IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Lip 09, 2015 3:13 pm





Dwóch braci. Ośmiolatek i dziesięciolatek. Zostali rozdzieleni właśnie w tym wieku, po burzliwym rozwodzie swoich rodziców. Jeden poszedł za matką, drugi za ojcem. Kiedyś byli jednym, to samo myśleli, to samo chcieli mieć, to samo robili. Czy to coś dziwnego, kiedy byli do siebie tak podobni?
Matka braci umiera. Choroba nie wybiera i chcąc nie chcąc, młodszy, przeprowadza się do ojca, gdzie to po ośmiu latach rozłąki praktycznie nie potrafi dogadać się z bratem. Wydają się być z dwóch różnych światów. Są tak mało do siebie podobni, że trzeba byłoby szukać pod lupą podobieństwa.
A gdyby przestali patrzeć na siebie, jak na rodzinę?




Młodszy brat ~ uke ~ @SwagneS
Starszy brat ~ Semuś ~ @Lunai



Wiemy, przestrzegamy, jesteśmy kochane i w ogóle misie same :3

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Lip 09, 2015 5:38 pm



W h o  a r e  y o u ?
Oh, that's not your business.




○ Godność ○ Manato Sonakura ○
○ Wiek ○ 18 lat ○
○ Data urodzenia ○ 15 Lipca ○
○ Znak Zodiaku ○ Rak ○
○ Płeć ○ Mężczyzna ○
○ Orientacja ○ Biseksualny ○
○ Pochodzenie ○ Japonia ○
○ Wzrost ○ 188 cm ○
○ Waga ○ 71 kg ○
○ Kolor Włosów ○ Czarny ○
○ Kolor Oczu ○ Czekoladowy ○
○ Sylwetka ○ Szczupła, umięśniona ○
○ Cera ○ Brzoskwiniowa ○
○ Piercing ○ Eyebrow na lewej brwi ○
○ Tatuaże ○ Kod kreskowy z datą urodzenia na karku, Wzór przypominający pentagram z runami na całych plecach ○
○ Wiara ○ Ateista ○



~Bardzo tęsknił za bratem po rozwodzie rodziców. Właśnie dlatego szukał w swoich kolegach młodszego rodzeństwa. Przez to jego orientacja nieco się zmieniła i zaczął interesować się tę samą płcią.~
~Ciężko określić jaką jest osobą. Potrafi być z każdym, ale trudno jest mu okazywać uczucia. Jego byli oraz byłe twierdzą, że nie potrafi się poważnie zakochać. Czy to prawda?~
~Najbardziej lubi dania z makaronami. Nie przepada jednak za słodyczami. Jedynie dobrej jakości czekolada jest w stanie dotknąć jego podniebienia. Nic innego nie przejdzie.~
~Kocha ostre jedzenie, ale jeszcze bardziej fastfood'y. Nie widać tego jednak po nim, bo bardzo dużo czasu spędza na boisku. Kocha grać w koszykówkę..~
~Nie lubi siedzieć w bałaganie lub robić czegoś bez wcześniej przemyślanego planu. Woli mieć wszystko poukładane i starannie dopracowane.~
~Gustuje w cięższych brzmieniach. Jest fanem Vader, CrossFaith, BlackTide i Korn.~


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Lip 09, 2015 5:53 pm

Hallo?
Hallo?
There's no one






Nazywam się Sanokura Kei. Mam szesnaście lat i jestem uczniem pierwszej klasy liceum.  Moje urodziny wypadają czternastego sierpnia, więc moim znakiem zodiaku jest Lew. Jeszcze nie zdecydowalem się jakiej orientacji jestem, bo tak naprawdę nie wiem. Nigdy nie spałem z dziewczynami, ani facetami, więc skąd mam to wiedzieć? Mimo, że faceci mają naprawdę fajne tyły. Jestem mężczyzną, żeby potem nie było dziwnych niedogodności.

Mam metr sześćdziesiąt osiem wzrostu, więc wysoki nie jestem, ale maluchem aż takim też nie. Ważę Sześćdziesiąt jeden kilogramów. I tak, jestem trochę chudy ale to nic. Moje włosy są koloru blond, za to oczy niebieskie. Równie piękne, jak cały ja. Żadnych znamion, tatuaży, czy kolczyków.






Po wyjeździe tak bardzo tęskniłem za bratem, że uciekłem z domu, jednak policja mnie znalazła i musiałem wrócić.
Jestem molem książkowym. Uwielbiam czytać, a najlepiej czuje się w swoim pokoju, z daleka od wszystkich.
Nie umiem gotować, nie potrafię sprzątać. Jedyne, co mi wychodzi to pisanie.
Jestem piątkowym uczniem, uczę się dużo i często.
Nie piję, nie palę, nie narkotyzuję się. Nigdy nie miałem takiej potrzeby. Tylko czasami się tnę.
Umiem grać na pianinie, gitarze i klarnecie. Dodatkowo grałem w kapeli w poprzednim miejscu zamieszkania. Teraz już pewnie tak nie będzie.
Kocham muzykę klasyczną.


Ostatnio zmieniony przez SwagneS dnia Czw Lip 09, 2015 10:33 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Lip 09, 2015 7:22 pm


Już od rana w domu było niespokojnie. Ojciec może i chciał wypaść jak najlepiej, ale całkowicie mi się to nie podobało. Chciał udawać przed własnym synem kogoś innego. Zazwyczaj jest wybuchowy, ale pasywny. Kobiety bardzo szybko go uwodzą i daje się wykiwać. Teraz postanowił nagle pobawić się w szefa kuchni, wskoczyć w jakieś młodzieżowe ciuchy i nawet przed przyjazdem młodego wskoczyć do fryzjera. Moim obowiązkiem było jedynie posprzątanie w domu. Najwięcej czasu spędziłem w pokoju, w którym jeszcze parę dni temu nic nie stało. Teraz znajdowała się tam szafa, komoda, łóżko, biurko, laptop i poduszki w towarzystwie ciepłego koca na szerokim parapecie z widokiem na pobliski park. Gdy byliśmy młodsi jego pokój był zupełnie inny. Właściwie nasz pokój. Nasz łóżka stały obok siebie, teraz odgradza je ściana. Zabawki były porozrzucane po całym pokoju, ściany porysowane flamastrami i kredkami… Teraz ściany były czyste i tu i u mnie. Zabawki dawno zniknęły. Problem jednak jest zupełnie inny. W tym pokoju nie czułem ciepła, miłych wspomnień… Tu nigdy nie było Kei’a.
Westchnąłem głośno, gdy staruszek zawołał mnie, żebym zszedł na dół. Nasze mieszkanko znajdowało się w starej, ale odnowionej kamienicy. Ojciec wykupił dwa piętra, z czego jednym jest poddasze. Wyburzył trochę ścian, żeby na górze zrobić dwie sypialnie. Jedną zawsze trzymał dla młodego. Chciał, żeby i on miał swoje miejsce w tym mieszkaniu.
-O co chodzi?
-Już jest.
Staruszek minął mnie i podbiegł do drzwi. Byłem ciekawy jak bardzo zmienił się Kei, więc przyspieszyłem kroku i stanąłem w przedpokoju. Serce zaczęło mi być szybciej, gdy ojciec złapał za klamkę i pozwolił promieniom słońca dostać się do środka. Na klatce w końcu postanowiono zamiast ściany z cegieł z małymi okienkami postawić wzdłuż szklaną ściankę. Wziąłem głęboki wdech i cierpliwie zaczekałem, aż sporych rozmiarów kawałek drewna ukazał mi drobną sylwetkę blondyna.
-Kei!
Ojciec zachwycony objął niskiego chłopaka zanim ten zdążył jeszcze wejść do środka.
Zmienił się, nie był już małym dzieckiem, które zapamiętałem… Chociaż nadal był niski. Właściwie byłem tak zdenerwowany, zmieszany i zaskoczony, że nie wiedziałem jak zareagować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Lip 09, 2015 7:40 pm




Jadąc wcale nie było prosto. Pierw musiałem przelecieć kilkaset kilometrów, potem wpakowałem się w pociąg i na koniec w autobus. To była jakaś masakra i nawet dziwię się, że w miarę przyjechałem w południe, a nie wieczorem, jak zakładałem.
Tak, czy siak, nie liczyłem na za dużo. Podobno wszystkie moje ciuchy miała dowieść jakaś firma, tak samo jak książki i mniejsze rzeczy, ktore musiałem zabrać ze starego mieszkania. Ogolnie bardzo fajnie, poza tym, że będę mieszkał z ojcem.
Wysiadłem z autobusu i poszedłem pod adres, który napisał mi tata. Już przy samej bramce, prowadzącej do kamienicy, usłyszałem jego krzyk, a ten zaraz do mnie podbiegł i przytulił, a ja za to spojrzałem na tego brunecika, stojącego za nim. To... To jest mój brat? Jakim cudem on ma brązowe włosy? Przecież byliśmy blondynami po mamie. Jednak... Może mu ściemniały.
Tak, czy siak, patrzyłem na niego i nie wiedziałem, co mam zrobić. Podejść, przytulić się, czy moze po prostu zignorować?
Odwróciłem sie za siebie, jakbym chciał wrócić, jednak zaraz tata zabrał moją walizkę.
- Chłopie, nie stój tak. Chodź do środka, zobaczysz swój pokój i od razu zjesz. Jesteś głodny, prawda? Strasznie chudy jesteś, na pewno jesteś głodny, chodź, chodź - powiedział i złapał mnie za nadgarstek. Minąłem wyższego bruneta bez słowa. To już nie jest mój brat. Nie widziałem go prawie dziesięć lat. Prawie dziesięć lat. To kawał czasu. Zbyt długi, żebym mógł się przyzwyczaić do tego, jak inny jest.
- Manato, zaprowadź Kei'a do pokoju. Wszystkie twoje rzeczy tam już są. Wszystko stoi w kartonach, więc pewnie sobie to wszystko rozpakujesz, a ja podam do stołu. No, Manato! Nie stój tak! - powiedział nasz ojciec, a ja popatrzyłem na swojego brata.
- Prowadź - powiedziałem prawie szeptem. Cicho, bo cicho, ale ja nie umiem inaczej.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Lip 09, 2015 8:01 pm


Jego chłodne przywitanie sprawiło, że w gardle stanęła mi gula. Myślałem, że uśmiechnie się lub cokolwiek powie. On jednak tylko spojrzał w moją stronę i minął, gdy ojciec go za sobą pociągnął. Oczywiście wiedziałem, że nie będzie żadnych przytulasków czy też łez, ale naprawdę się zdziwiłem.
Odebrałem od staruszka torbę i poczekałem, aż nacieszy się młodszym synem. Dosyć szybko to nastąpiło, bo po paru minutach powiedział, żebym zaprowadził Kei’a do pokoju. Właśnie wtedy też usłyszałem po raz pierwszy do bardzo dawna głos brata. Był zupełnie inny, aczkolwiek pasujący do niego. Delikatny, ale nie babski. Uśmiechnąłem się do niego łagodnie i ruchem dłoni wskazałem, żeby ruszył na górę przede mną.
-Na górze są tylko nasze pokoje i jedna toaleta. Jeśli czegoś będziesz potrzebował, szukał albo coś takiego to możesz przyjść do mnie o każdej porze dnia… Trochę się zmieniłeś, co?
Otworzyłem drzwi do jego pokoju i wpuściłem go do środka. Przekroczyłem próg zaraz po nim i położyłem torbę obok łóżka. Trochę dziwnie było mi nadal patrzeć na czubek jego głowy. Byłem święcie przekonany, że urośnie, że będziemy podobnego wzrostu. Najwyraźniej geny wzrostu odziedziczyłem bardziej ja. Kei jednak nadal jest młody, nadal ma czas, żeby urosnąć.
-Jeśli chcesz to mogę Ci pomóc. Powiesz mi gdzie mam co kłaść i pójdzie trochę szybciej.
Nadal nie wiedziałem jak się do niego odzywać. Tak naprawdę jesteśmy dla siebie obcy. Nie widzieliśmy się taki kawał czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Lip 09, 2015 8:09 pm




Pokiwałem głową, kiedy powiedział, że na górze są nasze pokoju. Poszedlem tam, a gdy otworzył przede mną drzwi, wszedłem do środka. Uslyszałem tylko jego "Trochę się zmieniłeś" i juz pożałowałem, że w ogóle się odezwalem.
- Tak - mruknąłem cicho i kiedy położył moja torbę na łóżku, spojrzałem na nią, a potem na swoje kartony. Zacząłem je wszystkie otwierać i gdy znalazłem te trzy największe, najcięższe i w ogóle najlepsze, rozpakowałem je i spojrzałem na moje dwieście książek, tak starannie zbieranych przez to kilka lat.
- Nie, dzięki - powiedziałem i postawiłem pudła przy regale. Czyli jednak ojciec usłuchał mojej prośby, żeby wstawić mi tutaj większy, najlepiej ogromny regał. Może myślal, że się podliże?
- I tak zrobię to dopiero po obiedzie - dodałem po chwili, ciszej, niż wcześniej i zaraz wyminąłem chłopaka, schodząc na dół.
Tam usiadłem na miejscu, na którym kazał mi usiąść ojciec. Nałożył resztę jedzenia, zawołał mojego brata i zaraz wszyscy siedzieliśmy przy stole.
Odmówiłem modlitwę, a widząc zdziwioną minę ojca, uniosłem brew.
- Przepraszam, przyzwyczajenie z mieszkania z mamą - powiedziałem cicho i momentalnie zaszkliły mi się oczy na myśl o niej. Od jej śmierci minęły zaledwie dwa tygodnie, to dalej ciąży mi na sercu i dalej przeszkadza w co dziennych czynnościach.
- Em, nie, dobra, przecież nic się nie stało. Jedz już - powiedział mój, jak widać, zkołowany ojciec i zaczął jeść. Dosłownie jak świnia. Nie, nie przyzwyczaję się. Chcę do domu.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Lip 09, 2015 8:38 pm


Wyraźnie odczułem, że między nami powstał gruby i wysoki mur ciężki do zburzenia. Śmierć matki niezbyt mnie przejęła. Dzwoniła tylko raz na bardzo długi czas i właściwie zapomniałem o niej po tych ośmiu latach. On natomiast stracił najbliższą mu osobę. To oczywiste, że ani ja ani ojciec nie mogliśmy teraz mu jej zastąpić. Smutno mi jednak było, że tak chłodno się do mnie zwracał. Dawniej mało co się kłóciliśmy, byliśmy naprawdę blisko. Rozstanie było dla mnie strasznie bolesne i znacznie wpłynęło na mój charakter. Zawsze marzyłem, że gdy się spotkamy będziemy dalej tacy zżyci. Najwyraźniej moje marzenie jest nierealne.
Zszedłem na dół zaraz po nim. Staruszek wszystko przygotował i poukładał na wyspie kuchennej. Widząc talerze zgłodniałem. Naprawdę musiał się postarać… Albo tak naprawdę kupił żarcie w jakiejś restauracji i udaje, że spędził godziny w kuchni.
Gdy Kei zaczął się modlić, zdziwiłem się tak samo jak ojciec. Nie otworzyłem jednak oczu tak szeroko jak on. Mama była pobożna i trzeba zrozumieć to, że wychowała tak malca. Chciałem poprosić ojca, żeby chociaż powiedział „amen”, bo on sam twierdzi, że jest chrześcijaninem. On jednak zaczął jeść jak opętany.
-Mógłbyś się chociaż zachowywać.
Jęknąłem i chwyciłem za pałeczki, żeby po chwili włożyć do buzi niewielki kawałek mięsa.
-Więc… Jak Ci minęła podróż? Masz jakieś pytania dotyczące tego miejsca?
Było zbyt cicho, więc postanowiłem rozpocząć jakoś rozmowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Lip 09, 2015 8:47 pm



Jedzenie byłop bardzo dobre i aż zdziwiłem się, bo ojciec nigdy nie był za dobrym kucharzem. Ciekawe, ile kasy na to wszystko wydał. Albo jak długo spędził w kuchni, licząc na to, że mi posmakuje.
Kiedy Kei sie odezwał, spojrzałem na niego i wzruszyłem ramieniem.
- Dobrze - skłamałem i bez cienia uśmiechu jadłem dalej, co chwila popijając jedzenie piciem.
- Interesuje mnie tylko najbliższa księgarnia, ale bez niej też się obejdę - rzuciłem, patrząc na niego znad podniesionej miski.
Strasznie się zmienił. Nie zdziwiłbym się, gdyby nagle okazało się, że jest nałogowym palaczem, albo coś w tym rodzaju. Wygląda na takiego. I pewnie ojcu to nawet nie przeszkadza.
Westchnąłem głośno i zacząłem jeść, a kiedy ojciec wstał od stołu i posprzątał po sobie, po czym beknął, spojrzałem na swoje jedzenie, odkładając pałeczki. Chyba straciłem apetyt.
- Naprawdę nie musisz się starać - powiedziałem do Manato, po czym spojrzałem na swoje kolana, które zresztą zaraz ścisnąłem dłońmi. - Jeżeli pozwolicie idę się rozpakować. Dziękuję za posiłek - powiedziałem na odchodnym, wstałem i poszedlem do siebie, na górę.
Jak ja mam żyć z tą bandą facetów? Mnie wychowała mama. Zawsze chodziliśmy w niedzielę do kościoła, modliliśmy się przed każdym posiłkiem, nie bekaliśmy i nie żarliśmy jak świnie. Zawsze wszystko było poukładane i spokojne. Czemu... Czemu ona?
Otworzyłem na nowo pudło i zacząłem rozpakowywać książki, układając je według swojego, prywatnego, obmyślonego systemu.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Lip 09, 2015 10:23 pm


Widać było po nim, że źle się tu czuje. Ale czy ma inny wybór? Cała nasza rodzina ma swoje dziwactwa. Ciotka, która wyjechała do USA spasła się tak, że ledwo co może się ruszać. I tak właściwie wygląda cała jej mała rodzinka. Gdyby tam pojechał musiałby się odżywiać tym co oni. Wujek od strony ojca, czyli jego starszy brat jest podróżnikiem i może to ciekawe, ale jest też typem samotnika. Kei przeszkadzałby mu i prawdopodobnie starałby się go pozbyć. Może ojciec nie zachowuje się właściwie, ale to właśnie tu jest dla niego najbardziej właściwie miejsce. Już w wieku dwóch lat starałem się być dla niego wzorem do naśladowania. Chciałem się nim opiekować. Nie byłem jak moi dawni koledzy, którzy narzekają na młodsze rodzeństwo. Gdy coś zniszczył nie krzyczałem. Gdy płakał uspokajałem go. Straciłem to wszystko przez jeden głupi rozwód. Nie wiedziałem jak sobie tym poradzić, więc zacząłem się odcinać. Najpierw od znajomych, później od ojca… Matka przestała dzwonić. Czułem się samotnie. Nie mogłem się pozbierać przez bardzo długi czas. On właśnie to przechodzi. Stracił swoje oparcie.
-Puk, puk.
Ze skrzyżowanymi na piersi rękoma oparłem się o framugę drzwi i spojrzałem na Kei’a, który zaczął już rozpakowywać swoje kartony.
-Wybacz, ale wcześniej zajrzałem do Twoich „własności”. Trochę ciężko było nosić te kartony, więc byłem ciekawy co w nich masz. Znalazłem fajną księgarnię niedaleko mojej szkoły… A trzy minuty drogi stąd jest dwupoziomowa biblioteka połączona z kawiarnią.
Pozwoliłem sobie na wyjście do pokoju. Usiadłem na krześle przy biurku i spojrzałem na jego nadal ładnie pościelone łóżko.
-Nadal jesteśmy Twoją rodziną. Nie każę Ci nagle nas pokochać i rozumieć, ale pamiętaj, że chcemy poprawić nasze relacje. Bynajmniej mi bardzo na tym zależy. Postaram się zawsze Ci pomóc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Lip 09, 2015 10:33 pm



Z ksiązkami poszło mi banalnie prosto. Jednak kiedy zacząłem rozpakowywać swoje ubrania, nie miałem pojęcia co mam gdzie kłaść. Wszystko to... Trochę za bardzo mnie przytłacza. Okropny ojciec i Monato wychowany na jego wzór. Przecież kiedyś było inaczej. Cholerny rozwód. Cholerni rodzice. Gdyby nie oni - pewnie bylibyśmy najlepszym rodzeństwem, jakie poznał świat. Przecież zawsze stał po mojej stronie. A ja broniłem go przed rodzicami, bo to za mnie mu się najbardziej obrywało. Pilnowaliśmys ię nawzajem. I jak ja mam to wszystko naprawić?
Westchnąłem głośno i kiedy zobaczyłem mojego brata w drzwiach, który usiadł na łóżku, pokiwałem głową.
- Raczej będziemy chodzić do tej samej szkoły - rzuciłem, kładąc kolejną rzecz na półkę. Cholera, za niski jestem. Ale dobra! Dałem radę. - Chyba, że przepiszą mnie do jakiegoś innego. Nie wiem, co ojciec zrobi - wzruszyłem ramieniem, a kiedy powiedział o dwupoziomowej bibliotece uśmiechnąłem się lekko.
- Nie lubię wypożyczać książek - powiedziałem i odwrociłem się na chwilę od niego, głównie ze względu na to, że musiałem wyciągnąć z kartonu, z samego spodu, moje pary spodni. Za dużo tego nabralem, na pewno w połowie nie będę chodzić. Tym samym lekko wypiąłem się w stronę chłopaka. Mam nadzieję, że mi to wybaczy.
- Wiem o tym, Manato - mruknąłem. - Więzów krwi nie zmienię - dodałem. Nie ważne, jak bardzo bym tego chciał. - Tak, jak wcześniej? - zapytałem i zaśmiałem się kpiąco. Stałem przed nim z ciuchami w dłoniach, które opuściłem do wysokości połowy ud, odsłaniając pokaleczone przedramiona. - Trochę podrosłem, już nie potrzebuję obrony - mruknąłem, podszedłem do szafy i włożyłem spodnie. Raczej już większośc ułożyłem. Jeszcze tylko pudło z... rzeczami mamy.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Lip 09, 2015 11:34 pm


Czemu on do jasnej cholery tak się zachowywał? Co ja mu zrobiłem? Próbowałem go znaleźć na portalach społecznościowych, ale gdy w wyszukiwarce pojawiał się jego profil odbiegałem od swojego pomysłu. Dzwoniłem, ale odbierała tylko mama… Nie wiedziałem o czym z nią rozmawiać, więc szybko zapominałem o malcu. Nie pisałem listów, bo nie znałem ich adresu. Chciałem z nim rozmawiać, ale wiedziałem jak bardzo może to nas obu zaboleć. Wolałem, żeby zapomniał o moim istnieniu. Żył jak wszyscy inny i nie oszukiwał się, że może polegać na kimś kto mieszka godziny drogi od niego. Skończyło się na tym, że i ja na tym bardzo ucierpiałem. Ale gdyby chciał… To sam by do mnie zadzwonił, prawda? Wiele razy kazałem mamie zapisać gdzieś mój numer komórkowy, pozdrowić Kei’a… Gdy jeszcze pamiętałem pytałem jak mu idzie w szkole, ale z czasem wszystko się pomieszało. Złe towarzystwo, nałogi. Upijałem się do nieprzytomności i budziłem w swoim pokoju. Trułem sobie płuca papierosami, ale nigdy nie sięgnąłem po narkotyki. Boję się ich… Chociaż powinien się tak bać wszystkiego czego dokonałem jeszcze dwa lata temu. Żyję i żałuję niektórych swoich decyzji. Jedną z nich jest odejście. Rodzice nie słuchali nas i rozdzieli na siłę. Mogłem przecież wrócić, gdybym bardzo tego chciał…
-A chciałbyś?
Oczywiście zapytałem o zmianę więzów krwi. Może i często wstydziłem się ojca, zaczynałem wątpić, że mam matkę, ale nigdy nie chciałem zmienić swojej rodziny. Skoro taka jest to taka miała być. Może jedynie chciałbym, żeby rodzice się nie rozstawali. Ojciec i tak nigdy nie miał innej. A ona? Nie wiem.
-Nie chciałbyś zrobić sobie na nich jakiegoś ładniejszego wzoru?
Zszokowały mnie jego blizny po cięciu się, ale nie skomentowałem tego tak, jakby to zrobił ojciec. Już je ma i nic się z tym nie zrobi. Skoro się pociął to miał ku temu jakieś powody, prawda? Nie podobało mi się to zbytnio, ale jesteśmy młodzi. Chcemy spróbować wszystkiego. Chcemy próbować, mimo ceny, którą możemy zapłacić.
-Zapewne nie chcesz nawet o tym słyszeć, ale mogę Cię zapoznać z moimi znajomymi. Nikogo tu nie znasz i tak zaraz powiesz „ Nie chcę nikogo poznać”. Ale przemyśl to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Czw Lip 09, 2015 11:45 pm



Westchnąłem głośno i wzruszyłem ramieniem.
- Nie wiem, co bym chcial. Mam szesnaście lat - mruknąłem i odwrociłem od niego głowę. TYm bardziej, że przez moment patrzył się mi na pokaleczone ręce. No dobra, ja rozumiem, że tego jest więcej niz dużo, ale wcale nie musi się na to cholernie gapić. Nie potrzebuję.
- Nie, dziękuję - powiedziałem i uśmiechnąłem się do niego miękko. Podszedłem do chłopaka i położyłem mu po lekkim wahaniu się dłoń na ramieniu.
- Manato - zacząłem. - Ja się czuję dobrze SAM - powiedziałem z naciskiem na to słowo. - Wcześniej też nie miałem dużej ilości znajomych i mi to nie przeszkadzało. A tutaj nie musisz mnie zapoznawać, bo jak ktoś będzie chcial mnie poznać to sam to zrobi - mruknąłem cicho i wrociłem do rozpakowywania się.
Skończyłem, więc zabrałem wszystkie kartony przed swój pokój, a gdy wróciłem, usiadłem na swoim łóżku.
- Cholera, wyprzystojniałeś - powiedziałem cicho, patrząc na niego. Oparłem łokieć na kolanie, a głowę na dłoni, patrząc na niego przez dłuższą chwilę. Zaraz jednak przestałem się na niego patrzeć, a spojrzałem na drzwi. Nie zamknąłem ich, a nie chce mi się wstawać. No to mam problem.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 10, 2015 12:05 am


Szesnaście lat… Może to tylko dwa lata różnicy, ale naprawdę można odczuć różnicę. Ja już przeżyłem ten etap w swoim życiu. Był to okres, w którym trochę szalałem. Ojciec jednak twierdził, że to taki wiek i pozwalał mi na to. Wtedy chciałem, żeby mnie ochrzanił, żeby dał mi szlaban… Wczuł się w rolę rodzica. Kei pewnie był właśnie tak pilnowany przez matkę. Teraz jednak ma nas i trzeba zadbać, żeby nie czuł się tu zaniedbany lub samotny.
-Też racja, ale jak coś to mów. Czasami przyjdą tu moi znajomi. Bądź przy nich po prostu sobą. Nie obrażą się, gdy raz na jakiś czas odezwiesz się do nich. Oczywiście masz też mnie. Zawsze chętnie Cię wysłucham.
Odprowadziłem go wzrokiem, gdy wyniósł puste kartony za drzwi i wrócił. Usiadł obok mnie i w ciągu pięciu sekund wywołał na mojej twarzy szeroki uśmiech. Nie spodziewałem się takich słów wychodzących z jego ust.
-Wybacz, ale nie mogę tego powiedzieć o Tobie. Dalej wyglądasz jak słodki mały aniołek.
Sięgnąłem dłonią do jego włosów i złapałem w palce jeden z jego jasnych kosmyków.
-Dalej są jasne. Rodzice zawsze nazywali Cię Amorkiem. Moje trochę się ściemniły… Później coś mi odbiło i się przefarbowałem. Teraz mogę jedynie być uważany za posłańca z piekieł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 10, 2015 12:26 am



- Jeżeli przyjdą tu twoi znajomi - ja zniknę z domu, albo zamknę się u siebie w pokoju - powiedziałem od razu. - Jestem typowym samotnikiem. A moja samotność to mój wybór, nie będę na siłę się wtranżalał - mruknąłem i westchnąłem głośno, a kiedy ten powiedział, że nie może tego samego powiedzieć o mnie, zaśmialem się.
- Dzięki, pocieszasz, serio - mruknąłem sarkastycznym tonem, po czym uniosłem brew. Chciałbym iśc się umyć, czy coś, ciekawe, gdzie są ręczniki. Ale to dobra, może kiedy indziej się go zapytam, a mówiąc kiedy indziej, mam na myśli to, że potem, jak przestaniemy gadać.
Kiedy złapał moje włosy, cofnąłem się na moment jak oparzony, po czym westchnąłem głośno i wrociłem do poprzedniej pozycji.
- Nie dotykaj - mruknąłem cicho, odwracając oczy w drugą stronę. - Nie lubię... gdy ktoś mnie dotyka - wyjaśniłem to wszystko i odsunąłem sie kawałek jeszcze na swoim łóżku, patrząc na chłopaka. Dobra, przesadzam, ale tak już mam.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 10, 2015 9:20 am


-Bez przesady. Jeżeli tak masz na nich reagować to wolę wychodzić z nimi na miasto.
Może i jego nastawienie nie było dla mnie normalne, ale postanowiłem to zrozumieć. Nie każdy musi chcieć rozmawiać ze swoimi przyjaciółmi czy też wychodzić gdzieś z nimi się zabawić. Jego życie, jego wybory i jego możliwe straty. Nie jest już małym dzieckiem, które powinno trzymać się za rękę i kierować na dobrą drogę.
Przestraszyłem się, gdy nagle odsunął się po tym jak złapałem jego włosy. Zareagował tak szybko, że poczułem się za coś dziwnie winny. Dosłownie jakbym zrobił mu coś naprawdę złego. A chyba tego nie zrobiłem, prawda?
-Widziałem Cię nagiego. Widziałem jak uczysz się sikać na stojąco... A Ty tak reagujesz teraz na moje czułości. Złamałeś mi serce braciszku.
Oczywiście mój smutek był udawany, ale nie zaszkodzi nam trochę humoru.
-Pewnie jesteś zmęczony. Pokazać Ci gdzie jest toaleta? Wszystko tam już masz. Ręcznik, szczoteczkę, kosmetyki... Ojciec naprawdę się zaangażował w to wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 10, 2015 10:12 am




Kiedy powiedział, że widział mnie nagiego i jak uczyłem się sikać na stojąco, cały zalałem się rumieńcem i odwróciłem głowę, przyciskając ręce do twarzy.
- Nie mów tego, to żenujące! - powiedziałem, a raczej podniosłem lekko głos i kiedy już moja twarz wróciła do normalnych kolorów, spojrzałem na momemt na swoje przedramiona. Hpmh. Nie komentował - to dobrze, a ojciec raczej nic nie zobaczył.
- Prosiłbym - powiedziałem i uśmiechnąłem się do niego lekko.
- Wiem, zauważyłem... Chyba myśli, że po ośmiu latach będę w stanie dalej go tak mocno kochać - powiedziałem i podrapałem się po karku. - Przyzwyczaję sie do niego - fakt, ale nie sądzę, żebym znowu traktował go jak normalnego rodzica, a wcale się nie zdziwię, jak będę mówić do niego po imieniu - dodałem i wstałem, otrzepując czysty tyłek.
Podszedłem do szafki i wyciągnąłem świeże bokserki, a potem koszulkę i spodnie od dresu. Niestety, ale ran nie mam tylko na przedramionach, a są na całych udach, brzuchu, kawałku klatki piersiowej. Jakby ojciec to zobaczył chyba by mnie zabił, podobnie do Manato. Więc... No.
Stanąłem przy drzwiach i poczekałem na niego.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 10, 2015 10:39 am


Zaśmiałem się, gdy jego twarz stała się czerwona. Ba! Nawet jego uszy przybrały podobny kolor. Jak zwykle jego reakcja nadawała się idealnie do jakiejś mangi, w której to młody licealista został zażenowany przez młodsza koleżankę, która się w nim podkochuje. Gdy był mały też miał takie zachowania... On zawsze będzie dla mnie jak postać z innego świata. Był i będzie wyjątkowy w moich oczach.
Wstałem powoli i ruszyłem w stronę drzwi, gdy w końcu zdecydował się na opuszczenie pokoju. Jego wcześniejsze słowa były również do mnie, prawda? Mnie też już nie będzie kochał i traktował jak brata po tak długim czasie rozłąki. "Przyzwyczai się".
-Nie będzie Ci w tym wszystkim gorąco? To dość ciepłe mieszkanie, więc w nocy zapewne się w tym nieźle spocisz.
Pomaszerowałem powoli do toalety znajdującej się tuż obok, zapaliłem światło i wszedłem do środka, żeby sprawdzić czy wszystko jest na swoim miejscu.
-Biały jest Twój, czarny mój i wszystko inne tak samo. Ojciec ma obsesję na punkcie kolorów i uznał, że taki rodzaj podziału będzie najlepszy. W szafce pod zlewem są płyny do kąpieli i pod prysznic, szampony i inne duperele. W tamtej szafce w rogu na najwyższej półce są moje duperele. Dwie niżej należą od teraz do Ciebie. W razie co jestem w pokoju. Przybiegnę, jeśli czegoś będziesz potrzebował.
Zostawiłem go samego i udałem się do swojej nory, która nie była już tak czyta jak jego pokój. Tutaj wszystko było porozrzucane. Ciemne ściany nawet o tej porze dnia sprawiały, że było znacznie ciemniej niż w innych częściach mieszkania. Ale było tu dużo miejsca. Materac na paletach, jedna szafa i lampa w rogu... Trzeba przyznać, że mało mam tu mebli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 10, 2015 10:50 am




Uśmiechnąłem się lekko i pokiwałem głową. - Nie lubię pokazywać swojego ciała, więc tego nie robię. A jeżeli się spocę to przed pójściem do szkoły mogę wziąć prysznic. Mam już zmysł wstawania rano - mruknąłem cicho i odwróciłem głowę, żeby nie zobaczył, że kłamię. Chociaż... W sumie to to kłamstwo nie jest. Po prostu nie lubię pokazywać moich ran i blizn. Tym bardziej Manato nie powinien tego zobaczyć. A jeżeli chodzi o moje wstawanie wcześniej - mama już to do siebie miała, że nienawidziła się spóźniać, więc pilnowała, żebym ja też był punktualny. I może dla tego wstaję zawsze koło siódmej, bez budzika, bez potrzeby budzenia mnie.
- Dzięki - powiedziałem i zamknąłem drzwi na klucz.
Rozebrałem się i przyjrzałem się sobie w lustrze, kiedy woda leciała do wanno-prysznica. Jednak mimo wszystko wolę się wykąpać, niż brać prysznic. Patrzyłem na swoje oczy, na swoją twarz, włosy i wyobrażałem sobie obok Manato. Wielkiego, umięśnionego i ciemnowłosego faceta, który się tak bardzo ode mnie różni. Kiedy tak się stało?
Wszedłem do wanny i leżałem w niej, leżałem, leżałem. Aż... No coż. Zakleiły mi się oczy, odrzuciłem głowę do tyłu i po prostu sobie zasnąłem. Nie dość, że było mi ciepło to jeszcze przyjemnie.... Samo wyszło.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 10, 2015 11:34 am


Sam miałem ochotę się umyć, więc najzwyczajniej w świecie usiadłem na łóżku i zacząłem czekać. Nawet włączenie komórki i pisanie z kolegą nie pomogło mi w przestaniu myśleć o blondynie. Żył z mamą, więc co spowodowało, że zaczął się ciąć? Twierdzi, że woli być samotny, ale czy właśnie nie przez to zaczął się okaleczać? Czy mama widziała jego blizny? Jeśli tak to czemu nic z tym nie zrobiła? Nie mogłem przestać o tym myśleć.
-Manato!
Usłyszałem ojca, więc niechętnie poderwałem się i zszedłem na schody. Już tam czekał.
-O co chodzi?
-Muszę pojechać na moment do firmy. Wystąpiła jakaś awaria.
Kiwnąłem głową na znak tego, że rozumiem. Staruszek szybko wyparował z mieszkania a ja dopiero teraz zauważyłem, że Kei strasznie długo siedzi w toalecie. Zmartwiony podszedłem pod drzwi i przyłożyłem do nich ucho. Cisza. Nie podobało mi się to.
-Kei?
Nie usłyszałem odpowiedzi nawet po paru razach, więc zacząłem pukać, ale i to nic nie dało. Co mogłem innego zrobić jak nie szarpać?
-Kurwa.
Miałem głęboko w dupie czy udawał czy nie, ale musiałem się tam dostać. Śrubokręt wydawał się mi najlepszym rozwiązaniem, więc już po chwili majsterkowałem przy śrubach od klamki, która na szczęście postanowiła ze mną współpracować.
Widok Kei'a nagiego w wannie oczywiście sprawił, że zrobiło mi się dziwnie. Wcześniej nie miał takiego sprzętu... Nie był tak pokaleczony. Chociaż mi wcale to nie przeszkadzało. Dla mnie to był po prostu on.
Dopiero po chwili dotarło do mnie, że z jego nosa wypływa gęsta bordowa ciecz.
-Kei!
Złapałem go pod pachami i podniosłem nieco do góry, żeby się obudził.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 10, 2015 1:02 pm



Siedziałem w domu, z mamą i tatą. Oni przytulali się w kuchni, kiedy mama robiła nam śniadanie, a Manato siedział obok mnie i głaskał po głowie, mówiąc, że nie mógł wymarzyć sobie lepszego brata.
Kolejny obraz. Siedzimy z Manato przy stole, rodzice znowu się kłócą. Krzyczą, ojciec podnosi rękę, jednak zaraz się uspokaja i wychodzi. Ja za to zaczynam płakać, a brat przytula mnie i głaszcze po głowie.
Mama pakuje walizki. Zlapała mnie za rękę i zabrała do samochodu. Pytam czemu Manato zostaje, jednak ona nie odpowiada i po prostu rusza z piskiem opon. Wpadam w histerię. Krzyczę, żeby mnie wypuściła, że chce zostać, żeby mnie nie zabierała.
Wprowadzamy się do nowego domu. Mama jest z jakimś panem. Nazywa się Hashiro i mówi, żebym mówił mu po imieniu. Nie chcę. Ciągle płaczę i chowam się po domu.
Wyszedłem, po kolejnej kłótni z mamą. Mam zamiar znaleźć brata i wrócić do niego. Idę, idę..
-Kei! - słyszę, wiec odwracam głowę.

- Ej no! - wykrzyczałem, kiedy wróciłem do rzeczywistości. Manato stał nade mną i podtrzymywał mnie za pachy, jednak zaraz wyrwałem się mu i po szyję schowałem w wodzie.
- Wyjdź - powiedziałem od razu. - No wyjazd! - wykrzyczałem, chowając jeszcze usta. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę z tego, że leci mi krew z nosa. No cóż.
Podniosłem dłoń i wytarłem się, po czym zagryzłem wargę.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 10, 2015 1:17 pm


Nawet nie potrafię powiedzieć jaki kamień spadł mi z serca, gdy Kei otworzył oczy i oprzytomniał. Najwyraźniej ciepła woda i przyjemna atmosfera spowodowały, że osłab albo najzwyczajniej zapadł w głęboki sen. Naprawdę mi ulżyło, ale on zamiast być w szoku od razu zaczął krzyczeć i wyganiać mnie z toalety.
-Uspokój się!
Krzyknąłem na niego, żeby ochłonął. Natychmiast chwyciłem za czysty ręcznik do rąk i namoczyłem kawałek materiału zimną wodą. Zanurzyłem dłoń w wodzie i wytarłem trochę jego twarz. Dopiero później zacząłem wycierać ją ręcznikiem.
-Myślałem, że się topisz głupku... Martwiłem się.
Nie myślałem o tym, że jest nagi. W mojej głowie najważniejsze teraz było to, żeby zatrzymać krwawienie.
-Wyjdź z wody, bo będzie jeszcze gorzej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 10, 2015 1:23 pm



- Tylko zasnąłem, kurwa! - wykrzyczałem i spojrzałem na niego z wyrzutem. Podniosłem się do pozycji siedzącej, po czym przejechalem mokrą ręką po włosach. Ten zaczął mi wycierać twarz z krwi, a ja patrzyłem na te jego ładne oczy i... Nie, Kei. To złe myślenie, tak nie można.
- Egh... - mruknąłem i westchnąłem głośno. Wyciągnąłem korek z wody, po czym wstałem i sięgnąłem po ręcznik. Podniosłem się, wyszedłem przed nim z wanny i okryłem sobie biodra ręcznikiem. Usiadłem na brzegu wanny.
- Nic mi nie jest, serio. Zaraz pójdę grze(sz XD)cznie spać i tyle - powiedziałem, patrząc na niego. Najgorsze jest to, że siedząc tak jestem na wysokości jego krocza. I to jest najgorsze, ale... Ale nie. Staph, Kei. To twoj brat, myśl tak na pewno ci się to wszystko poukłada.
- Rozwaliłeś drzwi? - zapytałem, patrząc na drzwi, w których nie było klamki, a przy otworzonych na ościerz drzwiach leżało kilka śrubek i śrubokręt. Boże, co za idiota.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Lunai

avatar

Liczba postów : 81
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 10, 2015 1:58 pm


On przeklął? Mój mały Kei właśnie przeklął i to w moim towarzystwie. Pierwszy raz w życiu usłyszałem tak brzydkie słowo wydobywające się z jego ust, więc otworzyłem szerzej oczy i spojrzałem na niego jak na kogoś zupełnie obcego. On nawet nie wygląda na takiego co zna przekleństwa.
-Wiesz jak Ciebie wołałem? Nawet pukałem a Ty nic nie odpowiadałeś. Gdybyś zsunął się to mógłbyś się zachłysnąć wodą i nie wiem... Coś mogło Ci się stać. Nadal jestem Twoim bratem, więc martwię się o Ciebie.
Dziwnie się poczułem, gdy tak usiadł sobie na brzegu wanny. Usiadł dokładnie tak jak Takuya. Co prawda później wylądowaliśmy w tej samej wannie razem i trochę się w niej "bawiliśmy", ale teraz przed sobą miałem Kei'a. Nie tego głupka, który stwierdził, że nie traktowałem go na poważnie.
-Nie, wyjąłem z nich klamkę, ale szybko mogę to naprawić. Ty pewnie byś tego dla mnie nie zrobił, co?
Skoro miał już zamiar wyjść z toalety to mogłem spokojnie sam na dłuższy moment ją zająć. Zdjąłem z siebie górną część ubioru i wrzuciłem koszulkę do kosza na brudy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
SwagneS

avatar

Liczba postów : 889
Join date : 09/07/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   Pią Lip 10, 2015 2:02 pm



- Mam strasznie mocny sen - powiedziałem i uśmiechnąłem się delikatnie do niego. - Przepraszam - powiedziałem i uśmiechnąłem nieco mocniej.
Westchnąłem głośno.
- Jasne, że bym zrobił. Jednak cos nas tam dalej łączy, więc... no - rzuciłem i westchnąłem cicho, po czym zagryzłem lekko wargę. Tą dolną. Tym bardziej, że zaraz ściągnął koszulkę, a ja widziałem idealnie jego mięśnie brzucha i klatki piersiowej. Ugh!
Wstałem i podszedłem do lustra. Nałożyłem na szczoteczkę pastę i umyłem szybko zęby, po czym założyłem bokserki. Potem koszulkę, żeby zakryć sporą ilość blizn, a potem spodnie, żeby ukryć te na nogach. Dalej tego nie komentuje, więc jest dobrze.
- Miłej kąpieli - rzuciłem przez ramię i poszedłem w stronę drzwi.

____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niejestemdziwka.blogspot.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat   

Powrót do góry Go down
 
Rodzinnie ~ b.n, shounen-ai, dramat
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Escriptors :: Opowiadania grupowe :: Archiwum-
Skocz do: