IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Fools. [boyxboy; obyczajowe; 2os.; bn]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Voldemort

avatar

Liczba postów : 452
Join date : 06/07/2015
Age : 91
Skąd : Alaska

PisanieTemat: Fools. [boyxboy; obyczajowe; 2os.; bn]   Sro Sie 02, 2017 4:38 pm


A i B są studentami, prowadzą zupełnie normalne życie. 
B umawia się z dziewczyną, A jest gejem. 
Niespodziewanie na jaw wychodzi zdrada dziewczyny B. 
Ta zaś zdradza B z nikim innym, a właśnie z A. 
B postanawia policzyć się z A osobiście. 
Nie spodziewa się jednak takiego obrotu spraw...
Chłopak A - @Voldemort
Chłopak B - @Ivan





____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Voldemort

avatar

Liczba postów : 452
Join date : 06/07/2015
Age : 91
Skąd : Alaska

PisanieTemat: Re: Fools. [boyxboy; obyczajowe; 2os.; bn]   Sro Sie 02, 2017 10:48 pm


IMIĘ | MARCEL ADRIAN
NAZWISKO | PAWLITZKI 
DATA NARODZIN | 25 GRUDNIA
WIEK | DWADZIEŚCIA DWA LATA
ZNAK ZODIAKU | KOZIOROŻEC
ORIENTACJA | HOMOSEKSUALNA
 
KOLOR OCZU | BRĄZOWY
KOLOR WŁOSÓW | HEBANOWY
WZROST | STO OSIEMDZIESIĄT JEDEN CM
WAGA | W NORMIE
SYLWETKA | BARDZO SZCZUPŁA, WYPROSTOWANA
ZNAKI SZCZEGÓLNE | BRAK
> Marcel studiuje konserwację i restaurację dzieł sztuki. Wcześniej ukończył szkołę muzyczno-plastyczną. Wybierał się do Julliarda, ale ostatecznie wybrał konserwację zabytków.  
> Jest samoukiem gry na gitarze oraz uczył się grać w szkole na skrzypcach całe dzieciństwo.
> Jest bardzo uzdolniony językowo. Płynnie posługuje się pięcioma językami (poza angielskim) – francuskim, hiszpańskim, niemieckim, włoskim oraz rosyjskim. Uczy się obecnie japońskiego oraz norweskiego.
> Jest sierotą. Został adoptowany przez starszą daleką ciotkę. Jego młodszego brata adoptowało młode małżeństwo. Alan (17 l.) chciałby zamieszkać z bratem, gdy tylko skończy osiemnastkę. 
> Marcel należy do przebiegłych i zdeterminowanych ludzi, którzy niemal zawsze dostają to, czego chcą, ciężko na to pracują i efekty ich zadowalają.
> Chciałby kiedyś zamieszkać we Włoszech lub w Anglii. 
> Ma uczulenie na paprykę, orzechy oraz nie toleruje laktozy. 
> Lubi malować, fotografować, szkicować i grać na gitarze. Czasami zdarzy mu się coś skomponować, ale szybko zapomina "jak to leciało" i gra dalej tych samych "Piratów z Karaibów". 
> Jego ulubionym reżyserem filmowym jest David Lynch.
> Pali papierosy, okazjonalnie coś jeszcze...
> Jest antyfanem sportu. Jedyny wysiłek fizyczny, który na sobie jest w stanie wymusić Marcel to bieganie oraz joga.
 

____________________________________________________________________


Ostatnio zmieniony przez Voldemort dnia Pon Sie 14, 2017 2:43 am, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ivan
Admin
avatar

Liczba postów : 535
Join date : 02/07/2015
Age : 21

PisanieTemat: Re: Fools. [boyxboy; obyczajowe; 2os.; bn]   Czw Sie 03, 2017 2:20 am






IMIĘ | CHRISTOPHER LUAN
NAZWISKO | SHAE
POCHODZENIE | NIEMIECKO-IRLANDZKIE
DATA NARODZIN | 10 LISTOPADA
WIEK | DWADZIEŚCIA DWA LATA
ZNAK ZODIAKU | SKORPION
ORIENTACJA | NIE OKREŚLA SIĘ








KOLOR OCZU | JASNO NIEBIESKIE
KOLOR WŁOSÓW | CIEMNY BLOND
WZROST | STO OSIEMDZIESIĄT DZIEWIĘĆ CM
WAGA | OK. 80 KG
SYLWETKA | SZCZUPŁA, ATLETYCZNA, IDEALNA
ZNAKI SZCZEGÓLNE | CUDOWNE LOCZKI



▷ Ma silny, irlandzki akcent, który wszyscy kochają.
▷ Na układaniu włosów codziennie spędza około godziny.
▷ Studiuje aktorstwo na Uniwersytecie Nowojorskim. Dostał już aranż w kilku mniejszych rolach, wszyscy wróżą mu owocną karierę.
▷ Ma stypendium i zgarnia większość nagród, które są do zgarnięcia.
▷ Jest organizatorem niemal wszystkiego co dzieje się na jego wydziale i współorganizatorem tego, co na uczelni. Sprawuje pieczę nad wszystkimi mniej i bardziej oficjalnymi imprezami, odpowiada za życie uczelni i pomoc studentom. Tak naprawdę to zazwyczaj sprowadza się to do rozdzielania zadań między innymi.
▷ Jest także asystentem wykładowcy, co dla niego osobiście liczy się bardziej.
▷ Przewodzi najpopularniejszemu bractwu. Trenuje capoeirę i odnosi liczne sukcesy.
▷ Od ponad trzech lat jest w związku.
▷ Nałogowo pali fajki.
▷ Lubi uczyć się języków. Ma niesamowity głos i gra na gitarze oraz fortepianie.
▷ W domu bractwa, w którym to mieszka, trzyma niewielkiego, białego węża.
▷ Jest wege.
▷ Nosi kolorowe skarpetki.






Ostatnio zmieniony przez Ivan dnia Czw Sie 03, 2017 11:30 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ivan
Admin
avatar

Liczba postów : 535
Join date : 02/07/2015
Age : 21

PisanieTemat: Re: Fools. [boyxboy; obyczajowe; 2os.; bn]   Czw Sie 03, 2017 11:04 pm


02.11.2017 Czwartek
Chris rzadko odpoczywał i niewiele było okazji, by przyłapać go na bezczynności. Teraz jednak leżał na łóżku z oczyma wlepionymi w sufit. Zastanawiał się dlaczego nie zauważył wcześniej i dlaczego do tego doszło. Z Elisabettą, zwaną przez wszystkich po prostu Lisą, znał się od długich lat i zdawałoby się, że poznał ją na wylot. Na pierwszy rzut oka młoda Włoszka była ideałem. Pochodziła z bogatej rodziny, z domu wyniosła konkretne zasady, była mądra i miała idealne ciało, którego mogła pozazdrościć jej niejedna modelka. Twarzą również nie straszyła, a śniada cera bez żadnej skazy podkreślała to czyste piękno, jakby taka tylko była jej rola. Taka dziewczyna idealnie pasowała do najpopularniejszego mężczyzny wśród uczelnianej społeczności. Ale przecież nie dlatego się z nią związał.
Lisa w gruncie rzeczy była dobrą dziewczyną. Uczynna, dobrze wychowana i zawsze próbowała sprostać oczekiwaniom innych. Przy tym Chris dobrze wiedział, że jest dość rozpuszczona, czasem egoistyczna i lubi zachowywać się jak księżniczka. Zwalał to na fakt, iż jest jedynaczką z dobrego domu, w którym nigdy nic jej nie brakowało. Akceptował to, mógłby pokusić się o stwierdzenie, że było im razem dobrze. Nie wiedział czy można miłością nazwać uczucie, które ich łączyło, lecz codziennie utwierdzał dziewczynę w swoich ciepłych uczuciach. Widział zazdrosne spojrzenia innych kobiet i starał się zadowolić swoją, dlatego był pewien, że nie mógł zrobić niczego, co popchnęłoby Lisę do zniszczenia tego związku.
Pierwszych podejrzeń nabrał, gdy podczas uniesień miłosnych intensywnie zaczął oddawać dźwięki telefon Lisy. Dziewczyna z wiadomych powodów go ignorowała, więc tak też robił Chris, nie sądząc, że powinno go to niepokoić. Gdy tak sobie używali wzajemnej bliskości, do drzwi zadzwonił kurier, więc dziewczyna niczym porażona prądem natychmiast zbiegła, by odebrać nowe buty. Blondyn więc od niechcenia sięgnął po telefon, by zobaczyć, kto znów do niej dzwoni. Nie przypominał sobie, by jego partnerka kiedyś wspominała imię widniejące na wyświetlaczu, dlatego gdy tylko wróciła, swobodnie spytał kim jest Marcel. Awantury, która z tego wynikła, nigdy w świecie nie mógłby przewidzieć. Został między innymi obrzucony zarzutami o naruszanie prywatności, podejrzliwość i brak zaufania. Skończyło się na łzach i ostatecznym wyjaśnieniu tego, że Marcel to tylko kolega z roku, z którym wspólnie robią projekt. Chris naprawdę starał się ufać i bez większego roztrząsania przyjął zbliżający się okres jako usprawiedliwienie tego nieoczekiwanego wybuchu.
Tak się składało, że na roku z Lisą jest również ich wspólny przyjaciel, od którego to dowiedział się, że nikt żadnego projektu nie robi, a Lisy i Marcela nie podejrzewałby o żadną bliższą znajomość. Zresztą – mówił – wszyscy wiedzą, że on jest gejem. Nie bądź głupi – dodawał z pobłażliwym uśmiechem na ustach. Chris głupi nie był, tak przynajmniej mu się wydawało. Dlatego gejostwo domniemanego Marcela poddał w pewną wątpliwość.
I słusznie, jak się okazało. Po przedwczorajszej imprezie halloweenowej dowiedział się, że gdy jego dziewczyna zniknęła mu z oczu, wcale nie poszła wcześniej spać. Ostatnio widziano ją z tymże Marcelem opuszczającą teren bractwa. Nie rozumiał jak mogła sądzić, że się o tym nie dowie. Komentarzy na temat tego jak słaniała się na nogach ciężko było mu słuchać, lecz na szczęście nikt nie śmiał mu w twarz powiedzieć, że to nie on ją wtedy podtrzymywał. Nie, dopóki sam nie zapytał dlaczego nikt jej do niego nie odprowadził. Teraz już wiedział dlaczego.
Ocknął się, gdy drzwi sypialni zostały otwarte a w ich progu stanęła smukła sylwetka, którą od trzech lat tak często trzymał w ramionach. Uśmiechnął się czarująco na widok kobiety, przyjmując zaraz żarliwy uścisk z jej strony.
Jak ci minął dzień kochanie? – zapytał mrukliwie, głaszcząc gęste brązowe włosy. W odpowiedzi otrzymał delikatny, jakże urokliwy uśmiech i ciche westchnienie.
– Męcząco, ale miło. Projekt zajmuje mi strasznie dużo czasu. – Skinął głową ze zrozumieniem, składając w kąciku pełnych warg lekki pocałunek. – Tęskniłaaaaam – dodała z entuzjazmem, rzucając się gorliwie na szyję swego mężczyzny.
Zrobię ci kawę – zaoferował się Chris, ciepło reagując na piękny uśmiech wdzięczności.

Cierpliwie czekał na okazję. Gdy kobieta poszła w końcu pod prysznic zostawiając podłączony do ładowarki telefon, bez problemu wszedł w wiadomości. Od dawna znał hasło, lecz nigdy jeszcze z niego nie skorzystał. Obydwoje w końcu mieli prawo do prywatności. Chris jednak nie zamierzał dłużej go szanować, tak jak cały swój szacunek stracił do tej lafiryndy.
Ze spokojem przeczytał większość wiadomości, wzdychając krótko. Bez wahania opuścił palec na przycisk nowej wiadomości.

Spotkajmy się za godzinę w Parku Centralnym.  Mam nadzieję, że odzyskałeś siły po halloween, bo będziesz musiał z nich dziś skorzystać... ; )

Doskonale znał sposób pisania swojej dziewczyny, więc aż się wzruszył na myśl o tym, jak bardzo brzmiał jak ona. Gdy tylko dostał odpowiedź, skasował dwa ostatnie SMS-y i zablokował numer chłopaka, by ten przypadkiem nie popsuł jego planów dodatkową wiadomością, którą odczytałaby już jego najukochańsza.
Powiedział, że musi wyjść, bo zapomniał załatwić jednej sprawy i udał się w lekkim zamyśleniu w miejsce, w którym umówił się z amantem swej rozrywkowej panny. Zamierzał w jakimś zaciszu poczekać aż ten przyjdzie, a potem... A potem będzie improwizował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Voldemort

avatar

Liczba postów : 452
Join date : 06/07/2015
Age : 91
Skąd : Alaska

PisanieTemat: Re: Fools. [boyxboy; obyczajowe; 2os.; bn]   Pią Sie 04, 2017 12:03 am

Dlaczego Lisa? Marcel sam nie wiedział, kiedy zaczął dopuszczać ja coraz bliżej siebie. Był zwyczajnie ciekaw…tego, co wyniknie z flirtowania z dziewczyną.
Nie był przy tym szczególnie zaangażowany w relację. Spotykali się często, gadało im się całkiem nieźle, Lisa kupowała dla niego ubrania i jedzenie. Nie miał zamiaru wybrzydzać. Wiele dobrego wynikało z ich znajomości, a fakt, który wyszedł na jaw jakiś czas później – wcale nie powstrzymał Marcela przed dalszym czerpaniem z przyjaźni z Lisą. Na jaw wyszedł mianowicie fakt, że dziewczyna umawiała się od trzech lat z Christopherem Shae – człowiekiem, z którym sam Marcel nie miał zbyt wiele wspólnego. No może poza faktem, że niektóre zajęcia miewali w tym samym budynku oraz poza tym, że nieraz członkowie bractwa Christophera porozwalali na kawałki sztalugi podczas konkretnie zakrapianych imprez na kampusie. Kiedyś z kolei rozpalili ognisko obrazami absolwentów.
Czy Marcel miał czego współczuć w tej chwili Chrisowi? Odpowiedź brzmiała przecząco.
Pawlitzki bardzo chętnie utarłby nosa ludziom pokroju Shae'a. Dlatego nie zwlekał i korzystając z okazji, która się nadarzyła – zaspokoił swoją ciekawość oraz…też coś innego.

Minęły dwa dni od imprezy halloweenowej, na której znaleźli się niemalże wszyscy studenci wydziału artystycznego. Marcel posiadając chwilę wytchnienia, relaksował się w swoim mieszkaniu oddalonym o kilka przecznic od Central Parku. Nie pracował dzisiaj, na zajęciach także się nie pojawił. Zamiast tego wziął długą kąpiel, uzupełnił notatki z wykładu, a przez chwilę, słuchając muzyki – poćwiczył jogę.
Ostatnie czego zatem spodziewał się tego dnia to wiadomość od Lisy.
A raczej…ostatnie czego by chciał.
Zgodził się jednak na spotkanie. Zrobił to tylko ze względu na fakt, że w drodze powrotnej miał nadzieję wpaść do księgarni.

Marcel nie był typowym studentem. Chłopak rzadko kiedy pojawiał się na wykładach, większość czasu spędzając na pracowaniu i późniejszym przepisywaniu notatek oraz nauce do egzaminów. Metoda sprawdzała się, więc Marcel nie zmieniał stylu życia.
Mógł sobie pozwolić dzięki temu na własne mieszkanie niedaleko centrum Nowego Jorku oraz pare innych wygód. Nie żył mimo to zbyt wiele ponad stan przeciętnego studenta.
Nie miał bogatych rodziców – przede wszystkim.

A w kwestii Lisy doszedł do jednego wniosku – kilka numerków z dziewczyną nie czyniło z niego geja w mniejszym stopniu będącego gejem. Marcel eksperymentował i nic nie mógł poradzić na to, że Lisa chciała, a on nie był w nastroju odmówić. Zaspokoił dziewczynę, której sympatia wobec przyjaciela zaszła za daleko i nie widział w tym nic ubliżającego swojej tożsamości. Był…otwarty.

***

Na miejscu spotkania pojawił się dwie minuty po czasie.
Zaczął się rozglądać, ale nigdzie w pobliżu nie spostrzegł Lisy.
Dziewczyna jednak często się spóźniała, a zatem nie powinien był być zaskoczony jej nieobecnością.
Jednak już w następnej chwili uświadomił sobie, że dziewczyna się nie spóźniała. Właściwie to nawet nie było szans, by się zjawiła. W końcu…to nie ona napisała wiadomość, a zatem i nie ona pojawić się miała w parku.

Marcel powoli podszedł do Chistophera, zatrzymując się w pewnej odległości od chłopaka.
Mógł uciec już w momencie, gdy go zauważył, ale miał równie możliwość, by zacząć się tłumaczyć przed Shae’m.
Nie wybrał żadnej z opcji.
 – Jesteś Chris, prawda? – odezwał się Pawlitzki, wciskając ręce w kieszenie czarnej kurtki. Przyglądał się niebieskookiemu z ciekawością, ale w przyjazny sposób. Chłopak był dokładnie taki, jaki powinien być najpopularniejszy student aktorstwa – cholernie przystojny, pewny siebie i zajebiście prezentujący się w świetle promieni zachodzącego słońca.
 – Chcesz się czegoś napić?

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Fools. [boyxboy; obyczajowe; 2os.; bn]   

Powrót do góry Go down
 
Fools. [boyxboy; obyczajowe; 2os.; bn]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Escriptors :: Opowiadania grupowe :: Dwuosobowe-
Skocz do: