IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 17, 2015 6:54 pm



Kiedy uslyszałem również krzyk Manato, odwróciłem się i w tym momencie samochód dosłownie przede mną zatrzymał się, zaledwie muskając moje nogi zderzakiem. Spojrzałem na gościa przed kółkiem, po czym westchnąłem głośno, bo zaraz byłem juz oglądany przez Manato.
Jego ciepłe dłonie... Cholera.
- N-nie - stęknąłem, bo nie byłem w stanie powiedzieć nic więcej.
Zostałem pociągnięty na drugą stronę ulicy, gdzie to Manato powiedział o mamie, a ja od razu schowałem głowę w dół, zasłaniając się wlosami.
- Nie waż się nawet mówić o niej, Manato - mruknąłem. - Nie żyłeś z nią, nic o niej nie wiesz, nawet nie obchodzisz żałoby. Nie waż się o niej mówić - dodałem na koniec, po czym włożyłem ręce do kieszeni czarnych jeansów, po czym odwróciłem się do tyłu.
- Idziemy? - mruknąłem, pokazując kciukiem za siebie.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 17, 2015 8:54 pm


Zdenerwował mnie tym swoim tekstem. To w końcu nie moja wina, że rodzice się rozwiedli. Wszystko było tylko i wyłącznie ich winą. My jedynie na tym ucierpieliśmy.
-To prawda! Nie obchodzę żałoby. Przez osiem lat miała mnie w dupie! Może przez pierwszy rok dzwoniła, ale później sam musiałem wybierać jej numer. Wiesz jak się czułem, gdy moja własna matka przestała się mną interesować?! Poczułem się odrzucony. Wyrzucony z jej życia jak jakiś śmierć. Odebrała mi poczucie bezpieczeństwa, zrozumienie i brata. Ojciec zawsze nas olewał, więc byłem przyzwyczajony do takiego stanu. Gdy z nim zostałem nie wiedziałem jak sobie poradzić. Każdy dzień był okropny... Nie będę za nią płakał. Bo w połowie to jej wina, że moje lata młodości były dla mnie koszmarem. Ty też nie płakałbyś za ojcem. Jest dla Ciebie przecież niemal jak obcy człowiek. Zrozum mnie...
Powiedziałem podchodząc do niego tak, żeby stał naprzeciwko mnie. Chciałem, żeby mnie zrozumiał... Nie chciałem jednak, żeby uważał, że robię coś złego mówiąc o naszej matce. Ja po prostu nie potrafię jej szanować po tym co zrobiła naszej dwójce razem z naszym ojcem.
-Tak, chodźmy.
Pokazałem mu palcem na budynek znajdujący się na końcu ulicy. Był duży i już na zewnątrz wyglądał bardzo ładnie. Dosłownie jak z jakiejś bajki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 17, 2015 9:03 pm



- Wiesz, ile mama harowała, żeby stanąć na nogi!? Ojciec zostawił ją z niczym! Odebrał syna, nie pozwolił na żadnej rozprawie cię zabrać, do tego wszystko, co okropne spadło na nią! Nie mogła znaleźć pracy przez długi czas, ja uciekałem z domu, bo chciałem do ciebie wrocić, bez żadnej pomocy, bo wszystko, co kochała i miała zostało tutaj! I nie waż się mówić, że miała cię w dupie, kiedy dzwoniła co dziennie do domu i za każdym razem ojciec odbierał i mówił, że ciebie nie ma w domu! Nawet, kiedy, do kurwy nędzy ja dzwoniłem! - wykrzyczałem, podobnie jak on wykrzyczał mi.
- Jej wina? jej wina? - zapytałem dwa razy, kiedy powiedzial, że to mama wszystkiemu zawiniła. - To tamten idiota wiecznie ją zdradzał, a teraz zgrywa dobrego tatusia! To on powinien zachorować, umrzeć, nie ona! - wykrzyczałem znowu, po czym po prostu zrzuciłem z siebie torbę, po czym pobiegłem, nie patrząc zbytnio gdzie.
I no... Po jakichś pół godzinie zatrzymałem się, chowając do pierwszego zaułka, do którego wszedłem. Tam schowałem się między śmietnikami, rycząc i jęcząc. Chcę do damy. Chcę stąd wyjechać. Nie chce już tutaj być.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sob Lip 18, 2015 10:50 pm


Przełknąłem głośno ślinę, gdy Kei odbiegł. Zostawił mnie samego z myślami, które teraz wydawały się mi naprawdę ciężkie do zrozumienia. Ojciec nigdy mi nic nie mówił o tych telefonach. Zawsze, gdy go pytałem „kto to” zbywał mnie. Twierdził, że to jego byli pracownicy kłócący się o wynagrodzenie. Wierzyłem mu, bo takie sytuacje miały miejsce jeszcze wcześniej. Nie mogłem uwierzyć, że to wszystko było kłamstwem.
-Hej. Co jest stary? Kto to był?
Odwróciłem głowę w bok. Seiji ze swoją dziewczyną wyglądali na naprawdę zmartwionych moim stanem. Chciałem zaprzeczyć moim uczuciom, powiedzieć, że wszystko jest dobrze. Ale nie mogłem. Po prostu stałem i patrzyłem na nich.
-Mój brat.
-Co? Nie jesteście podobni.
-Ta…
-Idziemy się napić. Chcesz iść z nami?
Dziewczyna o brązowych włosach zapytała mnie z szerokim uśmiechem. Była całkiem ładna. Nie odmówiłem. Naprawdę chciałem się na moment odciąć od rzeczywistości. Zapomnieć o rozmowie z Kei’em. Bo jakim cudem przez tyle lat nie zauważyłem, że stary kłamie?
Schyliłem się po torbę blondyna i ruszyłem za zakochaną parą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sob Lip 18, 2015 10:58 pm



Siedziałem w tym cholernym zaułku do nocy. Zalany łzami poszedłem sobie gdziekolwiek. Nie miałem ani portfela, ani dokumentów, ani telefonu... Wszystko zostało w torbie, jak zawsze.
Poszedłem do parku, gdzie to usiadłem na ławce i dalej ryczałem. Ryczałem ile wlazło, aż nie nastał mnie ranek. Spojrzałem na słońce, kiedy wschodziło. Znowu gdzieś poszedłem. Pierw przed siebie - łaziłem po ulicach, po parkach i cmentarzu. Chodziłem gdzie tylko się dało. Zauważyłem też strasznie dużo policji, która jeździła po mieście.
I gdy jeden facet zapytał się, jak się nazywam, przedstawiłem się, a ten zabrał mnie do samochodu i odwiózł do domu.
- Cholera, Kei. Przestraszyłeś mnie. Miałeś być z Manato! - wykrzyczał ojciec, a ja patrzyłem na niego pustym wzrokiem. Zaraz jednak wyminąłem go i bez słowa pobiegłem do swojego pokoju, gdzie to zamknąłem się na klucz.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pon Lip 20, 2015 11:59 am


Tak jak myślałem było w chuj zabawnie. Przez pierwszą godzinę zastanawiałem się czy wszystko dobrze z Kei’em, ale po wypiciu paru drinków te myśli przestały mnie kłopotać. Zapomniałem o problemach i zwyczajnie zacząłem się bawić. W pierwszym klubie siedziałem z Seiji’m i jego laską, ale gdy zaczęli zbierać się ich znajomi wyszedłem. Nie przepadam po prostu za towarzystwem debili, którzy na pierwszym miejscu stawiają siebie i dopiero później innych. Moim drugim miejscem postoju był klub dla gejów. Jak zwykle było tam pełno starszych panów. Na całe szczęście znalazła się też garstka moich rówieśników i niewiele starszych studentów. Samo tańczenie nie wchodziło w grę, więc po paru mocniejszych zaczęliśmy bawić się w grupie. I takim oto sposobem wróciłem do domu dopiero rano. Może niezbyt trzeźwy, ale nadal trzymający się na nogach.
-Gdzie Ty byłeś?!
-Z…z kolegą.
Powiedziałem wskazując na nieco niższego od siebie szatyna, którego postanowiłem zabrać do siebie na noc. Niestety wyszło jakoś tak, że nie załapaliśmy się na nią i trafiliśmy do mnie dopiero o siódmej rano.
-Co Ty sobie kurwa myślisz?
-Cii… – położyłem palec na ustach ojca i objąłem jedną ręką chłopaka obok – My i tak musimy o czymś pogadać, ale to jak już będę chociaż w stanie zapamiętać co mówisz.
Wyminąłem go i pomaszerowałem do pokoju. Czemu się upiłem? Czy był w tym jakiś sens? Tak, chciałem nie myśleć. Odciąć się od całego świata chociaż na parę godzin. Matka do mnie dzwoniła, Kei też… A ojciec mi nawet o tym nie wspomniał. Jak egoista odsunął mnie od nich, bo mu było to na rękę. Nawet nie raczył mi mówić prawdy. Okłamywał mnie przez osiem lat i nawet się do tego nie przyznaje.
-Manato… Chcesz coś porobić?
Zapytał Sosuke, który zdążył rozgościć się i rozłożyć „apetycznie” na moim łóżku.
-Za ścianą mam brata a na dole starego. Ale poleżeć możemy.
Był znacznie bardziej najebany niż ja, więc nawet to go zaspokajało. Gdy już znalazłem się obok niego, wtulił się we mnie i po paru minutach zasnął. Ja zresztą też… Łeb mi pękał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pon Lip 20, 2015 4:12 pm



Siedziałem przez chwilę sam, po czym wyszedłem z pokoju i polazłem do Manato. Spojrzałem na chłopaka, który z nim spał, po czym westchnąłem cicho. Zabrałem swoją torbę i zamknąłem za sobą głośno drzwi, specjalnie, żeby ich obudzić.
Wszedłem do siebie. Wyciągnąłem telefon i zadzwoniłem do Hashi'ego.
- Halo? - usłyszałem dźwięk w słuchawce, po czym pociągnąłem nosem.
- Hashi... Zabierzesz mnie do siebie? - poprosiłem, skulając się na łóżku.
- Kei... Wiesz, że chciałem, ale nie mogę. To ojciec jest twoim rodzicem, nie ja. Nie odda cię tak łatwo - powiedział przez słuchawkę. - Jeżeli chcesz to mogę wystąpić z pozwem o nadanie mi praw rodzicielskich. Chcesz? - zapytał, a ja uśmiechnąłem się mimowolnie.
- Tak, chcę - powiedziałem cicho. - Wolę być z tobą, niż z tą dwójką pojebów - rzuciłem, po czym spojrzałem na swoje nadgarstki.
- Spoko, młody. Coś się wymyśli. Przyjadę za jakiś czas, dobrze? - powiedział, a ja pokiwałem głową. - Pa - rzucił.
- Pa, dzięki - rzuciłem do słuchawki i rozłączyłem się.
Rzuciłem telefon na biurko, a po chwili zastanowienia, podłączyłem telefon do ładowania. A minutę potem siedziałem na parapecie, czytając książkę. Mój świat. Moje kilkanaście żyć.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pon Lip 20, 2015 11:41 pm


Po raz ostatni spojrzałem na budynek szkoły i posłałem mu uśmiech jak chyba nigdy. Czemu? Cieszyłem się, że nareszcie skończyłem się uczyć. Teraz ewentualnie czekają mnie studia, ale bycie modelem nie wymaga tego, prawda?
Popatrzyłem na Kei’a, który ubrany w ten sam mundurek stał obok mnie. On jeszcze trochę poczeka. Dwa lata miną mu naprawdę szybko. W dodatku ja już to wszystko miałem, więc będę mógł mu pomagać w lekcjach czy też zadaniach domowych za darmo. Nie będziemy musieli „zatrudniać” korepetytora.
Przez ostatni miesiąc byłem bardzo rozdarty. Pokłóciłem się z ojcem. W końcu dopadło go poczucie winy. Nie starał się nawet bronić, słuchał tylko jak się na niego wycieram. Wyrzuciłem z siebie cały swój ból. I co najważniejsze w końcu przeżyłem śmierć matki. Dwa tygodnie żałoby zupełnie mi wystarczyły… W jakiś sposób pomogły mi one zrozumieć to co się stało. Trochę bardziej zrozumiałem brata. To on mi o niej opowiadał co noc. Słowami przedstawił jaka była.
-Co powiesz na „randkę”?
Złapałem go w pasie jedną ręką i przysunąłem do siebie. Jakoś tak Kei zaczął budzić we mnie dość dziwne uczucia, których nie potrafię opisać. Gdy jesteśmy ze sobą cały czas chcę się uśmiechać. W nocy zastanawiam się o czym śni… Nie wiem czym jest to spowodowane.
-Możemy pójść gdzie tylko chcesz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pon Lip 20, 2015 11:46 pm



Kiedy Manato objął mnie, zaśmiałem się cicho i przytiliłem do jego boku, po czym pokiwałem głową na znak, że chętnie.
- Możemy iść do jakiegoś baru. Tylko.. Usiądźmy z dala od ludzi, dobra? - poprosiłem z ładnym uśmiechem skierowanym w jego stronę. Zaraz dźgnąłem go w bok, żeby przestał się do mnie przytulać, po czym zacząłem iśc nieznaną mi drogą. Co prawda mieszkam już w Nagasaki od jakiegoś czasu, ale dalej nie znam aż tak dobrze miasta, żeby chodzić sobie od tak.
od tatmtego momentu - Hashi nie dzwonił ani razu. A gdy ja dzwoniłem - on nie odbierał. Żadnego pozwu ojciec też nie dostał. Najpewniej wolał nie brać na siebie ciężaru odpowiedzialności jakim jestem ja. No cóż.
Odwróciłem się na moment do Manato, po czym podbiegłem do niego i uwiesiłem się mu na szyi. Z nim też kontakt mi się poprawił. Jest dużo lepiej, niż wcześniej.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Wto Lip 21, 2015 12:43 am


Nasze relacje znacznie się polepszył. Ja – obrażony na ojca zacząłem jadać posiłki jedynie z Kei’em. W domu też rozmawiam tylko z nim. Zaczęliśmy trochę się o sobie dowiadywać… Nadal jednak nie miałem odwagi zapytać go o blizny. Widziałem tylko te na rękach, ale od dłuższego czasu zacząłem podejrzewać, że ma ich więcej… Jako biseksualna osoba lubię oglądać pornosy z różnych kategorii. Tydzień temu natknąłem się na jakiś filmik z nawiedzonymi dzieciakami. Chciałem to wyłączyć, ale wtedy zauważyłem, że jeden ma pocięte przedramiona. Po przyjrzeniu się zobaczyłem blizny na też na brzuchu i udach. Z niewyjaśnionych przyczyn uznałem to za dość atrakcyjne. Dlatego chciałem wiedzieć czy Kei też takie ma. Czy zaufał mi już na tyle, żeby opowiedzieć historię swoich blizn? Nie wiem. Może jestem przebiegły, ale postanowiłem go upić w najbliższym czasie i wypytać. Dziś jest idealna okazja, prawda?
-Najpierw chodźmy do domu się przebrać. Nigdzie nas nie wpuszczą w mundurkach. A później chodźmy do clubu. Dziś jest impreza dla kończących rok szkolny. Trochę popijemy i potańczymy. Wynajmę jakiś box i będziemy mogli nacieszyć się sobą.
Odpowiedziałem, gdy zawiesił się na mojej szyi. Odruchowo objąłem go w tali i delikatnie podniosłem. Inne osoby, które akurat wychodziły ze szkoły popatrzyły na nas krzywo. Jednak, gdy rozpoznały nas, zaczęły chichotać. Tak, staliśmy się dość popularną parką albo raczej „zakochanym” rodzeństwem. Ludzie nie są ślepi, widzą jak się zachowujemy. Gdybyśmy od początku byli razem zapewne bylibyśmy całkowicie inni. Kłócilibyśmy się czy coś… Ale wtedy byliśmy zżyci, więc może bylibyśmy jeszcze bardziej jak „zakochani” niż teraz?
-Jak myślisz… Lepiej będzie spróbować w modelingu czy pójść na kurs z gotowania?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Wto Lip 21, 2015 7:24 pm



- No dobra - pokiwałem ochoczo głową i zaśmiałem się cicho. a kiedy mnie podniósł - przytuliłem się do niego bardziej, czując jak wszystkie jego mięśnie napinają się pod moim ciężarem. Ale zajebiste uczucie. Serio. Fajne bardzo.
- Wiesz... Mógłbyś sobie zrobić ten kurs, żeby mieć jakieś plecy. A potem próbować w modelingu, ale z tą śliczną buźką - w tym momencie podniosłem rękę i uszczypnąłem go w mięciutki policzek. - Nie masz się co martwić - dodałem, po czym puściłem go i rzuciłem się pędem do domu, żeby być pierwszy. I gdy już się tak stało - wparowałem do swojego pokoju, gdzie to zapakowałem swoją torbę - klucze, telefon, portfel, kurtka, a no i papierosy. Przez tego idiotę zacząłem palić. Znaczy... W sumie to sam chciałem spróbować. A on mi tylko dał! Naprawdę!
Potem zacząłem się powoli rozbierać, jednak gdy zostałem w samych bokserkach - przyjrzałem się swoim udom, potem brzuchowi, klatce, ramionom, przedramionom... Jakby człowiek był szczegółowy to pewnie nawet tych kilku nic nie znaczących na dłoniach.
Westchnąłem głośno i spojrzałem na szafę. W co ja mam się ubrać?

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sro Lip 22, 2015 12:12 pm


-Kiedyś się zestarzeję i będę musiał z czegoś żyć. Raczej po pięćdziesiątce nie będę zbyt atrakcyjny ze zmarszczkami na całej twarzy i zwisającym brzuchem.
Może powinienem zacząć pracować i studiować zaocznie? Nie wiem, naprawdę nie wiem. Nie jestem jakimś wielkim miłośnikiem gotowania. Nie czytam gazet o modzie zbyt często. Nie ma też rzeczy, którą chciałbym robić do końca swoich dni. Mam jednak wakacje, czyli czas do zastanowienia się nad tym poważnie. Ta decyzja wpłynąć może na całe moje życie.
Gdy Kei zaczął biec, ja zacząłem go gonić. Gdybym chciał to byłbym w domu pierwszy, ale po co? Niech dzieciak się cieszy, że był szybszy. Idąc w jego ślady, poszedłem do siebie, żeby się rozpakować i jakoś porządnie ubrać. Czarne spodnie, koszulka od Givenchy… Czarne adidasy i gumka na nadgarstku. Po co mi ona? Mam już trochę przydługie włosy i podczas tańca przeszkadzają mi.
-Gotowy?
Zapytałem wchodząc do pokoju blondyna. Nie spodziewałem się go zastać w samych galotach, ale dzięki temu mogłem zobaczyć praktycznie całe jego ciało. Tak jak się spodziewałem blizny znajdowały się nie tylko na przedramionach.
Spokojnie wszedłem do pokoju i usiadłem na łóżku Kei’a.
-Opowiesz mi kiedyś o nich?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sro Lip 22, 2015 12:21 pm



Spojrzałem w stronę drzwi, które się otworzyły, a kiedy Manato wszedł i usiadł obok, momentalnie próbowałem jakkolwiek zakryć blizny, ale to wcale nie było takie proste, kiedy ma się je wszędzie.
- Nie - mruknąłem momentalnie i podszedłem do szafy. Wyciągnąłem czarne, obcisłe spodnie i założyłem je, po czym narzuciłem na siebie bokserkę, która w sumie więcej odkrywała, niż zakrywała. Do tego moje czarne trampki i w sumie byłem gotowy.
- Idziemy? - zapytałem, ale zamiast tego podszedłem i usiadłem mu na kolanach, przytulając się czołem do jego zagłębienia szyi. Zagryzłem wargę i zaśmiałem się, przytulając do niego bardziej. No, mój kochany braciszek!

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sro Lip 22, 2015 1:17 pm


Jego szybka odpowiedź wcale mnie nie zdziwiła. Jakby to powiedzieć… Spodziewałem się jej? Skoro wcześniej nie chciał o tym rozmawiać to czemu miałby chcieć nagle mi się wygadać? To byłoby dziwne. Nie ma więc co się dziwić, że chcę go upić. Alkohol zawsze pomaga w takich rzeczach. Co prawda pomaga jeszcze w wielu innych, ale ich raczej nie powinienem wykorzystywać na blondynie. To mój brat. Nie chcę sprowadzać go na złą drogę.
Natychmiast wsadziłem wskazujący palec za dekolt jego bokserki i odsunąłem delikatnie materiał od jego chudego ciała, żeby popatrzeć na jego klatkę piersiową z bliska. Już na ramionach miał bladoróżowe ślady na skórze, ale te tutaj były ciekawsze. Aż miałem ochotę je dokładnie zbadać opuszkami palców. I gdyby Kei nie był moim bratem zapewne chciałbym zrobić mu o wiele więcej.
-Lubię je.
Uśmiechnąłem się do niego i pocałowałem go w czubek nosa, żeby po chwili wstać i zmusić go tym samym, żeby zszedł z moich kolan.
-Idziemy.
Wyszedłem z jego pokoju, ale bardzo szybko chciałem do niego wrócić, gdy na schodach przede mną wyrósł nasz ojciec. Najwyraźniej w drodze do domu wszedł do cukierni, bo na dole leżały reklamówki napchane słodkościami. Zawsze świętowaliśmy tak zakończenie roku. Musi się przyzwyczaić, że trochę zajmie mi wybaczanie mu. Ale on to wiedział, widać było po jego minie, że wie gdzie zamierzamy iść. Uśmiechnął się smutno i wyjął z kieszeni trochę papierowych banknotów.
-Miłej zabawy.
-Dzięki.
Odprowadził nas na dół i usiadł w kuchni. Chyba doskwiera mu już samotność.
Gdy znaleźliśmy się na chodniku, zauważyłem, że dość sporo osób idzie w tym samym kierunku co my. Czyżby wszyscy postanowili dziś uczestniczyć w imprezie?
-Masz mocną głowę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sro Lip 22, 2015 1:26 pm



Zdziwiłem się, kiedy Manato odsunął mi bokserkę i zaczął sie przyglądać moim bliznom, przez co od razu chciałem się schować gdziekolwiek.
Jednak zaraz przestał i pocałował mnie w czubek nosa, przez co ja zaśmiałem się cicho i zszedłem z jego kolan. Poszedłem za nim, a widząc na drodze ojca, który podał nam pieniądze, poszedłem dalej, nawet się nie zatrzymując. Nie gadam z nim w ogóle od kiedy wykrzyczałem Manato, że to on we wszystkim zawinił.
Wyszedłem za raz za swoim bratem, a kiedy ten zapytał, czy mam mocną głowę, pokiwałem przecząco głową.
- Nigdy nie piłem - rzuciłem i zaśmiałem się, drapiąc po głowie. - Nigdy w życiu - dodałem po chwili, uśmiechając się do niego. A chwilę potem już poszedłem do tyłu, złapałem Manato za barki i wskoczyłem na jego plecy, żeby mnie nosił. Tak. Jestem leniem, a ty będziesz moim konikiem.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sro Lip 22, 2015 3:17 pm


Trudno było mi uwierzyć w to, że mając już szesnaście lat na karku jeszcze nie pił. Ja rozumiem, że może nie lubi imprez, ale co on robił, gdy jakiś jego przyjaciel miał urodziny? Był grzecznym chłopcem jedzącym jedynie na imprezie ciasto i popijał je soczkiem owocowym? Naprawdę jest to możliwe? Ja dawniej piłem jedynie piwo, którego aktualnie nawet palcem nie dotykam. Śmierdzi mi i straciło dobry smak, gdy poznałem się z drinkami. Dopiero, gdy zastanowiłem się przez chwilę, doszedłem do wniosku, że zapewne nie pił, bo jest wierzący. Tak, ludzie wielbiący Jezusa i całą resztę jego zabawnej gromadki są zazwyczaj dziwni. Skoro ich bóg jest wszędzie to po jaką cholerę chodzą do kościoła? W domu też mają Biblię i mogą sobie ją poczytać. A z grzechów wyspowiadać się mogą w domowym zaciszu. Dla mnie to zwyczajnie chore. Już jako dziecko wkurzałem matkę tym, że przestawałem wierzyć w jakiekolwiek słowo usłyszane na mszy. Nasza dawna wspólnota była maleńka i bardzo dziwna. Później wyskoczyła afera z księdzem, który ponoć przez trzy lata przystawiał się do swoich parafian.
Wsunąłem dłonie pod jego pośladki, żeby nie spadł i spojrzałem przed siebie. Przed lokalem zebrała się kolejka, ale od czego są znajomości.
-To będziesz musiał zacząć. Ja mam mocną głowę, więc w moim towarzystwie nic Ci nie grozi.
Postawiłem go na chodnik, gdy już stanęliśmy przed barierką. Można nazwać to przypadkiem, ale mój dawny znajomy, który wypłakiwał przy mnie swoje smutki z kuflem piwa w ręku właśnie "dyżurował".
-Tsubasa!
Od razu mnie zauważył. I takim oto sposobem po paru minutach rozmawiania o swoim jakże nudnym życiu pozwolił nam wejść do środka bez zbędnego czekania.
-Wolisz coś słodkiego czy palącego w gardle?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sro Lip 22, 2015 3:25 pm



- No dobraa - mruknąłem cicho i poprawiłem torbę, kiedy mnie przytrzymał, a zaraz zostałem postawiony na chodnik. Podeszliśmy do jakiegoś kolesia, ktory po chwili nas wpuścił, a ja złapałem Manato za rękę i splotłem nam palce, żeby być pewnym, że się nie zgubię.
Tak też weszliśmy na salę, a ja zaśmiałem się cicho i wzruszyłem ramieniem. - Jestem słodziutkim, młodszym braciszkiem, więc trochę gorzkości mi nie zaszkodzi - powiedziałem, po czym puściłem go i poszedłem do najdalszego boxu, jaki był i tam też usiadłem.
Wyciągnąłem papierosy i odpaliłem jednego. Widząc, że na stolikach są popielniczki, chyba mogę tutaj palić, prawda?
Westchnąłem i wyglądałem mojego brata. No i gdzie jest ten facet?

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 24, 2015 10:17 am


Chciał gorzkości, ale mnie zastanawiało tylko czy jeden z moich dawnych ulubieńców nie zasmakuje mu bardziej. Gdy tylko mnie puścił, poszedłem do baru. Zamówiłem AMF (Adios Motherfucker) i Malibu z mlekiem. Jak na każdej imprezie było tłoczno i głośno. Właśnie przez to trochę zajęło mi dojście do miejsca, w którym siedział Kei.
-To jest dla Ciebie.
Postawiłem przed nim niebieski drink podany w wysokiej szklance. Sam natomiast wypiłem łyka swojego, który zazwyczaj jest kojarzony z kobietami. W końcu jest słodki, delikatny i właściwie bardzo słaby. Ale jego zaletą jest to, że świetnie smakuje. Już po chwili mogłem rozkoszować się posmakiem wanilii i kokosa na podniebieniu.
-I jak Ci smakuje? To dość mocne. Pięć na siedem składników tego drinka to alkohole.
Uśmiechnąłem się do niego lekko i spojrzałem na tłum bawiących się przy muzyce ludzi. Było tam parę ładnych dziewczyn i przystojnych chłopaków, ale miałem jeszcze w krwi zbyt mało procentów, żeby jakoś do nich podejść.
-Kiedyś potrafiłem tu imprezować do rana. Już w wieku szesnastu lat wyglądałem na starszego, więc wpuszczali mnie do środka...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 24, 2015 5:50 pm




Połowy papierosa już nie było, kiedy Manato przyszedł i dał mi mojego drinka. Spojrzałem na niego i wyszczerzyłem się, po czym od razu włożyłem do środka rurkę i wypiłem z pięć łyków. - Serio? - zapytałem i uniosłem brew. - Nawet nie czuć - mruknąłem, zmarszczyłem brwi i westchnąłem cicho, po czym zaśmiałem się, dalej pijąc.
- Nawet ci zazdroszczę - powiedziałem i wzruszyłem ramieniem. - Mama była straszną despotką. Miałem czas do dwudziestej drugiej dopiero jak skończyłem piętnaście lat - mruknąłem i zagryzłem wargę. - Ale była dobrą matką - dodałem po chwili, a następnie sięgnąłem po drinka, z którego to zacząłem wypijać szybko całą zawartość. I tak... Kiedy Manato ledwie zaczął - ja już nie miałem alkoholu, który od razu uderzył mi do głowy.
- Ej? Jak będę rzygać to sorka - mruknąłem i zaśmiałem się, widząc już jak cały obraz mi się klatkuje i śmiesznie jest spowolniony.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Nie Lip 26, 2015 11:53 am


On naprawdę nigdy nie pił. Gdyby było inaczej wiedziałby, że drinkami należy się delektować a nie wypijać w parę sekund. Trudno się mówi. Może kiedyś się nauczy. Na pewno jeszcze nie raz wyjdziemy pić. Widać, że mu smakuje... A ja dzięki temu będę miał ułatwiony dostęp do informacji.
-Nie martw się... Masz, wypij to.
Podałem mu mój napój, który dopiero co stracił połowę swojej początkowej ilości. Miałem znacznie mniej alkoholu co on, więc można powiedzieć, że wypił wszystko w błyskawicznym tempie.
-Może chcesz potańczyć? W takich światłach nie będzie ich widać, więc nikt nie będzie o nie pytał.
Rzecz jasna mówiłem o jego bliznach.
Impreza to impreza - jest od zabawy a nie siedzenia z dupą na miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Nie Lip 26, 2015 7:36 pm



Westchnąłem cicho i pokiwałem głową, a kiedy dał mi swojego drinka, zaśmiałem się cicho i wypiłem łyka, po czym odsunąłem go od siebie, bo poczułem kokos.
- Manato! - wykrzyczałem, po czym zacząłem kaszleć. Złapałem się za gardło i kaszlałem jeszcze więcej, próbując jakoś pozbyć się tego chorego uczucia łaskotania mnie w przełyk. Kaszlałem tak przez trzy minuty, przy czym biłem się w płuca, a kiedy w końcu mogłem złapać oddech, po prostu złapałem mocny oddech. i tak ze trzy razy, próbując uspokoić swój oddech.
- Mam uczulenie na kokos - powiedziałem chropowatym głosem.
A kiedy powiedział, że możemy potańczyć i jeszcze powiedział o moich bliznach, niemal momentalnie schowałem rękę za siebie, nie chcąc, żeby ktokolwiek je zobaczył.
- Nie - mruknąłem. - Jak chcesz to idź. Ja nie chcę - mruknąłem i odsunąłem się bardziej w stronę Manato.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pon Lip 27, 2015 10:48 pm


Przez pierwsze sekundy nie rozumiałem co się dzieje. Krzyknął moje imię i zaczął się dusić. W końcu wyglądało to jak jakiś atak. Bardzo szybko się dowiedziałem co jest tego powodem. Przez tyle lat zapomniałem o tym, że Kei ma uczulenie. Gdy byliśmy mali specjalnie wyjadałem cukierki kokosowe z bombonierek, żeby nie było mu smutno. W końcu nie zawsze potrafił się pilnować. Ale ile w tym drinku może być kokosa?
-Skoro jeszcze nie jesteś gotowy to posiedzimy. Przepraszam, zapomniałem.
Kiedy minął nas kelner, zaczepiłem go. Poprosiłem o dwa Orgasmy. Dodatkowo zamówiłem dla nas jeszcze tabliczkę czekolady z miętowym nadzieniem, żeby język mógł poczuć przeróżne smaki.
-Czemu nie chciałeś wcześniej się poznawać z ludźmi? Bałeś się ich, odrzucali Cię?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pon Lip 27, 2015 11:02 pm



Zaśmiałem się cicho. - Nie, nic się nie stało - mruknąłem cicho i kiedy Manato powiedział do kelnera o jakichś drinkach. Najwyraźniej chce mnie spić. A mi się to jakoś specjalnie nie podoba.
- To nie tak, w sumie - mruknąłem. - Po prostu ludzie są hałaśliwi, a ja potrzebuję ciszy. Wolę muzykę od ludzkiego głosu, a gdy potrzebowałem rady to zawsze była mama. Jakoś tak.. Wyrosłem na aspołeczniaka i samotnika - mruknąłem, wzruszyłem ramieniem i zaraz chłopak w młodym wieku podszedł i postawił przed nami dwa drinki.
Uśmiechnąłem się lekko do Manato. Powoli muszę to pić, bo... O matko. Już mi się w głowie kręci, a co dopiero powiedzieć, jakbym i tego wypił na raz?
- Chociaż ludzie są przerażający - rzuciłem i zaśmiałem się cicho, patrząc na tych, na parkiecie. Obijali się o siebie, dziewczyny wywijały tyłkami, no i jeszcze kilku ludzi się ze sobą całowało i macało pod ścianami. Nawet parkę gejów zauważyłem. I nie powiem, ale ten widok był podniecający.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pon Sie 03, 2015 10:17 pm


-Nie wszyscy są tacy głośni jak myślisz. Mój były chłopak był naprawdę cichą osobą. Praktycznie nic nie mówił. Nie potrafiłem go przez to zrozumieć. Dobrze, że Ty taki nie jesteś. Potrafisz się ze mną dogadać.
Wyciągnąłem rękę w jego stronę i pogłaskałem jego lewy policzek zewnętrzną częścią dłoni. Był taki miękki i ciepły. Zapewne od alkoholu wzrosła temperatura jego ciała.
Wypiłem drinka bardzo szybko i rozsiadłem się wygodnie na siedzeniu obitym skórą. Dopiero po chwili zauważyłem, ze Kei jest na czymś bardzo skupiony. Wpatrywał się w ludzi na parkiecie… A może jednak nie? Jego spojrzenie było zbyt bardzo intensywne. Zbyt bardzo wydawało mi się, że ma ochotę się nim wbić w parę chłopaków, którzy po paru mocniejszych olali całe towarzystwo i zaczęli się namiętnie całować pod ścianą.
-Podoba Ci się?
Zapytałem wstając z wygodnej kanapy i stając przed nim. Skoro też by tak chciał to czemu tego nie zrobi? Z jego urodą to cholernie łatwe.
-Chcesz poszukać takiego towarzystwa?
Chciałem mu w tym pomóc… Tylko czemu? Co gdyby ktoś mu coś zrobił? Może ja zwyczajnie chciałem zobaczyć czy mój brat byłby w stanie związać się z mężczyzną? Ale czemu wyciągnąłem do niego rękę, skoro od tego właśnie zabolało mnie serce?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sro Sie 05, 2015 10:49 am



Nawet nie zdałem sobie sprawy z tego, że gapię się na tych dwóch chłopakow. Jeden, ten wyższy stał pod ścianą, kiedy ten mniejszy klęczał przed nim i najprawdopodobniej mu obciągał. Gapiłem się na nich i nie umiałem przestać patrzeć. To było.... Cholera. Zajebiste, no.
Wyrwał mnie z zamyślenia głos Manato.
- Tak.. Nie! Jasne, że nie! - rzuciłem, zaśmiałem się i podrapałem po czerwonym policzku z zażenowania. Boże, ratunku.
Kiedy wstał i wyciągnął do mnie rękę, żebym też kogoś poznał, patrzyłem na nią jeszcze jakiś czas, jednak nie złapałem jej. Zamiast tego wstałem sam i przytuliłem się ładnie do niego.
- Nie trzeba - mruknąłem, wziąłem swojego drinka i wypiłem trzy łyki. Zaraz zaciągnąłem Manato między ludzi. I w sumie... Nie było tak źle.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   

Powrót do góry Go down
 
Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Escriptors :: Opowiadania grupowe :: Archiwum-
Skocz do: