IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sro Sie 12, 2015 8:56 pm

Nie mam nic na swoje wytłumaczenie ,-,


Nie było zbyt jasno, ale trudno było nie zauważyć jego zmieszania. Widać było, że mu się podoba, ale zaprzeczał temu. W sumie kto normalny od tak by się przyznał? Zresztą Kei wyznaje religię, która raczej jest przeciwna takim rzeczom. Seks przedmałżeński, związki homoseksualne… Ogranicza wiernych w bardzo konkretny i niezbyt „dobry” sposób. Bo co orientacja ma do wiary w Boga? Skąd ktoś wie, że i on nie był gejem?
Zaśmiałem się, gdy jego głowa wtuliła się w moją klatkę piersiową. Powoli objąłem go i zacząłem iść w stronę parkietu przez cały czas poruszając się w rytm muzyki dudniącej wszystkim w uszach. Club przypominał ten, w którym byłem, gdy zwiedzałem Koreę Południową. Nad głową DJ’a tancerki, dookoła dziki tłum, gdzieniegdzie niewielkie platformy z metalowymi rurami sięgającymi aż do wysokiego sufitu.
-Jeżeli poznasz kogoś, kogo pokochasz to przedstaw mi go. Nieważne czy będzie to chłopak czy dziewczyna. Ja to zaakceptuję. Mi możesz powiedzieć wszystko.
Powiedziałem pochylając się przy nim, żeby mógł mnie usłyszeć.
Co chwilę czułem jak ktoś się o mnie ociera. Z jednej strony było to przyjemne uczucie, z drugiej dziwne, bo nie znałem tych ludzi. Nie chciałem mieć z nimi tak Bilskiego kontaktu fizycznego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sro Sie 12, 2015 11:16 pm




Uśmiechnąłem się lekko. - Wiem o tym - powiedziałem, a zaraz weszliśmy już w parkiet. Alkohol całkowicie uderzył mid o głowy i nawet dobrze było mi się bawić w tłumie, jednak z czasem zauważyłem, że jestem facet notorycznie się na mnie gapi. I to ta, jakby rozbierał mnie wzrokiem. Będąc całkowicie napity jasne jest, że nie miałem nic przeciwko, a, że nawet przystojny był to czemu nie?
Powiedziałem Manato, że idę do łazienki, krzycząc mu to do ucha, a po drodze podszedłem do baru. Poprosiłem o shoty dwa, a babka nie zapytała się mnie o dowód. Na raz, na drugi raz i podszedłem do faceta stojącego pod ścianą, jednak minąłem go, uśmiechając się szeroko i rzeczywiście - poszedłem do łazienki.
Jeżeli już ktoś tam był - to albo rzygał, albo lizał sie pod ścianą. No i tylko dwóch gości szczało do pisuarów. Reszta... Jak na wcześniej przedstawionym obrazku.
W pewnym momencie przyszedł tamten koleś. Stanęliśmy do ścianą i dopóki były to zaledwie macanki i ostre jechanie w ślinę - nie miałem nic przeciwko. Ale kiedy rozpiął mi spodnie i odwrócił tyłem do siebie, już przestało mi się to podobać i próbowałem się mu wyrwać. Z tym, że chyba gość był agresorem, bo jeszcze bardziej przycisnął mnie do ściany.
Manato. Pomocy.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Sie 20, 2015 12:17 am


Zrobiło mi się cieplej na sercu po słowach brata. W końcu dzięki temu co powiedział mogę mieć chociaż małą nadzieję na to, że mi ufa. Po tylu latach rozłąki odbudowana naszych relacji powinna zająć nam wieki... Teraz wydawało mi się to tak banalnie łatwe i szybkie do osiągnięcia. Zupełnie jakby było na wyciągnięcie ręki i tylko czekało. Ale szybko też stwierdziłem, że to pewnie wina alkoholu, że tak myślę. To było by zbyt łatwe.
Skinąłem głową, gdy Kei oznajmił mi, że idzie do toalety. Sam nie miałem na nic ochoty, więc zwyczajnie zacząłem tańczyć. Najpierw dobrała się do mnie pewna nachlana laska, której spódniczka praktycznie była podwinięta na brzuch. Zupełnie niepotrzebna. Szybko jednak przeszedłem w bok, bo tam czekał na mnie dość urodziwy farbowany blondyn z niebieskimi soczewkami na oczach. Od razu zarzucił mi dłonie na szyję i zaczął poruszać biodrami. Byłoby to przyjemne, gdyby nie fakt, że po jakimś czasie coś zaczęło mi nie pasować.
-Wybacz, ale muszę coś sprawdzić.
Raczej zauważył, że go nie zbywam, tylko naprawdę coś się stało. Skinął głową i uśmiechnąłem się do mnie słabo. Sam natomiast szybko zniknąłem mu z pola widzenia i zacząłem szukać toalet. To co tam zastałem wcale mnie nie ucieszyło. Czarny scenariusz, który po drodze pojawił się w mojej głowie stał się realny.
-Co Ty kurwa robisz?
Szarpnąłem za ciuchy chłopaka, który wydawał mi się starszy ode mnie o może dwa lata. Od razu zareagował. Z wykrzywioną mordą odsunął się od Kei'a i zbliżył się do mnie tak, że dzieliły nas tylko milimetry. Jakim cudem blondyn nie uciekł już wcześniej, gdy ten zaczął iść w jego stronę?
Żeby nie robić jakiejś wielkiej awantury postanowiłem zadziałać z zaskoczenia. Podniosłem dłoń do jego policzka i zacząłem go głaskać z czułością.
-My jesteśmy tylko w zestawie...
Powoli przejechałem kciukiem po jego wąskiej dolnej wardze, która była strasznie mokra od śliny. Tak samo wyglądały usta Kei'a, więc szybko zrozumiałem co się święci. Zbliżyłem się do niego tak, że wyglądać to mogło jakbym chciał go pocałować. Tak się jednak nie stało.
-Widzisz, mój chłopak nigdy nie robił tego w trójkącie i obawiam się, że nie byłby zadowolony z rozerwanego odbytu. Nie lubi, gdy go boli. Prawda Kei?
Mówienie, że jesteśmy braćmi nic by nie dało. W końcu i tak by się wkurzył. Nie mogę sobie pozwolić w mojej sytuacji na rozcięcia czy siniaki, więc bicie się nawet nie wchodziło w grę.
Powoli złapałem niższego od siebie chłopaka w pasie i przysunąłem do siebie. Oparłem się policzkiem o jego miękkie włosy i zmrużyłem oczy.
-Trochę mi teraz smutno, że tylko nim się zająłeś, wiesz?
Powoli zacząłem całować szyję brata znacznie się przy tym pochylając. Swoją podróż zakończyłem na miękkim policzku. Już sam nie wiedziałem co robię, ale chłopak na moment po prostu zastygł. W końcu normalny "partner" już dawno by mu przypierdolił a ja mu tu z grupowymi wyjeżdżam. Problemem w moim jakże wspaniałym improwizowanym planie było to, że ktoś nagle stanął w drzwiach i skutecznie odgrodził nam drogę ucieczki. Sam może i dałbym mu radę, ale byłem wstawiony. Sam śmierdział jedynie papierosami, więc z łatwością mógłby mnie złapać i nieźle dokopać. Boże... Kei! Czy Ty musiałem się wkopywać w takie gówno?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Sie 20, 2015 7:53 pm




Dooobra... Pomocy. Teraz już serio.
Jednak zaraz ten facet odsunął się, a Manato wyglądał, jakby serio chciał z nim... Iw ogóle. Przełknąłem ślinę i z rozpiętymi spodniami stałem pod ścianą, patrząc na przedstawienie. Jednak kiedy mój BRAT zaczął mnie całować po szyi - westchnąłem głośno i spojrzałem na niego zaskoczony.
- Ty idioto, co robisz? - zapytałem szeptem, wsuwając mu rękę pod koszulkę. Znaczy... Skoro tak bardzo chce udawać, że jesteśmy partnerami, a nie braćmi to proszę bardzo - nie ma problemu. Tym bardziej, że cały świat mi się telepie, plus... mam pewność, że Manato raczej mnie tutaj nie zerżnie.
- Odsuń się na moment - powiedziałem cicho, po czym ukradkiem włożyłem sobie dwa palce w gardło i zaraz odskoczyłem od chłopaka, wymiotując prosto na ścianę. Potem jeszcze raz i znowu. Zakaszlałem kilka razy, a facet, który stał w drzwiach, który zresztą się do mnie dobierał, wybiegł, mówiąc, że to obrzydliwe.
Wytarłem usta i uśmiechnąłem się na moment.
- Dzięki - mruknąłem cicho i podszedłem do umywalki, w której umyłem ręce i przemyłem twarz. - Wracamy na salę? - zapytałem, unosząc brew.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sob Sie 22, 2015 1:13 am


Kei chyba jednak dość sporo nauczył się z książek, bo z łatwością wymyślił na poczekaniu plan, który umożliwił nam ucieczkę. Co prawda do jego realizacji potrzebne było mi wydalenie z siebie wszystkiego co miał w żołądku, ale dzięki temu wyszliśmy bez szwanku... No prawie.
Odruchowo zerwałem dwa listki papieru z jednej z kabin i podszedłem do blondyna. Wytarłem jego mokrą twarzyczkę, po czym uśmiechnąłem się do niego szeroko.
-Dziękuję Kei.
Złapałem go za brodę jedną ręką i złożyłem na jego ustach szybki, niewinny pocałunek. W końcu jesteśmy braćmi i gdy byliśmy mali takie okazywanie uczuć było czymś normalnym. Może teraz powinno być inaczej, ale kogo to obchodzi? Mi to nie przeszkadza. gdybym mógł to całowałbym go cały czas. Jest słodki, uroczy i ładny... Nic więcej nie można sobie zażyczyć.
-Może lepiej będzie, jeśli wrócimy do domu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sob Sie 22, 2015 2:41 pm



Uniosłem wysoko brew. - Ty mi? - zapytałem i zaśmiałem się. - Gdybyś tutaj nie przylazł to pewnie już miałbym z tyłka drugą wojnę - powiedziałem i roześmiałem się, kiedy ten wytarł mi twarz.
Jednak kiedy podniósł mi twarz i mnie tak ładnie, delikatnie pocałował, aż dreszcze przeszły. Westchnąłem cicho i spojrzałem na niego, zdziwionym wzrokiem.
- Nie - powiedziałem cicho, odwracając oczy z powodu rumieńców. Wyskoczyły i teraz zejść nie chcą!
Zapiąłem spodnie i podciągnałem je nieco wyżej. Złapałem Manato za rękę i wyciągnąłem znowu na salę. Z tym, że teraz usiadłem na naszym miejscu i dopiłem wszystko to, co tam było.
- Jeszcze trochę zostaniemy - powiedziałem z szerokim uśmiechem, patrząc na swojego brata.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Wto Sie 25, 2015 1:11 am


Nie zdziwiłbym się, gdyby tamten koleś sprawił, że nie byłby utrzymać się następnego dnia na nogach. Agresorzy nie przestają nawet na widok krwi. Będą kontynuować dopóki sami nie poczują bólu a ze swojego partnera zrobią jedno nic nieczujące zwierzę, które wykorzystają tylko dla własnych egoistycznych celów.
-Heh?
Nie spodziewałem się, że po takim czymś będzie miał ochotę nadal się bawić. Impreza dopiero się rozkręcała, ale było na sali już tak dużo osób, że zamknięto drzwi wejściowe. Ba! Właściciel najwyraźniej postanowił podziękować wszystkim za to, bo szybko w tłumie znalazły się kelnerki z darmowymi drinkami. Sam poczęstowałem się dwoma... I właściwie dopiero po nich zacząłem czuć alkohol we krwi. Muzyka jakby ciężej dochodziła do moich uszu a cały obraz stawał się co jakiś czas odrobinkę rozmazany.
-Kei... Rura się zwolniła, chodź!
Złapałem brata za rękę i pociągnąłem za sobą na mały podest. Od razu chwyciłem mocno utwierdzony metalowy przedmiot w lewą dłoń i jakby wyzywająco spojrzałem w jego stronę.
-Dalej. Popisz się przed wszystkimi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Wto Sie 25, 2015 11:28 am




Kiedy tylko kelnerki wlazły z darmowymi drinkami, od razu podwędziłem ze trzy, które od razu uderzyły mi do głowy. Wcześniej wszystko, a raczej większość wyrzygałem, więc... Trzeba to odrobić!
Uśmiechnąłem się szeroko, a kiedy Manato powiedział coś o rurze, pierw spojrzałem na niego zdziwiony. Jednak zaraz ogarnąłem o co chodzi.
- Jesteś nienormalny! - wykrzyczałem nad muzyką, jednak zaraz już nie miałem swojej koszulki i wywijałem na rurze, śmiejąc się jak pojebany, kiedy coś mi nie wyszło. Jednak po dwóch piosenkach takiego bawienia się - odechciało mi się cokolwiek robić, więc złapałem Manato i wyciągnąłem znowu na parkiet. Z tym, że... Już chyba za dużo wypiłem, bo wcale nie obchodziło mnie, że to mój brat, kiedy wsadziłem mu dłonie do kieszeni spodni na tyłku, albo gdy jeździłemd łońmi po całym jego ciele i łapałem w palce jego wargi.
Więcej nie piję, naprawdę.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Sie 28, 2015 10:59 pm


Zaśmiałem się głośno i przegryzłem dolną wargę. Nie zrobiłem jednak tego w taki zwyczajny sposób. Jakby to określić… Przez alkohol chyba zacząłem traktować go w inny sposób. Nie jak brata a potencjalnego kandydata do flirtu. Czemu to robiłem? Nie mam zielonego pojęcia. Może i był ładny, ale nadal to mnie nie tłumaczyło. Chyba właśnie dlatego zwaliłem wszystko na alkohol i mój mózg, który z nim współpracował na moją niekorzyść. Kto to widział, żeby w ten sposób zabawiać się po nocach w klubie z młodszym bratem?
Nie przeszkadzało mi jego zachowanie… Jak jakaś dzika bestia wręcz chciałem więcej. Z początku trzymałem się od niego na dystans, jednak po paru minutach sam złapałem go w pasie i przysunąłem do siebie, żeby czuć jak podczas tańca ociera się ciałem o moje ciało… I było to cholernie podniecające. Matka pewnie by nas za to zabiła a jej bóg potępił do końca życia.
-Co byś zrobił, gdybym Cię pocałował?
Zapytałem schylając się tak, żeby moje wargi znalazły się obok jego ucha. Dzięki temu miałem pewność, że dokładnie usłyszy co powiedziałem. Chciałem mieć pewność, że zgodzi się na takie coś. W końcu ma kaca… Nie będzie pamiętał o tym, że wykorzystałem go, żeby poskromić swoje żądze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Sie 28, 2015 11:20 pm




Uśmiechnąłem się, kiedy mnie do siebie przyciągnął. Zarzuciłem mu rękę na szyję i przytrzymałem go przy sobie, żeby tylko móc czuć jego ciało przy swoim. O cholera... teraz to ja jestem nienormalny. Ale to nic nie znaczy. Po prostu jest mi dobrze, no. A to jeszcze lepiej.
Słysząc jego pytanie, odwrociłem na chwilę głowę, jednak zaraz złapałem go za ramiona i wskoczyłem mu na biodra. Przysunąłem się do niego niebezpiecznie blisko, po czym złączyłem nasze usta w miękkim pocałunku. Znaczy... Na początku taki był. Jednak z czasem zacząłem go całowac jakbym dostał zastrzyk adrenaliny - mocno i porządnie, co chwila łapiąc oddech z powodu ciepła i tego, że tego cholernego tlenu po prostu mu brakowało.
Odsunąłem się od niego, zszedłem mu z bioder i uśmiechnąłem się.
- Mniej - wiecej to - wykrzyczałem mu do ucha i dalej sobie tańczyłem, jakby nic się nie stało.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sob Sie 29, 2015 10:54 pm


Odruchowo chwyciłem go za pośladki, żeby przypadkiem nie upadł. W końcu miał trochę wypite, więc prawdopodobieństwo było znacznie większe. Sam też mogłem się wywrócić, ale to już inna sprawa. W tamtej chwili myślałem o bezpieczeństwie Kei'a a nie swoim. Jako jego starszy brat czułem się w obowiązku chronienia go przez całe życie.
Jego pocałunek smakował słodki, ale mocnym drinkiem. Pachniał tak samo... Jednak mi to wcale nie przeszkadzało. Zamknąłem oczy, na moment przestałem wsłuchiwać się w muzykę i zwyczajnie oddałem się chwili, która w jakiś sposób sprawiała, że robiłem się chciwy. Chciałem tego więcej. Więcej jego bliskości i czułych pocałunków z tymi miękkimi wargami. Może właśnie dlatego, gdy tylko się odsunął chwyciłem go mocno w nadgarstku i pociągnąłem za sobą. Trochę zajęło mi przebijanie się przez tłum. Gdy tylko zobaczyłem wolny kawałek ściany, delikatnie popchnąłem go na nią. Oparłem się jedną ręką obok jego głowy, drugą chwyciłem jego podbródek mocno wbijając w niego palce. Uważałem jednak, żeby nie sprawić mu tym bólu.
Koniuszkiem języka zwilżyłem jego dolną wargę, po czym przegryzłem ją zębami cały czas patrząc mu w oczy. Czemu nie czułem obrzydzenia robiąc tego typu rzeczy z bratem? Przecież był taki drobny i delikatny.
-Kocham Cię, Kei.
Powiedziałem to tak jak zawsze. Nie było w tym żadnego ukrytego znaczenia. Zawsze go kochałem i będę kochał. Jest moją najbliższą rodziną!
Uśmiechnąłem się do niego delikatnie. Zacząłem od delikatnych pocałunków, później zacząłem ssać jego wargi... Skończyło się na tym, że zabawiałem się jego językiem. Cały czas rzecz jasna trzymałem się blisko niego i pilnowałem, żeby nikt nam nie przeszkodził. Czy to na pewno wina alkoholu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sob Sie 29, 2015 11:16 pm




Uśmiechnąłem się szeroko, kiedy złapał mnie za ręke i przeciągnął przed tłum. Zaraz znaleźliśmy się pod ścianą, na którą zostałem pchnięty. Westchnąłem na to cicho, a kiedy ten patrząc mi w oczy przejechałem językiem po mojej wardze - uśmiechnąłem się szeroko, jakbym właśnie dostał endorfin. Byłem... Jakos tak śmiesznie szczęśliwy.
Nie odpowiedziałem na jego słowa, głównie ze względu na to, że zaraz te jego boskie i naprawdę wspaniałe usta całowały moje. Pierw delikatnie i subtelnie, jednak z czasem było to już dużo, dużo namiętniejsze, a gdy doszedł do tego i język - położyłem dłoń na jego głowie i łapiąc w nią kilka jego włosów - przyciskałem go do siebie.
Za to drugą rekę wsunąłem pod jego koszulkę, macając sobie ten umięśniony brzuszek, klatkę piersiową i... Boże. Czy powinno mi się to podobać tak bardzo, skoro Manato to mój brat? Moj jedyny, najwspanialszy brat?
Odgoniłem od siebie tą myśl i podciągnąłem mu koszulkę do góry, odsłaniając trochę tego seksownego ciałka.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Nie Sie 30, 2015 4:12 pm


Zareagowałem odruchowo. Położyłem dłonie na jego biodrach, które co jakiś czas poruszały się w przód i tył. Zupełnie jakby same nieświadomie dalej tańczyły w rytm muzyki... Gdy jednak poczułem się pewniej, przesunąłem dłońmi po jego ciele. Skończyłem ich podróż w bardzo wygodnym miejscu. Mianowicie na jego miękkich pośladkach, które od razu zacząłem ugniatać agresywnie. Z boku mogło wyglądać to trochę tak, jakbym właśnie zachęcał go do seksu.
-Manato?
Usłyszałem za sobą, więc na moment oderwałem usta od warg Kei'a i spojrzałem za siebie. Na widok kolegi z klasy zdziwiłem się nieco. Na całe szczęście nie był on osobą, która znała mojego brata. Chociaż nie miałem pewności czy nie orientuje się jakie relacje łączą mnie z blondynem.
Powitałem się z nim i od razu wróciłem do Kei'a. Byłem zły, że ktoś nam przerwał... I chociaż przez tą chwilę zrozumiałem, że źle robię to i tak nie miałem ochoty przestawać.
-Może chodźmy w jakieś ustronne miejsce?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Nie Sie 30, 2015 4:38 pm




Uśmiechnąłem się szeroko, kiedy jego ręce zacisnęły się na moich pośladkach - wsunąłem rękę wyżej pod jego koszulką i ścisnąłem mu pierś na klatce piersiowej, a potem zjechałem ręką dużo niżej, na jego krok. Ścisnąłem go lekko i pewnie dalej bym to robił, gdyby nie to, że Manato ktoś zawołał.
Zarumieniłem się momentalnie cały. Wszystko przez to, że ktoś przyłapał mnie w tak... Niezręcznej sytuacji. Tak, czy siak, Manato zaraz wrócił do mnie i zaproponował, żebyśmy poszli w jakieś ustronne miejsce, a ja pokiwałem głową i wróciłem do naszego stolika. Zabrałem wszystkie nasze rzeczy i podszedłem jeszcze na chwilę do baru.
Zamówiłem jeszcze trzy shoty, które zaraz wypiłem na raz. Prawie sie przy tym nie porzygałem. Ale dobra. Nie ważne.
Złapałem Manato znowu za rękę i wyprowadziłem z clubu.
- Dom, czy gdzieś indziej? - zapytałem, unosząc brew.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Wto Wrz 01, 2015 9:15 pm


Idąc w stronę wyjścia, poczułem jak szybko bije mi serce. Chyba jak każdy w pierwszej chwili zwaliłem winę na głośną muzykę, która towarzyszyła nam nawet, gdy wyszliśmy z clubu przez dobre pięćdziesiąt metrów. Szybko jednak zauważyłem, że nawet po krótkim spacerze mój stan się nie zmienił. Co też odrobina alkoholu może zrobić z człowiekiem? Nie dość, że zacząłem dobierać się do brata to jeszcze zechciałem zaciągnąć go do łóżka. I wcale nie zapowiadało się na to, żebym chciał zmienić swoje zdanie. Bo po co, skoro i tak już daleko razem zaszliśmy? Problem jednak jest wielki... On nic nie będzie pamiętał, zapewne ja też. Zaczniemy się zastanawiać co tak naprawdę się wydarzyło i będziemy najzwyczajniej w świecie czuć się niekomfortowo w swoim towarzystwie.
-Ojca i tak nie ma a najwygodniej śpi się na swoim, nie?
Puściłem jego dłoń, żeby szybko objąć go ramieniem i przysunąć do siebie. Teraz chociaż trochę wyglądaliśmy jak rodzeństwo wracające z imprezy a nie jak parka, która zaraz ma się pieprzyć.
-Obiecuję się kontrolować.
Na całe szczęście byłem w stanie dojść do domu idąc w miarę prosto po chodniku. Zdjąłem buty, już na wejściu pozbyłem się koszulki. Złapałem dłoń Kei'a i wolnym krokiem zacząłem go prowadzić do swojego pokoju.
-Masz jakieś życzenia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Wrz 04, 2015 4:41 pm




- No jasne - powiedziałem, prawie się przewracając, kiedy próbowałem odpalić papierosa. O cholera. Jest źle. Jest naprawdę bardzo źle.
Zaraz jednak Manato objął mnie ramieniem. Wiec momentalnie to podłapałem i przytuliłem się do jego boku, obejmując jego talię. Przymknąłem na chwilę oczy, a po chwili byliśmy już w domu. Jak!? Ja nie mam pojęcia, naprawdę.
Jednak zaraz Manato ściągnął buty i gówną garderobę. Wyszczerzyłem się szeroko, bo zaraz ciągnął mnie do siebie do pokoju.
- Mniej gadaj, więcej rób - mruknąłem do niego, po czym wsunąłem palec w jego spodnie i przyciągnąłem go do siebie na tyle mocno, że obaj wylądowaliśmy na łożku. Boże. Co ja robię? Tragedia. Ale to jest tak świetne, że ja nie chcę przerywać.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pon Wrz 07, 2015 11:25 pm


Szybko oparłem się na łokciach, przez co jego głowa znajdowała się między nimi. Przy okazji nie musiałem przerywać pocałunków, które teraz mogły przypominać sposób konsumpcji mięsa przez tygrysa. Ssałem, przegryzałem, ciągnąłem zębami a nawet oblizywałem jego wargi na zmianę. Trochę przez to spuchły i poczerwieniały, ale nie interesowało mnie to. Zawładnęła mną potężna siła zwana pożądaniem, która nie chciała od tak mi odpuścić nawet by dlatego, że jesteśmy rodzeństwem.
Przejechałem chłodnymi palcami po jego lewym boku, żeby zaraz poczuć pod opuszkami wystające kości żeber. Jego klatka piersiowa jakby niespokojna unosiła się i opadała w szybkim tempie. Nie odpuściłbym sobie, gdybym nie zaczął bawić się jego sutkami, które chyba w skutek chłodu na podwórku, stały teraz dumnie.
Odsunąłem się od niego, pozostawiając między naszymi ustami cieniutką strużkę śliny. Wytarłem ją kciukiem i uśmiechnąłem się w stronę blondyna zadziornie. Pode mną wyglądał jak kruche zwierzątko domagające się rozkoszy. Chciałem mu ją dać.
Podwinąłem materiał jego bluzki w górę, odsłaniając natychmiast jego klatkę piersiową i brzuch, ale zasłaniając odstające obojczyki. W pokoju było zbyt ciemno, żebym zauważył jakieś szczegóły, więc jedyne co mogłem to wyczuć pod palcami niewielkie blizny. Każdą z nich pocałowałem... Starałem się wyczuć wszystkie.
Po chwili przeniosłem pocałunki na jego pępek, w którym zatopiłem język, żeby chociaż w jakimś stopniu nie czuł jak ściskam w ręce nieco wypukłą część jego dolnej partii ciała, która nadal chowała się za materiałem spodni. Nie chciałem go męczyć, więc postanowiłem mu ulżyć. Odpiąłem guzik, rozpiąłem zamek... Nie byłbym sobą, gdybym trochę go nie podręczył, więc koniuszkiem palca zacząłem drażnić wilgotne miejsce na jego bokserkach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Wto Wrz 08, 2015 8:09 pm



Westchnąłem mu ze dwa razy głośno w usta, kiedy tylko Manato robił jakąkolwiek wariację swoimi ustami. Pewnie kiedyś się wyrobię, ale teraz... Teraz nie miało to znaczenia, że ledwie co go całuję i nie nadążam za jego tempem. To nic nie znaczy. Tak, czy siak, będę go całował tak, jak umie i musi to przeboleć.
Zadrżałem, bo manato przejechał swoją zimną ręką po moim boku. Cholera. Czy naprawdę musi mnie podniecać to, że mój własny brat jeździ swoimi dłońmi po moim ciele? Nosz co jest ze mną nie tak?
Zaraz pozbyłem się jego koszulki, kiedy tylko Manato podwinął mi ją do góry. Matko Bosko. Właśnie rozbieram się przed swoim bratem. Znaczy... Już raz zemdlałem, co wlazł mi do wanny i w ogóle, ale.... Teraz jest to coś innego.
- Nie dotykaj ich - powiedziałem i kiedy zaczął całować moje blizny - zabrałem mu z nich głowę. Nie chcę, żeby je dotykał. I nie chcę, żeby sie nimi zajmował. Mam dość tego, że ktoś je dotyka i pyta się skąd są. A jeżeli chodzi o Manato i sytuację, w której jesteśmy - wstydzę się jak cholera tego, że je mam, bo pewnie mój brat wolałby dotykać niczym nieskalane ciało.
Jęknąłem cicho, kiedy ten zaczął lizać mój pępek. Włożyłem dłoń w jego miękkie włosy, po czym przycisnąłem go do siebie, bo tak, ale czułem, jak zaczął pieścić mnie przez spodnie. No matko... Przez niego staje mi jeszcze bardziej.
- Ni...e baw się - powiedziałem i zagryzłem mocno wargę, patrząc na niego. No bo ja się tutaj mu zaraz spuszczę, a my nic nie zrobiliśmy nawet. Czy ja naprawdę muszę być prawiczkiem?

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Wrz 18, 2015 11:40 pm


Podniosłem głowę nieznacznie do góry, gdy zdołał wydobyć z siebie jakiekolwiek słowa. I chociaż wypowiedział je cicho to doskonale je zrozumiałem. Po coś je zrobił. Skoro teraz mu przeszkadzają to mógł wcześniej liczyć się z tym, że już na zawsze z nim pozostaną. Tym bardziej, że wiele osób widząc tego rodzaju blizny czuje obrzydzenie... Myślą, że samookaleczenie to rzecz straszna. A rzeczą znacznie straszniejszą jest coś takiego jak gwałt lub pedofilia. Mnie jego blizny po prostu podniecały i raczej zostanie tak na długo. Bo są oryginalne, bo tylko on takie ma. Właściwie Kei jest pierwsza osobą, którą w ten sposób mogłem dotykać. Niewielkie, wyczuwalne pod palcem wypuklenia były tylko wisienką na torcie.
-Ale ja je lubię. Są częścią Ciebie i Twojego życia. Podobają mi się... Bo są jakby ozdobą. Częścią arcydzieła.
Jak zwykle po paru mocniejszych zacząłem gadać bzdury. Co prawda to miałem tak naprawdę na myśli, ale nie chciałem brzmieć jakbym właśnie cytował jeden z cytatów wstawianych przez nastolatki na portale społecznościowe.
Prychnąłem pod nosem, złapałem mocno za gumkę do jego majtek i zsunąłem je w dół, żeby mieć łatwy dostęp do jego przyrodzenia. Jasny kolor, nadal mało widoczne żyłki... Czy to nie piękny widok? I wszystko to było moją zasługą. Mój stwórco! Gdybym ja mógł tak oglądać tego rodzaju rzeczy codziennie. Wtedy mógłbym pośmiertnie nawet zginąć w królestwie Hadesa.
-Wróciłem! Jest ktoś w domu?
Na moment zastygłem w miejscu. Ojca miało nie być, ale jakimś cudem pojawił się w domu. Odruchowo spojrzałem za siebie na drzwi. Jakimś cudem podszedłem do nich w miarę cicho i zakluczyłem je. Ojciec wie przecież, że często, gdy gdzieś wychodzę zamykam je na klucz. A w tej sytuacji nie miałem ochoty przestawać nawet, jeśli jest on na parterze i doskonale może usłyszeć co jego synowie wyprawiają na piętrze.
-Musimy być cicho.
Szepnąłem i usiadłem tak, żeby podczas pochylania się nie bolało mnie nic. Ale po co się pochylać? Chociażby na przykład po to, żeby koniuszkiem języka zwilżyć główkę członka blondyna i połknąć ją razem z nadmiarem śliny w buzi. Mimo to ciecz o przeźroczystej barwie i tak wydobyła się z mojej buzi i zaczęła spływać po małym przyjacielu chłopaka. Wolną dłonią drażniłem jego lewy sutek, który niczym żołnierz na komendę stał prosto. Drugą natomiast masowałem mu inny czuły punkt na jego ciele, który wcale nie znajdował się daleko... Mianowicie jądra, które nadal ochraniała gładka i przyjemna w dotyku skóra.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sob Wrz 19, 2015 9:53 am




westchnąłem cicho, kiedy powiedział to, co powiedział. Zagryzłem wargę i odwróciłem głowę, kiedy Manato ściągnął moje bokserki. Boże, czemu ty mi to robisz? Ja przecież zwariuję.
Podniosłem się momentalnie do góry, kiedy usłyszałem krzyk ojca. No cholera jasna. Miało go nie być! Czy on dzisiaj nie miał mieć nocki!? Ojciec, idź stąd. Nosz ja pierdole. Przecież jak on tutaj wejdzie i zobaczy, co jego synowie robią... On nas z domu wyrzuci.
Zaraz Manato nakazał ciszę, więc spojrzałem na niego i westchnąłem głośno, kiwając głową. Tak. Musimy być cicho. Żeby ojciec nic się nie dowiedział...
Stęknąłem. Ale to przez to, że Manato wziął do swoich ust czubek mojego penisa. No i jeszcze ta jego łapa, która bawiła się moją klatką piersiową. I jeszcze zajmował się moimi jądrami. Umrę. Umrę jak nic.
Przycisnąłem sobie dłoń do ust, zamknąłem oczy i odchyliłem głowę, nie chcąc jęczeć. A naprawdę byłem w stanie to zrobić w tej chwili. Ja naprawdę nie chciałem tego wcześniej zrobić? Naprawdę? Jaki ja jestem głupi. Oj jednak dobrze, że popiłem. Dobrze.
Włożyłem dłoń we włosy Manato, bawiąc sie jego kosmykami, kiedy on robił... to. Ale jednak jest dobrze. Jest baaardzo dobrze.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sro Paź 07, 2015 9:58 pm


Nie wiem czemu, ale chciałem sprawdzić jak dużo zniesie. Jak długo wytrzyma bez głośnego jęczenia i błagania o przestanie lub przyspieszenie ruchów. Chciałem dokładniej znać jego każdą możliwą reakcje na moje dziecinne zachowanie, którym było zabawianie się jego niewinnymi uczuciami. Kocham go, ale chcę na nim przetestować wiele rzeczy, które mogą sprawić mu ból. Miłość to cierpienie, ale również przyjemność... Tylko czemu robię z własnym bratem rzeczy, które "normalni" ludzie robią ze swoimi dziewczynami.
Odsunąłem się od niego na moment i powoli przewróciłem jego drobne ciało tak, żeby leżał na brzuchu. Robiłem to rzecz jasna po cichu, żeby ojciec nie skapnął się, że jesteśmy w domu. Niestety nie posiadamy pod naszym dachem kota czy psa, na którego można by zwalić całą winę lub udawać, że to on psocił na piętrze.
Chwyciłem w obie dłonie jego pośladki. Ostatnim razem widziałem je, gdy byliśmy mali. Wtedy nie masowałem ich i nie patrzyłem na nie z takiej bliskiej odległości. Teraz przypominały mi kobiece piersi, które idealnie mieściły się w moich łapach... Ale były znacznie ciekawsze. Miękkie, delikatne, jasne... Kryjące między sobą coś, co chciałem jak najszybciej zobaczyć. I przyznam z ręką na sercu, że był to piękny widok. Różowiutka dziurka, która na zmianę otwierała się i zamykała, wręcz wołała o to, żeby ktoś się nią odpowiednio zajął. Nie mogłem odmówić, skoro pojawiła się taka okazja.
Schyliłem się znacznie. Najpierw złożyłem na jego tyłku parę pocałunków, następnie przejechałem koniuszkiem zwilżonego śliną języka po całej długości jego rowka... I skończyłem na niebiańskiej dziurce, której smaku nie byłem w stanie poczuć przez zbyt dużą ilość alkoholu we krwi.
Z początku byłem w stanie tylko ją drażnić, ale gdy Kei odpowiednio się rozluźnił, mogłem spokojnie penetrować językiem wnętrze jego ciała.
-Hej... Zagryź to.
Szepnąłem podając mu do ręki koc, który chwilę wcześniej znajdował się przy poduszkach. Nie chciałem, żeby ojciec go usłyszał... Pewnie na nasz widok zszedłby na zawał. A nie chciałem zaprzątać sobie głowy pogrzebem, skoro miałem milion ciekawszych rzeczy do robienia.
Sięgnąłem dłonią pod łóżko, żeby wyjąć spod niego niewielkie pudełko. Buteleczka wazeliny dość szybko została przeze mnie wykorzystana. Maziowata substancja sprawiła, że tyłek chłopaka stał się lśniący. Wyglądał jak nadgryziona brzoskwinia wypuszczająca soki. Kto nie chciałby jej skosztować?
Powoli wsunąłem dwa palce do jego wnętrza. Nie chciałem zaczynać od jednego, bo zbyt długo zajęłoby mi przygotowywanie jego ciała na mojego niecierpliwiącego się koleżkę.
Chwyciłem jedną z jego nóg i zarzuciłem sobie na ramię, żeby móc jednocześnie go pieścić i nawilżać. Moja dłoń niczym jakaś maszyna najzwyczajniej waliła mu a usta, jakby spragnione bliskości błądziły po skórze jego płaskiego brzucha.
-Boli?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Paź 08, 2015 10:31 am




Nie rozumiem kompletnie, czemu mi się to tak cholernie podobało. Manato to moj brat. Jedyny brat, którego kochałem ponad wszystko i nie byłem w stanie kochać go mocniej. Jedyna osoba na której, po śmierci matki, mi zależało. Bo w sumie nie miałem nikogo innego, poza właśnie nim. Ojciec się nie liczył.
Zaraz Manato przewrócił mnie na brzuch, a ja uniosłem lekko tułów na przedramionach, opierając na nich swoje czoło. Tak. Było mi tak baaardo wygodnie i bardzo dobrze, tym bardziej, kiedy Manato na powrót zaczął się mną zajmować.
Nic mi nie przeszkadzało. Wszystko było prawie, że idealne, gdyby nie ten lekki dyskomfort odczuwalny na moim ciele przez całkowite spięcie. No bo... Mimo, że alkhol dodał mi cholernej odwagi to jednak martwię się i boję. Co będzie później? A jak nie będę mógł chodzić? Cholera.
Jęknąłem bezgłośnie, potem westchnąłem głośno i przycisnąłem twarz do poduszki, w którą bądź, co bądź jęczałem. Ale w pewnym momencie mój brat podał mi koc, więc pokiwałem głową i zrobiłem to, co chciał. Mimo, że mało to pomagało - dało się dzięki temu opanować.
Prawie podskoczyłem, gdy Manato wsunął we mnie dwa palce. Na raz! Nie, no, bo po co zadbać o brata i włożyć pierw jeden. Nosz ja pieprze... Nie boli jakoś specjalnie, ale to cholernie dziwne i mało przyjemne uczucie, tym bardziej, kiedy robię to pierwszy raz. Z czasem się przyzwyczaję... Znaczy... Nie to, że z Manato, ale... Skoro staje mi na widok chłopaka, a kobiety niezbyt mnie interesują... To chyba jasne, że gejem jestem, nie? Boże, wybacz.
- Tylko troszkę - szepnąłem, puszczając koc i położyłem głowę na boku, ściskając koc w łapce. Ugh. I co? Będę tak sobie leżał, a Manato nic z tego nie będzie miał? O nie, nie. Zaraz się nim zajmę. Ale to zaraz.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sob Paź 10, 2015 12:43 am


Dawno już nie byłem w takim transie. Zawsze podczas stosunku pozwalam swoim żądzom zobaczyć światło dzienne. Bo od tego w końcu jest seks, żeby eksperymentować przeróżne rzeczy w towarzystwie kogoś ważnego lub kogoś z kim się dobrze czujemy. Ja mam takie zdanie na ten temat. Wiem, że na świecie chodzi wiele osób myślących zupełnie inaczej, ale akurat ich zdanie to ja mam w dupie.
Nagle jego zwieracze dość gwałtownie zacisnęły się mniej-więcej w połowie długości moich palców. I tym razem zrobiły to w głośny sposób. Wazelina zrobiła swoje, dzięki niej mokre dźwięki co jakiś czas docierały do moich uszu. W duchu cieszyłem się, że drzwi do mojego pokoju są zrobione z grubego drewna i chociaż trochę powstrzymują rozchodzenie się naszych głosów po całym domu.
Podniosłem się powoli, pochyliłem się nad nim i musnąłem wargami jego ciepłe czoło. Kiedyś tak mu robiłem, gdy telepał się w nocy po obejrzeniu horrorów. Teraz najzwyczajniej w świecie zrobiłem to dla samego siebie, żeby jeszcze lepiej poczuć satysfakcję z tego, że go posiądę. Nigdy nawet o tym nie myślałem. Kto to widział, żeby dwóch mężczyzn, którzy są braćmi robili takie rzeczy?! To niemoralne. Niezgodne z jego religią... A jednak tak przyjemne. Naprawdę nigdy nie przypuszczałem, że drobne ciało Kei'a, które dawniej pilnowałem przed złem całego świata, będzie leżało pode mną.
Obróciłem palcami jeszcze parę razy i wyciągnąłem je powoli z jego odbytu, gdy stwierdziłem, że jest już wystarczająco luźny, żeby zmieścić w sobie moje przyrodzenie.
-Dasz radę mnie dosiąść?
Było to poważne pytanie, na które oczekiwałem konkretnej odpowiedzi. Sam wiedziałem, że jeśli to ja zacznę to mogę go uszkodzić. Właśnie dlatego wolałem, żeby sam sprawdził siebie.
Położyłem się wygodnie na plecach i wytarłem dłonie o skrawek materiału prześcieradła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sob Paź 10, 2015 9:09 pm



Jęczałem cichutko, kiedy robił to, co robił. Ale to chyba dobrze, że to robił, prawda? Dzięki temu nie musiałem się martwić, że będzie boleć jak cholera. Bo i tak będzie i mimo alkoholu, który dalej krąży w moich żyłach, miałem tą świadomość.
W pewnym momencie Manato wyciągnął ze mnie swoje palce, a gdy zapytał się, czy go dosiądę - otworzyłem szerzej oczy.
- Nie wiem... c-czy potrafię - powiedziałem, zagryzłem wargi i z lekko drżącym ciałem usiadłem mu na biodrach i przejechałem palcami po jego klatce piersiowej, badając ich strukturę. Boję się, że gdy go dosiądę - wejdzie we mnie całkowicie i szybko i może boleć jak cholera.
Zagryzłem wagi, po czym złapałem jego dużego członka w rękę, jednak po chwili i tak puściłem go i spojrzałem na Manato.
- Podnieś się - powiedziałem, patrząc na niego. Po prostu boję się, że gdy we mnie wejdzie - nie będę się miał czego złapać i zacznę krzyczeć, no.
Jednak już bez zbędnych ceregieli - nacelowałem nim na siebie i powoli nasunąłem się na jego członka do połowy, zaciskając oczy, z których już wypływały łzy. Boli.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Paź 15, 2015 9:42 pm


Moje palce nadal były wilgotne, ale spokojnie mogłem już dotykać jego ciało. Wcześniej też mogłem to zrobić, ale wolałem go nie ubrudzić. Bądź co bądź nie umyliśmy się i to raczej logiczne, że w jego dziurce nie było idealnie czysto. Ale czy kogokolwiek zniechęcałoby to w takiej sytuacji? Sam jestem napalony a co dopiero Kei, który po alkoholu okazał się przeuroczym stworzonkiem chętnym na niecodzienne propozycje. Seks ze starszym bratem na pewno nie jest normalny, ale może okazać się niewiarygodnie przyjemny, prawda?
Gdy usiadł na mnie, zdałem sobie ponownie sprawę z tego jak drobny w porównaniu do mnie jest. Wydawał się taki mały... W dodatku wyglądał jak porcelanowa laleczka, której błyszczące oczy znacznie wyróżniały się na jasnej cerze.
W pierwszej chwili myślałem, że się poddał, ale szybko mnie zaskoczył. Raz jeszcze chwycił mojego członka i powoli nacelował nim na siebie.
-Ciasno...
Szepnąłem cicho i złapałem go w biodrach, żeby w jakiś sposób mieć pewność, że to ja mam nad wszystkim kontrole.
Wewnątrz niego było naprawdę ciasno, ale nie było źle. W końcu to jego pierwszy raz. Właśnie przez to strasznie często zaciskał mięśnie i dzięki temu sprawiał, że czułem się pobudzony jeszcze bardziej.
-Wiem, że boli. Zaraz przywykniesz.
Powoli przetarłem czystą dłonią jego twarz z łez. Zrobiło mi się go szkoda. Ja tu odczuwam przyjemność z naszej bliskości a on?! Nie zdziwię się, gdy pod koniec nabawi się bolących ran.
-Chcesz chwilę odpocząć?
Nie chciałem go do niczego zmuszać, więc wolałem wiedzieć czy mogę zacząć się poruszać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   

Powrót do góry Go down
 
Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Escriptors :: Opowiadania grupowe :: Archiwum-
Skocz do: