
Kiedy usłyszałem odpowiedź z jednej strony zrobiło mi się trochę lżej, ale jednak niekoniecznie. Wychodziło na to, że raczej nie miałem szans.
- Też nie powinienem się z nikim wiązać, ale jeśli chodzi o ciebie to nie jestem w stanie zignorować tych uczuć - odpowiedziałem całkiem szczerze. Westchnąłem cieżko, kręcąc głową ze zrezygnowaniem o poszedłem do swojej sypialni, żeby ogarnąć łóżko Louise. Pościeliłem je, dałem poduszki i na dodatek koc, gdyby nagle zrobiło jej się zimno. Kiedy było gotowe wróciłem z powrotem do salonu, żeby pościelić swoje łóżko i zanieść do kuchni ten talerz i szklanki. Nie zamierzałem przy tym spać. Musiałem mieć przyzwoicie i schludnie.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natasia

avatar

Liczba postów : 154
Join date : 27/04/2018

#261PisanieTemat: Re: elected < 2 os, romans, dramat >    Yesterday at 6:27 pm


     
Zupełnie nie spodziewała się takiego pytania ze strony Hisashiego. W sumie nawet nie sądziłam, że może jeszcze cokolwiek do mnie czuć. Wydawało mi się... Że to już dawno minęło. Hisashi chyba nie należał do takich osób, które bawiły się w dłuższe związki, o ile w ogóle. Więc w sumie myślałam, że nie będziemy do tego wracać.
      Odetchnęłam cicho i spuściłam głowę, błądząc wzrokiem po podłodze. Przełknęłam nerwowo ślinę i musiałam przyznać, że poczułam się lekko zażenowana.
      - Przepraszam. Po prostu... Zostańmy przyjaciółmi - powiedziałam, nie patrząc na Hisashiego, który zaraz zniknął za drzwiami. Nie do końca tak sobie wyobrażałam ten wieczór. Wstałam zaraz, gdy chłopak wrócił, chcąc sobie chyba naszykować miejsce do spania. Odetchnęłam cicho i ruszyłam do wyjścia z salonu. - Dobranoc - powiedziałam jeszcze, zerkając na Hisashiego. Poszłam do sypialni i wzięłam swoją piżamę, chcąc się wpierw odświeżyć przed spaniem.
      Jakoś nie mogłam zapomnieć o tej krótkiej wymianie zdań sprzed chwili. Źle się z tym czułam, ale... Nie miałam czasu na związek. Nie wiem, kiedy będę musiała znowu wyjechać. Poza tym, szkoła, agencja... Może gdybym była zwykłą agentką, miałabym więcej czasu. Ale niestety, nie łapię tylko złodziei, czy zabójców.
      Po kąpieli poszłam do sypialni, zamykając za sobą drzwi. Dawno tutaj nie spałam... Powiedzmy, że było trochę dziwnie tu wrócić oo takim czasie.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 161
Join date : 23/01/2018

#262PisanieTemat: Re: elected < 2 os, romans, dramat >    Yesterday at 9:19 pm

Fukuzawa Hisashi

Przyjaciele i przyjaciele. No nie miałem innego wyboru jak widać. Louise nie chciała żadnego związku, nie mogłem jej zmusić. Zwłaszcza, że również była dla mnie ważna, nie chciałem jej ranić.
Jak tylko posprzatałem i Louise poszła do sypialnii, ja położyłem się na łóżku i próbowałem zasnąć. Nie szło mi to zbyt łatwo, bo zaczęła mnie strasznie boleć głowa. Zdecydowałem się wziąć jakieś tabletki, obejrzeć jakiś filmik i jakoś przy nim zasnąć.
Nastepnego dnia, obudziłem się dość wczesnym rankiem. Podczas przygotowywania posiłku dla Louise zadzwoniłem do swojej babci, aby poinformować ją o której mniej wiecej się zjawimy. Dawno u niej nie byłem. Jak byłem mniejszy rodzice często wywozili mnie na wieś. Od dłuższego czasu kontaktuje się z babcią przez telefon. Ta kobieta zawsze mnie zadręcza. Jak tylko usłyszała, że przyjadę w towarzystwie dziewczyny to była bardzo szczęśliwa. Oświadczyła mi, że z tej okazji przygotuje dużo pysznego jedzenia. Dla Louise to akurat będzie miejsce idealne. Taką miałem nadzieję.
Po zrobieniu posiłku poszedłem się pakować. Nie robiłem jedzenia na drogę. Były kupne rzeczy. Tak było szybciej.
- Louise? Jesteś gotowa? - spytałem nieco głośniej, chwytając torbę i zanosząc ją pod drzwi wyjściowe.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Natasia

avatar

Liczba postów : 154
Join date : 27/04/2018

#263PisanieTemat: Re: elected < 2 os, romans, dramat >    Yesterday at 9:36 pm


     
Nie mogłam zasnąć i szło mi to niezwykle opornie. Ale wiedziałam z drugiej strony, ze muszę wcześnie wstać, bo przecież z samego rana jechaliśmy. Nawet nie wiedziałam, ile tam trzeba będzie jechać... Hisashi mówił tylko, że na wieś i to wszystko. Dlatego trochę się obawiam, że może potrwać to dłużej, niż myślę.
      Ostatecznie zasnęłam, ale gdy się obudziłam, czułam się tak, jakbym nie spała w ogóle. Wcale się nie wyspałam... Hisashi już nie spał, bo słyszałam, jak hałasuje gdzieś tam w mieszkaniu. Podniosłam się i przetarłam oczy. Musiałam się ogarnąć do wyjścia i coś zjeść. Najpierw postawiłam na to drugie i poszłam do kuchni. Przywitałam się krótko z Hisashim, czekając, jak zrobi jakieś śniadanie. Po całej nocy umierałam z głodu.
      Zaraz po śniadaniu poszłam do łazienki. Na szczęście byłam już spakowana i nie musiałam się tym martwić. Przebrałam się i zajęłam czesaniem włosów. Ostatnio dość sporo je skróciłam. Z takimi jest zdecydowanie łatwiej i zawsze mniej roboty. Związałam dwie niskie kitki i przejrzałam się jeszcze w lustrze.
      - Tak. A ty wziąłeś coś do jedzenia na drogę? Z pewnością jeszcze zgłodnieję - oświadczyłam, taszcząc swoje bagaże do przedpokoju i ubierając się. Padał śnieg... Ech, pewnie było strasznie zimno. Aż nie chciało się wychodzić na zewnątrz.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




#264PisanieTemat: Re: elected < 2 os, romans, dramat >    

Powrót do góry Go down
 
elected < 2 os, romans, dramat >
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 11 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Escriptors :: Opowiadania grupowe :: Dwuosobowe-
Skocz do: