IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 10, 2015 2:15 pm


Gdy rodzice się rozwodzili, Kei miał problemy z zasypianiem i w nocy potrafił nieświadomie płakać przez sen. Czasami nawet wstawał w środku nocy i wkradał się do mojego łóżka. Wiedziałem jak bardzo było mu ciężko, więc nie miałem nic przeciwko. Gdy rodzice się kłócili, brałem go gdzieś na dwór. Jako starszy zawsze czułem, że muszę mu pomagać. Urósł, już normalnie sypia, nie potrzebuje mnie dłużej.
Kątek oka cały czas przyglądałem się mu. Co prawda starał się zakryć ręcznikiem, ale jak wiadomo nie wszystko da się schować za kawałkiem materiału. Widać było jego ślady po cięciach, które z biegiem czasu zbledniały i uwypukliły się.
-Chodźmy jutro razem do łaźni wieczorem, co? Jest na osiedlu i mało osób do niej uczęszcza.
Naprawdę miałem ochotę pobyć z nim sam na sam. Chciałem z nim porozmawiać, poznać się na nowo.
Zabrałem się za ściąganie spodni, które z początku postanowiły stawiać mi opór. Skończyło się na tym, że zdjąłem je razem z bokserkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 10, 2015 3:07 pm



Stanąłem w drzwiach i odwróciłem się do niego, kiedy zaprosił mnie do łaźni. Złapałem dłonią framugę drzwi i westchnąłem cicho, a widząc, że ten ściąga spodnie, a potem bokserki, odwróciłem się, żeby tylko nie zobaczyl wszech obecnych rumieńców.
- Nie - odpowiedziałem krótko i zaraz wszedłem do swojego pokoju.
Usiadłem na swoim łóżku, a patrząc na swoje spodnie, walnąłem się w łeb ręką. Nosz cholera jasna, jaki ja jestem durny. Stanął mi na widok faceta. Więcej! Na widok mojego brata! NAgiego... z ładnym ciałkiem, przystojną buźką... Nie!
Westchnąłem głośno i po chwili spojrzałem na drzwi. Podszedłem do nich, po czym przekręciłem kluczyk w drzwiach. Nie, nie będę sobie...
Dobra, po chwili i tak wylądowałem na podłodze, zaciskając oczy i pojękując cicho. Serio cicho! Bo zaraz ten idiota tutaj przyjdzie i wcale nie będzie za dobrze.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 10, 2015 11:10 pm


Przypomniało mi się nagle, gdy miałem siedem lat. Wtedy jeszcze nie wstydziłem się paradować nago przed bratem. Jednak po paru latach się to zmieniło. W każdym razie właśnie wtedy jeszcze bawiliśmy się w wannie w wojnę wodną. Mieliśmy małe plastikowe pistolety i potrafiliśmy zalać całą toaletę. Wtedy nie patrzyliśmy na swoje wady i tak naprawdę nie czuliśmy się jakoś inaczej pozbawieni ubrań. Zapewne gdybyśmy wyszli w taki sposób na podwórko nic by nam nie przeszkadzało.
Po szybkim chłodnym prysznicu włożyłem na tyłek jakieś luźne gatki, umyłem zęby i ruszyłem do swojego pokoju. Nie byłbym sobą, gdybym po drodze nie stuknął cicho w drzwi obok.
-Dobranoc Kei.
Powiedziałem z delikatnym uśmiechem na twarzy i przyspieszyłem tempa, żeby jak najszybciej chlasnąć się na łóżko. Postanowiłem naprawić drzwi jutro. Ojciec i tak korzysta z toalety na dole.
Dobrze wiedziałem, że po drugiej strony ściany stoi łóżko Kei'a, więc zapukałem parę razy, żeby sprawdzić czy jeszcze nie śpi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sob Lip 11, 2015 10:32 am




Zamknąłem sobie usta ręką, kiedy ktoś, znając życie Manato, zapukał mi do drzwi. Jednak, skoro chciał powiedzieć tylko dobranoc, zabrałem rękę, jednak nic nie odpowiedziałem.
Kiedy skończyłem - wytarłem wszystko chusteczkami i położyłem się do łóżka, patrząc na sufit. Jeżeli będę miał koszmary, obiecuję, że pójdę do Manato.
Więc lepiej, żebym tych koszmarów nie miał.
Odwróciłem się w stronę ściany, a słysząc, że ktoś puka po drugiej stronie, uśmiechnąłem się po czym odpukałem trzy, czy cztery razy na znak tego, że jeszcze nie śpię.
Ciekawe, jak to będzie jutro. Z tego co mi ojciec mówił na skype, przez pierwszy tydzień będzie załatwiał mi ze szkołą przeniesienie, a potem papiery. W sensie zmienia mi zameldowanie i przejmuje opiekę rodzicielską. A, że mama umarła, nastąpi to automatycznie, kiedy tylko pójdzie do odpowiedniego urzędu.
Więc co ja będę tutaj robił przez tydzień? Muszę rozpakować chyba laptopa. A potem zabrać się za książkę. Tak, to dobry pomysł.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sob Lip 11, 2015 6:13 pm


Słysząc, że ktoś po drugiej stronie ściany mnie usłyszał, momentalnie poczułem się odprężony. Zrzuciłem kołdrę na podłogę i ułożyłem się wygodnie na boku. Jedną rękę wsunąłem pod policzek, drugą objąłem się w brzuchu - jak zawsze.
-Dobranoc aniołku!
Tak właśnie żegnała nas mama, gdy kładliśmy się spać. Chciałem w jakiś sposób go pocieszyć, pokazać, że tutaj też może poczuć się jak w domu. W końcu teraz nim będzie. Dla mnie przeprowadzka była ciężka... Ale ja wtedy nikogo praktycznie nie straciłem. Nikt mi nie umarł. Moja rodzina "tylko" się rozdzieliła.
-W razie co mogę Cię ogrzać, jeśli będzie Ci zimno.
Oczywiście mówiłem to dla żartów, ale nie miałbym nic przeciwko, gdyby wgramolił się do mojego łóżka. Z takimi właśnie myślami zamknąłem oczy z nadzieją, że zaraz zasnę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sob Lip 11, 2015 6:23 pm




Westchnąłem głośno i uśmiechnałem się lekko, czując, jak w moich oczach pojawiają się łzy. Aniołki. Zawsze byliśmy jej, malymi aniołkami i tak... Jakoś.
Westchnąłem i pokiwałem głową, mimo, że Manato tego nie widział - zgodziłem się i zabrałem swoją poduszkę, po czym wyszedłem ze swojego pokoju, zostawiając tam tylko spodnie, w których było mi za gorąco.
Wszedłem do mojego brata i stanąłem przed łóżkiem.
- Przesuń się - poprosiłem i położyłem swoją poduszkę obok jego, po czym położyłem się obok chłopaka. Położyłem się na plecach, po czym zabrałem mu trochę kołdry, przykrywając się nią.
Odwrociłem sie tyłem do chłopaka i podłożyłem sobie rękę pod głowę, patrząc przed siebie. Eh, no nic.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sob Lip 11, 2015 7:21 pm


Gdy usłyszałem wiadomo czyje kroki, odwróciłem się na moment przodem do drzwi. Bardzo szybko stanął w nich Kei bez spodni do spania. Wyglądał jak mały, gotowy do spania aniołek, który tylko czeka, żeby wtulić się w czyjeś ramiona i zamknąć na dłuższy moment oczy.
Posłusznie wykonałem jego prośbę i przesunąłem się z tyłkiem nieco w bok. Gdy jego drobne ciałko znalazło się obok mnie, odwróciłem się tak, żeby widzieć w świetle księżyca jego plecy. Był taki drobny. Miałem ochotę go przytulić... Właściwie czemu tego nie zrobić?
Skuliłem trochę nogi i jedną ręką chwyciłem go w brzuchu. Zdecydowanie Kei był zbyt chudy jak na swój wiek i wzrost.
-Jak dawniej, co? Gdy byłeś mały miałeś łaskotki. Nadal je masz?
Dla zabawy wkradłem się dłonią pod jego koszulkę i zacząłem palcami błądzić po jego gładkiej skórze. Chciałem tak dostać się do jego pach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sob Lip 11, 2015 7:30 pm




Westchnąłem cicho, bardziej ze zdziwienia, kiedy nagle Manato mnie przytulił i to jeszcze tak bardzo, że aż dosałem wypieków. Zdecydowanie za bardzo się rumienię! I to mi się w ogóle nie podoba!
Jednak jeszcze bardziej się zdziwiłem, kiedy ten włożył mi rekę pod poduszkę i jeszcze pewnie natrafił na sporą ilość blizn, a potem zaczął mnie łaskotać.
- N-no nie! Prze...hahhahaa...przestań! - powiedziałem, śmiejąc się jak głupi i w końcu złapałem jego rękę, zabierając ją ze swojego ciała i spod koszulki.
Niech nie dotyka lepiej gołą ręką mojego brzucha, lewej strony klatki piersiowej i nóg... I przedramion. eh, za dużo mam tych blizn, zdecydowanie.
Odwróciłem się do niego przodem, po czym przysunąłem lekko, chowając głowę między jego ramiona. Przytuliłem się nosem i ustami do jego klatki piersiowej, po czym zagryzłem wargę, zamykajac oczy.
- Dobranoc - mruknąłem cicho, bardziej się w niego wtulając, żeby tylko nie zobaczył wypieków.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sob Lip 11, 2015 7:56 pm


Jego śmiech bardzo szybko dotarł do moich uszu. Nic dziwnego, skoro nie dzielił nas nawet jeden centymetr. Byliśmy w siebie wtuleni. Zapewne byłoby zupełnie inaczej, gdybyśmy mieszkali razem. Kłócilibyśmy się, sprzeczali, wyzywali... I tak doszłoby do tego, że bylibyśmy znacznie dalej niż bliżej. Może jednak rozłąka nas do siebie zbliżyła? Nie, nie powinienem tak myśleć.
Gdy złapał moją rękę, wiedziałem, że to już koniec. Dlatego korzystałem z ostatnich sekund... I poczułem je. Zapewne nie wszystkie, ale parę musnęło opuszki moich palców. Na pewno nie były jakimś przypadkowym potknięciem czy zadrapaniem. Były podobne do tych na jego rękach.
Na moment zacząłem zbyt bardzo zastanawiać się czemu je sobie zrobił. Właśnie dlatego nie zareagowałem, gdy przytulił się do mnie i po może dwóch minutach zacząłem gładzić dłonią jego plecy.
-Tak.
Jakby odruchowo pocałowałem go w czubek głowy i ze spokojem zamknąłem oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sob Lip 11, 2015 8:06 pm



Rano obudzilem się wcześniej, niż Manato. Leżeliśmy dalej w siebie wtuleni i jakimś dziwnym cudem jego jedna ręka była pod moim brzuchem i przytulał mnie do siebie, przyciskając obiema dlonmi. Ja za to wtulałem się w jego ramię, które też zrobiło mi za poduszkę.
Jednak i tak najbardziej zdziwiło mnie to, że kiedy podniosłem się z łóżka, widziałem wypustkę na bokserkach Manato. Oczywiście, że spaliłem buraka, po czym wszedlem do swojego pokoju. Tam zabrałem wszystkie potrzebne mi rzeczy i poszedłem do łazienki. Tam ubrałem się w świeże bokserki, czarne spodnie, czarną bokserkę i czarną koszulę. Uczesałem wlosy, założyłem okulary, potem poszedłem do swojego pokoju. Tam wpakowałem do torby książkę. Przecież chcę wyjść, nie będę siedział cały dzień w domu, kiedy Manato idzie do szkoły.
Wszedłem do pokoju bruneta i trzepnąłem go lekko w ramię.
- Wstawaj leniu, idziesz do szkoły - powiedziałem, po czym wyszedłem, aby udać się na dół, gdzie to siedział już ojciec i robił śniadanie. Zdziwił się na mój widok.
- A ty co tak wcześnie? - zapytał, na co ja uśmiechnąłem się w jego stronę, upewniając się, że rozpięte guziki koszuli na nadgarstkach nie pokażą moich blizn.
- Zawsze wstaję rano - powiedziałem cicho i uśmiechnąłem się lekko, na co on wrócił do robienia śniadania.
-Ah, właśnie. Zapomniałbym. W skrzyneczce przy drzwiach jest twój komplet kluczy. Od domu, kamiennicy i bramy przy wejściu - powiedział, przerzucił naleśnika i zaczął robić kawę.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Nie Lip 12, 2015 12:17 am


Zamlaskałem parę razy i odruchowo chwyciłem się za kroczę, żeby podrapać się chwilę później po podbrzuszu i ziewnąć głośno na cały pokój. Gdyby nie Kei spałbym dalej i zapomniałbym o tym, że dziś czeka mnie cholerna szkoła i w niej cholerni ludzie. Taka prawda, wolę zadawać się z osobami, które chodzą do innych szkół. W mojej są same posrane dzieciaki z patologicznych rodzin albo takie co myślą, że jak mają pieniądze to mogą wszystko. Ojciec wysłał mnie tam, bo mają najwyższy poziom i ponoć najlepiej przygotowują do testów końcowych.
-Nie chcę...
Wstałem leniwie z wygodnego łóżka i podszedłem do szafy. Bez zbędnego wyłażenia do toalety założyłem na dupę jeansy. Na górę natomiast czarną koszulę z ozdobnymi mankietami i kołnierzem. Żeby nie latać nie wiadomo ile razy na górę, zabrałem ze sobą od razu torbę z książkami.
-Mmm... Naleśniki. Kei możesz mi zrobić jednego z czekoladą i cukrem pudrem? Proszę~
Musiałem jeszcze polecieć do kibla ogarnąć się, więc idealnie mogłem wykorzystać brata, żeby pomógł mi w przygotowaniu się do szkoły. W końcu on jej jeszcze nie ma.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Nie Lip 12, 2015 7:30 am



Pokiwałem głową, kładąc na podłogę swoją torbę. Ojciec zaraz podał naleśniki na stół, dżem, sos klonowy i nawet cukier puder się znalazł. Zrobił sobie kilka i zaczął jeść. Za to ja zrobiłem dwa dla Manato. Jeden taki, jaki chciał, a drugi z sosem klonowym. Potem zrobiłem dla siebie dwa z czekoladą, pomodliłem się i zjadłem.
- Masz jakieś plany na dzisiaj? - usłyszałem ojca, więc podniosłem do góry oczy. - Boże, dzieciaku. Ubierz się w kolory może, co? - zapytał i uśmiechnął się delikatnie.
- Pewnie pójdę do biblioteki, albo zgubić się w mieście - mruknąłem, ale kiedy powiedział, żebym ubrał się w kolory, prychnąłem i podnioslem się, zabierając jedzenie. - W przeciwieństwie do waszej dwójki mi na mamie zależało i mam zamiar obchodzić żałobę - mruknąłem na odchodnym i po prostu wbiegłem na schody, zamknąłem się w swoim pokoju na klucz.
Odłożyłem naleśniki na blat, po czym wlazłem pod kołdrę, narzuciłem sobie na głowę poduszkę i tak też przeleżałem... kilka godzin.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Nie Lip 12, 2015 5:17 pm


Tak długo się pindrzyłem przed lustrem, że naleśniki musiałem wziąć do ręki. Oczywiście zdziwiłem się, gdy w kuchni nie zastałem Kei'a, ale stwierdziłem, że musiał już wyjść. Jego robota była idealnie wykonana. Proporcje bardzo dobre... Ojciec nigdy nie potrafił ich zachować. Dawał za dużo czekolady i za mało cukru pudru. Kei najwyraźniej pamiętał jak wyglądają naleśniki mojej roboty. Gdy był may takie właśnie robiłem. Do tego jeszcze takie z karmelem albo te z musem jabłkowym. Ciekawe czy nadal tak je jada?


-Spierdalaj. Nie będę Ci w tym pomagał.
-Weź Manato. Wyglądasz na starego, więc na pewno nas tam wtedy wpuszczą.
-Nie mam ochoty płacić za seks z nadmuchaną laską, która obciąga każdemu, kto do niej przyjdzie. I nie lubię takich rzeczy, dobrze o tym wiesz.
-Pójdziemy w grupie, będzie zabawnie.
-Zapomnij.
Odpowiedziałem Sosuke, który uparcie próbował w weekend wybrać się w grupie do nowego burdelu na drugim końcu miasta. Nie przepadam jednak za takimi wypadami, tylko raz byłem w takim syfie i cholernie żałuję. Do niczego nie doszło i szybko znalazłem pocieszenie w chłopaku z ulicy, który akurat się tam pałętał.
-Jestem w domu!
Zdjąłem z nóg buty i rzuciłem torbę pod ścianę.
-Kei?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Nie Lip 12, 2015 5:30 pm



Leżałem zakopany w łóżku przez dobre cztery godziny. Nic nie jadłem, nic nie piłem, tylko leżałem i przytulałem do siebie ramkę ze zdjęciem. Zrobiliśmy je z mamą, kiedy wyjechaliśmy do Paryża z jej facetem. Akurat go wyciąłem i w ramkę wstawiłem tylko mnie i ją, ale i tak najważniejsze, że mam jej zdjęcie. Tak, czy siak, ryczalem i nie umiałem się ogarnąć.
Potem poszedłem do łazienki. Szukałem jakiś maszynek, ale gówno ogólnie z tego wyszło, bo po ojciec i Manato używają tylko elektronicznych. Czeka mnie wycieczka do chemicznego.
Wróciłem do pokoju i była powtórka z rozrywki - patrzenie się na jej pierścionek zaręczynowy. Miała się z tym całym Hashiro brać ślub. I miało być tak...
Zachlysnąłem się wlasnymi łzami, kiedy usłyszałem głos Manato.
Szybko podniosłem się i otarłem mokre policzki. I tak wyglądam jakbym ryczał cały dzień, więc no. Za bardzo nie mam jak tego ukryć.
- Jestem na górze! - wykrzyczałem i sięgnąłem po książkę. Poudaję, że to przez książkę, na pewno przejdzie.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Nie Lip 12, 2015 6:50 pm


Zanim poszedłem na górę, wstąpiłem na moment do kuchni. Nalałem do dwóch wysokich szklanek z niebieskiego szkła sok owocowy i włożyłem do nich kolorowe słomki. Obrałem również trzy jabłka i pokroiłem w mniejsze kawałeczki. W końcu nie jadłem jeszcze obiadu, a nie chciałem się przed nim zapchać.
-Wchodzę.
Powiedziałem otwierając sobie drzwi plecami. W końcu w obu dłoniach miałem szklanki a pod jedną pachą miseczkę z jabłkami.
-Co się stało? Wzruszyłeś się podczas czytania... Kryminału?
Nie wiedziałem co czyta, ale okładka nie wskazywała na to, żeby był to romans lub tragedia. Czarna okładka z czerwono-białymi elementami.
Postawiłem wszystko na podłodze i usiadłem wygodnie. Poczęstowałem się kilkoma kawałkami słodkiego owocu i z wyczekiwaniem patrzyłem na napuchniętą twarz brata.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Nie Lip 12, 2015 7:02 pm



Podniosłem na niego twarz, kiedy powiedział, że wchodzi, a zaraz zobaczyłem jego dużą sylwetkę z dwoma szklankami soku. Odebrałem od niego jedną i kiedy zapytał się, czy płakałem przez kryminał, pokiwałem głowa.
- T-tak - mruknąłem z cichym zająknięciem i odchrząknąłem. - Szybko się wzruszam, a tutaj ginie pomagier szefa wydziału... A ten kiedyś uratował mu życie i wiesz... - zacząłem zmyślać, po czym wstałem i odłożyłem książkę. Wróciłem do łóżka, siadając po turecku przy ścianie.
- Nie przyprowadziłeś nikogo? - zapytałem ze zdziwioną mina i uśmiechnąłem się delikatnie, spoglądając raz na niego, a raz na swój soczek.
W sumie to mowił, że często do niego wpadają znajomi, więc to było dośc dziwne, że nikogo ze sobą nie zabrał. Chociaż - tak jes nawet lepiej. Wolę ciszę, ewentualnie przerywaną muzyką, żeby nie było. Właśnie... Wracając do muzyki.
Podszedłem do swojego laptopa i wlączyłem go, opierając się przedramionami o blat biurka. Odpaliłem YouTube i wlączyłem pierwszą piosenkę, która wpadła mi do głowy i był to soundtrack z filmu "pianista".
Usiadłem na łóżku i spojrzałem na swojego brata.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pon Lip 13, 2015 12:12 am


-Nie, nie wiem. Od dawna nie płakałem. I na pewno nie wylewałbym łez nad czymś co jest w książce. Ostatni raz ryczałem, gdy się rozdzieliliśmy. Uważam, że tylko takie momenty życiu są godne łez.
Odpowiedziałem dość chłodno, co nawet mnie trochę zdziwiło. Nie chciałem, żeby odebrał moje słowa jako obrazę jego osoby lub zwyczajne wyładowanie emocji. W końcu od bardzo dawna trzymam w sobie mnóstwo uczuć, które chyba nigdy nie zobaczą światła dziennego.
-Nie. Mój kolega chciał mnie namówić na wypad, ale odmówiłem. Chciał nawet, żeby wziął Ciebie ze sobą. Nie jesteś jednak pełnoletni i zabieranie Cię do clubu z gołymi panienkami byłoby złym pomysłem. Bałbym się o Ciebie. Te kobiety są nieobliczalne i narwane. Jeszcze któraś by mi Ciebie porwała albo zgwałciła i co bym zrobił?
Po chwili wyobraziłem sobie Kei'a za dziewięć miesięcy z jakąś laską i bachorem u boku. Taka wizja była naprawdę przerażająca, ale mogła się przecież wydarzyć, prawda?
Wypiłem dwa większe łyki soku, żeby trochę ochłonąć i wywaliłem moje długie nogi przed siebie, żeby mi nie zdrętwiały.
-A co dziś cały dzień robiłeś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pon Lip 13, 2015 10:26 am



Pokiwalem głową, kiedy powiedział, że od dawna nie płakał. W sumie ja też nie. Chociaż... Przez około dwa lata nie umiałem zasnąć. Zawsze obok był Manato, bo nie chcieliśmy mieć osobnych łóżek. Budziłem się z krzykiem i zalany łzami. Z czasem powoli zaczęło mi to przechodzić. Ale teraz chyba koszmar będzie wracał. Bez mamy... Jest trudniej.
- Jeżeli mówisz o burdelu to w życiu nie poszedłbym do czegoś takiego - mruknąłem cicho i wzruszyłem ramieniem. - Chociażby przez to, że jestem chrześcijaninem - dodałem, a kiedy zapytał co robiłem cały dzień, odruchowo spojrzałem na mokrą od łez poduszkę, a dopiero po chwili przesunąłem swój wzrok na niego.
- Leżałem w łóżku - mruknąłem z uśmiechem.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pon Lip 13, 2015 11:33 am


Chrześcijanin... Kiedyś mama kazała nam chodzić do kościoła. Nigdy tego nie lubiłem. Nigdy nie wierzyłem w Boga i całą resztę. W końcu to niemożliwe, żeby ktoś wyleczył kogoś z ślepoty. Po prostu coś takiego nie może się stać w naszym świecie. Ale nie neguję osób, które twierdzą, że Jezus i Bóg istnieją. To ich interes i mnie nic do tego. Aczkolwiek strasznie się ograniczają... Tylko czemu Kei okalecza się? Okalecza ciało, które dał mu Bóg. Nie powinien tego robić, prawda? A może po śmierci mamy trochę zwątpił?
-Chciałeś iść do księgarni, nie?
Przyjrzałem się jego zaczerwienionym oczom. Od książki nie powinien płakać tak mocno, prawda?
-Może teraz się do niej przejdziemy? W końcu nie możesz siedzieć tak cały dzień w domu, bo zaczniesz kisnąć w pokoju. Przy okazji zajdziemy do herbaciarni i cukierni. Zawsze mają tam coś dobrego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pon Lip 13, 2015 1:17 pm



Kiedy zapytał, czy chciałem iśc do księgarni, pokiwałem głową, moze spokojnie i bez większego entuzjazmu, ale tak. Chciałem iść i to bardzo. Tym bardziej, że moja półka potrzebuje zapełnienia. W końcu tutaj mam większy regal, niż u mamy i to jest trochę dziwne. Chociaż... W sumie mama miała ten większy, bo ona dużo więcej czytała. I podczas pobytu w szpitalu i kiedy wracała z pracy. Większośc swojego czasu spędzała przy książkach.
- Teraz? - dopytałem i wzruszyłem ramieniem. - Musiałbym się ogarnąć... - dodałem, kładąc rękę na swoją głowę. Ułożyłem lekko włosy i westchnąłem.
- Możemy iśc - rzuciłem, po czym wstałem i poszedłem do łazienki. Tam też uczesałem normalnie włosy, znowu umyłem zęby i poprawiłem ubranie.
Wróciłem do Manato.
I w sumie możemy iśc.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pon Lip 13, 2015 10:43 pm


Pokiwałem głową na jego pytanie. Co mamy innego do roboty? Ojciec pewnie będzie chciał się przez najbliższy czas pokazać od najlepszej strony i będzie robił dla nas obiadki. Bóg wie skąd on się nauczył je gotować, ale jego wczorajszy popis był całkiem dobry.
Kiedy zniknął z pokoju, dokończyłem jedzenie i dopiłem sok. Co ma się marnować, prawda? Wszystko zaniosłem jeszcze do zlewu i wskoczyłem do toalety, żeby umyć ręce, bo sok jabłkowy ściekł mi na palce.
-Właściwie to czym się interesujesz Kei? Lubisz coś robić pomijając czytanie w wolnym czasie?
Miałem ochotę wyciągnąć z niego jak najwięcej. Rozłąka nie trwała tygodnia czy dwóch... Trzeba to nadrobić, jeśli teraz mamy możliwość. W szkole też będziemy mieli dla siebie przerwy. Sam powiedział, że woli samotność, ale nie pozwolę, żeby jadł śniadanie w samotności. Będę go nawet ganiał po całym budynku, ale zmuszę Kei'a, żeby dzieł się ze mną bento.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pon Lip 13, 2015 10:54 pm




Wzruszyłem ramieniem, kiedy związywałem swoje czarne trampki. Oczywiście sznurówki musiały mi wszystkie wyjśc i nie musiałem oba na nowo związywać.
- Fotografuję dużo. I piszę swoje cosie - mruknąłem i zagryzłem obie wargi do środka. - I muzyka klasyczna - dodałem i uśmiechnąłem się sam do siebie, tym bardziej, że aktualnie właśnie taka leciała w moim mini odtwarzaczu domowym.
Kiedy już ten się przyszykował i zrobił wszystko, co musiał, zabrałem portfel, a w nim pieniądze i klucze, książkę, słuchawki, telefon i na sam koniec jeszcze aparat. Wszystko wpakowałem do torby z przypinkami z rożnych koncertów, sklepów internetowych, postaciami z anime i mangi i moich ulubionych filmów.
Zarzuciłem na ramię torbę po czym zszedlem na dół. Zabrałem swój komplet kluczy i pozwalając na to, żeby to Manato wszystko pozamykał - wyszedłem przed brame kamienicy, patrząc na swoje buty. Ogólnie najczęściej tak chodzę, wiec dopóki będę widział stopy Manato - nic mi się nie stanie.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sro Lip 15, 2015 5:31 pm


Już zamykając drzwi, czułem się niezręcznie. Nie miałem pojęcia o czym z nim porozmawiać. Nie interesuję się fotografowaniem. Dla mnie to strasznie nudne zajęcie. W końcu zdjęcia są wiecznie żyjącym na papierku wspomnieniem, które po jakimś czasie może okazać się bolesną raną na sercu. A pisanie? Nigdy nie miałem do tego talentu. W szkole pisanie różnego rodzaju opowiadań czy wypracowań było dla mnie koszmarem. Nawet o muzyce klasycznej nie mogliśmy pogadać, bo totalnie się na tym nie znałem.
Na chodniku minęliśmy naszego sąsiada z dziewczyną. I właśnie dzięki niemu coś przyszło mi do głowy. Może takie tematy zazwyczaj poruszają dziewczyny, ale sam jestem ciekawy jak wyglądało życie miłosne mojego młodszego brata.
-To opowiadaj. Miałeś już kogoś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Sro Lip 15, 2015 5:39 pm



Weschnąłem cicho, kiedy szliśmy, po czym probowalem się schować, kryjąc twarz za kurtką, żeby tylko na mnie nie patrzył. Szliśmy i nie rozmawialiśmy, az do pewnego momentu, kiedy to Manato zaczął temat zakochania.
- Nie - odpowiedziałem krotko. - Chociaż... Nie wiem, czy można w ogóle nazwać to związkiem. Kiedyś taka dziewczyna się do mnie przyczepiła po jednej z imprez, gdzie się całowaliśmy i gadała wszystkim, że jest ze mną - mruknąłem i zaśmiałem się. - A potem gdy ją wyśmiałem, ta się obraziła na amen - dodałem, patrząc na niego.
Znowu schowałem głowę na dół i w sumie tak szedlem, szedłem, nie patrząc nawet na buty mojego brata.
I gdy tak szliśmy, momentalnie pod moimi nogami pojawiły się pasy. Ale... Właśnie. Stałem na jezdni sam, a gdy podniosłem głowę, zobaczyłem, że jest czerwone światło, za to za mną krzyczy kilka głosów.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 17, 2015 1:34 pm


Uniosłem lewą brew w górę, gdy powiedział o swojej dawnej sytuacji z pewną dziewczyną. W końcu jako taka pobożna osoba chyba nie powinien całować się na prawo i lewo z byle kim. Jednak co mi do tego? To jego życie. Jednak kto by pomyślał, że z niego taka niemiła osóbka? Mógł jej grzecznie powiedzieć, że źle wszystko zrozumiała, ale wolał ją wyśmiać. Chyba Kei trochę zdążył dorosnąć i zmienić się. Ale czy na lepsze?
Na moment odwróciłem głowę w bok, bo po drugiej stronie ulicy szedł mój znajomy. Odmachałem mu uśmiechnięty szeroko. W końcu szedł z dziewczyną, więc nie wypadałoby im przeszkadzać. Ciemnowłosa wydawała mi się jakaś dziwna. Zamiast być zadowolona z randki wyglądała na jakąś zmartwioną. Złapała jego rękaw i wskazała palcem gdzieś przede mnie. Dopiero wtedy zaciekawiony spojrzałem na pasy, które nagle przede mną wyrosły. Odruchowo zacząłem szukać o co jej chodzi… I wtedy zamarło mi serce.
-Kei!
Odepchnąłem innych przechodniów czekających na zielone światło na bok i sam wbiegłem na pasy. Samochody na drugim pasie zatrzymały się z głośnym piskiem opon i na całe szczęście kierowca, który zmierzał w stronę mojego brata zrobił to samo. Dookoła zrobiło się głośno. Ludzie zaczęli pytać się nawzajem o co chodzi, kierowcy postanowili powyklinać i potrąbić.
-Uspokójcie się kurwa!
Złapałem blondyna za ramiona i uniosłem jego głowę tak, żeby przyjrzeć się jego twarzy.
-Nie widziałeś, że jest czerwone?!
Zacząłem błądzić dłońmi po jego policzkach. Gdy już się uspokoiłem, chwyciłem go w nadgarstku i pociągnąłem za sobą na chodnik. Stanie na środku ulicy w końcu nie jest dobrym pomysłem.
-Ja rozumiem, że tęsknisz za mamą, ale ona nie chciałaby, żebyś tak szybko do niej dołączył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   

Powrót do góry Go down
 
Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Escriptors :: Opowiadania grupowe :: Archiwum-
Skocz do: